Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    To koniec, Anno (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    448
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    36,90 zł 24%
    28,11 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Trzecia odsłona dziennikarskiego śledztwa

    Joanna Opiat-Bojarska po raz kolejny przywołała na kartach swojej powieści postać dziennikarki Anny Rogozińskiej. Kobieta dochodzi do siebie po dramatycznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. Powrót do pracy okazał się inny niż myślała. Świat mediów nie znosi stagnacji i bardzo łatwo jest wypaść z obiegu. Niespodziewanie znajduje w skrzynce pocztowej tajemniczą kopertę. Z przesyłki wypada karta do gry – zaproszenie do morderczej rozgrywki – oraz lakoniczny list od siedzącego za kratami Kapelusznika. Czy niebezpieczny kryminalista pomoże Annie zapobiec serii zabójstw? Problemy prywatne utrudniają śledztwo, w dodatku zwierzchnicy zlecają Annie zadanie angażujące niemal 24 godziny na dobę – reportaż o pracy pogotowia ratunkowego. Dziennikarka nie ma wyboru, musi podjąć wyzwanie, niestety ratownicy są niechętni do współpracy. Anna musi wytrzymać wycieńczające tempo i stan ciągłej gotowości, co więcej – zadanie może okazać się bardzo niebezpieczne…

    (…) Anna Rogozińska od dawna marzyła o tym dniu. Wpatrywała się w szpitalne okno i czekała. Cierpliwie czekała, aż odzyska siły i będzie mogła wrócić do pracy. Snuła plany, w myślach analizowała hipotetyczne przeszkody, które będzie musiała pokonać, żeby wrócić na szczyt.

    Rekonwalescencja przeciągała się w nieskończoność, za oknem zmieniały się pory roku, a w Ance dojrzewała niesmaczna myśl, że zanim upora się ze skutkami ubocznymi ostatniego dziennikarskiego śledztwa, wszyscy o niej zapomną. Dlatego, kiedy dziś wróciła do telewizji, postanowiła dać z siebie dużo więcej niż zwykle. Mimo że zwykle dawała z siebie wszystko.

    Zespół przyjął ją chłodno, ale za to szef poznańskiego oddziału Primo TV, KamilGrabowski, wysłał ją z misją nagrania materiału z poznańskiej Ławicy, zaznaczając, że ma się spisać, bo podobno na lotnisku rozpęta się niezła afera.

    Anna najpierw odtańczyła taniec radości, a później zabrała ulubionego operatora kamery, Artura, i pojechała sprawdzić, o co chodzi.

    Po godzinie wróciła z obszernym materiałem i wizją, jak zmontować obraz. W końcu robiła to, do czego została stworzona. Zmontowany materiał wysłała do szefa (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności