O. - książki, ebooki, audiobooki, kursy video
Tytuły autora: O. dostępne w księgarni Ebookpoint
-
Droga Smutna ta moja droga Przez pustkę wśród zamieci -- Jeno to jedno światełko Na nieboskłonie mi świeci... Jakże długo już idę! Jakiże kres daleki! Zda się duszy znużonej, Że brnie już tak przez wieki... Spotkana ongi rozkosz Gdzieś się w tym trudzie podziała -- A tylko nędza przy mnie trwa, Nędz-
ebook
3 pkt
-
-
Długi, przerwany pereł sznur Nie wiem, czy piję złote wino, Czy wiosennego kwiecia pył? Czuję na oczach bajkę siną... Wspomnienia jakieś w górze płyną, Jakby girlandę z duchów wił. Jak mocno pachną krwawe róże! Płomień pochodni w dymach drży... Łuny się kładą na marmurze, I łzy z pochodni cieką-
ebook
3 pkt
-
-
Dwie miłości Więc pokochałeś kruche, ciepłe ciało, które się w formach słowiczych ustało, jak mleko płynie w szklanym smukłym dzbanie, skrzypiec ma smutek i roślin śpiewanie. Więc pokochałeś je. Jak ruczaj sobie przed oczy stawiasz, aby twarze obie: i ta odbita, i twoja prawdziwa, były jak jeden ruch, co-
ebook
3 pkt
-
-
(Dymy, wysokie sztandary...) Dymy, wysokie sztandary. Deszczu srebrna gałąź kwitnie powoli i krople coraz to bardziej jak łzy. Ona smukleje u grobów, deszczem owija ciało i nie wie, czy żyje jeszcze, czy już odchodzi. Dym duszny na pół z kwiatami, a kwiaty rude jak liście, wybucha. Płomień pochłania. Sm-
ebook
3 pkt
-
-
Dzieło dla rąk Kiedy się w ludziach miłość śmiercią stała i runął na nas grzmiąc ognisty strop, błogosławieni ci, co im za mała była ta trwoga dla serc i dla rąk. Kiedy przeklęto wszelki płód człowieczy, aby nie cierpiał, aby nie mógł trwać, błogosławieni byli ci, co rzeczy nazwali nędzą poczętą we łzach.-
ebook
3 pkt
-
-
Echa górskie W noc czarną, pędząc w góry szalony i blady, Jęknąłem, przeklinając zbiegłe marzeń duchy -- I wzruszyłem mą skargą palącą bór głuchy, Powtórzyły ją świerków posępne gromady. I z piersi skał wyrwałem jęk, współczucia ślady, Zawodziły nade mną gór płaczek łańcuchy, Biadały głucho szcz-
ebook
3 pkt
-
-
Elegia (Mokre gałęzie świerków...) (Zima 41 r.) Mokre gałęzie świerków przywalą pierś woskową. Przechodzili, przechodzili, nieśli za oknami piosenki wojskowe. Zegar wgarnął wspomnienie i górą czasu skamieniał. Przechodzili za oknem, płakali; po grudzie dzwoniły cienie. A teraz jakże ująć-
ebook
3 pkt
-
-
Elegia (Obłoki lotne, żagle uniesień...) Obłoki lotne, żagle uniesień, drzew przyjaciele na nieboskłonach. Głowa się chyli w ręce chropawe, głowa bolesna, łakną ramiona. Ten ptak pod wami przepływający jest moim sercem, ciemny, wysoki. Jakże mam uciec do lasów złotych przed niepokojem, ptaki -- o-
ebook
3 pkt
-
-
Elegia (To odwaga -- życie wzdycha tak ciężko...) Ojcu To odwaga -- życie wzdycha tak ciężko w pokoju opustoszałym z myśli który każdy dzień czyściej wygładza dla nich ze zmarszczek. Jest pusto puściej dnia chodzącego bez Ciebie ulicą obojętną kurzem jak co dzień. I każdy dzień chodzi aleją przera-
ebook
3 pkt
-
-
Epimenidów sen ...Co spał Epimanides lat, ja żyję tyle, Jeśli żyję, jeśli się na życiu nie mylę... Niemasz nic: wszytek żywot grzechem abo spaniem. ...Więc i mnie, w siedmdziesiątym piątym stojąc roku, Czasby obudzić, czasby porwać się już z mroku. Kto Epimenidesa -- nie wiem; to wiem, że mię Śmierć troj-
ebook
3 pkt
-
-
Epitaphium O maków purpurowych, kraśnych maków kwiecie! O usta całowane, drogie usta twoje! Złote życia na oścież otwarte podwoje, Słońce! Słońce w upalnym rozgorzałe lecie! Słońce, słońce! I maków purpurowych kwiecie! Pszennych łanów poszumy, pszczół grające roje! I usta całowane, drogie usta tw-
ebook
3 pkt
-
-
Epos -- Nasza 1848 I Z którego dziejów czytać się uczyłem, Rycerzu! -- piosnkę zaśpiewam i tobie. Wysoki, właśnie obrócony tyłem Do słońca, które złoci się na żłobie I, po pancerzu przebiegłszy promieniem, Z osieroconym bawi się strzemieniem... [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w La-
ebook
3 pkt
-
-
Erotyk W potoku włosów twoich, w rzece ust, kniei jak wieczór -- ciemnej wołanie nadaremne, daremny plusk. Jeszcze w mroku owinę, tak jeszcze różą nocy i minie świat gałązką, strzępem albo gestem, potem niemo się stoczy, smugą przejdzie przez oczy i powiem: nie będąc -- jestem. Jeszcze tak w ciebie p-
ebook
3 pkt
-
-
Krysia bezimienna Rozdział I List królewny Anny Jagiellonki do pani Niewiarowskiej Urodzona, wdzięcznie nam miła! Zdrowie Waszej Miłości nawiedzamy którego WM. od Boga wiernie mieć życzymy na czasy długie. Moja najmilsza pani Niewiarowska! Tak, jako WM. wyrozumieć raczyłaś z listu Ka-
ebook
3 pkt
-
-
Fraszka (!) [II] Dewocja krzyczy: ,,Michelet wychodzi z Kościoła!" Prawda; Dewocja tylko tego nie postrzegła, Że za kościołem człowiek o ratunek woła, Źe kona-że ażeby krew go nie ubiegła, To ornat drze się w pasy i związuje rany. * A faryzeusz mimo idzie zadumany... 1851 [...]Cyprian Kamil Norwi-
ebook
3 pkt
-
-
Głód W chłopskiej chacie głód usiadł przy stole, Żółte zęby wyszczerzył i zgrzyta... Wszystkie ziarna wygrzebał w stodole -- Nie masz w spichrzu pszenicy i żyta! A w gospodzie głód siedzi przy stole. Siedzi, głuchy na ludzką niedolę, W oczy patrzy, i patrzy, i pyta -- Czemu bydła nie wygnano w pole, Wsza-
ebook
3 pkt
-
-
(Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę...) Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę i grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie, niech mi nie kładą gwiazd na skronie i pomnik niech nie staje przy mnie. Bo przecież trzeba znów pokochać. Palce mam -- każdy czarną lufą, co zabić umie. -- Teraz nimi grać trzeba, i to grać do słuchu. Bo-
ebook
3 pkt
-
-
(Gdy za powietrza zasłoną...) Gdy za powietrza zasłoną dłoń pocznie kształty fałdować i czuje się wielkie ptaki rosnące za chmur kwiatami, zmierzch schodzi lekko. A ona świeci u okna głową jasną jak listek światła i śpiewa piosenkę ciszy. Długą, wijącą się wstęgą głos ciepły w powietrzu stygnie, aż jego-
ebook
3 pkt
-
-
Groteska Grom się nagle stoczył. Dym zanim frunął, złamany trzasnął jak patyk. Drgnął nieboskłon jak przerażone oczy, zanim się rozpadł w szklane, niebieskie kwiaty. On był już martwy. Nagle wyjęty spod strachu, uśmiechnięty sztywno i głuchy. W głębi nieruchomych źrenic miał rozstawioną partię szach-
ebook
3 pkt
-
-
Hallelujah p. Jarosławowi Iwaszkiewiczowi Niebo jak biała powierzchnia milczenia, pod niebem płaska obraca się ziemia. Sen u powiek omyty. Stoi prosty kształt podobny do fontanny rytej w ścianie skał. Zejdźcie, formy płomienne! Chłodna ziemia zgasi i ostudzi, jak metal rozgrzany, postaci, zat-
ebook
3 pkt
-
-
Hellada Kolumny mdleją cieniami, bluszcz gryzie słodki jak biel marmur, błękitne wzgórza pełzają po miękkim morzu, cisze spadają w dłonie bogactwem za darmo, w szept mgieł schodzą strumienie w cierpkich błyskach noży. Można nic nie mówić, w chmurach się położyć, wędrować: w drodze napotkam omdlał-
ebook
3 pkt
-
-
Herodiada Czy wiesz, co rozkosz?... Czy cię nie poruszy Szept bladych kwiatów w takie noce parne? Pójdź! Ja ci włosy swe rozplotę czarne, Wężem pożądań wejdę do twej duszy! Płomiennym szeptem odemknę twe uszy, Podam ci usta, drżące i ofiarne, I ust tych ogniem ciało twe ogarnę, Aż pieszczot moich fala cię og-
ebook
3 pkt
-
-
Historia Arkebuzy dymiące jeszcze widzę, jakby to wczoraj u głowic lont spłonął i kanonier jeszcze rękę trzymał, gdzie dziś wyrasta liść zielony. W błękicie powietrza jeszcze te miejsca puste, gdzie brak dłoni i rapierów śpiewu, gdzie teraz dzbany wrzące jak usta pełne, kipiące od gniewu. Ach, pułki-
ebook
3 pkt
-
-
Historyk Wiele jest -- gdy kto pomierzył stary cmentarz Albo i genealogiczny-dąb; Wiele -- jeśli inwentarz Skreślił -- zajrzał Epokom w głąb I upostaciował opis... * Ale -- jeśli on w starca, w męża, w kobietę Powrócił strach ów, z jakim dziad ich drżał, Patrząc na pierwszego kometę, Gdy po pierwszy r-
ebook
3 pkt
-
-
Jabłonie Zakwitły w sadzie białe, zakwitły różane jabłonie. Białe, puszyste kwiaty i sypkie różane kwiaty Ku słońcu się otwierają: jabłoni sen bogaty... I woń przez sad się przelewa i sad w nadziejach tonie... A oto Śmierć się przyczaja w każdego drzewa koronie... Zawistna, drapieżnopalca, czeka-
ebook
3 pkt
-
-
Jak Maria Magdalena Boże mój, duszę dałeś mi samotną wielce. Umieściłeś mnie w sercu warownej fortecy, Fortów, przez właścicieli opuszczonych bez pieczy. Darowałeś mi, Boże, duszę zakonnika, Zrozpaczoną duszę, żeś ją pozbawił siebie, Astralu pragnącą, zatroskaną o estetykę, Odśrodkową, jak li-
ebook
3 pkt
-
-
Jesienną nocą O, przyjdź ty do mnie -- bom dziwnie samotna! Noc się nade mną rozełkała słotna, I dziwnie jestem w tej nocy samotna... Strugami deszczu mży mgielna szaruga. Noc, pełna cieni, wystygła i długa, Przedzgonnych psalmów snując hymn pokutny, Łka w strunach deszczu w rytm niezmiernie smutny,-
ebook
3 pkt
-
-
Jesienny spacer poetów Jerzemu K. W. Drzewa jak rude łby barbarzyńców wnikały w żyły żółtych rzek. Biało się kładł popiołem tynku wtopiony w wodę miasta brzeg. Szli po dudniącym moście kroków jak po krawędzi z kruchego szkła, pod zamyślonym grobem obłoków, po liściach jak po krwawych łzach.-
ebook
3 pkt
-
-
[Joja karan pats karalius...] I. Joja karan pats karalius: Žvengia žirgas, kasa žemę, Triubos skardžiai aida ore -- Garbę ir guodonę lemia. Ein Jonužis i tą karą: Šiurkštus vejai staugti ima, Užia, ošia žalios girios -- Liudną lemia tai likimą. Praded kovą, švilpia kulkos, Lygumoj kareiv-
-
ebook
3 pkt
-
-
Już dość astrologii Wojujecie, o gwiazdy, samym wzrokiem waszym! Gwiazdy się skotłowały, jako pszczoły w roju, Nie zadrzemie ni jedna w długotrwałym boju. Eugenio Portefoin, szef odlewa bombę, Nie wchodź tam, Eugenio, gdzie miłość, nie praca, Z najmłodszych dziewcząt szef tam składa hekatombę, Nie wc-
ebook
3 pkt
-
-
inwokacja Liczę 22 piętra liczę 22 lata jest nas dwudziestu dwóch Człowiek to transformator a przecież można liczyć miesiące albo dnie ileż wtedy sobowtórów ma staruszka w pince-nez nieskończony jest przemian ruch Przez pince-nez widać w błękicie żonglowanie z rzadka piłka upada na tenisowy k-
ebook
3 pkt
-
-
Kiedy kłamią Pójdź mój kiju, druhu stary, Przemierzymy glob dokoła, Wiatr-nomada do nas woła, Że fałszywe są pomiary -- Na fałszywych miar łańcuchu My się znamy, stary druhu! Idźmy żwawo a miarowo, Kiedy kłamią, u pioruna, Od bieguna do bieguna Przemierzymy świat na nowo -- A nam prędzej lud da w-
ebook
3 pkt
-
-
Kolęda Aniołowie, aniołowie biali, na coście to tak u żłobka czekali, po coście tak skrzydełkami trzepocząc płatki śniegu rozsypali czarną nocą? * Czyście blaskiem drogę chcieli zmylić tym przeklętym, co krwią ręce zbrudzili? Czyście kwiaty, srebrne liście posiali na mogiłach tych rycerzy ze sta-
ebook
3 pkt
-
-
Kołysanka Nie bój się nocy -- ona zamyka drzewa lecące i ptasie tony w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach, w przestrzeni kute -- złote demony, które fosforem sypiąc wśród blasku wznoszą się białe, modre, różowe, wznoszą się w lejach żółtego piasku, w chmurach rzeźbione unoszą głowy. Nie bój si-
ebook
3 pkt
-
-
Krajobraz zimowy Noc. Para bucha z pysków srebrnych koni. Przed karczmą zapalono. Dzwonki gwiazd są z daleka, a drzewa jak kroki pogoni. Mijamy baszty ostów jak ostrokół miast rzeźbiony w gotyk śniegu, śnieg padając dzwoni, topią się gwiazdy w nierozważny czas. A niebo, co podobne do białej jabłoni r-
ebook
3 pkt
-
-
Krótkość żywota Godzina za godziną niepojęcie chodzi: Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi. Krótka rozprawa: jutro -- coś dziś jest, nie będziesz, A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz; Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt, żywot ludzki słynie. Słońce więcej nie wschodzi to, które raz min-
ebook
3 pkt
-
-
(Książka leżała na stole...) 1 Książka leżała na stole. Na książkę upadł promień słońca pełnego jak jabłko i zeszliśmy z obrazka jako chrzęszczący rycerz i jak okuty płomień kochać czułe zwierzęta i kreślić na piaskach złotych pustyń -- figury, miasta i kanały, a ludziom dać do ręki owoce nabrzmia-
ebook
3 pkt
-
-
(Których nam nikt nie wynagrodzi...) Których nam nikt nie wynagrodzi i których nic nam nie zastąpi, lata wy straszne, lata wąskie jak dłonie śmierci w dniu narodzin. Powiedziałyście więcej nawet niż rudych burz ogromne wstęgi, jak ludzkie ręce złych demonów siejące w gruzach gorzką sławę. Wzięłyści-
ebook
3 pkt
-
-
Introductory note Jan Kochanowski (1530-84) was the greatest poet of Poland during its existence as an independent kingdom. His Laments are his masterpiece, the choicest work of Polish lyric poetry before the time of Mickiewicz. Kochanowski was a learned poet of the Renaissance, drawing his inspiration from the literatures of Greece and Rome. He wa-
-
ebook
3 pkt
-
-
Legenda Wydęte karawele o żaglach z czerwonych motyli, pachnące cynamonem, pieprzem i imbirem, upływają po morzach mosiężnych, a w tyle delfiny ciągną -- jak antyczne liry. Jacyż na rufach zdobywcy odlani z płynnego złota w pieśniach wysmukłych jak skrzypce, z puszystym wejrzeniem kota?-
ebook
3 pkt
-
-
Lodowisko Gdzie stanę, widzę słup powietrza, od tych oddechów złych zamarzły, w którym spojrzenia chłodne gwiazdy i ta mijania trwoga wieczna. Straszne, strzaskane ludzkie wozy, ciała bez sumień, ciemne węże, gdzie się odwrócę, za mną prężą -- w zwierciadle lodu -- oczy grozy. I zanim słowo pło-
ebook
3 pkt
-
-
Lwy Dwa cielska, krwią ociekłe, pod pustynną spieką: Lwy, w miłosnych zapasach piersią o pierś wsparte; Dwa cielska, kłów białością wzajem w siebie wżarte, Drgające pod skier żarnych złotopłynną rzeką. Opodal -- świecąc w słońcu otwartą paszczęką, Lwica gibkie swe ciało powoli rozpręża I krew wietrząc r-
ebook
3 pkt
-
-
Madrygał O fauno moja: łagodne zwierzęta kontynentów opasłych i wysp z majoliki. Już przybywacie, białe słonie smutku i niepisanych wierszy brzęczące słowiki. Karawany wielbłądów, kołyszecie pejzaż wszystkich wieków przebytych, pustynie umarłe, przynosicie proroków nieznanych. O węże moj-
ebook
3 pkt
-
-
Magdalena O nie patrz na mnie!... Jam pełna lęku... Z amforą wonnych olei w ręku Idę pomazać Twe stopy znojne -- Niosę im nardu wonie upojne, Żar pocałunków i łez mych strugi -- I klęcząc, warkocz rozplatam długi, I z stóp Twych kornie biorę na włosy Łez moich zdroje i oliw rosy... O nie patrz na mnie... Dłu-
ebook
3 pkt
-
-
Magia Dym układa się w gryfy, postaci i konie nad rozlewanym ogniem, a on czesząc grzywy żółtych płomieni woła: Wtedy przez pustą ramę portretu wychodzi duch ogromny, szeleszcząc od niebieskich iskier i staje u pułapu jak wstrzymany pocisk naprężonych obłoków, i unosi wszystkie rozlane dymy w so-
ebook
3 pkt
-
-
Malachity Przyjaciele przybyli z rozweseloną miną. Schodzili drogą górską, Drogą, którędy drwa zwożą z gór. Jest tu między nimi jakiś sztachetka z Almanachu Gotajskiego, Który właściwie jest Murzynem, Pewien pisarz, urzędnik, oraz tancerz z opery. Odbili się w moich lustrach. Rozprawiali o c-
ebook
3 pkt
-
-
Marność Świat hołduje marności I wszytkie ziemskie włości; To na wieki nie minie, Że marna marność słynie. Miłujmy i żartujmy, Żartujmy i miłujmy, Lecz pobożnie, uczciwie, A co czyste właściwie. Nad wszytko bać się Boga -- Tak fraszką śmierć i trwoga. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640-
ebook
3 pkt
-
-
Marność sławy Świat obłudny, tu widząc mieszkańca swojego, We dnie i w nocy pilnie myśli koło tego, Jakoby go mógł nakryć zdradnymi sieciami; Czasem go ponętnymi łudzi rozkoszami, Czasem też strachem karmi, wnet zaś pochlebuje, A żółć z miodem zmieszaną zawsze mu gotuje. Lecz ty na wszytkie trwogi ta-
ebook
3 pkt
-
-
Maryja Panna Jakkolwiek ono było, o Maryjo Panno, Godna jest, iżbyś Duszom pięknie dobrych ludzi Była matką, co Boga z łona swego budzi, A jaśnieje czystością słodką, nienaganną. Jakkolwiek ono było, o Panno Maryjo, Niechaj Twego Poczęcia Nieskalane Dziwo Przyświeca znojom Duszy gwiazdą miło-
ebook
3 pkt
-
-
Mazowsze 1 Mazowsze. Piasek, Wisła i las. Mazowsze moje. Płasko, daleko -- pod potokami szumiących gwiazd, pod sosen rzeką. Jeszcze tu wczoraj słyszałem trzask: salwa jak poklask wielkiej dłoni. Był las. Pochłonął znowu las kaski wysokie, kości i konie. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 sty-
ebook
3 pkt
-
-
Menuet Piękna margrabina Pod wytworny menueta takt W wdzięcznym dygu przed księciem się zgina. W krąg jej główki białe loki drżą. Drobna rączka skubie rękawiczki. Pod wachlarza leciutkiego mgłą Różem kwitną śnieżyste policzki. Lekko szemrzą barwne zwoje szat, Wabny uśmiech koral ust r-
ebook
3 pkt
-
-
Miła jest różność w rzeczach Cóż nad to jawniejszego, że jako w potrawach, Ta we wszytkich odmiany ludzie swych zabawach Szukają, choć ledaco, tylko że nowina, Nie co miesiąc, nie co dzień, ale co godzina, Ba i częściej, radziby we wszytkiem odmianie. Ztąd owo kilkorakie stołów zastawianie: Choć już drugi dosiągnie palcem w gardle żeru, Czek-
ebook
3 pkt
-
-
Miłość O nieba płynnych pogód, O ptaki, o natchnienia. Nie wydeptana ziemia, nie wyśpiewane Bogu te drzewa, te kaskady iskier, ten oddech nieba, w ramionach jak w kolebach zamknięty. Jak cokoły drzewa z szumem na poły; serca jak dzbany łaski, takie serca jak gwiazdki, takie oczu obłoki, taki lot-
ebook
3 pkt
-
-
Miraże Kiedy mi los posagiem w świat Dawał swe dary: Młodości wdzięk, urody czar, Dostatek mienia, Słyszałam głos: . Ufałam ja -- i słów tych dźwięk Pieścił me uszy; I przyjaźń mi siostrzanych lic Nigdy nie kryła. W pomyślnych dniach rozkoszy sny, Uśmiechy duszy, I myśli skarb -- i szczęścia cu-
ebook
3 pkt
-
-
Miserere 1 Oto stoimy nad ziemią tragiczną. Pobojowisko dymi odwarem strzaskanych wspomnień i snów. Lepkimi krwią pytaniami zdejmujemy hełmy przyrosłe do głów. Głowy -- czerwone róże przypniemy hełmom pokoleń. Widzę: czas przerosły kitami dymów, widzę czas: akropol zarosły puszczami traw-
ebook
3 pkt
-
-
Moce Was było trzech aniołów w koronach krwawych ogni, byliście zbrodniom podobni śnionym w nawach kościołów i byliście jak harfy pół-boże, pół-śmiertelne, jak gromy niepodzielne, a pełne niepokoju. Ja byłem jeden, czysty, nie naznaczony grzechem, was było trzech aniołów -- trzy wiary wiekuiste.-
ebook
3 pkt
-
-
Modlitwa do Bogurodzicy Któraś wiodła jak bór pomruków ducha ziemi tej skutego w zbroi szereg, prowadź nocne drogi jego wnuków, byśmy milcząc umieli umierać. Któraś była muzyki deszczem, a przejrzysta jak świt i płomień, daj nam usta jak obłoki niebieskie, które czyste -- pod toczącym się gromem.-
ebook
3 pkt
-
-
Modlitwa II Tak wzrastamy, idziemy przez czas i kochanie. Bogu nie dowierzamy, ludzie kłamią nam. Jeszcze rok, jeszcze życie, a co pozostanie, kiedy u blasku przystaniemy bram? Nikt z nas nie jest bez winy. Kiedy noc opada, wasze twarze i moja ociekają krwią i własne ciało jest jak duszy zdrada, i niena-
ebook
3 pkt
-
-
Moja dusza Moja dusza jest łąką chaotycznych kwieci; Czasem nęcą ją gwiazdy, czasem usta świeże, A czasem księżycowe ściele sobie leże, I z niego w wir życiowych rzuca się zamieci. Chorą pieśnią ma dusza jest chorych stuleci; Czasem rzewna, jak proste prababek pacierze, Lub wmyślona posępnie w mord-
ebook
3 pkt
-
-
Moja piosnka (I) POL. -- I>>ll speak to him again. What do you read, my lord... HAM. -- Words, words, words! Shakespeare Źle, źle zawsze i wszędzie. Ta nić czarna się przędzie: Ona za mną, przede mną i przy mnie, Ona w każdym oddechu, Ona w każdym uśmiechu, Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie... * Nie rozerwę, bo si-
ebook
3 pkt
-
-
Morituris Wy, co w pochmurnej jesieni żywota Ręce łamiecie nad nieweszłym siewem, A zatrzasnąwszy głuche duszy wrota Przed każdym świeższym stulecia powiewem, Gdy nas z gniazd waszych rwie ból i tęsknota, W drogę łabędzim żegnacie nas śpiewem, Skargą pokoleń schodzących ze świata: Na skrzydłach sza-
ebook
3 pkt
-
-
Morskie Oko Czemu, gdy księżyc wschodzi, jak mara spłoszona Staw stopionych szafirów w gór zapada spody, I źrenica Tatr, oko marzącej przyrody, Spuszcza rzęsy mgieł -- tonie wśród pomroku łona? A księżyca twarz dziwna, smutna, zamyślona Wstrzymuje bieg tułaczy między skał obwody, Patrzy długo w zakr-
ebook
3 pkt
-
-
Morze O czym ty szumisz, Morze, szumem chłonącej brzeg fali? O czym ty szumisz?... -- -- Jak hufce idą twe szumy I zagarniają mi duszę w głąb wielkiej, milczącej zadumy -- O czym ty szumisz, Morze? -- -- Gdzieżeśmy -- czego niechali?... O czym ty huczysz, Morze? hukiem jak gromów z oddali! -- O czym ty huczys-
ebook
3 pkt
-
-
Młot Matce Czuję Twój młot przejrzysty -- Panie, który mnie kruszy z nocy w noc, i wiem: gdy skruszy -- zmartwychwstanie niebieski klon. Jesteś jak mistrz-rzemieślnik, który wykuwa tam, gdzie widzi formy, i zetnie tam, gdzie głaz oporny, a żywy wzniesie w górę. I widzę kościół wszechstworzenia: gotycki-
ebook
3 pkt
-
-
Motinai O motin! Kada tavo vaikas valgyt šaukia, Paduok jam juodos duonos, vandens iš šaltinio -- Anksti tegul prie vargo pripras kasdieninio, Tegul paskui, ji kesdams, kaktos nesuraukia! O kada tavo vaikas su kaimynais žaisto, Mokink ji mylet draugą, mokink suteikimo, Pratinki prie kantrybes i-
-
ebook
3 pkt
-
-
Na chłopów podgórskich Pocóż do cudzych z młodu szlachta jeździ krajów? Żeby mogli nawyknąć tamtych obyczajów, Że na chłopów podgórskich nieprzystępne Włochy, Do bliskich Węgier chodzą na podobne fochy. Szlachta kłaniać, zalecać, stroić się chędogo, Nieznacznie albo raczej kształtnie odrwić kogo; A chłopi się kraść, kłamać, modą zabieszczadną-
ebook
3 pkt
-
-
Nad grobem Julii Capuletti w Weronie Nad Kapuletich i Montekich domem, Spłukane deszczem, poruszone gromem, Łagodne oko błękitu Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów, Na wywrócone bramy do ogrodów, I gwiazdę zrzuca ze szczytu. Cyprysy mówią, że to dla Juliety, I dla Romea łza ta znad plane-
ebook
3 pkt
-
-
Na greckiej fali Błękitna Morza Egejskiego fala, Wzburzona lekko, nęci jak kochanka. Olimpu śnieżny szczyt majaczy z dala. Odpędzam troskę, która, jak duch Banka, Staje przede mną z szekspirowskim gestem, I -- modra falo -- znowu twoim jestem! Kochanko! Okręt czeka nas gotowy, I dym z komina j-
ebook
3 pkt
-
-
Nagrobek Jerzemu Hołowni, słudze i towarzyszowi husarskiemu tegoż Księcia, podczas pogromu rokoszanów zabitemu Stań, proszę, ty, co mijasz! -- Hołownię Jerzego W Wielkim Księstwie Litewskim szlachcica zacnego Ta zamyka mogiła, który w młodym wieku Co słuszna rycerskiemu pokazał człowieku. Pr-
ebook
3 pkt
-
-
Na halnym stoku Olbrzymi, nagi, piękny, na halnym stoku leżę, Oparłem silnie stopy o smreków smukłą ścianę, Pod głową splotłem ręce i wdycham w krąg rozwiane Ofiarne ziół westchnienia i żywic wonie świeże... Nade mną błękit nieba głęboki, nieskalany -- A po nim płynie święte, promienne, złote słońce,-
ebook
3 pkt
-
-
Myśli ulotne I Bellerofon, gdy Meduzy głowę Odciął jednym zamachem żelaza, Ujrzał z krwi jej powstające nowe Dwa zjawiska: lotnego Pegaza I Chimerę, która w pierwszym skoku Ani chwili nie dotknęła ziemi, Lecz w różowym zniknęła obłoku, Ziejąc w koło ogniami złotemi. Odtąd służy ten rumak-
ebook
3 pkt
-
-
Na oczy królewny angielskiej, która była za Fryderykiem, falcgrafem reńskim, obranym królem czeskim Twe oczy, skąd Kupido na wsze ziemskie kraje, Córo możnego króla, harde prawa daje, Nie oczy, lecz pochodnie dwie nielitościwe, Które palą na popiół serca nieszczęśliwe. Nie pochodnie, lecz gwiazdy, któ-
ebook
3 pkt
-
-
Na łodzi Świat w powodzi srebrnych blasków tonie, W starym sadzie szumią stare drzewa... Z róż ku niebu wstają cudne wonie, Cała ziemia w dziwnych snach omdlewa... W starym sadzie szumią stare drzewa... Lśnień miesięcznych leje się kaskada, Róże pachną -- coś wzdycha, coś śpiewa, Coś serdecznym smutkom o-
ebook
3 pkt
-
-
Narodziny Boga Słyszę co noc konary rzek, które pod ziemią się prężą, co noc za sercem tak goniąc -- nie chwytam. Oto deszcze spadają podobne szklanym wężom, wzrok jak nóż po szkle -- po niebie zgrzyta. Jeszcze mi twarze zwierząt migną, jeszcze lądy albo zamyślenie, albo puszcze jak róże po płatku rozwi-
ebook
3 pkt
-
-
Narzeczona Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle, kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury, niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla i bierze w dłoń otwartą jak w pyszczek różowy kuny niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak stru-
ebook
3 pkt
-
-
Na toż Dzień jeden drugi goni i potem zostawa Tam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa. Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa Człowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie; Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie; Już w nocy wiekuistej sen przyjd-
ebook
3 pkt
-
-
Na urząd podczaszego Dowiedziawszy się moi przyjaciele starzy, Że mię król podczaszego urzędem obdarzy, Zbiegną do mnie z braterskim łaski pańskiej winszem. Dziękuję. Zjadszy, potym nie mając czym inszym Bawić ich: Podaj księgi, będę czytał fraszki. A ci: Panie podczaszy, podobniej by flaszki. Przynieś-
ebook
3 pkt
-
-
Na Świtezi W dal toczy Świteź -- w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie. U świętych fal jej -- świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Srebrzyste, czyste, płynne szkło Roztacza się okręgiem, I z cichym szumem fale mkną, A mkną pod widnokręgiem. Zielony bór -- odwieczny bór, Szumiących drzew sze-
ebook
3 pkt
-
-
Nerwy Byłem wczora w miejscu, gdzie mrą z głodu -- Trumienne izb oglądałem wnętrze; Noga powinęła mi się u schodu, Na nieobrachowanym piętrze! * Musiał to być cud -- cud to był, Że chwyciłem się belki spróchniałej... (A gwóźdź w niej tkwił, Jak w ramionach krzyża!...) -- uszedłem cały! * Lecz uniosłem-
ebook
3 pkt
-
-
to wiem dzień bursztynowy mija rok za rokiem przemija nielekko dłonie poety płoną aleś korono daleko nie spadasz jakoś na czoło a spadły pierwsze krople burzy w ogrodach ognia pomruk wybuchy wróży jeszcze zaczekam potem obalę się jak wszyscy trup i tak kiedyś zaleje sława ciemnym złotem gró-
ebook
3 pkt
-
-
(Niebo złote ci otworzę...) Niebo złote ci otworzę, w którym ciszy biała nić jak ogromny dźwięków orzech, który pęknie, aby żyć zielonymi listeczkami, śpiewem jezior, zmierzchu graniem, aż ukaże jądro mleczne ptasi świt. Ziemię twardą ci przemienię w mleczów miękkich płynny lot, wyprowadzę z rzeczy-
ebook
3 pkt
-
-
Nie miejsce człeka ale człek honoruje miejsce Czy głupstwem, czy omyłką, czy obiema społem, Posadzono nie wedle godności za stołem Jednego urzędnika. Ten się nic nie miesza, Lecz i cześnika, oraz i siebie rozgrzesza: Posadź, kędy chcesz, byle misa niedaleka. Miejsce człowiek, nie miejsce ozdabia człowieka. [...]Wacław PotockiUr. 1621 w W-
ebook
3 pkt
-
-
Nie mijaj murowanego komina Jedzie nas trzech z sejmiku imo dwór szlachecki; Sam stał na grobli, baba w stawie płócze niecki; Prosi na wstęp. Wstąpimy, bo południe blizko; Każe wskok do obiadu zakładać ognisko, A tym czasem do izby prowadzi nas siedzieć, Chcąc się czego o przeszłym sejmiku dowiedzieć. Prawimy, ale się nam na żołądku zwija, G-
ebook
3 pkt
-
-
(Nie stój u ciemnych świata wód...) Żonie Nie stój u ciemnych świata wód, gdzie sny mozolne kłębią się i dławią, kiedy nad nimi czerwone korabie, smoki ogniste i obłoków łódź. O, nie wywołuj po imieniu zła, o, nie wywołuj przed milczącym lustrem, tam każde oczy staną mdłe i puste i pokalana nocą każda twa-
ebook
3 pkt
-
-
(Nie to, co mi się śniło...) Nie to, co mi się śniło, ale com krwią przepłakał, to widzę, gdy się schylę nad wodą, w której ptaki kreślą węzły daremne, które nie zwiążą bólu ani mi świat utulą, ale się plączą ciemne, ale mi grób rozwiną i rozwijając -- miną. Ten świat, gdzie widzieć chciałem roślinnych lin-
ebook
3 pkt
-
-
Niewieście i po śmierci nie wierz Niewieście i po śmierci wierzyć, mówią, szkoda. Czego pewny trefunek okazyją poda, Kiedy z macierzyńskiego upadszy słup grobu Co dwu pasierbów miała, zabił oraz obu. Był i w Polszcze, po śmierci że nie wierzyć żenie, Przykład. Na pospolite jechał mąż ruszenie. A ta na-
ebook
3 pkt
-
-
(Nie wstydź się tych przelotów...) Nie wstydź się tych przelotów pełnych płomieni białych, tych dźwięków a niestałych, takich jak w burzy złoto. One na drzew dotyku, co stropu sięgać zda się, są w cichym majestacie Bogu -- muzyką. I obleczone w pióra czy w przezroczysty niebyt, każde są dro-
ebook
3 pkt
-
-
Nie za nas to powstało ... (Święta) Polskę ubożą, bo robić nie dadzą. Kiedyżby wolno ludziom wedle czasu zbierać... Byłyby na żołnierza od kmieciów podatki. (Kościołowi) jako było pisać i zakazać, Tak wolno świąt umniejszać, pisanych przemazać, A miasto pijatyki i karczemnej psoty, Pozwolić gospod-
ebook
3 pkt
-
-
Nimfa Sącząc wodę z warkoczy, z łóz nadbrzeżnych wstaje I w brzóz idzie uśpione, białopienne gaje, Lotną stopą z ziół rośnych chłodne krople strąca, Wstecz rozkosznie podana pod falą miesiąca. Biódr nagość otuliwszy w mgielny zwój puszysty, Ku gwiazdom ócz ciekawych zwraca ametysty. Cała w przędzy sre-
ebook
3 pkt
-
-
Nim minie czar Gwiazd oglądanych nie licz, tylko patrz za temi, Których blask ci na niebie cień zasłania Ziemi, I tęsknij za tonami, które wtedy brzmiały, Gdyś gonił uchem słowa z szmerem aksamitu; Co gdyś wzrok od twej duszy odwrócił błękitu, Z jękiem lutni, co milknie, w nicość się rozwiały. Za tymi, co ci-
ebook
3 pkt
-
-
Noc Basi Madonno moja, grzechu pełna, w sen jak w zwierciadło pęknięte wprawiona. Duszna noc, kamień gwiazd na ramionach i ta trwoga, jak ty -- nieśmiertelna. Madonno moja w grzechu poczęta, to nie są winy, którym łez brak. Noc jak zwierzę zatulone w strach, noc, która zawsze pamięta. Usta są gorzkie-
ebook
3 pkt
-
-
Noc Księżyc wysrebrzył niebo -- a miejskie podwórze Ostro na nim wyrzyna czarnych murów brzegi, Łyskają w cieniu tylko szkłem okien szeregi -- Tam w puchach toną ludzkich ciał lilie i róże... Pozorny sen!... na każdym takim ciemnym piętrze Szał czuwa! korzystając z ciemności i ciszy, Wije się w spazmach-
ebook
3 pkt
-
-
Nokturn(Wizja wiosenna) Wiosna zakwitająca. -- Lilia otwiera kielich biały. Na szarej ziemi błyszczące irysy pozakwitały. Mienią się sino, jak gwiazdy wiatrem strącone na ziemię. W białych promieniach księżyca Parku starego ulica Drzemie. Trwożnie i tylko nocą wiosna otwiera kielichy Kwiató-
ebook
3 pkt
-
-
Nuda W buduarze śród fal aksamitu, Gdzie z pół świata zgromadzono cuda, Na jedwabiach od świtu do świtu Siada blada i zmęczona nuda -- W buduarze śród fal aksamitu. Cały pokój od ścian do sufitu Pstrzy się barwnie jak jarmarczna buda, Tylko braknie tu niebios błękitu I powietrza, chociaż ziemskie-
ebook
3 pkt
-
-
Obłąkana Obłąkana chodziła dziewczyna W rozszumiały bór nocą miesięczną: Gdzie najbujniej podszyta gęstwina Obłąkana chodziła dziewczyna... Aż do leśnej krynicy samotnej -- Z konwią w ręku -- przez dzikie ostępy Przedzierała się w chaszczy wilgotnej -- Aż do leśnej krynicy samotnej...-
ebook
3 pkt
-
-
Obozy Gdy na niebo wieczorne spienione gwiazdami wypływa ciężki okręt, a siwi marynarze wysoko nad nami sieci spuszczają w dół, my jesteśmy tam w dole jak dzieci samotne, co zrywają jagódki z umarłego krzewu gorzkie i czarne, gorzkie i czarne owoce, kiedy nad nami stoją dni i noce, ciemności szu-
ebook
3 pkt
-
-
Obrońca Byłam jeszcze tak młoda -- a miałam umierać: Uszy me nie słyszały żadnego już dźwięku, Oczy nic nie widziały -- bezwład siadł na ręku -- A przy mnie stał kościotrup, co miał mię zabierać. Ja zaś tak go błagałam:-
ebook
3 pkt
-
-
Oda IIIPiramida Cestiusza Głuchy monument; ty surowo patrzysz, Gruzy, grobowce oglądający jeno, Szczątki od Romy tu przetacza w dale, Wije się Tyber! Dumna mogiło, dźwignęła cię pycha, Dwoma piętrzysz się tysiącami lat. August Światu narzucił strwożonemu poprzez Trupa Cezara! Kości spok-
ebook
3 pkt
-
-
Oda VII Jeśli ukształtować zechcesz, naturo, Przed oczami wszechświata jakowąś postać, By okazać, co zdołasz, ulubieniec Twej łagodności bezmiernej niechby miał ślad. Wszystko niechaj w nim będzie harmonią, Jako wiosna przepyszna, kwiatami rozwita, człon każdy; Wszelakie gesty łaskawe, Każde poru-
ebook
3 pkt
-
-
Oda XXI Skarga zerwana Z drżącej powieki nocy łza mi opada, Podczas gdy dzień utęskniony zwiastuje pianie kogutów: Zbudź się, duszo, pełna zgryzoty, Zawrzyj przymierze z Bogiem! Ślubuję piękną przysięgę, że zawsze wierny będę Srogiemu prawu, nie sprzeniewierzę się nigdy, Dłonie położę na lirze,-
ebook
3 pkt
-
-
Oda XXVII Młoda, niewinna natura, człowiek to jeno Starzeje się, winę wokół gromadząc i nędzę; Przeto sprawiedliwość nadchmurna zwiastowała nam Wyzwolenie i śmierć. Zawsze z dzisiaj na jutro płocha odracza nadzieja Widmo utęsknień. Pod obce nieba wędruje Człek, jedną wymieniając niedolę Na gor-
ebook
3 pkt
-
-
Oddech wiosenny W tej porze zmierzchu woda i światło tworzą postaci wiotkie i czyste ciszy jezioro, po którym spływa, jakby po nici, obłoku listek. Moje zwierzątka jak kwiaty ciepłe, wiatr was wysiewa i rozdmuchuje w wielkie centaury, lwy, które krzepną pod powiekami, co ledwo czują, czy to się-
ebook
3 pkt
-
-
Odi profanum volgus Czemu uciekam od natłoku ludzi? Tak mnie niejeden pyta się, zdumiony... Czyż grzech, co z czoła zrzuca im korony Bożego piętna, we mnie wzgardę budzi? Czym jest z tych karłów, co w dumie niezdrowej Wzniósłszy nad miarę serca i rozumu Kościół dla siebie, drżą, by dotyk tłumu Tej ich ka-
ebook
3 pkt
-
-
Od mroków nocy do białego ranku... Tak! -- ja się modlę, chociaż się nie ścielę Twarzą do zimnych marmurów w kościele I krzyżem piersi mej nie znaczę ręką. Lecz ja się żegnam serca mego męką, Modlę się myśli obłąkanych drżeniem, I tym wewnętrznym mej istoty bojem, I całym moim ogromnym zwątpieniem, I całe-
ebook
3 pkt
-
-
O fraszkach Spowiedałem się księdzu na jubileuszu Fraszek swoich. Ledwo to dójdzie jego uszu, Upewnił mię po śmierci za nie czyścem długim. Skrupulat to. Znowu się spowiedam przed drugim. Aż ten baje o piekle. Tam do kata, rzekę, Wolę, że się oczyszczę, niżeli upiekę. Więc wróciwszy do domu na onę pokutę-
ebook
3 pkt
-
-
O Karmanowskim do księcia Radziwiłła Panie mój, masz Bachusów malowanych siła, Lecz ich nie tak malarska ręka wyraziła, Jak wczora Karmanowski, na co oczy twoje Patrzały, gdy on nowe wynajdował stroje. Pił wprzód, a pił tak mężnie, że był godzien owej, Pod którą Bakchus chodził, korony bluszczowej. W t-
ebook
3 pkt
-
-
Okręty zimowe Moje okręty samotne, żałosne jak psy zgubione, aniście ptaki, ani obłoki spłowiałe. Na rufach waszych postaci tkane z białych koronek. Aniście gwiazdy, ani zwierzęta małe. Kto by was dojrzał w czarnych kwadrygach zawiei, gdzie tylko miasta stoją ukośne i drżą, gdy tak spokojnie wpływa-
ebook
3 pkt
-
-
(O miasto, miasto -- Jeruzalem żalu...) O miasto, miasto -- Jeruzalem żalu, gdzie wsparte o kolumny -- każde drzewo krzyżem nad cieniem mijającym jak cieniem koralu, który jak płomień niewidzialny liże stopy zwycięzców i tych, którzy leżąc pod płytą blasku, w cień blasku nie wierzą. Miasto niewiary-
ebook
3 pkt
-
-
O mój ty smutku cichy O mój ty smutku cichy, smutku gwiazdek maleńkich, nazywałem, szukałem, brałem ciebie do ręki. Jak to się ciało twarde tak w piasek albo glinę zamienia w moich dłoniach, pragnienie każde -- w winę. Jak to się -- kiedy dotknę -- kwiat przeobraża w ciemność, a poszum drzew -- w głu-
ebook
3 pkt
-
-
O muzie dla J.K.W. Tam, gdzie wiruje niebo od wag, skorpionów i panien, zaułki wydrążone w ciele stygnącym. Kornik, kornik podkruszył dęby wieków, a obok ze sceny się kłania kukła z trocin od trwogi wydęta potworniej. Kopuła zbudowana z lęku i kroków nocnych kołysze się powoli. Wrzaski ostatec-
ebook
3 pkt
-
-
(O sera okruchy lis kruka uprasza...) O sera okruchy lis kruka uprasza, Krukiem dla samca zrazu jest kobieta wszelka, W pychę was niechaj zatem nie wbija cześć nasza: Sofą bogów jest także kanapka niewielka. Garniturek jak z pudełka, Wąs lśniący od brylantyny! Darwin u pawia objaśnia takich piór przy-
ebook
3 pkt
-
-
Otwarcie przemian O świcie widuję ptaki niedorosłe jak opierzony owoc milczenia. Kim byłem, że z chmury wyrosłem? Kim jestem, czerniejąc jak ziemia? Otwieram się co rok i schodzę w śnieg, zamykam się co rok i wstaję -- drzewo, żeby przenosić liść na nieba brzeg i spadać tonem w dół -- ulewą. Otwieram-
ebook
3 pkt
-
-
O świcie Zimny świt we mgle chmurnej ugrzęzły Sennym okiem spojrzał na ulice, Szarym światłem oblókł kamienice I powoli rozplątywać jął węzły Zapłakanej smutnej nocy jesiennej. Zimny świt we mgle chmurnej ugrzęzły. Miasto śpi w melancholii bezdennej -- Tu i ówdzie snują się jak duchy Stróże nocni w-
ebook
3 pkt
-
-
(O wielkie niebo świata...) O wielkie niebo świata, od wiatru zmarszczone, od snu zielono wzdęte, od ognia czerwone, nad kuźnią purpurową jak żelazo giętkie, jak łuk żaru ziejące, jak miecz boski -- piękne. Niebo, niebo tułacze idące na wschody, nad wypalone miasta i żywe ogrody, idące na północe, na b-
ebook
3 pkt
-
-
ŁowyBallada 1 Już się świt wyroił kolorem jagody. Strzelec konie poił u zielonej wody. * Trąbka srebrna, z trąbki potok. Poszedł strzelec w sosen rzekę, poniósł łuk z cięciwą złotą na łowy dalekie, na łowy. Jeszcze za nim chustką wiała, jeszcze włosów promień dała, niby nić na dziwną dro-
ebook
3 pkt
-
-
O ziemio nędzy... O ziemio nędzy i zamarzłych kęp! W łonie twym ognie gorzeją głęboko, A pierś twa zimną i twardą opoką, Którą lemieszem targa człowiek-sęp... Nad tobą co dzień białe słońce wschodzi -- Już by i skały stopił ciągły żar! A tyś niezmienna, z praodwiecznych kar Twe ciało ścięte w lód i wieczni-
ebook
3 pkt
-
-
Palma Wyrosła tak wysoko, jakby ujrzeć chciała, Jak się żółta pustynia szeroko rozlała, Jakby głowę tęskniącą chciała ukryć w niebie I rzadkim gościom -- chmurom, miała coś wyszeptać... Jakby piasek pustyni uprzykrzywszy deptać, Dużo wiatru, tam, w górze, chciała schwycić w siebie. Na jałowej pust-
ebook
3 pkt
-
-
Pamiąteczki Pamiąteczki zasuszone -- nieba róż. Na pudełku tyrol i jabłoń. Takie proste było wszystko: chleb i nóż, a teraz gdzie opadło? Takie proste byłyby lata -- zasuszone dziś w książkach płatki. Jak obrazki zielenią odczuć? Niewypukłe obrazki, gładkie. [Nie ma ciebie, nie będzie, po co szuk-
ebook
3 pkt
-
-
Pan Kurek pannę Maglownicę Szlachcianka jedna, panny nie miawszy służebnej, Kmiotkę w lnianą koszulkę ubrawszy ze zgrzebnej, Bierze z sobą w gościnę, ale wprzód napomni, Żeby jak najprzystojniej wszytko, jak najskromniej Czyniła, co jej każą, waszmościała wszytkim, I odwykała wiejskim obyczajom brzyd-
ebook
3 pkt
-
-
Piłę ciskać Podobną grę w dysputach widzimy tej pile, Póty pięknie, póki są w równej strony sile; Jeśli która słabieje, poniechawszy piłki, Ciska, wziąwszy do ręki kamień na posiłki. Że choć racyje po nim, gdy chodzi o zęby, Woli duższy paszować, woli zwinąć kłęby. Zła sprawa z dzisiejszymi wierę teologi. Ja nań argument, a on stawia na mi-
ebook
3 pkt
-

