ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Czarnogóra. Travelbook. Wydanie 4

Choć nigdy nie miałam okazji odwiedzić Czarnogóry, to po przeczytaniu przewodnika “Czarnogóra. Travelbook” od Wydawnictwa Bezdroża ten kierunek stanie się jedną z moich najszybszych wakacyjnych destynacji. Tak, dzisiaj chcę z Wami wrócić trochę do słoneczka, ciepełka i słonej morskiej wody. Chociaż za oknem jesień, chyba każdy wie, że w dzisiejszych czasach wakacje trzeba planować z wyprzedzeniem, a na te najbliższe poleca się właśnie Czarnogóra! Wydawnictwo Bezdroża już przyzwyczaiło mnie, że ich przewodniki to zawsze szczegółowo dopracowane wydania. Książka od razu przyciąga uwagę nowoczesnym układem i pięknymi zdjęciami, które sprawiają, że ma się ochotę spakować plecak i ruszyć nad Adriatyk. Już pierwsze strony jasno pokazują, że Autorzy dobrze wiedzą, jak połączyć praktyczne wskazówki z inspirującymi opisami - to nie przewodnik z suchymi faktami, lecz raczej niezwykle zachęcające zaproszenie do odkrywania piękna Czarnogóry. Podoba mi się, że Czarnogóra została przedstawiona kompleksowo: od skalistych wybrzeży Zatoki Kotorskiej, przez jezioro Szkoderskie, aż po dzikie góry Durmitoru. Nawet jeśli nie znam tych miejsc, opisy i ciekawostki pomagają je łatwo sobie wyobrazić. Autorzy często dodają krótkie tło historyczne czy kulturowe, dzięki czemu można lepiej zrozumieć, skąd bierze się wyjątkowość tego kraju. W części praktycznej znalazłam informacje o komunikacji, noclegach, lokalnej kuchni czy zwyczajach - wszystko napisane przystępnie, bez nadęcia. Cenię też mapki i propozycje tras, które pomagają zaplanować podróż krok po kroku. Widać, że przewodnik był pisany z myślą o turystach, którzy chcą odkrywać kraj na własną rękę. Jako wprowadzenie do kraju, o którym nie miałam za wiele pojęcia, przewodnik spełnił swoje zadanie w stu procentach. Po lekturze wiem, że Czarnogóra to nie tylko plaże i tanie wakacje, ale kraj o fascynującej historii i przyrodzie. Dzięki tej książce mam ochotę zobaczyć to wszystko na własne oczy. Podróżnicy mali i duzi - bardzo ją Wam polecam!

lexywish_bookstagram Wisz-Bakuła Aleksandra

Do wesela się zagoi

„Do wesela się zagoi” od Ludki Skrzydlewskiej czytałam w papierze, ale totalnie wpadłam w tę historię prywatnie, sercem, bez kalkulowania. I chyba mam nową Polską autorkę na swojej liście top top. Jej książki niby są lekkie, a potem nagle łapią Cię za gardło emocjami. Sutton to nie jest bohaterka, która tylko „daje radę”. Ona daje radę aż za bardzo. Ogarnia kilka prac, ogarnia życie, ogarnia Susie i jeszcze próbuje nie pęknąć. I w tym wszystkim jest taka ludzka, zmęczona, momentami bezbronna. To nie jest cukierkowa postać, tylko dziewczyna, która nauczyła się stawiać siebie na końcu byleby jej bliscy mieli wszystko. A Hugh, no proszę Was. Niby chłodny jak kostka lodu, a potem topnieje w najmniej spodziewanym momencie. Pan poukładany, pan Excel, pan „nie lubię ludzi”, a wystarczy dinozaur, szarlotka i dwie dziewczyny, żeby świat mu się lekko przesunął pod nogami. I to jak on powoli zaczyna być obecny, uważny, wspierając, no ja to kupuję bez czytania regulaminu. Bardzo podobało mi się, że ta historia jest spokojniejsza w tempie, ale głębsza w emocjach. Relacja buduje się naturalnie, powoli. Bez wielkich fajerwerków, za to z drobnymi gestami, spojrzeniami, rozmowami. To jest taki romans, który bardziej grzeje od środka niż krzyczy na zewnątrz. Zresztą wiecie, że ja lubię slow burn. I jeszcze jedno. Ludka znowu przemyciła coś ważnego. O odpowiedzialności. O stawianiu granic. O tym, że nie zawsze trzeba być silną dla wszystkich. I może dlatego ten tom trafił do mnie jeszcze mocniej niż pierwszy. Śmiałam się. Wzruszałam. Uśmiechałam pod nosem. A kiedy zamknęłam książkę, miałam takie ciche „ojej, już?”. Silver Springs znowu mnie kupiło. Polecam! 🤍🦕🥧

NieSprzatamCzytam Kubacka Magdalena

Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię

📖 "Zaburzenia lękowe" ✍️ Ewa Wądołowska Są takie książki, które czyta się z ołówkiem w ręku i do których chce się wracać. Dla mnie taka była „Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię”. Najbardziej ujęło mnie to, że ta książka jest bardzo czuła i spokojna. Nie ma w niej straszenia ani wmawiania, że trzeba zmienić całe życie w jeden dzień. Jest za to pokazanie, że lęk to nie nasz wróg i że można do siebie wracać małymi krokami. Czytając ją miałam poczucie zrozumienia i dużej delikatności wobec tego, z czym mierzy się ciało i głowa. Podoba mi się holistyczne podejście, bo tu nic nie jest oderwane od siebie. Styl życia, oddech, jedzenie, codzienność, napięcia w ciele. To wszystko składa się na jedną całość i nagle zaczyna mieć sens. Dużo rzeczy jest bardzo prostych do wprowadzenia i to daje takie poczucie, że naprawdę można coś dla siebie zrobić, bez presji i bez walki ze sobą. To nie jest książka do przeczytania i odłożenia na półkę. Raczej taka, z której bierze się to, co jest potrzebne na dany moment i do której się wraca wtedy, kiedy znowu potrzebuje się więcej spokoju. Dla mnie bardzo wspierająca i napisana z ogromnym zrozumieniem.

milena.sookolovska Sokołowska Milena

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

⋆˚ Pocałunki zamiast słów Meghan Quinn Od dłuższego czasu miałam ochotę na lekki i przyjemny romans i ten w sumie spełnił moje niewielkie oczekiwania. Książka jest pełna humoru, flirtu i leniwie płynącego czasu w domku na odludziu, gdzie przebywa grupka hokeistów. Nie spodziewajcie się jednak sportowej rywalizacji, bo hokej - wbrew pozorom - jest tu jedynie wspominany. A szkoda. Relacji głównych bohaterów w żadnym wypadku nie nazwałabym slow burnem. Już od pierwszego spotkania czuć między nimi chemię i choć ich uczucie rozwija się dynamicznie, wypada to naprawdę naturalnie. Moim zdaniem wątek romantyczny momentami zbyt mocno wysuwa się na pierwszy plan i staje się nieco przytłaczający. Chętnie zobaczyłabym więcej scen z pozostałymi bohaterami - myślę, że porządnie urozmaiciłoby to akcję. Podobały mi się więzi między hokeistami oraz ciekawe osobowości przyjaciół Winnie. I choć, wspominając niektóre dialogi, wciąż mam ciarki zażenowania, uważam, że była to naprawdę przyjemna, odmóżdżająca lektura.

flowers_in_books Pajka Małgorzata

Victor. Tylko moja

"Wiktor. Tylko moja" autorstwa @aleksandramozejko_pisarka z @editio.red to historia, która od pierwszych stron działa na wyobraźnię jak dobrze wyreżyserowany film. Julia straciła wszystko i nie widzi dla siebie miejsca w świecie. Wiktor - silny, kontrolujący, przyzwyczajony do władzy - nagle musi zmierzyć się z uczuciem, którego nie rozumie. Czy to miłość, która spadła na nich jak wystrzał z broni, czy raczej potrzeba posiadania? Ich relacja balansuje między troską a zawłaszczeniem, ratunkiem a obsesją. Wiktor, wierząc, że jego mrok może ją zniszczyć, oddaje jej wolność… łamiąc przy tym jej serce. Ale to właśnie wtedy uczucie dojrzewa. To opowieść o drugich szansach. O świetle, które potrafi przebić się przez najgłębszy mrok. O miłości, która nie jest idealna - ale jest wystarczająco silna, by odbudować zaufanie i zagoić rany. Happy end? Tak. Ale wywalczony i zasłużony

Book-owy kącik Anny kryska anna
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL