Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Ferma ciał (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Forma
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    134
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    22,50 zł 20%
    18,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Straszliwe poczucie bezpieczeństwa i zagubienie w codzienności 

    Ferma ciał to znakomita powieść autorstwa Jarosława Maślanka. Niebanalna w formie, choć to niemal horror, mało w nim krwi. Autor próbuje przekazać ważne obserwacje społeczne i psychologiczne. Jest to opowieść o ekonomicznych przyczynach rozpadu wszelkich więzi międzyludzkich. O kondycji współczesnego społeczeństwa i o pogłębiającym się społecznym rozwarstwieniu. A także o samoograniczeniu wolności, które fundujemy sobie w imię poczucia domniemanego bezpieczeństwa. To doskonała opowieść o ludzkim uporze prowadzącym do samozniszczenia. Świetna książka, bardzo filmowa, usytuowana gdzieś pomiędzy Lokatorem i Wstrętem Polańskiego a rosyjską Eleną. I niemal gotowa do filmowej adaptacji.

    (…) To nawet nie jest mżawka.
    Dym nie może przebić się przez wilgotne powietrze, wisi wokół jasnych włosów, gęstnieje, gdy kobieta na balkonie dodaje kolejny wydech. Papieros się tli, przezwycięża deszcz. Nasiąknięta bibułka skwierczy przy każdym zaciągnięciu.
    Ochroniarz stoi pod daszkiem przeciwległego bloku i spogląda w górę. Obserwuje kobietę na trzecim piętrze. Ona owinięta białym szlafrokiem, lewą rękę włożyła pod pachę prawej, prawą co chwila podnosi do ust. Wydmuchuje kolejny kłębek dymu, który otacza ją, utrzymuje się chwilę i znika pochłaniany przez kropelki deszczu.
    On też pali papierosa. Ma jeszcze chwilę, zanim będzie musiał ruszyć na obchód osiedla, odciskając piętno elektronicznym kontrolerem na czujnikach rozlokowanych wzdłuż obowiązkowej trasy. Wilgotna mgła osiada mu na twarzy, koszuli, spodniach. Przeciera oczy ręką, znowu spogląda w górę. Kobieta weszła do domu, zamknęła drzwi balkonu, opuściła rolety. Ochroniarz gasi papierosa w kałuży, pet zamienia się w statek dryfujący ku przepełnionej studzience (…)

                                                                                                   Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności