ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Królowie Dary. Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. Tom I (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    592
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    39,90 zł 19%
    32,22 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wspólny wróg jednoczy nawet najbardziej zróżnicowane charaktery 

    Królowie Dary to porywająca opowieść Ken Liu, pozycja na którą wyczekiwali polscy czytelnicy. Książka opowiada losy Kani Garu i Maty Zyndu. Pierwszy sprytny i czarujący, drugi stanowczy i nieustraszony. Stanowią zupełne przeciwieństwa, ale w obliczu wspólnej sprawy stają się sobie bliscy. Gdy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, szybko zawiązuje się między nimi przyjaźń. To co ich napędza jednocześnie zacieśniając więzy to upór i walka ze wspólnym wrogiem. Ich marzeniem jest wyzwolenie się spod rządów cesarza, pragną wolności dla swojego kraju. Po obaleniu władzy ich drogi rozchodzą się w dramatycznych okolicznościach. Dzielą ich wizje co do kierunku, w którym powinien zmierzać świat, oraz… pojęcie sprawiedliwości. Królowie dary to piękna, wielowątkowa opowieść przepełniona duchem Orientu, którą pokochał cały fantastyczny świat. Porywająca historia o walce z tyranią, mechanizmach politycznych, braterstwie i rywalizacji zdolnej obrócić wniwecz wszystko, co cenne. 

    (…) – Rozejść się! Rozejść!
    Dwóch nastolatków przepychało się przez ciasno zbity tłum jak para źrebaków przez pole trzciny cukrowej.
    Chłopiec z przodu, Kuni Garu, swoje długie, proste i czarne włosy związał w koczek na czubku głowy, tak jak robią to uczniowie prywatnych akademii. Miał przysadzistą sylwetkę – nie pulchną, lecz umięśnioną, z silnymi ramionami i udami. Jego oczy, szeroko osadzone i wąskie jak u większości mężczyzn z Cocru, błyszczały inteligencją niebezpiecznie bliską chytrości. Nie próbował nawet być delikatny, trącając łokciami otaczających go ludzi. Parł do przodu, zostawiając za sobą posiniaczone żebra i puszczając mimo uszu gniewne przekleństwa.
    Chłopiec z tyłu, Rin Coda, był niezgrabny i nerwowy, a idąc śladem przyjaciela – niczym ptak porwany przez silny podmuch wiatru – cicho przepraszał potrącane kobiety i mężczyzn.
    – Kuni, myślę, że wystarczy, jeśli staniemy z tyłu – powiedział Rin. – Naprawdę uważam to za zły pomysł.
    – W takim razie przestań myśleć – odparł Kuni. – To twój problem, za dużo myślisz. Zamiast tego po prostu działaj.
    – Mistrz Loing mówi, że bogowie chcą, byśmy najpierw myśleli, a potem działali. – Rin skrzywił się i schylił, unikającciosu zirytowanego mężczyzny (…)

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności