ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Falochrony

Kompletnie nie spodziewałam się tego, jak bardzo ta książka mnie zaskoczy. Nie mogłabym zacząć inaczej niż w ten sposób, ponieważ „Falochrony” są dla mnie jednym z największych zaskoczeń tego roku. Sięgając po historię Grace myślałam, że przeczytam uroczą młodzieżówkę z letnim motywem. I żeby nie było, klimat lata w „Falochronach” był przecudnie przedstawiony, ale reszta… KOMPLETNIE zmiotła mnie z planszy. Kreacja bohaterów, pokazanie motywu dorastania i tego jak trudne jest ono dla wielu osób, a także relacji, która wcale nie jest taka prosta i czarno- biała jak mogłoby się wydawać, sprawiły, że nie mogłam oderwać się od czytania. Pokochałam Grace, bo to bohaterka, w której odnalazłam cząstkę siebie❤🩹 Jej rozterki, wizja przyszłości, ale też myśli były mi bardzo bliskie i z każdą kolejną informacją, z każdym kolejnym rozdziałem czułam, że ją rozumiem. Zagłębiając się w jej myśli nawiązywałam z nią więź i w wielu momentach czułam, że chciałabym ją przytulić i powiedzieć, że da radę🫶 kafelku Jeśli chodzi o jej relację z Matthiasem, to nie jest ona ani łatwa, ani idealna. Ich przyjaźń, a potem „coś więcej” to droga pełna przeszkód i kłód rzucanych pod nogi. Ta książka nie pokazuje nam czegoś perfekcyjnego, wymarzonego, ale daje coś prawdziwego w swojej zawiłości. Chcę od razu podkreślić, że to, co było pomiędzy tą dwójką nie powinno stanowić przykładu zdrowej relacji, ale pokazać realia w jakich żyje wiele nastolatków. Problemy, z którymi muszą się mierzyć i wybory, które muszą podjąć. W moim odczuciu „Falochrony” pokazują drogę do odnalezienia siebie, to historia o dorastaniu i nauce podejmowania decyzji, które będą zgodne z nami samymi. To opowieść o dziewczynie, która przeszła wiele, aby nauczyć się, że może popełniać błędy, że może doświadczać i wyciągać z tego lekcje, ale przede wszystkim o dziewczynie, która nauczyła się słuchać siebie🫶 Ja odnalazłam w tej książce wiele zrozumienia, ale pozwoliła mi też ona zobaczyć jak czasem trudno jest postawić siebie na pierwszym miejscu. Jej bohaterowie, to jak została napisana i historia, którą opowiada stały się dla mnie ważne. Kończąc więc, chcę wam polecić „Falochrony” bo to bardzo wartościowa historia, która dla wielu może stać się domem.

nana.booksworld Olejniczak Hanna

Nieplanowany układ

Nieplanowany układ okazał się dla mnie naprawdę świetną lekturą. Książka ma zaledwie 290 stron, a mimo to od początku do końca była bardzo angażująca. Było zabawnie, romantycznie, momentami wzruszająco, a chemia między bohaterami zdecydowanie robiła swoje. Szczególnie spodobał mi się motyw friends to lovers, za którym wcześniej nie przepadałam, ale tutaj został przedstawiony w taki sposób, że naprawdę go pokochałam. Przekomarzania, relacja bohaterów i cały tytułowy „układ” sprawiły, że książkę czytało się niezwykle lekko i przyjemnie. Styl Zuzi jest bardzo naturalny i sprawia, że łatwo wciągnąć się w historię. No i Bryan… zdecydowanie jeden z tych bohaterów, dla których można stracić głowę. Lekki, zabawny i romantyczny romans, który dostarczył mi dokładnie takich emocji, jakich potrzebowałam. Zdecydowanie polecam!!❤❤
nika_books4 Kwiatkowska Weronika

Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2

7/10 drugi tom serii 18+ zmiennokształtni i fae reverse harem omegaverse

Opis fabuły: Po pobycie w krainie zmiennych Sadie myślała, że poznała prawdziwe okrucieństwo - jednak po przybyciu do krainy fae zaczęła doceniać pozory wolności, które dawał jej trening w posterunku przy portalu. Wraz z alfami - Jaxem, Cobrą i zdradzieckim Archerem będzie musiała wziąć udział w Krwawych Igrzyskach organizowanych przez bezlitosną królową fae. Jeśli im się uda przetrwać - zostaną przekazani do krainy bestii, która kryje w sobie tajemnice o ich pochodzeniu. Przetrwanie nie będzie jednak takie proste - ich przemiany są zablokowane, magia królowej zdaje się nie mieć ograniczeń a depczący im po piętach omega Xerxes uniemożliwia snucie własnych intryg. Czy alfy będą w stanie współpracować by przetrwać Krwawe Igrzyska?

Recenzja: Podobnie jak pierwszy tom, Krwawe Igrzyska dostarczyły mi ogromu rozrywki i poczucia oderwania od rzeczywistości :D Jeśli szukacie książki, która będzie Waszym guilty pleasure a przy tym macie skończone 18 lat i nie straszny Wam spice w książkach - weźcie ją pod uwagę. Owszem, momentami było krindżowo, nie ukrywam, że niektóre sceny musiałam rozejść po pokoju. Mam jednak wrażenie, że autorka celowo wprowadza abstrakcyjne wstawki, by spuścić nieco z tonu i rozjaśnić mrok, który spowija nie tylko główną bohaterkę Sadie ale i Cobrę oraz Xerxesa. Podoba mi się to - śmiałam się z tych absurdów ale też współczułam bohaterom, których polubiłam i mocno im kibicowałam. Akcja tego tomu płynie szybko - bohaterowie są w innej krainie niż w pierwszym tomie, dzięki czemu mamy okazję poznać ziemie rządzone przez fae - które wcale nie są bardziej cywilizowane i dobroduszne od zmiennokształtnych. Przeciwnie. Nasi bohaterowie są zmuszeni do walki na śmerć i życie na arenie Krwawych Igrzysk ku uciesze żądnej krwi gawiedzi. Jeśli chodzi o spicy sceny to na szczęście było ich mniej niż w pierwszym tomie ale między bohaterami nadal panuje mocne, zwierzęce przyciąganie - i przyznam, że te sceny, kiedy do gry wkraczała ich fizyczność budziły moje zażenowanie. Omegaverse chyba nie jest dla mnie :D Niemniej całą historię dosłownie pochłonęłam, bawiłam się świetnie i z utęsknieniem czekam na kolejny tom, który zapowiada się cudownie - przed bohaterami pobyt w kolejnej, intrygującej krainie, gdzie wiele z ich przeszłości powinno się rozjaśnić. Polecam - ale ostrzegam, że nie jest to książka dla każdego. Na pewno warto do niej podejść z mocnym przymrużeniem oka.

mueriarte Ignaciuk Lubica

W jego rękach. Iluzja

„W jego rękach. Iluzja” to powieść, która przedstawia historię skomplikowanej, emocjonalnie intensywnej relacji między Ayleen a Collinem, ukazując miłość w sposób daleki od idealizacji. Autorka koncentruje się nie tylko na samym uczuciu, ale przede wszystkim na mechanizmach, które rządzą relacjami - zależności, manipulacji, potrzebie bliskości oraz lęku przed samotnością. Dzięki temu książka nabiera bardziej realistycznego i momentami niepokojącego charakteru. Fabuła rozwija się stopniowo, pozwalając czytelnikowi obserwować, jak relacja między bohaterami ewoluuje. Początkowo ich znajomość może wydawać się intrygująca i pełna napięcia, jednak z czasem zaczynają ujawniać się jej bardziej problematyczne aspekty. Ayleen, jako osoba wrażliwa i emocjonalna, stopniowo angażuje się coraz bardziej, podczas gdy Collin pozostaje postacią niejednoznaczną - jego zachowanie bywa sprzeczne i trudne do przewidzenia. To właśnie ta niepewność stanowi jeden z głównych elementów budujących napięcie w książce.

 

Dużym atutem powieści jest sposób przedstawienia relacji między bohaterami. Autorka nie tworzy idealnego obrazu miłości, lecz pokazuje ją jako coś skomplikowanego i często bolesnego. Relacja Ayleen i Collina opiera się nie tylko na uczuciach, ale także na emocjonalnych zależnościach, które mogą prowadzić do trudnych sytuacji. Czytelnik ma okazję obserwować, jak bohaterowie zmagają się z własnymi uczuciami, próbując jednocześnie odnaleźć się w tej relacji. Postacie zostały wykreowane w sposób wiarygodny, choć momentami wpisują się w pewne schematy charakterystyczne dla tego typu literatury.

Ayleen to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić - jej wątpliwości, potrzeba akceptacji i wewnętrzne rozdarcie są przedstawione w przekonujący sposób. Jej decyzje, choć nie zawsze racjonalne, wynikają z emocji, co czyni ją bardziej realistyczną. Collin natomiast jest postacią bardziej złożoną i trudną do jednoznacznej oceny. Jego zachowanie budzi mieszane uczucia - od zainteresowania po niepokój - co sprawia, że czytelnik pozostaje w ciągłym napięciu, próbując zrozumieć jego prawdziwe intencje.

