Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Sztokholm delete (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Marginesy
    Wydawnictwo:
    Marginesy
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    512
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 24%
    30,40 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,91 zł 20%
    25,53 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Fascynująca powieść o współczesnej Szwecji i świecie pełnym hipokryzji i nierównych szans 

    Sztokholm delete to druga część cyklu Jensa Lapidusa, której głównymi bohaterami są były kryminalista Teddy i prawniczka Emilie. W pewnym domku na Värmdö zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki a przy nich pobity do nieprzytomności syn Matsa Emmanuelssona. Szwedzka prokuratura błyskawicznie uznaje go za winnego i stawia zarzuty. Emelie na własną rękę podejmuje się jego obrony, starając się, by nikt w jej kancelarii się o tym nie dowiedział. Kim jest zamordowany? I dlaczego tak wiele tropów prowadzi do Matsa Emanuelssona, mężczyzny, którego przed wielu laty dla okupu porwał Teddy? Kiedy Emelie zaczyna wgryzać się w sprawę, Teddy musi zmierzyć się z przeszłością. Oraz chronić swojego siostrzeńca, który jest na najlepszej drodze, żeby powtórzyć wszystkie jego błędy. Teddy i Emelie szybko zostają wciągnięci w ryzykowną grę, której reguły nieustannie się zmieniają.  

    (…) Tony Catalhöyük nie darzył swojej pracy szczególną miłością, ale była okej. Tak właściwie marzył o zostaniu policjantem. Dwa razy próbował się dostać do szkoły, bezskutecznie. To musiało być jakieś nieporozumienie. Miał wyśmienity wzrok i słuch i świetnie radził sobie na testach sprawnościowych. Ciągnięcie osiemdziesięciokilowej kukły po posadzce z linoleum uważał po prostu za fajne. Poza tym nie cierpiał na żadne dyskwalifikujące go choroby, miał wystarczająco dobre oceny i nie był nigdy karany. Nawet nie eksperymentował z narkotykami, chociaż wielu jego kumpli w gimnazjum i liceum uważało jaranie za dużo ciekawsze niż wyrywanie panienek.
    Wyłożył się dopiero na testach psychologicznych. Powiedzieli mu, że zachodzi ryzyko, że ani sam nie będzie umiał robić dostatecznych postępów, ani nie przyczyni się do robienia ich przez innych, że nie postrzega siebie jako części całości. Twierdzili, że prawdopodobnie jest typem samotnika. Kiedy zadzwonił do komisji rekrutacyjnej, rozmawiał z jakąś babą w rejestracji. Jak papuga klepała w kółko te same dyrdymały: raz po raz powtarzała słowo w słowo to, co napisano w orzeczeniu. Tony smęcił, naciskał. Zapowiedział: „Jeśli nie usłyszę od pani porządnego wyjaśnienia, to przyjdę i was, kurwa, wysadzę w powietrze”. Na koniec kobieta dodała: „Ponad to, co przed chwilą powiedziałam, mogę jedynie nadmienić, że zdaje się pan mieć poważny kłopot ze współpracą z innymi” (…) 

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności