Recenzje
Koty dziwaki. Kolorowanka
Najdziwniejsza kolorowanka, którą widziałam. Uwaga! to nie są żadne zwykłe domowe koty, te na kolorowankach są niesforne, a nawet jest to parodia młodzieżowych filmów z głównymi bohaterami jako koty.
Weźmy na przykład CATS WARS, wiecie już co to jest? Mamy tam także dobrze znany nam, bądź naszym rodzicom polski serial, CZTEREJ PANCERNI, PIES I KOT. Okazuje się, że koty mają swoją kulturę, największym kocim malarzem okazał się Kot Da Vinci.
To jeszcze nie wszystko Drogi Czytelniku, autorka wymyśliła sobie Ziemię zamieszkiwaną przez koty, kocią rozrywkę, sztukę i kulturę, oraz duchowość kotów. Lecz dla mniejszych czytelników w środku znajdą się zadania godne prawdziwych kocich mistrzów. Można w nich rysować, kolorować i bazgrolić do woli.
Dodam dla zachęty, że autorka na końcu umieściła rysunki kotów, wykonane przez jej małą córeczkę. Bardzo słodkie swoją drogą.
Okładka jest bardzo ciekawie i twórczo wykonana, lecz to kod kresowy na odwrocie książeczki najbardziej zwrócił mają uwagę, naprawdę super wykonany.
Bardzo zachęcam do zabawy i kolorowanie z całą rodziną.
Weźmy na przykład CATS WARS, wiecie już co to jest? Mamy tam także dobrze znany nam, bądź naszym rodzicom polski serial, CZTEREJ PANCERNI, PIES I KOT. Okazuje się, że koty mają swoją kulturę, największym kocim malarzem okazał się Kot Da Vinci.
To jeszcze nie wszystko Drogi Czytelniku, autorka wymyśliła sobie Ziemię zamieszkiwaną przez koty, kocią rozrywkę, sztukę i kulturę, oraz duchowość kotów. Lecz dla mniejszych czytelników w środku znajdą się zadania godne prawdziwych kocich mistrzów. Można w nich rysować, kolorować i bazgrolić do woli.
Dodam dla zachęty, że autorka na końcu umieściła rysunki kotów, wykonane przez jej małą córeczkę. Bardzo słodkie swoją drogą.
Okładka jest bardzo ciekawie i twórczo wykonana, lecz to kod kresowy na odwrocie książeczki najbardziej zwrócił mają uwagę, naprawdę super wykonany.
Bardzo zachęcam do zabawy i kolorowanie z całą rodziną.
DobreRecenzje.pl Patrycja; 2016-06-16
Stinger. Żądło namiętności
Stoisz przed swoją biblioteczką i zastanawiasz się, po jaką książkę teraz sięgnąć. Świdrujesz wzrokiem wszystkie półki, aż w oczy rzuca Ci się powieść w ciemnej kolorystyce, zwiastującą lekki oraz niezobowiązujący erotyk.Dochodzisz do wniosku, że to właśnie odpowiedni czas na sięgnięcie po takową lekturę, którą przeczytasz błyskawicznie, a po kilku dniach zapomnisz o niej, jak to bywa z takowymi historiami. Co za zdziwienie czujesz, kiedy nowo poznana opowieść nie tylko wciąga Cię w swój świat od pierwszej strony, ale do tego wywołuje ogrom emocji, niejednokrotnie roztrzaskując serce na kawałki.
Grace Hamilton oraz Carson Stinger to 23-latkowie, którzy w tym samym czasie przyjeżdżają do Las Vegas, jednak z diametralnie różnymi zamiarami. Młoda dziewczyna bierze udział w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, jako przykładna i niezwykle pilna uczennica. Z kolei Carson, będący aktorem z branży erotycznej, stawia się w owym mieście, aby spotkać swoich fanów. Zepsuta winda sprawia, że Grace i Carson poznają się, jednak... czy cokolwiek może połączyć ze sobą tak odmienne osobowości z zupełnie innym spojrzeniem na życie?
Grace to poukładana perfekcjonistka postępująca według określonego planu, który nie pozwala na odstąpienie od narzuconych sobie reguł. Za to Carson jest człowiekiem lubiącym podejmować ryzyko, żyjącym z dnia na dzień bez poważniejszych planów na przyszłość. Krótki weekend sprawia, że ona uczy się łamania zasad oraz odcinania od ciągłej samokontroli, a on uświadamia sobie, iż ma do zaoferowania dużo więcej niż idealne ciało.
"(...) może dużo bardziej boli, kiedy ma się coś dobrego, a potem się to straci, niż kiedy nawet się nie wie, co się traci."
Pierwsza część Stingera oparta jest na wzajemnym poznawaniu się głównych bohaterów. Za to wydarzenia drugiej połowy nabierają słusznego tempa i niejednokrotnie mieszają w głowie (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Mia Sheridan zadbała o to, aby czytelnik nie nudził się podczas lektury, a sceny erotyczne w jej wykonaniu są przedstawione tak obrazowo i emocjonująco, iż powodują rumieńce na twarzy oraz szybszy oddech. Wspaniałym zabiegiem okazuje się także naprzemienna narracja pozwalająca na bliższe poznanie uczuć bohaterów, jak również ich spojrzenia na konkretne sytuacje. Cieszę się, że Stinger nie jest typową powieścią erotyczną, ponieważ to również udana mieszanka innych gatunków literackich - romansu, powieści obyczajowej, a nawet kryminału.
Dużą rolę w życiu Grace i Carsona odgrywa ich dzieciństwo - to ono naznaczyło ich w taki, a nie inny sposób, sprawiając, że doświadczenia z przeszłości bardzo mocno odzwierciedlają się w ich aktualnych czynach. Pomimo niezbyt przyjemnych wspomnień, nie poddają się, bo rozumieją, że życie jest przedziwne, a szczęście nie przychodzi samo, ponieważ należy o nie zawalczyć.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakakolwiek powieść wzbudziła we mnie tyle emocji. Stinger podniósł poprzeczkę kolejnym lekturom, po jakie sięgnę, przez co obawiam się, że teraz niewiele historii skradnie moje serce. W swoim dotychczasowym życiu przeczytałam mnóstwo książek, jednak nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek poznała tak wspaniałą parę, jaką stanowią Grace i Carson. Tak różni, a tak dopełniający się, tworząc idealną całość. Coś wspaniałego i godnego pozazdroszczenia.
Grace Hamilton oraz Carson Stinger to 23-latkowie, którzy w tym samym czasie przyjeżdżają do Las Vegas, jednak z diametralnie różnymi zamiarami. Młoda dziewczyna bierze udział w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, jako przykładna i niezwykle pilna uczennica. Z kolei Carson, będący aktorem z branży erotycznej, stawia się w owym mieście, aby spotkać swoich fanów. Zepsuta winda sprawia, że Grace i Carson poznają się, jednak... czy cokolwiek może połączyć ze sobą tak odmienne osobowości z zupełnie innym spojrzeniem na życie?
Grace to poukładana perfekcjonistka postępująca według określonego planu, który nie pozwala na odstąpienie od narzuconych sobie reguł. Za to Carson jest człowiekiem lubiącym podejmować ryzyko, żyjącym z dnia na dzień bez poważniejszych planów na przyszłość. Krótki weekend sprawia, że ona uczy się łamania zasad oraz odcinania od ciągłej samokontroli, a on uświadamia sobie, iż ma do zaoferowania dużo więcej niż idealne ciało.
"(...) może dużo bardziej boli, kiedy ma się coś dobrego, a potem się to straci, niż kiedy nawet się nie wie, co się traci."
Pierwsza część Stingera oparta jest na wzajemnym poznawaniu się głównych bohaterów. Za to wydarzenia drugiej połowy nabierają słusznego tempa i niejednokrotnie mieszają w głowie (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Mia Sheridan zadbała o to, aby czytelnik nie nudził się podczas lektury, a sceny erotyczne w jej wykonaniu są przedstawione tak obrazowo i emocjonująco, iż powodują rumieńce na twarzy oraz szybszy oddech. Wspaniałym zabiegiem okazuje się także naprzemienna narracja pozwalająca na bliższe poznanie uczuć bohaterów, jak również ich spojrzenia na konkretne sytuacje. Cieszę się, że Stinger nie jest typową powieścią erotyczną, ponieważ to również udana mieszanka innych gatunków literackich - romansu, powieści obyczajowej, a nawet kryminału.
Dużą rolę w życiu Grace i Carsona odgrywa ich dzieciństwo - to ono naznaczyło ich w taki, a nie inny sposób, sprawiając, że doświadczenia z przeszłości bardzo mocno odzwierciedlają się w ich aktualnych czynach. Pomimo niezbyt przyjemnych wspomnień, nie poddają się, bo rozumieją, że życie jest przedziwne, a szczęście nie przychodzi samo, ponieważ należy o nie zawalczyć.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakakolwiek powieść wzbudziła we mnie tyle emocji. Stinger podniósł poprzeczkę kolejnym lekturom, po jakie sięgnę, przez co obawiam się, że teraz niewiele historii skradnie moje serce. W swoim dotychczasowym życiu przeczytałam mnóstwo książek, jednak nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek poznała tak wspaniałą parę, jaką stanowią Grace i Carson. Tak różni, a tak dopełniający się, tworząc idealną całość. Coś wspaniałego i godnego pozazdroszczenia.
nieperfekcyjnie.pl Sylwia; 2016-06-16
Calder. Narodziny odwagi
Sekta. Brzmi groźnie prawda? Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego jednostki pozwalają zmanipulować swoje umysły do tego stopnia, by bezgranicznie zaufać guru i bez mrugnięcia okiem zaakceptować wszelkie zasady narzucone przez obcego człowieka? Jakie metody manipulacji stosuje "rada" sekty, by podporządkować sobie całą społeczność?I czy można opuścić "dom" bez ponoszenia konsekwencji? Mia Sheridan w swojej najnowszej powieści raczej nie odpowie wam na te pytania, ale na pewno zmusi was do zastanowienia się nad istotą wolności człowieka. I bez wątpienia przeczytacie jeden z najpiękniejszych romansów ever...
Calder
Był sobie mały chłopiec, który znał swe miejsce w szeregu. Mieszkał z rodziną w samowystarczalnej wspólnocie, która dawała wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Rola każdego członka wspólnoty była tak samo ważna i nieoceniona, a bogom najbardziej podobały się wytwory rąk ludzkich, nieskalane zdobyczami cywilizacji. Chłopiec miał marzenia, chciał osiągnąć coś więcej. Chciał zobaczyć świat. I pewnie by zobaczył, gdyby od dziecka nie był członkiem sekty...
Eden
Była sobie też dziewczynka, jasnowłosy, piękny anioł, pozbawiony wspomnień. Ona też miała marzenia, ale nie dane jej było ich spełnić. Przepowiednia mówi bowiem, że została przeznaczona na żonę Hektora ? guru sekty, z którym ma wspólnie poprowadzić lud do Elizjum, podczas gdy reszta świata grzeszników utonie w wielkiej powodzi.
Calder i Eden
Było sobie dwoje dzieci, które dorastały gdzieś obok siebie, wierząc, że kiedyś będą mogły zdecydować o swojej przyszłości. Calder i Eden odkryli swoje przeznaczenie patrząc w oczy ukochanej osoby. Czy można jednak wystąpić przeciwko przepowiedni? Czy warto zaryzykować zbawienie ludu dla własnych marzeń? Czy narodziny odwagi nie wymagają zbyt wielkiego poświęcenia? Przeczytajcie.
Narodziny odwagi
Calder nie jest moją ulubioną powieścią Mii Sheridan, głównie dlatego, że pierwsze miejsce w moim sercu nadal zajmuje Bez słów. Poza tym tempo akcji, oraz niedopracowanie merytoryczne (związane z działaniem sekty) nieco zaburzały mi odbiór lektury. Niemniej jednak plastyczny styl autorki, charakterystyczna ckliwość i sentymentalizm powodują, że historia Caldera i Eden porusza czułe struny w duszy i zapada w pamięć. Mimo tego, że zdarzały się momenty oczekiwania na jakieś spektakularne bum, wielki bunt, tupnięcie nogą czy też nieoczekiwany zwrot akcji (co niestety nie nastąpiło) to jednak Calder okazał się powieścią wartą uwagi. W moich oczach autorka jest mistrzynią spokojnych, emocjonalnych opowieści (Sparks w spódnicy :) i należy to zaakceptować lub... odpuścić lekturę.
Najmocniejszym elementem powieści jest wątek miłości bohaterów. Obraz ich życia w ciągłym napięciu, dylematów moralnych, zmagań z przeciwnościami losu i cierpienia, którego nie mogli zrozumieć i zaakceptować, został namalowany przez autorkę z wielką dbałością o szczegóły. Los postaci wzbudza w czytelniku morze emocji, łamie serce i wywołuje ogromne współczucie. W efekcie kolejne strony książki pochłaniałam w ciągłym napięciu, spodziewając się najgorszego i właśnie za to napięcie należą się autorce brawa. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom ? Eden (premiera w sierpniu).
Refleksja na koniec: Calder porusza bardzo ważny temat, jakim jest uzależnienie od sekty. Co prawda Mia Sheridan nie odrobiła pracy domowej i nie zgłębiła tematu, ponieważ w stworzonym przez nią świecie sekty jest zbyt wiele luk (choćby w doktrynie wyznawanej przez guru, czy w zasadach działania społeczności), jednak w ogólnym ujęciu stworzyła całkiem dobrą opowieść o narodzinach odwagi.
Serdecznie polecam wielbicielom twórczości autorki, oraz wszystkim fanom romansów i New Adult.
Calder
Był sobie mały chłopiec, który znał swe miejsce w szeregu. Mieszkał z rodziną w samowystarczalnej wspólnocie, która dawała wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Rola każdego członka wspólnoty była tak samo ważna i nieoceniona, a bogom najbardziej podobały się wytwory rąk ludzkich, nieskalane zdobyczami cywilizacji. Chłopiec miał marzenia, chciał osiągnąć coś więcej. Chciał zobaczyć świat. I pewnie by zobaczył, gdyby od dziecka nie był członkiem sekty...
Eden
Była sobie też dziewczynka, jasnowłosy, piękny anioł, pozbawiony wspomnień. Ona też miała marzenia, ale nie dane jej było ich spełnić. Przepowiednia mówi bowiem, że została przeznaczona na żonę Hektora ? guru sekty, z którym ma wspólnie poprowadzić lud do Elizjum, podczas gdy reszta świata grzeszników utonie w wielkiej powodzi.
Calder i Eden
Było sobie dwoje dzieci, które dorastały gdzieś obok siebie, wierząc, że kiedyś będą mogły zdecydować o swojej przyszłości. Calder i Eden odkryli swoje przeznaczenie patrząc w oczy ukochanej osoby. Czy można jednak wystąpić przeciwko przepowiedni? Czy warto zaryzykować zbawienie ludu dla własnych marzeń? Czy narodziny odwagi nie wymagają zbyt wielkiego poświęcenia? Przeczytajcie.
Narodziny odwagi
Calder nie jest moją ulubioną powieścią Mii Sheridan, głównie dlatego, że pierwsze miejsce w moim sercu nadal zajmuje Bez słów. Poza tym tempo akcji, oraz niedopracowanie merytoryczne (związane z działaniem sekty) nieco zaburzały mi odbiór lektury. Niemniej jednak plastyczny styl autorki, charakterystyczna ckliwość i sentymentalizm powodują, że historia Caldera i Eden porusza czułe struny w duszy i zapada w pamięć. Mimo tego, że zdarzały się momenty oczekiwania na jakieś spektakularne bum, wielki bunt, tupnięcie nogą czy też nieoczekiwany zwrot akcji (co niestety nie nastąpiło) to jednak Calder okazał się powieścią wartą uwagi. W moich oczach autorka jest mistrzynią spokojnych, emocjonalnych opowieści (Sparks w spódnicy :) i należy to zaakceptować lub... odpuścić lekturę.
Najmocniejszym elementem powieści jest wątek miłości bohaterów. Obraz ich życia w ciągłym napięciu, dylematów moralnych, zmagań z przeciwnościami losu i cierpienia, którego nie mogli zrozumieć i zaakceptować, został namalowany przez autorkę z wielką dbałością o szczegóły. Los postaci wzbudza w czytelniku morze emocji, łamie serce i wywołuje ogromne współczucie. W efekcie kolejne strony książki pochłaniałam w ciągłym napięciu, spodziewając się najgorszego i właśnie za to napięcie należą się autorce brawa. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom ? Eden (premiera w sierpniu).
Refleksja na koniec: Calder porusza bardzo ważny temat, jakim jest uzależnienie od sekty. Co prawda Mia Sheridan nie odrobiła pracy domowej i nie zgłębiła tematu, ponieważ w stworzonym przez nią świecie sekty jest zbyt wiele luk (choćby w doktrynie wyznawanej przez guru, czy w zasadach działania społeczności), jednak w ogólnym ujęciu stworzyła całkiem dobrą opowieść o narodzinach odwagi.
Serdecznie polecam wielbicielom twórczości autorki, oraz wszystkim fanom romansów i New Adult.
lustrorzeczywistosci.pl
Calder. Narodziny odwagi
Zmysłowa seria Mii Sheridan to coś więcej niż romanse.To opowieści o miłości, pożądaniu, o trudnych wyborach, o tym jak przypadek potrafi zmienić nasze życie. Uświadamiają siłę jaka tkwi w człowieku i nieustanną chęć ucieczki od zniewolenia, szczególnie tego, które odczuwamy wewnątrz siebie. W "Calder" nie brakuje napięcia, zaskakujących zwrotów akcji, cierpienia bohaterów. To historia o tym, jak rodzi się miłość poddawana bezustannym próbom, w której walka ściera się z nadzieją. Powieść intryguje i nie jest przewidywalna, tej historii się nie zapomina.
Nie bój się walczyć o marzenia!
Kiedy dziesięcioletni Calder po raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która? miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość. Wyrusz z nimi w tę podróż, zobacz, jak próbują odnaleźć własne miejsce w świecie i nadać nowy sens życiu. Calder. Narodziny odwagi to opowieść o walce dobra ze złem, o strachu i męstwie oraz o ponadczasowej prawdzie, że światło miłości potrafi rozświetlić największe mroki...
Nie bój się walczyć o marzenia!
Kiedy dziesięcioletni Calder po raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która? miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość. Wyrusz z nimi w tę podróż, zobacz, jak próbują odnaleźć własne miejsce w świecie i nadać nowy sens życiu. Calder. Narodziny odwagi to opowieść o walce dobra ze złem, o strachu i męstwie oraz o ponadczasowej prawdzie, że światło miłości potrafi rozświetlić największe mroki...
www.miastoiludzie.pl Marcin Łącki; 2016-06-15
Excel 2013. Kurs video. Sztuczki i gotowe rozwiązania
Sztuczki i gotowe rozwiązania w Excelu
Każdy, kto zaczął pracować w Excelu dobrze wie, że z biegiem czasu i nabywanym doświadczeniem, zaczyna się szukać rozwiązań jeszcze bardziej usprawniających pracę. "Apetyt rośnie w miarę jedzenia" - ta zasada sprawdza się jak najbardziej w pracy w Excelu. To naprawdę wciąga. Szczególnie, gdy możemy skorzystać z doświadczeń i gotowych rozwiązań innych użytkowników, analizując je i dostosowując do własnych potrzeb. A biorąc pod uwagę, że w Excelu jest mnóstwo różnego rodzaju sztuczek i trików - warto się z nimi zapoznać.
Jak ukryć arkusz, aby nie nie był widoczny na liście "do odkrycia"? Gdzie jest i do czego służy formularz? Jak zaokrąglać liczby, a jak zaznaczać komórki spełniające określone warunki? A może grafika w tle strony? Lub wykres złożony? Zamiana wierszy z kolumnami w tabeli?
To tylko kilka przykładów konkretnych rozwiązań, którym z pewnością warto się przyjrzeć. Tym bardziej, że wcale nie wymagają wysokiego poziomu zaawansowania w Excelu, każde może je wykorzystać.
Poszczególne lekcje tego kursu to konkretny problem i sposób jego rozwiązania. Oczywiście w formie nagrania video pokazującego skoroszyt Excela i narracją omawiająca - gdzie należy kliknąć, co wpisać itp. Bardzo przejrzysta dawka wiedzy i to nie tylko dla użytkowników Excela 2013 - większość omawianych zagadnień jest dostępna także w niższych wersjach.
Autorem kursu jest Daniel Brzózka. Całość trwa 2 godziny 9 minut (w formie kilkuminutowych, zgodnych ze spisem treści filmików). Do pobrania w formie pliku zip lub do przeglądania online.
Każdy, kto zaczął pracować w Excelu dobrze wie, że z biegiem czasu i nabywanym doświadczeniem, zaczyna się szukać rozwiązań jeszcze bardziej usprawniających pracę. "Apetyt rośnie w miarę jedzenia" - ta zasada sprawdza się jak najbardziej w pracy w Excelu. To naprawdę wciąga. Szczególnie, gdy możemy skorzystać z doświadczeń i gotowych rozwiązań innych użytkowników, analizując je i dostosowując do własnych potrzeb. A biorąc pod uwagę, że w Excelu jest mnóstwo różnego rodzaju sztuczek i trików - warto się z nimi zapoznać.
Jak ukryć arkusz, aby nie nie był widoczny na liście "do odkrycia"? Gdzie jest i do czego służy formularz? Jak zaokrąglać liczby, a jak zaznaczać komórki spełniające określone warunki? A może grafika w tle strony? Lub wykres złożony? Zamiana wierszy z kolumnami w tabeli?
To tylko kilka przykładów konkretnych rozwiązań, którym z pewnością warto się przyjrzeć. Tym bardziej, że wcale nie wymagają wysokiego poziomu zaawansowania w Excelu, każde może je wykorzystać.
Poszczególne lekcje tego kursu to konkretny problem i sposób jego rozwiązania. Oczywiście w formie nagrania video pokazującego skoroszyt Excela i narracją omawiająca - gdzie należy kliknąć, co wpisać itp. Bardzo przejrzysta dawka wiedzy i to nie tylko dla użytkowników Excela 2013 - większość omawianych zagadnień jest dostępna także w niższych wersjach.
Autorem kursu jest Daniel Brzózka. Całość trwa 2 godziny 9 minut (w formie kilkuminutowych, zgodnych ze spisem treści filmików). Do pobrania w formie pliku zip lub do przeglądania online.
mojezmaganiainformatyczne.blox.pl Marzena Szulta