Warstwa psychologiczna książki zasługuje na szczególne wyróżnienie. Autorka w interesujący sposób ukazuje mechanizmy manipulacji i wpływu emocjonalnego. Pokazuje, jak łatwo można zatracić granice w relacji oraz jak silne uczucia mogą wpływać na postrzeganie rzeczywistości. „Iluzja” nie jest więc jedynie historią miłosną, ale również opowieścią o tym, jak skomplikowane mogą być relacje oparte na intensywnych emocjach.

Styl autorki jest prosty i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Narracja skupia się głównie na przeżyciach bohaterów, a nie na rozbudowanych opisach, co dobrze pasuje do dynamicznego charakteru historii. Dialogi są naturalne, choć miejscami mogą wydawać się nieco schematyczne. Mimo to skutecznie oddają napięcie między postaciami i pozwalają lepiej zrozumieć ich relację. Nie brakuje jednak pewnych wad. Fabuła momentami bywa przewidywalna, a niektóre zwroty akcji mogą wydawać się przesadzone lub zbyt dramatyczne. Zdarza się również, że niektóre wątki są potraktowane powierzchownie i mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Tempo narracji nie zawsze jest równe - obok dynamicznych fragmentów pojawiają się momenty nieco wolniejsze, które mogą osłabiać napięcie. Zakończenie książki dobrze wpisuje się w jej ogólny ton - jest spójne i pozostawia czytelnika z refleksją nad wcześniejszymi wydarzeniami. Nie daje jednoznacznych odpowiedzi, co można uznać za zaletę, ponieważ zmusza do własnej interpretacji i przemyśleń. Podsumowując, „W jego rękach. Iluzja” to powieść, która wyróżnia się bardziej realistycznym podejściem do tematu miłości niż typowe romanse. Historia Ayleen i Collina jest momentami trudna, pełna napięcia i niepokoju, ale właśnie dzięki temu przyciąga uwagę. To książka dla osób, które szukają czegoś więcej niż lekkiej historii romantycznej - opowieści, która skłania do refleksji nad relacjami, emocjami i granicami w kontaktach międzyludzkich.

Velaris' Library Skrzypalik Kinga

Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie

Żyjemy w dość nietypowych czasach. Wszystko pędzi, my również. Coraz więcej osób sobie nie radzi - niby ze zwykłą codziennością, ale czy na pewno zwykłą? Stres, presja, coraz większe wymagania, hejt. Czas ucieka nam przez palce. To nie tylko problem dorosłych ale także dzieci. Trudne emocje, brak wiary w siebie… Książka autorstwa Agnieszka Grzela-Opalińska to nie jest zwykły poradnik.

„Odporność psychiczną dziecka. 65 ćwiczeń wspomagających siłę, spokój i wiarę w siebie” to publikacja, która pomoże rodzicowi lepiej zrozumieć własne dziecko. A razem z nim będzie mógł wykonać zadania i przeczytać opowiadania, które wiele wyjaśnią. Nie jest to złoty środek, który zapewni, że od teraz dziecko będzie sobie świetnie ze wszystkim radzić. Książka ma za zadanie w przystępny sposób przestawić czym ta odporność psychiczna w ogóle jest i jak ją budować.

To książka, do której będziecie wracać. Każdego dnia i dzieci i dorosłych mogą spotkać małe i duże potknięcia, niepowodzenia, sytuacje stresujące. Grunt to wiedzieć, jak sobie poradzić z trudnymi emocjami zachowując przy tym trzeźwość umysłu i równowagę. W notce do rodziców na wstępie Autorka podaje „Głównymi filarami dobrej odporności psychicznej są: pozytywne relacje z osobami znaczącymi i z rówieśnikami, umiejętność korzystania ze wsparcia, asertywność, umiejętność dostrzegania myśli autonomicznych i emocji oraz regulowania ich, radzenie sobie ze stresem, adekwatne poczucie wartości, poczucie sprawczości, a także optymistyczny styl wyjaśniania zdarzeń”.

Poznajcie Ekipę z Leśnej - Ninę, Olę, Patryka i Ksawerego. Autorka odwołując się do różnych sytuacji z życia wziętych, takich jak strach przed wstąpieniami publicznym, niskie poczucie własnej wartości, poczucie odrzucenia, hejt, problem z odmawianiem, radzenie sobie ze stresem i napięciem uświadomi nam jak ważna jest rozmowa, skupienie się na potrzebach w rodzinie i na wspólnym spędzaniu czasu - to tego idealnie sprawdza się zawarte tu ćwiczenia. Każdy rozdział kończy się podsumowaniem, które pozwoli na utrwalenie zdobytej wiedzy.

Testowane na Żywiołach Denis Marta