ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Ojciec wrót (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    328
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 53%
    18,62 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,90 zł 23%
    24,56 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Pakt niosący śmierć

    Ojciec wrót to trzeci tom cyklu Mither Mages, której autorem jest znany amerykański pisarz science fiction i fantasy, Orson Scott Card. Zesłane na Ziemię Rodziny Westiliańskie przez wiele lat toczyły między sobą mordercze wojny. W końcu zrozumiały, że nie można się zabijać w nieskończoność. Stojąc w obliczu zagłady, zawarły układ pokojowy, w którego wyniku każdy, kogo podejrzewano o uprawianie magii wrót, musiał zginąć. Mag wrót na tyle silny by stworzyć Wielkie Wrota prowadzące na Westil zapewniłby swojej Rodzinie ogromną przewagę nad pozostałymi, a wtedy konflikt rozpętałby się na nowo.  W związku z tym każdy obdarzony taką mocą musiał zginąć. A jeśli nie zabiłyby go Rodziny, zrobiłby to Złodziej Wrót – tajemniczy mag, który od wieków niszczył wszystkie Wielkie Wrota i usuwał wszystkich magów wrót, tak by nie dopuścić do otwarcia przejścia między Ziemią a Westilem.

    (…) Laurette i Sin od razu zaczęły flirtować z Dannym jak nigdy przedtem, natomiast Xena dość otwarcie promowała się na matkę jego dziecka. Danny odrzucił jej awanse, uprzejmie, ale stanowczo stwierdzając, że nie chce mieć dzieci z nikim. Nie dała za wygraną – ubzdurała sobie, że ponieważ Danny nie jest dla niej okrutny, to znak, że skrycie ją kocha.

    Pat patrzyła na to wszystko po trosze z rozbawieniem, po trosze ze wstrętem. Jej obawy budziła tylko jedna dziewczyna: grecka magini wrót, Hermia. Była magiem jak Danny, tylko słabszym – nie stwarzała wrót, potrafiła jedynie je odnajdować, otwierać i zamykać – spędzał z nią dużo czasu. Pat jednak dostrzegała w Hermii coś, co Danny’emu umykało – to, że go wykorzystuje, że nie można jej ufać. Nie czuła z nim silnej więzi. Nie była jego.

    I kiedy pewnego późnego wieczoru Pat poszła do Danny’ego, żeby przestrzec go przed Hermią, coś się wydarzyło. Wyznała mu coś, czego do tamtej chwili nie była świadoma: że go kocha – w przeciwieństwie do innych dziewczyn prawdziwie. A Danny w odpowiedzi pocałował ją i powiedział, że też ją kocha. Tak silne zawładnęły nią wtedy emocje, że gdyby zechciał, oddałaby mu się od razu (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności