Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Grecja. Gorzkie pomarańcze (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Dionisios Sturis
    Wydawnictwo:
    WAB
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    279
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Gorzkawy przewodnik po Grecji.

    Najnowsza historia Grecji jest tak mało znana, że więcej wiemy o życiu starożytnych filozofów, pierwszych dramatopisarzy i mitologicznych herosów niż współczesnych mieszkańców Aten czy Krety. Od jakiegoś czasu jednak Grecja ściąga na siebie uwagę świata: w mediach pojawiają się obrazy protestów ulicznych i zamieszek wywołanych zapaścią finansową kraju borykającego się z potężnym kryzysem, zagrażającym stabilności całej Unii Europejskiej. Doniesienia z nierozpoznanego terenu szybko obrosły w fałszywe i krzywdzące mity.

    Dionisios Sturis, dziennikarz radia TOK FM, relacjonował dla polskich mediów sytuację w Grecji, informując o wydarzeniach politycznych i nastrojach społecznych. W tym samym czasie szukał swoich korzeni, próbował zrozumieć kraj przodków, z którego wyjechał w wieku dwóch lat, by wraz z matką i rodzeństwem zamieszkać w Polsce. Powróciwszy do zapomnianego języka i odnowiwszy więzi z greckimi krewnymi, powoli odkrywał, jak bardzo na losy jego rodziny wpłynęły wojny i wymuszone migracje lat 40. XX wieku.

    Gorzkie pomarańcze to efekt doświadczeń zgromadzonych podczas pracy dla radia i osobistych poszukiwań. Autor rozprawia się ze stereotypami, według których Grecy to naród leni i oszustów, a sama Grecja to rajska kraina z folderów turystycznych. Biele i błękity zastępuje wieloma odcieniami szarości. Jego książka to przewodnik po prawdziwej Grecji.

     

    - Kreteńczycy są bardzo konserwatywni. Kobieta dba o dom i wychowuje dzieci, facet ma zarabiać pieniądze i utrzymywać rodzinę. Żeby podkreślić, jaki jest męski, przy każdej możliwej okazji - imieniny, wesela, lokalne odpusty - lubi wyciągnąć starą, od dawna nieczyszczoną lufę i postrzelać sobie w powietrze. Kreteńczycy są dumni i honorowi. Chętnie pomagają, ale rzadko sami proszą o pomoc. Kryzys bardzo utrudnia im odgrywanie tych tradycyjnych ról. Szczególnie ciężko mają mężczyźni. Ich biznesy plajtują, a oni zostają z długami, które są powodem do wstydu. Uważają, że ponieśli życiową porażkę, że nie sprawdzili się jako mężowie i ojcowie.

    Doktor Bekiari zerka do zeszłorocznych statystyk i podlicza samobójców z Krety.

    - Około trzydziestu mężczyzn. Lokalni biznesmeni. Ale prawdziwa liczba na pewno jest większa. Trzeba by porozmawiać z ludźmi od ubezpieczeń. [...]

    Najczęstszy sposób to pozorowany wypadek samochodowy.

    - Tak to sobie tłumaczą: że umrą, ale rodzina przynajmniej dostanie trochę pieniędzy na życie i spłatę długów.

    (fragment)

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności