ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Noir sur Blanc
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    250
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    26,00 zł 15%
    22,05 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Z czym to się je?

    Zbiór felietonów o jedzeniu. Zwyczajna rubryka kulinarna, a może coś więcej. W latach 2011 – 2013 Dorocie Masłowskiej zdarzało się pisać niecodzienne teksty dla „Zwierciadła” i tutaj mamy tego efekt. Dodatkowo fantastyczne ilustracje autorstwa Macieja Sieńczyka dopełniają te przewrotne w formie i treści refleksje. A więc naprawdę jest trochę o jedzeniu, ale także o wszystkim co owe jedzenie otacza. Pretekst do rozważań szerszych o wszelkiej maści zachciankach i potrzebach. Rzecz o podróżach do Chin, Słowenii, Stanów, Warszawy, a nawet Koziej Wólki, bo okazuje się, że wenę do pisania można odnaleźć wszędzie. Więcej niż możesz zjeść to niezwykle ciekawa kolekcja esejów o różnicach kulturowych i różnych wariantach naszych kulinarnych gustów. Literacka zabawa z nutką obserwacji socjologicznej. Młoda, zabawna i lekko ekscentryczna Masłowska serwuje czytelnikowi wyjątkowe danie, które wzmaga apetyt w miarę jedzenia. Z każdą stroną chcemy więcej. Smacznego!

    (…) Do głowy cisnęły mi się banały nadmorskiej gastronomii: smażony na złoto dorsz lub miruna, gofry tonące w girlandach śmietan i frużelin, lody soprano o infantylnym smaku mrożonego mleka w proszku albo wulgarne specjały polowo-kiełbasiano-grochowe. Myślałam o brutalnej taniej kawie ze skondensowanym mlekiem i pozbawionej nazwy herbacie przypominającej brud. Rozważałam grillowane jabłka i upieczone w prodiżu z kruszonką mączne gruszki ze ściętej przez nas gruszy, zjedzone na dworze z małymi plackami w ciemny, zimny poranek. Potem zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem smakiem tego lata nie była wielce kontrowersyjna cytrynówka, która pod silnym landrynkowym aromatem cytryn kryła okrutną woń gazika po szczepieniu na tężec, a którą najlepiej spożywać przy ogniskach, patrząc w cekiny gwiazd utknięte w pierzastych chmurach (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności