Recenzje
Crashed. W zderzeniu z miłością
Pisałam wam już, że uwielbiam tę serię? Jest cudowna. Z każdą stroną coraz bardziej zakochuje się w Coltonie oraz w jego próbach zburzenia muru jaki wokół siebie zbudował. Trzeci tom jest zwieńczeniem całej ich walki o swoją miłość.
Końcówka drugiego tomu porusza nasze umysły i ze zdenerwowania czekając na tom trzeci pewnie każda z nas wyrywała sobie włosy z głowy, bardzo chciałyśmy wiedzieć co będzie z Coltonem, czy przeżył wypadek. Autorka dała nam pstryczka i nie pozwoli na to by nasz bohater zginął. Rylee cały czas przy nim czuwa, jednak nie wiadomo czy Colton w ogóle będzie ją pamiętał, a przecież dopiero co powiedział "Wyściguję Cię, Rylee." Gdy Colton wraca do sił, coraz bardziej łapie się na tym, że jego myśli błądzą ciągle wokół Rylee oraz tego, że już nie jest mu obojętna. Czy jest gotowy by powiedzieć, że chce spędzić z nią całe życie? Czy nowe przeszkody na drodze pozwolą im na długie i szczęśliwe życie razem?
Co tu dużo pisać. Można pisać wiele o tej historii, gdyż jest dopracowana. Może fabuła w poprzedniej części nie była zbytnio emocjonująca (poza końcówką), to ta cały czas nas kusi i wprawia w zachwyt.
Jestem pewna, że jeszcze nie raz będę wracać do Rylee i Coltona. Ich walka jest bardzo emocjonująca, która zasługuje na Happy end ;)
Polecam, bardzo polecam. Nie będziecie się nudzić.
Końcówka drugiego tomu porusza nasze umysły i ze zdenerwowania czekając na tom trzeci pewnie każda z nas wyrywała sobie włosy z głowy, bardzo chciałyśmy wiedzieć co będzie z Coltonem, czy przeżył wypadek. Autorka dała nam pstryczka i nie pozwoli na to by nasz bohater zginął. Rylee cały czas przy nim czuwa, jednak nie wiadomo czy Colton w ogóle będzie ją pamiętał, a przecież dopiero co powiedział "Wyściguję Cię, Rylee." Gdy Colton wraca do sił, coraz bardziej łapie się na tym, że jego myśli błądzą ciągle wokół Rylee oraz tego, że już nie jest mu obojętna. Czy jest gotowy by powiedzieć, że chce spędzić z nią całe życie? Czy nowe przeszkody na drodze pozwolą im na długie i szczęśliwe życie razem?
Co tu dużo pisać. Można pisać wiele o tej historii, gdyż jest dopracowana. Może fabuła w poprzedniej części nie była zbytnio emocjonująca (poza końcówką), to ta cały czas nas kusi i wprawia w zachwyt.
Jestem pewna, że jeszcze nie raz będę wracać do Rylee i Coltona. Ich walka jest bardzo emocjonująca, która zasługuje na Happy end ;)
Polecam, bardzo polecam. Nie będziecie się nudzić.
swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com Anna Jędrzejewska; 2016-10-10
Fueled. Napędzani pożądaniem
Ach znowu powracamy do cudownej serii gdzie główną rolę gra Rylee i Colton. Stęskniłam się za nimi. Tak wiem, to trochę dziwne że dopiero teraz recenzuję drugi tom tej serii, jednak tamte są osobnymi historiami, gdzie tak naprawdę Colton i Ry nie wiele mają do powiedzenia, a zresztą tę książkę czytałam już jakiś czas temu i fajnie było sobie przypomnieć ich namiętną przygodę.
Historia pierwszego tomu kończy się fatalnie dla Rylee i myśląc że wyjdzie i więcej nie wróci, my jako wierne czytelniczki widzimy jak Ry wraca ze zdwojoną siłą, a Colton w zamian za to w końcu powoli burzy swój mur, który budował latami po to by spróbować tego wszystkiego. Stara się zmienić swoje nastawienie co do związków. Czy uda im się przełamać i pokonać wszystkie demony? Czy Colton poradzi sobie w nowej dla niego sytuacji? Czy otworzy się na uczucia, które powoli zaczynają kiełkować w stosunku do Rylee, gdy powoli dociera do niego że nie jest dziewczyną na jedną noc.
Autorka serwuje nam dawkę emocji. Uwielbiam tę historię, podoba mi się zarówno Rylee jak i Colton, są bardzo dobrze zbudowani pod względem charakteru, ale także i emocji które w sobie mają. Ich dwójka to niebezpieczna bomba, która z każdą stroną coraz bardziej popycha nas w swój zasięg po to by roztrzaskać nasz umysł.
Jestem jak najbardziej na tak i jestem pewna, że historia powinna wam się spodobać. As jest moim ulubionym bohaterem (zresztą jak każdy męski bohater stworzony przez panią Bromberg).
swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com Anna Jędrzejewska; 2016-10-09
Pieśń Dawida
Pierwsza książka Amy Harmon, która nosiła tytuł "Prawo Mojżesza" oczarowała mnie bezsprzecznie. Czy z drugą książką, a zarazem częścią pt. "Pieśń Dawida" było tak samo? Tego dowiecie się w dzisiejszym poście.
"Czasem najważniejsze walki to te, których nie spodziewamy się wygrać.
Dawid walczył od dzieciństwa. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka stała się sensem jego życia. Kształtowała go. Dawid, zwany Tagiem, stał się impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem. Nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, w poczuciu winy targnął się na własne życie. Kilkakrotnie. Dopiero spotkanie z Mojżeszem umożliwiło mu uporządkowanie własnego wnętrza, choć okoliczności narodzin tej przedziwnej przyjaźni były niecodzienne. W życiu Taga pojawiła się także niewidoma Millie. Od razu wiedział, że to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kogo warto walczyć. Millie stała się dziewczyną życia Dawida i kochała go całym sercem. Dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. I nagle zniknął bez śladu. Sprzedał mieszkanie, zabrał samochód i wyjechał bez słowa pożegnania, nie zostawiając choćby wskazówki, dokąd i dlaczego odchodzi.
Książka nawiązuje do bestsellerowej powieści Amy Harmon "Prawo Mojżesza". To napisana w niezwykle sugestywny sposób historia o miłości i przyjaźni, o upadkach i podnoszeniu się z kolan, o porażce i zwycięstwach. To emocjonalna opowieść o poszukiwaniach, tęsknocie i rozpaczliwych próbach znalezienia odpowiedzi na najtrudniejsze pytania – o sens życia, miłości i przyjaźni.
Dla Millie Dawid był jak piosenka... "
"Czasem najważniejsze walki to te, których nie spodziewamy się wygrać.
Dawid walczył od dzieciństwa. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka stała się sensem jego życia. Kształtowała go. Dawid, zwany Tagiem, stał się impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem. Nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, w poczuciu winy targnął się na własne życie. Kilkakrotnie. Dopiero spotkanie z Mojżeszem umożliwiło mu uporządkowanie własnego wnętrza, choć okoliczności narodzin tej przedziwnej przyjaźni były niecodzienne. W życiu Taga pojawiła się także niewidoma Millie. Od razu wiedział, że to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kogo warto walczyć. Millie stała się dziewczyną życia Dawida i kochała go całym sercem. Dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. I nagle zniknął bez śladu. Sprzedał mieszkanie, zabrał samochód i wyjechał bez słowa pożegnania, nie zostawiając choćby wskazówki, dokąd i dlaczego odchodzi.
Książka nawiązuje do bestsellerowej powieści Amy Harmon "Prawo Mojżesza". To napisana w niezwykle sugestywny sposób historia o miłości i przyjaźni, o upadkach i podnoszeniu się z kolan, o porażce i zwycięstwach. To emocjonalna opowieść o poszukiwaniach, tęsknocie i rozpaczliwych próbach znalezienia odpowiedzi na najtrudniejsze pytania – o sens życia, miłości i przyjaźni.
Dla Millie Dawid był jak piosenka... "
"Pieśń Dawida" to powieść o najbliższym przyjacielu Mojżesza, który nosi imię Dawid, w skrócie Tag. Panowie poznali się podczas wspólnej "odsiadki" w szpitalu psychiatrycznym. Mojżesz trafił tam, bo widział umarłych, a Dawid, bo do tych umarłych chciał dołączyć.
Wiele zmieniło się od poprzedniej części. Mojżesz jest szczęśliwym mężem i ojcem, a Dawid odnalazł swój cel w życiu i na pewno nie jest to śmierć. Niestety los bywa przewrotny i czasem to czego chcemy, nijak ma się do tego, co gotuje nam życie. Ledwie Dawid zakochał się w niewidomej Millie, ledwie zaznał trochę szczęścia, ledwie jego życie zaczęło się układać, a już pojawiło się widmo... widmo śmierci...
Od samego początku książki ogarnia nas wszechobecna ciekawość. Dlaczego? Bo Dawid, w najlepszym momencie swojego życia znika, zostawiając ukochaną i przyjaciół. Sprzedaje dom, pisze testament i pozostawia mnóstwo kaset magnetofonowych, na których uwiecznił swoisty pamiętnik...
Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Jedna to teraźniejszość, gdzie Mojżesz i Millie słuchają pozostawionych przez Dawida kaset, i druga... przeszłość, uwieczniona w głosie Taga, na kasetach. Przyznam się szczerze, że potraktowałam "Pieśń Dawida" bardzo osobiście, bo tematy raka czy autyzmu są mi tak bardzo znane z codziennego życia. Wzruszył mnie też do łez wątek biblijny, czyli walka Dawida z Goliatem, gdzie Goliatem okazuje się być tutaj rak - glejak... Nie jest to jednak powieści raku, ale o cudownej miłości, która potrafi pokonać wszelkie przeszkody i dla której nie ma barier. To historia o życiu pełnym uniesień, walki, miłości, wiary i nadziei, oraz o sile, którą potrafi dawać tylko miłość.
Przez cały czas czytania, siłą rzeczy porównywałam ją do poprzedniczki, nie dało się inaczej. Ta część jest zdecydowanie "prostsza" od "Prawa Mojżesza", chociaż również obfituje w ludzkie słabości i ukazuje niezrozumiałość ludzkich decyzji. Historia Mojżesza była bardziej mroczna i tajemnicza, po prostu inna. Tutaj mamy pięknie opowiedzianą historię, również do końca trzymającą w niepewności, a zakończenie... pozostawia nam wolny wybór i daje pole do popisu dla naszej wyobraźni.
"Wszyscy umrzemy. Tak skończy się historia każdego z nas. Bez odstępstw i wyjątków, Wszyscy umrzemy. Młodzi, starzy, silni, słabi. Każdy z nas, prędzej czy później."
Amy Harmon, kolejny raz urzekła mnie swoim kunsztem literackim, w którym nie ma miejsca na przesadne opisy czy nudne dialogi. Autorka prowadzi nas fascynująco przez ogrom emocji i pokazuje złożoność ludzkich osobowości. Jest piękna i mądra...
http://czasemtakjestczasemtakjest.blogspot.com/ Joanna Balcar-Palinker
Pieśń Dawida
W powieści „Pieśń Dawida” Amy Harmon powraca do postaci znanych z „Prawa Mojżesza”. Pojawia się i Mojżesz, i Georgia, i mała Kathleen, ale głównym bohaterem książki jest Dawid Taggert zwany Tagiem.
Wydawało się, że po latach tułaczki nawet tak niespokojny duch jak Tag w końcu się ustatkował. Osiadł w miejscu, poświęcił się budowaniu marki Tag Team i treningom. Spotkał też kobietę swojego życia, niewidomą Millie. Gdy wszystko zdawało się iść idealnie, Tag zniknął. Jego listem pożegnalnym są nagrane kasety. To dzięki nim, krok po kroku, kaseta po kasecie, Tag odsłania przed Millie i Mojżeszem swoje uczucia i przyczyny niezrozumiałej dla najbliższych decyzji.
Przedstawienie akcji niejako od środka to dobry chwyt fabularny, gdyż czytelnik może wraz z bohaterami dochodzić do odkrywania prawdy. „Pieśń Dawida” to piękna opowieść o miłości trochę nietypowej dla dzisiejszych czasów. Spokojnej, nie spieszącej się i nie sprowadzonej tylko do czynnika fizycznego.
Autorka przedstawiła niepełnosprawność Millie i jej brata w sposób daleki od stereotypów. Myślę, że mało kto spodziewałby się, że osoba niewidoma może być tancerką, a tu proszę bardzo. Millie jest w cudowny sposób świadoma swoich ograniczeń, ale żyje w taki sposób, by pokonywać je każdego dnia. Wraz z bratem Henrym, który ma trudności z przystosowaniem społecznym, a w chwilach gdy nie wie co powiedzieć, sypie ciekawostkami statystycznymi, tworzą kochającą się i wzajemnie wspierającą rodzinę.
W historii Mojżesza można było dostrzec echa biblijnego pierwowzoru, proroka, który wyprowadził naród wybrany z Egiptu, tym razem punktem odniesienia staje się biblijny król Dawid. A zwłaszcza jego walka z Goliatem, w której jest z góry skazany na porażkę. Z innymi gigantami toczą swoje walki bohaterowie powieści Amy Harmon. To nie potwory, lecz choroby i niepełnosprawność. Walka z nimi wydaje się niemożliwa do wygrania, a jednak czasem takie beznadziejne starcia są w życiu najważniejsze.
W historii Mojżesza można było dostrzec echa biblijnego pierwowzoru, proroka, który wyprowadził naród wybrany z Egiptu, tym razem punktem odniesienia staje się biblijny król Dawid. A zwłaszcza jego walka z Goliatem, w której jest z góry skazany na porażkę. Z innymi gigantami toczą swoje walki bohaterowie powieści Amy Harmon. To nie potwory, lecz choroby i niepełnosprawność. Walka z nimi wydaje się niemożliwa do wygrania, a jednak czasem takie beznadziejne starcia są w życiu najważniejsze.
Tym razem autorka zdecydowała się na otwarte zakończenie, więc nie wiemy na pewno, jak zakończyła się walka Taga. Choć biorąc pod uwagę kontekst biblijny i powiązanie z królem Dawidem, powinna to być walka wygrana.
W przeciwieństwie do wcześniejszej powieści Amy Harmon, w „Pieśni Dawida” niemal wcale nie pojawiają się wątki fantastyczne. Niezwykłe zdolności Mojżesza są tylko zaakcentowane i nie odgrywają większej roli w powieści.
Autorka zdecydowała się opowiedzieć nieco inną historię miłosną, koncentrując się na wątkach jak najbardziej realistycznych. W efekcie powstała mądra opowieść o miłości, która nie jest tylko niekończącym się szczęściem, ale i poświęceniem. A otwarte zakończenie pozwala naszej wyobraźni stworzyć własny scenariusz.
http://ksiazkatooknonaswiat.blogspot.com/
Prawo Mojżesza
Niejednokrotnie okładka książki "Prawo Mojżesza" przewijała mi się przed oczami, jednak z jakiegoś bliżej nieokreślonego mi powodu nie zatrzymałam się przy niej na dłużej, ażeby dowiedzieć się, o czym opowiada. Aż do pewnego dnia, kiedy na jednym z blogów pojawiła się jej recenzja. Wówczas z czystej ciekawości postanowiłam zapoznać się z nią. Okazało się, że została bardzo pozytywnie oceniona i przedstawiona w samych superlatywach. Opinia mnie zaciekawiła do tego stopnia, iż stwierdziłam, że chciałabym przeczytać tę książkę i przekonać się, czy rzeczywiście jest tak niesamowita, jak wynikało z opublikowanej recenzji. Gdy już otrzymałam tę powieść, nie mogłam się doczekać, aby zacząć czytać. Musiała jednak poczekać na swoją kolej, bowiem byłam w trakcie lektury innej książki. Kiedy nadszedł wreszcie ten upragniony wieczór i otworzyłam powieść, a następnie zapoznałam się z jej prologiem, już wiedziałam, że mam do czynienia z piękna i wzruszająca opowieścią.
O czym opowiada książka?
Mojżesz Wright jako niemowlę został znaleziony w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Jego matka narkomanka porzuciła go, kiedy miał zaledwie kilka godzin. Chłopczyk przeżył, przebywał w szpitalu, do którego również i ona trafiła, jednak po trzech dniach zmarła. Ojciec nie był znany. Chłopczykiem początkowo po kolei opiekowały się ciotki, jednak im był starszy, tym więcej sprawiał problemów wychowawczych, dlatego był porzucany. Aż w końcu zajęła się nim jego prababcia, u której spędzał każde lato. Tylko ona obdarzyła go miłością i rozumiała. Pewnego dnia, jako osiemnastoletni chłopak na prośbę babci trafił na farmę rodziny Shepherd, gdzie został zatrudniony do pomocy w codziennych zajęciach. Był bardzo pracowity i sumienny. W wolnych chwilach malował murale na budynkach, przez co miał problemy. Zainteresowała się nim Georgia - córka jego pracodawców. Rodzice przestrzegali ją przed bliższą znajomością z chłopakiem, który nie był akceptowany i nie wzbudzał zaufania wśród mieszkańców miasteczka. Sprawiał wrażenie przerażającego, zamkniętego w sobie, ale z drugiej strony był przystojny, fascynujący i tajemniczy. Georgia dostrzegła, że mężczyzna zapewne boryka się z jakimiś problemami, skrywa tajemnice, które ona chciała poznać, a zarazem mu pomóc. Zakochała się w Mojżeszu, jednak on nieustannie ją od siebie odpychał. Postanowił trzymać się ustalonych przez siebie praw, a jednym z nich było to, aby nigdy nikogo nie kochać. Wiedział, że jeśli dopuści dziewczynę do siebie, jeśli się przed nią za bardzo otworzy, ona będzie cierpiała i miała przez niego kłopoty. Georgia jednak podjęła walkę o jego uwagę, zainteresowanie i uczucie...
Czy Georgii uda się dotrzeć do Mojżesza? Czy chłopak odwzajemni jej uczucia? Co połączy tych dwoje? Co wydarzy się w życiu Georgii i Mojżesza? Jak potoczą się ich dalsze losy?
Głównymi bohaterami powieści są Georgia i Mojżesz. Ona jest sympatyczną, uprzejmą, opiekuńczą, ambitną i przyjazną dziewczyną, którą wszyscy darzą szacunkiem i sympatią. Jej pasją były konie, którymi zajmowała się na co dzień. Dbała o nie, opiekowała się nimi, ujeżdżała, brała udział w zawodach barrel racingu (dyscyplina jeździecka). Źródłem utrzymania jej rodziny była hipoterapia, wykorzystywali konie do terapii trudnych dzieci. Ponadto ojciec był weterynarzem. Jej rodzice często stanowili rodzinę zastępczą dla wielu dzieci. Dla Georgii konie były jej całym światem, ogromną pasją, której poświęcała każdą chwilę, jej radością. Przebywając z nimi odnajdywała spokój, niekiedy się im zwierzała, mimo, iż jej nie odpowiadały, ale wyczuwały jej nastrój, samopoczucie. Gdy na farmie pojawił się Mojżesz, na początku go tylko obserwowała. Z czasem zaczął coraz bardziej ją intrygować. Pragnęła go poznać, szukała z nim kontaktu, ofiarowała swoją pomoc. Fascynowały ją malowane przez niego murale, zachwycała się nimi i mogła patrzeć na nie godzinami. Bolało ją, gdy chłopak ją odpychał od siebie, ale się nie poddawała. Kochała go i chciała spędzać z nim czas, być przy nim w trudnych dla niego momentach.
Natomiast Mojżesz to chłopak niezwykle intrygujący, przystojny, energiczny, budzący lęk, skryty, nie ujawniający swoich uczuć, nie dzielący się swoimi problemami (czasem tylko prababci zdradzał swoje tajemnice), niedostępny, zagadkowy, a przede wszystkim bardzo samotny. Od urodzenia był ciągle "przerzucany" od jednej ciotki do drugiej, nie czuł się kochany i rozumiany. Posiadał zdolności paranormalne, ale nikomu nie mógł się z nich zwierzyć, bowiem zostałby uznany za niepoczytalnego. Ponadto nie raz przez jego niechciane wizje miał kłopoty, ciężko mu było wówczas się z tego tłumaczyć. Jego wielką pasją było malowanie, jednak nie na płótnach, a na ścianach, budynkach. Odzwierciedlał na nich wszystko to, co tylko on widział w konkretnej chwili, każdą swoją wizję przeobrażał w piękne i niesamowite dzieło.
Gdy podjął pracę na farmie, od czasu do czasu zerkał na Georgię, obserwował jej podejście do koni. Nie rozumiał jej zainteresowania jego osobą, tym bardziej, że na każdym kroku dawał jej do zrozumienia, iż nie chce zawierać z nią bliższych relacji. Przedstawił jej swoje prawa, których zamierzał przestrzegać. A ona ciągle mu się narzucała, nie poddawała się. Wiedział, że nie może jej ulec, bowiem musiałby ją zranić i zadać ból. Jednak z czasem uświadomił sobie, że i jego coś do niej przyciąga...
Fabuła książki jest niezwykle oryginalna, akcja toczy się powoli. Stopniowo ujawniane były poszczególne zdarzenia. Historia została przedstawiona z perspektywy Georgii oraz Mojżesza, dzięki czemu dokładnie można było poznać ich życie, pasje, uczucia, przemyślenia. Ponadto powieść została podzielona na dwie części: przed i po (siedem lat później). Przez te wszystkie lata zaszły ogromne zmiany w samych bohaterach, ich życiu oraz podejściu do niego. Każdy z nich przez siedem lat wiele doświadczył, przeżył dramatyczne chwile, zmagał się z problemami, a także żył z nadzieją na lepszą przyszłość.
Powieść napisana jest prostym, łatwo przyswajalnym językiem, ale dosłownie w każdym słowie, zdaniu czuć niezwykłe emocje. Każda kolejna zapisana kartka jest jednym wielkim przeżyciem. Nic w tej książce nie jest oczywiste, nie wiadomo, czego się spodziewać na następnych jej stronach. Czytałam ją z zaangażowaniem, wnikliwością, zafascynowaniem. Pochłonęłam ją w dwa wieczory. Z jednej strony nie mogłam się od niej oderwać i pragnęłam natychmiast poznać jej zakończenie, a z drugiej strony nie chciałam dotrzeć do końca, żegnać się z bohaterami, których pokochałam od pierwszej kartki, a przede wszystkim zwyczajnie nie chciałam kończyć tego wyjątkowego doświadczenia. Prawdą jest, że ta powieść była dla mnie wielkim i niepowtarzalnym przeżyciem oraz cudownym i zaskakującym odkryciem. Wylałam morze łez w trakcie jej lektury, począwszy od prologu. To poruszająca, wzruszająca, skłaniająca do przemyśleń i wartościowa książka. Jest bogata w wiele mądrych cytatów, które można byłoby oprawić w ramki i ozdobić nimi ściany w całym domu.
"Prawo Mojżesza" to powieść obyczajowa łącząca romans z wątkiem kryminalnym oraz elementy nadprzyrodzone. Opowiada o miłości, przyjaźni, utracie bliskiej osoby, śmierci, odrzuceniu, osamotnieniu, bólu, lękach, nienawiści, nadziei oraz pasji. To najpiękniejsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku, a jedna z piękniejszych w całym moim dotychczasowym życiu. Jestem zakochana w ukazanej w niej historii, bohaterach. Krótko mówiąc, jestem nią oczarowana. Zdecydowanie zachęcam do jej lektury, naprawdę warto. Ja na pewno, z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejny tom cyklu, którego premiera zaplanowana jest na październik bieżącego roku.
Mojżesz Wright jako niemowlę został znaleziony w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Jego matka narkomanka porzuciła go, kiedy miał zaledwie kilka godzin. Chłopczyk przeżył, przebywał w szpitalu, do którego również i ona trafiła, jednak po trzech dniach zmarła. Ojciec nie był znany. Chłopczykiem początkowo po kolei opiekowały się ciotki, jednak im był starszy, tym więcej sprawiał problemów wychowawczych, dlatego był porzucany. Aż w końcu zajęła się nim jego prababcia, u której spędzał każde lato. Tylko ona obdarzyła go miłością i rozumiała. Pewnego dnia, jako osiemnastoletni chłopak na prośbę babci trafił na farmę rodziny Shepherd, gdzie został zatrudniony do pomocy w codziennych zajęciach. Był bardzo pracowity i sumienny. W wolnych chwilach malował murale na budynkach, przez co miał problemy. Zainteresowała się nim Georgia - córka jego pracodawców. Rodzice przestrzegali ją przed bliższą znajomością z chłopakiem, który nie był akceptowany i nie wzbudzał zaufania wśród mieszkańców miasteczka. Sprawiał wrażenie przerażającego, zamkniętego w sobie, ale z drugiej strony był przystojny, fascynujący i tajemniczy. Georgia dostrzegła, że mężczyzna zapewne boryka się z jakimiś problemami, skrywa tajemnice, które ona chciała poznać, a zarazem mu pomóc. Zakochała się w Mojżeszu, jednak on nieustannie ją od siebie odpychał. Postanowił trzymać się ustalonych przez siebie praw, a jednym z nich było to, aby nigdy nikogo nie kochać. Wiedział, że jeśli dopuści dziewczynę do siebie, jeśli się przed nią za bardzo otworzy, ona będzie cierpiała i miała przez niego kłopoty. Georgia jednak podjęła walkę o jego uwagę, zainteresowanie i uczucie...
Czy Georgii uda się dotrzeć do Mojżesza? Czy chłopak odwzajemni jej uczucia? Co połączy tych dwoje? Co wydarzy się w życiu Georgii i Mojżesza? Jak potoczą się ich dalsze losy?
Głównymi bohaterami powieści są Georgia i Mojżesz. Ona jest sympatyczną, uprzejmą, opiekuńczą, ambitną i przyjazną dziewczyną, którą wszyscy darzą szacunkiem i sympatią. Jej pasją były konie, którymi zajmowała się na co dzień. Dbała o nie, opiekowała się nimi, ujeżdżała, brała udział w zawodach barrel racingu (dyscyplina jeździecka). Źródłem utrzymania jej rodziny była hipoterapia, wykorzystywali konie do terapii trudnych dzieci. Ponadto ojciec był weterynarzem. Jej rodzice często stanowili rodzinę zastępczą dla wielu dzieci. Dla Georgii konie były jej całym światem, ogromną pasją, której poświęcała każdą chwilę, jej radością. Przebywając z nimi odnajdywała spokój, niekiedy się im zwierzała, mimo, iż jej nie odpowiadały, ale wyczuwały jej nastrój, samopoczucie. Gdy na farmie pojawił się Mojżesz, na początku go tylko obserwowała. Z czasem zaczął coraz bardziej ją intrygować. Pragnęła go poznać, szukała z nim kontaktu, ofiarowała swoją pomoc. Fascynowały ją malowane przez niego murale, zachwycała się nimi i mogła patrzeć na nie godzinami. Bolało ją, gdy chłopak ją odpychał od siebie, ale się nie poddawała. Kochała go i chciała spędzać z nim czas, być przy nim w trudnych dla niego momentach.
Natomiast Mojżesz to chłopak niezwykle intrygujący, przystojny, energiczny, budzący lęk, skryty, nie ujawniający swoich uczuć, nie dzielący się swoimi problemami (czasem tylko prababci zdradzał swoje tajemnice), niedostępny, zagadkowy, a przede wszystkim bardzo samotny. Od urodzenia był ciągle "przerzucany" od jednej ciotki do drugiej, nie czuł się kochany i rozumiany. Posiadał zdolności paranormalne, ale nikomu nie mógł się z nich zwierzyć, bowiem zostałby uznany za niepoczytalnego. Ponadto nie raz przez jego niechciane wizje miał kłopoty, ciężko mu było wówczas się z tego tłumaczyć. Jego wielką pasją było malowanie, jednak nie na płótnach, a na ścianach, budynkach. Odzwierciedlał na nich wszystko to, co tylko on widział w konkretnej chwili, każdą swoją wizję przeobrażał w piękne i niesamowite dzieło.
Gdy podjął pracę na farmie, od czasu do czasu zerkał na Georgię, obserwował jej podejście do koni. Nie rozumiał jej zainteresowania jego osobą, tym bardziej, że na każdym kroku dawał jej do zrozumienia, iż nie chce zawierać z nią bliższych relacji. Przedstawił jej swoje prawa, których zamierzał przestrzegać. A ona ciągle mu się narzucała, nie poddawała się. Wiedział, że nie może jej ulec, bowiem musiałby ją zranić i zadać ból. Jednak z czasem uświadomił sobie, że i jego coś do niej przyciąga...
Fabuła książki jest niezwykle oryginalna, akcja toczy się powoli. Stopniowo ujawniane były poszczególne zdarzenia. Historia została przedstawiona z perspektywy Georgii oraz Mojżesza, dzięki czemu dokładnie można było poznać ich życie, pasje, uczucia, przemyślenia. Ponadto powieść została podzielona na dwie części: przed i po (siedem lat później). Przez te wszystkie lata zaszły ogromne zmiany w samych bohaterach, ich życiu oraz podejściu do niego. Każdy z nich przez siedem lat wiele doświadczył, przeżył dramatyczne chwile, zmagał się z problemami, a także żył z nadzieją na lepszą przyszłość.
Powieść napisana jest prostym, łatwo przyswajalnym językiem, ale dosłownie w każdym słowie, zdaniu czuć niezwykłe emocje. Każda kolejna zapisana kartka jest jednym wielkim przeżyciem. Nic w tej książce nie jest oczywiste, nie wiadomo, czego się spodziewać na następnych jej stronach. Czytałam ją z zaangażowaniem, wnikliwością, zafascynowaniem. Pochłonęłam ją w dwa wieczory. Z jednej strony nie mogłam się od niej oderwać i pragnęłam natychmiast poznać jej zakończenie, a z drugiej strony nie chciałam dotrzeć do końca, żegnać się z bohaterami, których pokochałam od pierwszej kartki, a przede wszystkim zwyczajnie nie chciałam kończyć tego wyjątkowego doświadczenia. Prawdą jest, że ta powieść była dla mnie wielkim i niepowtarzalnym przeżyciem oraz cudownym i zaskakującym odkryciem. Wylałam morze łez w trakcie jej lektury, począwszy od prologu. To poruszająca, wzruszająca, skłaniająca do przemyśleń i wartościowa książka. Jest bogata w wiele mądrych cytatów, które można byłoby oprawić w ramki i ozdobić nimi ściany w całym domu.
"Prawo Mojżesza" to powieść obyczajowa łącząca romans z wątkiem kryminalnym oraz elementy nadprzyrodzone. Opowiada o miłości, przyjaźni, utracie bliskiej osoby, śmierci, odrzuceniu, osamotnieniu, bólu, lękach, nienawiści, nadziei oraz pasji. To najpiękniejsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku, a jedna z piękniejszych w całym moim dotychczasowym życiu. Jestem zakochana w ukazanej w niej historii, bohaterach. Krótko mówiąc, jestem nią oczarowana. Zdecydowanie zachęcam do jej lektury, naprawdę warto. Ja na pewno, z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejny tom cyklu, którego premiera zaplanowana jest na październik bieżącego roku.
Wielbicielka-ksiazek.blogspot.com Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska; 2016-09-15