Recenzje
Fever Dream (Emerald Lake #1)
Ulubiony cytat! ⬇️ Bo za takie pieniądze moje granice mogą zostać przesunięte./ Strona 12 To urocze wydanie zdecydowanie zasługuje na uwagę. Z jednej strony lekko i z polotem, sporo zabawnych momentów i ciętych ripost miedzy głównymi bohaterami. Z drugiej strony bardzo rodzinnie i życiowo. Mocno wyczuwalny klimat rancza i sielskiego otoczenia. ☺️ Pierwszy raz w moje ręce wpadła książka z motywem reality show w stylu znajdź miłość hej! O ile nie oglądam takich rzeczy to muszę przyznać, że wątek intrygujący a wykonanie ciekawe! Nie zabrakło dram, a najbardziej podobało mi się pokazanie całości od podszewki i organizacyjnej strony. Zdecydowanie +100 do całości. W końcu coś innego. 🥳 Śmiało mogę wrzucić tę powieść na półkę z ulubionymi, lekkimi romansami. Polecam. 🫠
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
"Kwestia wieku jest bez znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Dlatego nie potrafię ci tak naprawdę odpowiedzieć na pytanie, dlaczego 𝘴𝘵𝘢𝘳𝘴𝘻𝘢 𝘬𝘰𝘣𝘪𝘦𝘵𝘢. Nie planowałem, że muszę sobie znaleźć starszą kobietę. Poznałem Alex. Koniec i kropka" 💜To czwarty tom serii o czwórce przyjaciół. Ta część należy do Braydena. Do tej pory unikał stałych związków. Jego życie kręci się wokół działalności Domu Ryana. Jednak im dłużej patrzył na swoich przyjaciół, którzy założyli rodziny, tym bardziej zaczyna myśleć o stabilizacji. Podczas remontu Domu Ryana poznaje Alex. Ich pierwsze spotkanie w hotelowym barze i od razu iskrzy. Podczas rozmowy okazuje się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Jest tylko jedna problem - przeszkoda nie do pokonania- różnica wieku. Alex jest starsza od Braydena. Ten jest w wieku jej pasierbicy. Alex daje mężczyźnie do zrozumienia, że nie jest nim zainteresowana. Stawia między nimi mur. Brayden jednak nie poddaje się. Postanawia go zburzyć i zdobyć serce kobiety. 💜 Alex jest inteligentna, pewna siebie. Ma za sobą doświadczenie i związek, które wiele ją nauczyły. Zaangażować się jest łatwo, ale co gdy ta relacja się nie uda? Trudno się po czymś takim pozbierać. Oboje z Braydenem są na różnych etapach życia. Czy to co ich teraz połączy przetrwa? Za kilka lat mogą chcieć czegoś innego od życia. Kobieta boi się zaangażować. To co może rodzi się między nimi, jest intensywne ale czy długotrwałe? 💜Brayden, choć młodszy, jest dojrzały. Wie czego chce w życiu. Jest poukładany, odpowiedzialny. Potrafi myśleć o innych. Stara się swoją cierpliwością, konsekwencją w działaniu pokazać, że jest dojrzały. Nie narzuca się Alex. Daje jej przestrzeń. Nie ma pustych obietnic, deklaracji. Mimo iż kocha kobietę, jest w stanie nawet z niej zrezygnować, jeśli to ją uszczęśliwi. 💜Relacja między nimi rozwija się stopniowo. Choć jest między nimi chemia i przyciąganie, ważniejsze są rozmowy, wspólnie spędzany czas. 💜Mamy tu rozdziały z perspektywy obojga bohaterów naprzemiennie. Dzięki temu lepiej ich poznajemy. Możemy poczuć ich emocje, poznać motywy ich działania. 💜 Wszyscy czterej Brayden, Owen, Colby i Holden są zgraną paczka przyjaciół. Wspierają się, pomagają sobie nawzajem, ale także potrafią z siebie żartować. Nie szczędzą sobie docinków. Podobnie ich drugie połówki. Wspierają swoich partnerów i siebie. Wszyscy tworzą jedną wielką rodzinę. 💜Elementem, który także łączy Alex i Braydena jest ich zaangażowanie w pomoc dzieciom zmagającym się z chorobą nowotworą. Ich wizyty na oddziale onkologicznym są bardzo wzruszające. Brayden jest też zaangażowany w pomoc rodzinom osób chorych na raka. To pokazuje jego empatię, umiejętność myślenia o innych. To romans, który pokazuje, że głębokie uczucie, szacunek i zrozumienie mogą połączyć dwoje ludzi bez względu na dzielącą ich różnicę lat. W takich relacjach metryka schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się emocjonalne dopasowanie. "Wiek nie chroni cię przed miłością, ale miłość, do pewnego stopnia, chroni cię przed wiekiem”-Jeanne Moreau
Nie umiem inaczej
4/5⭐OMG! 🤩 To pierwsze słowa, jakimi mogę opisać tę książkę. Historia opowiada o Mii i Cameronie, którzy pochodzą z dwóch różnych światów i żyją w zupełnie innych rzeczywistościach. Ta powieść jest pełna emocji. Na początku czytałam ją z pewną dozą niepewności, ponieważ nie do końca wiedziałam, dokąd zmierza fabuła i z czego wynikają niektóre wydarzenia. Jednak im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej mnie wciągała. W końcu przepadłam po uszy! 🙈 Do dziś wspominam wieczory spędzone z herbatą i tą lekturą. Książka porusza problemy, z którymi wiele osób zmaga się na co dzień, a które niestety stają się coraz bardziej powszechne. Naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ nie miałam wobec tej pozycji żadnych oczekiwań. No i spójrzcie tylko na tę cudowną okładkę! 😻 Muszę jednak przyznać, że momentami irytowało mnie to, jak często główna bohaterka - Mia - płakała. Wiem, że taki był zamysł autorki i wynikało to z jej trudnej przeszłości, dlatego starałam się to zrozumieć, mimo że chwilami mnie to drażniło. Podsumowując wszystkie aspekty i szczegóły, na które zwróciłam uwagę, oceniam tę książkę na mocne 4/5⭐. Czytajcie! 📚❤
Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1
"Sprawie, że pokochasz mnie tak bardzo, że nie będziesz umieć beze mnie żyć. Stanę się twoim bogiem. Odtąd to do mnie będziesz się modlić. A ja będę cię kochał tak, jakbyś była moim jedynym ratunkiem" Romans z wątkiem mafii? Ja jestem bardzo na tak. Dawno żadnego nie czytałam, więc tym bardziej byłam ciekawa tego tytułu. Vittoria miała szczęśliwe życie, dopóki żył jej ojciec. Teraz jej codzienności to przemoc, której doświadcza ze strony przyrodniego brata. Okropny i obrzydliwy człowiek najpierw chce ją sprzedać za swoje długi, kontroluje jej życie, a po osiągnięciu przez nią 25 roku planuje przejąć jej majątek. Wszystko komplikuje jednak pewien boss nowojorskiej mafii, które postanawia wziąć Vittorię za żonę. Każdego z bohaterów bardzo polubiłam, ale jednocześnie miałam z nimi problem. Vittoria zawsze chciała żyć z dala od świata mafii, mieć kochającego męża i uroczy domek, a teraz jej plany zostały pokrzyżowane. Jednak nie wydaje się tym być szczególnie rozczarowana, bo bardzo szybko akceptuje swój los. Dodatkowo trzeba przyznać, że nie trafiła wcale źle. Dziewczyna jest jednak bardzo naiwna- momentami jak dziecko. Robi wszystko, czego się od niej oczekuje, rzadko protestuje i właściwie bez żadnego sprzeciwu akceptuje decyzję innych dotyczących jej osoby. Z jednej strony z wszystkiego jest zadowolona, ale z drugiej strony chyba nie wie czego tak naprawdę chce od życia. Teraz, będąc żoną jej całe życie podporządkowuje do męża. Pasuje jej to, że Angelo wszystko kontroluje. "Codziennie otaczają mnie piękne kobiety, ale żadna zaintrygowała mnie w równym stopniu jak ta zlękniona sarenka z nieujarzmionymi włosami i niewinnymi oczami" Angelo zapowiadał się na złego, brutalnego i zimnego mężczyznę, dlatego jego postać ostatecznie mnie zaskoczyła- chociaż nie do końca w pozytywnym sensie. W sprawach biznesowych jest stanowczy, okrutny i nie waha się zabić. Jednak, jeśli chodzi o relacje z jego żoną, staje się zupełnie inną osobą. To nie tak, że chciałam żeby ją źle traktował, ale jego zachowanie stało w sprzeczności z tym co mówił. Od początku był zachwycony tym, że Vittoria się go boi i wręcz chciał ją złamać i podporządkować, a już podczas pierwszego zbliżenia wszystko się zmienia. Nie przeszkadzało mi jakoś to szczególnie, ale było to dziwne. Szybko stał się mężczyzną, który zrobi wszystko, żeby zdobyć zaufanie i miłość żony. Nie zmusza jej do niczego, daje przestrzeń, a bardzo szybko jego jedynym celem staje się zyskanie jej miłości. Relacje między bohaterami została ciekawie przedstawiona, ale uczucie pojawiło się zdecydowanie za szybko - właściwie po dwóch tygodniach możemy umówić o wielkiej miłości nie ukrywam, że w przypadku romansów mafijnych rzadko spotykam się z takim szybkim tempem i tym, że główny bohater tak bardzo się zmienia. Tak naprawdę, niewiele bohaterów łączy poza fizycznością. Największym minusem był dla mnie rozmowy pomiędzy bohaterami, a tak naprawdę ich brak. O Vittorii wiemy głównie tyle, że miała kochającego ojca i okrutnego brata, a o Angelo dowiadujemy się naprawdę niewiele. Poznajemy jego wujka, ale co się stało z jego rodzicami? Jaka była jego przeszłość? Tego niestety zabrakło. A fakt, że historia jest przedstawiona z perspektywy obojga bohaterów, niewiele zmienia. Książka zdecydowanie zyskałaby na tym, gdyby było bardziej rozbudowana. Wiele wątków zostało potraktowanych zbyt pobieżnie, ale mimo tego bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Samej mafii jest tutaj niestety dosyć mało, jednak sposób przedstawienia tej instytucji bardzo mi się podobał. Cosa Nostra nie została pokazana jako grupa rywalizujących ze sobą rodzin, ale bardziej jako społeczność ludzi, którzy mają ze sobą bliskie relacje. Nie jest to książka, która jakoś szczególnie wyróżnia się na tle innych romansów mafijnych. Pojawia się wiele typowych elementów dla tego gatunku, ale mimo wszystko bardzo dobrze spędziłam z nią czas. Nie potrafiłam się oderwać, a przez większą część lektury miałam uśmiech na twarzy. To taki typ lektury, gdzie nie za wiele się dzieje, nie jest wymagająca, ale coś w sobie ma, że nie da się oderwać. Nie zabrakło też kilku zwrotów akcji i muszę przyznać, że zostałam nimi zaskoczona, bo spodziewałam się czegoś znacznie bardziej przewidywalnego. Jeśli macie ochotę na lekki, niewymagający romans z wątkiem mafii to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Ja bardzo dobrze spędziłam z nim czas i z pewnością poznam losy pozostałych bohaterów.
W jego rękach. Iluzja
„W jego rękach. Iluzja” autorstwa Kathreen Bennett to historia, która od pierwszych stron wciąga i budzi wiele emocji. Autorka stworzyła ciekawą, pełną tajemnic i zwrotów akcji opowieść, od której trudno się oderwać. Główną bohaterką jest 21-letnia Ayleen Richardson, która pracuje w pizzerii, a wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na utrzymanie domu, opłacenie rachunków oraz leczenie swojej mamy chorującej na raka. Kiedy Ayleen niespodziewanie traci pracę, bratowa proponuje jej pomoc i organizuje rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko biurowe. Szybko okazuje się jednak, że ta pomoc ma swoją cenę. Dziewczyna zostaje zatrudniona w domu bezwzględnego bossa mafii - Collina Stewarda. Początki są dla niej bardzo trudne, a każdy kolejny tydzień przynosi nowe, często bolesne i niebezpieczne wydarzenia. Autorka porusza w książce wiele trudnych tematów, takich jak przemoc fizyczna i psychiczna, manipulacja czy wykorzystywanie drugiego człowieka. Nie brakuje smutnych i poruszających momentów, ale pojawiają się również sceny pełne nadziei, rodzących się uczuć i emocji. Dużym atutem powieści są tajemnice, które stopniowo wychodzą na jaw. Czy Ayleen uda się uciec z domu Collina? Kto tak naprawdę stoi za jej zatrudnieniem? I czy między Ayleen a Collinem narodzi się coś więcej, czy ich relacja rozsypie się jak domek z kart? Mimo że książka została wydana drobnym drukiem, co początkowo mnie zniechęcało, przeczytałam ją naprawdę szybko. Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu kolejne strony dosłownie się pochłania. Powieść została podzielona na rozdziały z tytułami, a historia przedstawiona jest głównie z perspektywy Ayleen, choć pojawiają się również fragmenty ukazujące punkt widzenia Collina. Dzięki temu czytelnik lepiej rozumie motywacje, uczucia i emocje obojga bohaterów. Zakończenie jest bardzo intrygujące - czekam na kolejny tom!