ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

5 fundamentów skutecznej komunikacji. Asertywność, relacje i sztuka dialogu

❓️Ile razy po jakiejś rozmowie wyrzucasz sobie, że powinieneś być bardziej asertywny? Pewnie u wielu z nas zdarza się to często. Asertywność to ważna cecha, która pozwala nam tak prowadzić rozmowę, aby nie stać się ani uległym jej uczestnikiem ani tyranem narzucającym się rozmówcy. Tylko jak tego dokonać? Książka oparta jest na zasadach i radach opracowanych przez Dale'a Carnegie, niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie rozwoju osobistego, którego twórczość ma już sto lat. Podczas lektury dowiadujemy się więcej o pięciu obszarach, które są niezwykle ważne w skutecznej komunikacji. Są to: budowanie relacji, ciekawość, komunikacja, ambicja oraz rozwiązywanie konfliktów. Każdy rozdział zakończony jest ćwiczeniami, które mają pomóc nam wdrażać poznaną wiedzę w naszą codzienną komunikację. Czy znajdziemy w tej książce coś nowego? To zależy… od naszej wiedzy, naszych umiejętności i potrzeb. Z pewnością dlatego osób, które są już po kilku lekturach w tej tematyce, ta konkretna może wydawać się mało odkrywcze, jednak dla osoby dopiero poznającej ten temat, będzie to dobra książka dająca konkretne pomysły i przykłady. Z treści dowiemy się m.in. jak skłonić rozmówcę do większej otwartości w rozmowie, jak konkretnie wyrażać swoje zdanie i pomysły, czy też jak skutecznie formułować swoje cele, aby zmaksymalizować możliwość sukcesu. Poznamy także cztery typy osobowości, etykietę konwersacji czy też techniki perswazji stosowane w sprzedaży. Choć treść książki i podawane w niej przykłady opierają się głównie na relacjach biznesowych, myślę że znaczną część tych umiejętności możemy z powodzeniem stosować również w życiu prywatnym, zwłaszcza jeśli do tej pory czuliśmy się w rozmowie przytłoczeni przez rozmówcę.

Weźże poczytaj Sadowska-Trzos Magdalena

Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę

PATRYCJA SIERANT WYGASIĆ STAN ZAPALNY. DIETA, KTÓRA PRZYWRACA RÓWNOWAGĘ O stanach zapalnych organizmu słyszymy coraz częściej, ale czy tak naprawdę wiemy, skąd się biorą i jak duży wpływ na nasze samopoczucie może mieć to, co każdego dnia znajduje się na naszym talerzu? „Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę” Patrycji Sierant to książka, która bardzo przystępnie porządkuje wiedzę na ten temat. I właśnie to spodobało mi się w niej najbardziej- autorka nie straszy, nie komplikuje i nie próbuje przekonać nas, że od jutra musimy całkowicie zmienić swoje życie. Na początku dowiadujemy się, czym właściwie jest stan zapalny, czym różni się ostry od przewlekłego i jakie sygnały może wysyłać organizm, kiedy coś zaczyna funkcjonować nie tak, jak powinno. Zmęczenie, problemy jelitowe, pogorszenie samopoczucia czy zaburzenia hormonalne - okazuje się, że czasami rzeczy, których zupełnie ze sobą nie łączymy, mogą mieć wspólny mianownik. Oczywiście dużą część książki zajmuje dieta. I tutaj ogromny plus za praktyczne podejście. Zamiast kolejnej listy zakazów i nakazów dostajemy konkretne informacje o produktach i składnikach, które warto częściej włączać do jadłospisu. Autorka pokazuje też, jak komponować posiłki i na co zwracać uwagę podczas codziennych zakupów. Podobało mi się również to, że temat nie kończy się na jedzeniu. Pojawiają się kwestie jelit, regeneracji, codziennych nawyków czy suplementacji. Dzięki temu patrzymy na organizm trochę szerzej, a nie wyłącznie przez pryzmat tego, co zjedliśmy na Najważniejsze, co wyniosłam z tej książki? Dieta przeciwzapalna nie musi oznaczać rewolucji, restrykcji i obsesyjnego dzielenia produktów na „dobre” i „złe”. Znacznie większe znaczenie mają nasze codzienne wybory i nawyki powtarzane przez dłuższy czas.

ataga_el Lizut Agata

Córka psychopaty

Bardzo polubiłam się z twórczością autorki, a dylogia Psychopata stała się jedną z moich ulubionych. Jednak jak widać dylogia zmieniła się poniekąd w trylogię, choć ten ostatni tom można czytać bez znajomości wcześniejszych części, bo to inna historia choć powiązana. Ogólnie rzecz biorąc nie lubię i mało kiedy sięgam po tego typu kontynuacje, kiedy to do głosu wkracza nowe pokolenie, ale wyjątki oczywiście są, a tutaj nie potrafiłam sobie odmówić. Dark romans, pełen trudnych tematów, akcji, złożonych relacji, chęci zemsty i z nutką spicy. Layla jest jedynymi dzieckiem Julii i Michaela. Dziewczyna dokładnie wie, że jest dzieckiem mafii, rodzice niczego przed nią nie ukrywali, a ojciec nauczył ją wszystkiego czego powinna wiedzieć, by być bezpieczną. Layla wyrosła na kobietę silną, odważną, pewną siebie i niezależną. Jej sposób bycia sprawia, że ciężko nawiązuje relacje i przyjacielskie. Po kolejnych rozczarowaniach, postanawia coś zmienić, za namową koleżanki zmienia image, a przez to poznaje ciekawego chłopaka, który jest przeciwieństwem tych, z którymi dotąd się spotykała. Plan działa, jednak Benjamin tylko z pozoru jest grzecznym chłopcem, o czym Layla dowiaduje się w nieprzyjemny sposób. Zabierając się do czytania, bałam się, bo wiele tego typu kontynuacji mi po prostu nie siadło, przez co ograniczyłam je do minimum, tutaj jak bardzo chciałam poznać historię Layli, to tak samo mocno bałam się, że się rozczaruję, że gdzieś ten sentyment do pierwszych tomów zepsuje mi dobra zabawę, i początkowo tak też troszkę było, bo nie mogłam się wkręcić w historię. Jednak to dość szybko się zmieniło i po kilku rozdziałach fabuła nabrała rozpędu, pojawiły się intrygi, manipulacje, szantaże, sytuacje wymagające konkretnych kroków, pojawiają się pierwsze wątpliwości jak i podejrzenia, gdzieś tam ta fabuła staje się coraz bardziej złożona i mroczna, im dalej tym ciekawiej, może nie intensywnie, ale za to czuć coraz większe napięcie. Fabularnie było rewelacyjnie, dokładnie tak jak lubię. Było mrocznie, momentami ciężko, czasami brutalnie, pojawiły się wątki dotyczące zemsty, bolesnej przeszłości, tajemnic, manipulacji, szeroko rozumianej przemocy, pojawiły się mocne elementy dark romansu, ale też jakaś nutka nostalgii, czy jakiegoś uroku czy romantyzmu, może to za mocne słowa, no ale coś tam na pewno w takowym stylu znajdziecie w tej powieści. Książka nawiązuje do wydarzeń z pierwszych tomów, ogólnie cała historia Layli jest bardzo podobna do historii jej rodziców, jeśli czytaliście to znajdziecie powiązania, a jak nie czytaliście, to możecie poczuć chęć by dowiedzieć co wydarzyło się wcześniej. Powiązania są widoczne, ale nawet nie znając tych wcześniejszych wydarzeń nie powinniście mieć problemu z ogarnięciem tej historii, tyle ile musicie wiedzieć tyle dostaniecie i nawet jak byście wrócili do początków, to nie będzie to żadnym problemem. Moją największą bolączką byli oczywiście bohaterowie, na czele z Laylą. Początkowo autorka wykreowała ją na silną i niezależną kobietę, której nic nie jest straszne, a ona jest przeszkolona i gotowa na wszystko, jednak ten mit dość szybko został obalony i odbiór tej postaci diametralnie się zmienił, przez co ubolewam, bo chciałam tej silnej babki, a wyszło jak wyszło. Starsze pokolenie również nieco mnie rozczarowało, że tak powiem zdziadziało, no ale mieli prawo, a ta historia już ich tak bardzo nie dotyczy. Moim faworytem w tej książce stał się Beniamin, choć nie popieram wszystkich jego działań, i nie raz miałam ochotę kolesiowi spuścić łomot, był najlepszym bohaterem tej powieści, ale jak wiecie ja lubię psycholi, więc mimo wszystkich czerwonych flag, uwielbiam go. Książka moim zdaniem świetna, dobrze się przy niej bawiłam, w momencie w którym fabuła mnie wciągnęła to dosłownie przepadłam i przeczytałam ciągiem bez odkładnia, bez przerw, bez popijania kawy, która zdążyła ostygnąć, ale w sumie nie była potrzebna, bo lektura dostarczyła mi takich wrażeń i emocji, że zastanawiałam się nad zaparzeniem meliski. Co ja wam mogę powiedzieć? Czytajcie, bo naprawdę warto, nawet jak nie znacie pierwszych tomów, zakochacie się w tej serii. Ja ją szczerze uwielbiam i przypuszczam, że jeszcze nie raz do niej wrócę.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)

Hej Hej🧪🧯 Tytuł: „𝐓𝐡𝐞 𝐒𝐭𝐞𝐦” Autor: 𝐋𝐮𝐝𝐤𝐚 𝐒𝐤𝐫𝐳𝐲𝐝𝐥𝐞𝐰𝐬𝐤𝐚, 𝐌𝐚𝐠𝐝𝐚𝐥𝐞𝐧𝐚 𝐒𝐳𝐩𝐨𝐧𝐚𝐫 Ocena: 𝟒,𝟓/𝟓⭐ Współpraca reklamowa Recenzja: „The Stem” jest to kolejna książka napisana przez dwie autorki. Pewnie znacie to duo z poprzedniej ich książki czyli „The ASMR”. Była to historia lekka, komfortowa, rozśmieszają jak i bardzo przyjemna w czytaniu. Podchodząc do niej nie miałam jakiś specjalnych oczekiwań mimo tego że opis i motywy bardzo mi się podobały to nadal miałam czystą głowę co do niej. I szczerze nie sądziłam że aż tak bardzo wkręcę się w ich historię serio. Nie wiem czy czytałam coś z wątkiem strażaka ale tutaj zakochałam się w tym i chce więcej, chociaż mogło być jeszcze więcej momentów z jego pracy bo czuje niedosyt. Również wątek naukowczyni był bardzo ale to bardzo ciekawy. Czytając momenty z jej pracy i tego jak jest wkręcona w badanie tego było serio ciekawe. Kocham to jak w książkach są osoby które próbują zeswatać dwoje bohaterów i tutaj również tego nie zabraknie. Mamy naszych bohaterów robią dosłownie wszystko żeby tylko oni byli razem no nie zliczę ile razy się śmiałam na tych fragmentach. Kocham relacje Jordan z jego córka, była ona bardzo naturalna i ona nie próbowała w żaden sposób zastąpić mamy tylko była dobrą ciocią. Słodkie było to jak one rozumiały się bez słów. Serio czytało się to tak bardzo komfortowo bo nic nie było narzucane. C.D. W komentarzu🧪 [tags:  Pióro autorek bo są to dwie co jest fajnym zabiegiem bo osobiście dla mnie było to ciekawe pod tym względem jak będzie połączona książka i czy da się to jakoś odróżnić. Ale pióro Magdy znam z jej mroczniejsze odsłony i byłam ciekawa jak będzie mi się czytać jej książke w formie romansu i musze powiedzieć że jestem bardzo zadowolona i koniecznie muszę nadrobić jej inne książki. Za to z piórem Ludki miałam pierwszą styczności i jest ona bardzo pozytywna. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Nie chciałam od niej odchodzić bo byłam zaintrygowana tym co może się dalej podziwiać.  Ich relacja tworzy się w idealnym tempie bo nic nie jest robione na siłe tylko tak stopniowo. Mimo że jakieś uczucia były kiedyś to teraz są one jeszcze silniejsze i piękne. Oboje są bardzo oddani sobie, wspierają się w najgorszych momentach. Czasami zachowywali się jak nastolatkowie i to było świetnie napisane.  Jordan jest chodzącym chaosem jak i katastrofą ale w tym jest ultra urocza. Mimo tego jak wielki posiada umysł to w tym troszkę jest niepewna przez jedną sytuacje. Napewno jest to bohaterka która musi poradzić sobie z trudnymi decyzjami.  Cassidy jest samotnym ojcem i chodzącą zieloną flagą. Rozczulałam się na momentach z jego córka. Jest on takim naturalnym bohaterem bo potrafi przyznać sie do błędu. No chłop jest serio genialny.  Koniecznie musze nadrobić pierwszy tom bo czuje że będzie tak świetny jak ten.  Do następnej🧪🧯 

weronikamercik_ Mercik Weronika

Nieplanowany układ

Bardzo lubię książki Zuzi i choć nigdy nie jestem z nimi na bieżąco, to zawsze z ogromną chęcią zabieram się za czytanie kolejnej gdy tylko nadarzy się taka okazja, lub gdy w końcu znajdę na to czas. Byłam ciekawa „Nieplanowanego układu” bo bohaterów mogliśmy już trochę poznać w „Małej Charlie 2” i choć powiem wam, że nie jestem ogromną fanką motywu friends to lovers, autorce wyszedł świetnie! Zuzia pisze swoje książki, w tak świetny sposób, że zawsze czytam je na raz, i niezależnie czy będą miały z 300 czy 400 stron, przeczytanie ich zajmuje zawsze mało czasu, a to dzięki niesamowicie lekkim stylu pisania, który jednocześnie na maxa angażuje czytelnika i po prostu chce się czytać rozdział za rozdziałem, aby dowiedzieć się co jeszcze się wydarzy. Sam pomysł na fabułę, też był niezły i tak jak wspomniałam wcześniej, nie jestem ogromną fanką friends to lovers, ale w połączeniu z układem i friends with benefits wyszła tutaj świetna historia, którą czytałam z ogromną przyjemnością! Autorka pisze zawsze naprawdę fajnych bohaterów, każdy z nich jest inny i każdy na swój sposób wyjątkowy. Cami jak i Bryana mieliśmy okazję poznać już w poprzednich tomach i nie ukrywam byłam ciekawa czy ich drogi się jakoś połączą. Na początku była to tylko relacja bez zobowiązań, później ta dwójka się do siebie zbliżyła i kobieta wyznała, że marzy o dziecku, chce stworzyć rodzinę, której nigdy nie miała, a Bryan, choć twierdzi, że nie jest się w stanie zakochać, chce spełnić jej marzenie. Ich relacja była na pewno na swój sposób specyficzna, ale czytało mi się o tej dwójce dobrze, nie zabrakło momentów gdy zakręciła mi się łezka w oku, ale takich gdy nie mogłam przestać się śmiać.

studyjulkaaa Szatkowska Julia