ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Kroniki Amberu, tom I (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 3
    Stron:
    640
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    40,00 zł 23%
    30,80 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Odzyskana tożsamość

    Corwin to książę i prawowity następca tronu Amberu. Niestety w wyniku wypadku utracił pamięć i spędził na Ziemi wiele stuleci. Gdy obudził się w szpitalu okazało się, że miał wypadek samochodowy i tylko cudem uniknął śmierci. Coś z tyłu głowy podpowiada mu, że miejsce, w którym się znajduje to nie jest jego świat.  Nadchodzi moment, w którym musi sobie przypomnieć kim jest, gdyż ktoś pragnie go zabić. Corwin dowiaduje się, że jego rodzina posiada niezwykłe zdolności, pozwalające na kontrolowanie rzeczywistości i podróżowanie pomiędzy wymiarami. Istnieją dwa światy – Amber i Dworce Chaosu. Pomiędzy nimi istnieje nieskończona liczba cieni – rzeczywistości równoległych, które są tylko bladym odbiciem prawdziwych światów. Corwin postanawia wyjaśnić tajemnicę zniknięcia swego ojca, króla Oberona i staje do brutalnej walki o należny mu tron. Kroniki Amberu to dzieło epokowe. Roger Zelazny jeden z najwybitniejszych twórców fantasy stworzył niezwykłą serię książek. Fantastyczni, żywi bohaterowie i plastyczne opisy rzeczywistości uruchamiają wyobraźnię i pozwalają się zupełnie zatracić w tym wspaniałym świecie.

    (…) Koszmar zbliżał się ku końcowi, lecz miałem wrażenie, że trwał całą wieczność.
    Spróbowałem poruszyć palcami u nóg — udało mi się. Leżałem na szpitalnym łóżku i miałem obie nogi w gipsie, ale przynajmniej wciąż je miałem.
    Trzykrotnie zacisnąłem i otworzyłem powieki. Pokój przestał mi wirować przed oczami. Gdzie, u diabła, byłem?
    Po chwili zaćmienie zaczęło ustępować i wróciła mi częściowo pamięć. Przypomniałem sobie długie noce, pielęgniarki i igły. Za każdym razem, kiedy zaczynało mi się nieco rozjaśniać w głowie, ktoś wchodził i coś mi wstrzykiwał. Tak to wyglądało, dokładnie tak. Teraz jednak, skoro przyszedłem już trochę do siebie, będą musieli z tym skończyć.
    Ale czy skończą?
    I naraz jak obuchem uderzyła mnie myśl: niekoniecznie.
    Wrodzony sceptycyzm co do szlachetności ludzkiej natury nie pozwolił mi na zbytni optymizm. Zrozumiałem, że od dłuższego czasu odurzano mnie narkotykami. Nie miałem pojęcia, dlaczego, ale też nie widziałem powodu, dla którego miano by zaprzestać tych praktyk, jeśli im za to płacono. Musisz zachować zimną krew i udawać, że jesteś nadal zamroczony — podpowiedziało mi moje drugie, gorsze, choć zapewne i mądrzejsze ja.
    Tak też uczyniłem (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności