ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Chłopcy 3. Zguba (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Ocena:
    5.3/6  Opinie: 4
    Stron:
    352
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    34,90 zł 24%
    26,59 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,89 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Koszmar Dzwoneczka 

    Chłopcy 3. Zguba to już trzecie spotkanie z Zagubionymi Chłopcami i Dzwoneczkiem autorstwa Jakuba Ćwieka. Wszystko zaczyna się od wypadku. Dzwoneczek podczas krótkich wakacji odpoczywa w Barcelonie. Tam jadąc motocyklem zderza się z samochodem i zapada w półroczną śpiączkę. Gdy się budzi nic nie jest już takie jak wcześniej. Odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Nikt z jej dawnych znajomych jej nie pamięta, a większość Chłopców zniknęła.  Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w ogóle zdąży je poznać…  Zguba to książka, przy której Czytelnik będzie miał poczucie, że opuścił stary, poczciwy lunapark i właśnie pędzi Skrótem na złamanie karku. Świat "Chłopców 3" jest bezwzględny i brudny (tak jak bezwzględna i brudna bywa dorosłość), a jednocześnie niebywale pociągający. Najlepsza część bestsellerowego cyklu! 

    (…) Poranek nie był za to tak magiczny. Właściwie nie był też wcale porankiem, bo słońce wspięło się już wysoko na niebo; wdzierało się blaskiem i żarem przez niedomknięte, drewniane żaluzje hotelowego pokoju, tnąc jego wnętrze na czarno-białe pasy. W rozgrzanym powietrzu wirowały drobinki kurzu.
    Westchnęła. Odrzuciła satynowe, przyjemnie chłodne prześcieradło i usiadła, opuszczając brudne stopy na podłogę. Obejrzała się za siebie. Jej nocny kochanek leżał na brzuchu, z obiema rękami pod ściśniętą poduszką. Na jego plecach dostrzegła świeże rany, wąskie linie biegnące skośnie po obu stronach kręgosłupa. Uśmiechnęła się na ten widok z lekkim zawstydzeniem. Stanowczo za dobrze się tu przez ten czas bawiła. Tak dobrze, że zupełnie przestawała być sobą, a stawała się…
    No właśnie, kim?
    Leniwie podniosła się z łóżka i nago przeszła przez pokój. Na moment przystanęła przed wielkim lustrem i przyjrzała się sobie. Jedną rękę oparła na biodrze i zadarła głowę, a potem przechyliła ją lekko na bok. Wciąż miała ciało dwudziestoparolatki i nawet rozliczne drobne blizny nie potrafiły odebrać jej uroku. Przeciwnie, dodawały tajemniczości, czyniły bardziej zagadkową. Pamiętała jak przez mgłę, jak ten Hiszpan za nią – za Boga nie mogła sobie przypomnieć, jak ma na imię – wodził po nich wczoraj palcami i pytał, pytał, pytał, aż zamknęła mu usta po gorącym całunkiem, a potem sprawiła, że brakło mu oddechu na bycie ciekawskim (…) 

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności