ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Hard Beat. Taniec nad otchłanią

Książka wbrew szystkim regułom jest pełna adrenaliny , namiętności a także sekretów . 
Hardx Beat rozwaliła mnie na małe kawałeczki  pokazuje nam jak męźczynza próbuje walczyć ze stratą bliskiej osoby . Szczerze troche się popłakałam czytając tą książkę  a adrenalina której jest dużo w książce trzyma do końca i to chyba lubie najbardziej . 
Przyznam wam że początek książki był dla mnie trudny nie chciałam czytać   było ciężko ale się przełamałam i wytrwałam i jestem zadowolona ! . 
Dowiedziałam się że na Hard Beat seria się nie skończy więc sie z tego cieszę ale kiedy będą nastepne części tego nikt nie wie więc trzeba będzie poczekać mam nadzieje że nie długo :) 
W niektórych momentach bez płaczu się nie odbyło ale powiem wam że warto nieraz stracić łzy nad dobrą książką .Jak wam już wspominałam na górze w książce pojawia się sporo adrenaliny , namiętności  , sekretów ale też jest sporo emocji dobrych czasami złych ale to dodaje uroku tej części serii Driven . 
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com

Podniebny lot

Bianka jest młodą, szczupła i atrakcyjną stewardessą bez zobowiązań. Idealny materiał na kochankę. Wystarczyło jedno spojrzenie przystojnego biznesmena, by oboje byli pewni, że w łóżku czeka ich prawdziwy „odlot”. Nic więcej, jedynie pełen pasji, ostry seks. Tymczasem dziewczyna ciągnie za sobą cień przeszłości. Jak potoczy się znajomość, która miała się ograniczyć do kilku niezobowiązujących spotkań. Czy ogień namiętności przerodzi się w prawdziwe uczucie? Takie, które jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody, w tym... demony przeszłości?
 
Zanim zaczęłam czytać tę książkę, słyszałam o niej dużo pozytywnego. Wydana w ramach Editio Red kusiła renomą i piękną okładką. Tym bardziej że na rynku dostępna jest już druga część, koniecznie musiałam sprawdzić, o co z tym podniecającym lotem chodzi.
 
Erotyk – to słowo najlepiej oddaje powieść. Seks i różne jego wariacje dominują w powieści. I to seks z udziwnieniami. Tutaj nie bywa grzecznie. Zawsze jest namiętnie i ostro. Nasi bohaterowie przebierają w najróżniejszych środkach, by za każdym razem osiągnąć jeden cel, niesamowity orgazm. W grę wchodzą więc różne, dziwne zabawki, niecodzienne pozycje i sytuacje. Niekiedy, żeby ustalić, gdzie kto stoi i co robi, musiałam kilka razy przeczytać dany opis.
 
Odnosiłam wrażenie, że fabuła została zaplanowana tak, by dostarczyć nam, jak najwięcej namiętnych scen. Nasi bohaterowie, nawet zmęczeni, nie tracą czasu na odpoczynek. I właśnie dlatego, ich zachowanie jest aż dość przewidywalne. Jeden raz zostałam mile zaskoczona przez bieg wydarzeń, chociaż wynikało to głównie z porzucenia przez Biankę zdrowego rozsądku.
 
Główni bohaterowie są... dość typowi. Idealnie wpasowują się w konwencję erotyku. Ona piękna (tak, podczas czytania obudziło się kilka moich kompleksów), on przystojny i bogaty. Pretty women w podniebnej odsłonie, czyli jednym słowem... bajka. My, kobiety, lubimy czasem dać się oszukać. Prawdopodobieństwo wystąpienia opisanej historii szacuję na 0.001%. Ale co tam, i tak jest miło i przyjemnie. Nagromadzenie różnych kobiecych fantazji w tym miejscu sięga zenitu. Jednak do czasu...
 
Gdy odzywa się przeszłość Bianki, cała historia nabiera głębi, a radosna, uśmiechnięta dziewczyna staje się postacią z krwi i kości. Ten aspekt historii zupełnie zmienia znaczenie wielu opisanych wcześniej wydarzeń. I niestety jest równie ciekawy, co mało wyeksploatowany. Pojawia się ledwie kilka razy, sygnalizując nam, że główne skrzypce odegra w drugiej części. A że nic tak nie ubarwia fabuły jak problemy... Nie mam więc wyjścia, muszę sięgnąć po kontynuację.
 
Również główny bohater to człowiek zagadka. Raz namiętny i oschły, czasem czuły i pełen troski. Błyskawicznie wpada w gniew i nie ustąpi, nim nie osiągnie celu. Jego upór to początek wszystkiego co dobre, ale też złe... Mam co do niego mieszane uczucia.
 
Podniebny lot to klasyczny przedstawiciel literatury erotycznej dla kobiet. Pojawiają się w nim wszystkie punkty obowiązkowe dla tego gatunku. Atrakcyjni bohaterowie, zaborczy kochanek, pieprzny seks, trudne dzieciństwo i dużo pieniędzy. Skłamałabym, mówiąc, że nie zauważyłam podobieństw do innych, podobnych, tytułów. Jeśli więc gustujesz w literaturze tego typu, koniecznie sięgnij po książkę, która Cię uwiedzie i... zniewoli.
recenzjenawidelcu.pl Dominika Róg; 2016-09-12

Prawo Mojżesza

Prawo Mojżesza niezwykle pozytywnie mnie zaskoczyło. Początkowo odpychał mnie tytuł, który sugerował zupełnie inną zawartość książki. Potem przeczytałam opis i sądziłam, że będę miała do czynienia z lekką, przyjemną lekturą, która pozwoli mi mile spędzić kilka godzin i dość szybko o niej zapomnę. Jak bardzo się myliłam! Prawo Mojżesza posiada niezwykłą głębię, świetnie zarysowanych bohaterów z krwi i kości, dość zaskakujący przebieg wydarzeń. Przez to wszystko trudno było mi się od tej powieści oderwać! Po prostu czułam potrzebę, by już, zaraz, natychmiast dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy Georgii i Mojżesza, ale jednocześnie chciałam w pełni rozkoszować się lekturą, która mimo że należy do New Adult i czerpie z pewnych schematów, jest niezwykle świeża i zadziwiająca. 
 
To, co chyba najbardziej zachwyciło mnie w tej książce, to sposób przedstawienia sztuki. Jestem świadoma tego, że wątek artystyczny bardzo często występuje w powieściach New Adult, jednak Amy Harmon przedstawiła malarstwo w niezwykle oryginalny i jednocześnie niepokojący sposób. Po raz pierwszy spotkałam się z uchwyceniem artysty nie tylko jako geniusza, ale także jako szaleńca, podczas gdy malarstwo było bardziej przekleństwem niż cudownym darem od losu. Tworzone przez Mojżesza dzieła były jednocześnie piękne i przerażające, wypełnione nadzieją oraz nieprzeniknionym mrokiem, przyczyniające się do cierpienia i niosące ulgę. Chaos przeplatany z subtelnością, artyzm z drapieżnością i gniewem. Gorączkowo pochłaniałam opisy talentu Mojżesza i nie mogłam przestać zachwycać się tym wątkiem, który w wykonaniu Amy Harmon nabrał ogromnej głębi oraz dziwnej autentyczności. Obrazy mężczyzny były wyzwalające i złowrogie, a ja w stu procentach napawałam się tą niepokojącą, tajemniczą aurą unoszącą się wokół pękniętego geniusza, szalonego artysty.

Na uwagę zasługują także bohaterowie, bo wyrwali się z ram charakterystycznych dla tego gatunku. Georgia nie jest kolejną damą w opałach, która czeka, aż to mężczyzna pierwszy wykona ruch; bierze swój los we własne ręce i nie boi się ryzykować, mimo że może się przez to sparzyć. Jest zdeterminowana oraz impulsywna, charakteryzuje się jednak kruchością, którą potrafi w niej dostrzec jedynie Mojżesz. Na początku książki Georgia jest radosną, trochę naiwną dziewczyną, a potem przekształca się w młodą kobietę, która zaznała goryczy życia, ale wciąż kurczowo trzyma się tych dobrych rzeczy. Mojżesz, mimo że nieokiełznany i odpychający, nie jest do bólu płytkim przykładem tajemniczego twardziela. Ta jego intensywność oraz dzikość potrafią zafascynować, ale on skrywa o wiele, wiele więcej. Jest po prostu niesamowity, pełnokrwisty, porywający.

Amy Harmon stworzyła nie tylko romans obsadzony w realiach małomiasteczkowej społeczności ze skrzywdzonymi, borykającymi się z demonami przeszłości bohaterami, ale również historię, która podstępem zagnieździ się w twoim sercu i sprawi, że trudno będzie ci przejść obok niej obojętnie. Prawo Mojżesza to niebanalna opowieść o życiu i śmierci, o gniewie oraz odkupieniu, o odrzuceniu i przebaczeniu. Nie spodziewałam się tego, co otrzymałam, a dostałam wielowymiarowe postaci, intensywną, zaskakującą fabułę, oprócz emocjonalnych kwestii poruszającą także problem rasizmu czy małomiasteczkowej mentalności. Na zakończenie dodam, że nawet przeciwnicy powieści obyczajowych powinni dać tej książce szansę, bo w postać Mojżesza został wpleciony element nadnaturalny. Ja sama gorąco polecam wam tę powieść, bo okazała się być dużo lepsza, niż początkowo przewidywałam i po prostu nie mogłam się od niej oderwać.
szept-stron.blogspot.com

Prawo Mojżesza

To co dla jednych jest wielkim darem, dla innych może okazać się przekleństwem. Dar Mojżesza sprawia, że jego życie bywa nie do zniesienia, ale czy znajdzie się ktoś, kto go zrozumie i doceni? Czy system praw, jakie opracował chłopak okaże się skuteczny? Mojżesza znaleziono w koszu na pranie, owiniętego w ręcznik, a jego matka, narkomanka, powiła dziecko cracku i pożegnała się z życiem, zostawiając dziecko na pastwę losu. Tymczasem chłopiec od samego początku przejawiał nietypowe zdolności, które dla niego były niczym pęknięcia na duszy. Pęknięcia, których nic ani nikt nie był w stanie zasklepić.

Sięgając po lekturę nie sugeruj się hasłem z okładki i nie nastawiaj na dramat, ponieważ możesz doznać rozczarowania. Natomiast jeśli lubisz opowieści nasycone emocjami, bądź pewny, że ta Cię wzruszy, oczaruje i zaangażuje na kilka ekscytujących godzin. Książka Amy Harmon jest jak powiew świeżości w literaturze młodzieżowej. Nie tylko z powodu nietypowych rozwiązań fabularnych, ale również dlatego, że zawiera w sobie kilkanaście wyjątkowych elementów i nie skupia się na banalnej historii miłosnej.
 
Możesz się spodziewać wątków paranormalnych związanych z darem Mojżesza i ogromnej porcji sztuki oraz plastycznych opisów, które wyświetlą obrazy w Twej głowie. Znajdziesz też elementy społeczno-obyczajowe: jak problem narkotykowy czy małomiasteczkowa mentalność, a także całkiem zgrabną historię kryminalną (bohaterowie mają do wyjaśnienia serię zagadkowych morderstw).
 
Autorka perfekcyjnie wykreowała bohaterów, dając im unikalne cechy i silnie zakorzeniając ich w społeczności lokalnej. Mojżesz posiada wspaniały dar, który przejawia się między innymi w spektakularnych zdolnościach artystycznych, a Georgia, niczym rasowa zaklinaczka koni wprowadza czytelnika w świat tych wspaniałych zwierząt (odgrywających w powieści znaczącą rolę).
 
Prawo Mojżesza totalnie mnie zaskoczyło, ponieważ spodziewałam się morza banałów i oklepanych motywów. Tymczasem jest to opowieść o bólu i obietnicach oraz zmysłowym tańcu życia i śmierci, która urzeka i oczarowuje. Amy Harmon okazała się kolejną pisarką, która potrafi malować słowem i sprawiać, że czytelnik odczuwa każdą opisywaną przez nią emocję. Kreacja bohaterów zachwyca i wzrusza i choć przygody postaci są dość nierealne, a wątek paranormalny sprawia, że cierpnie skóra. 
 
Z przyjemnością stwierdzam, że to jedna z najciekawszych książek dla młodych dorosłych, jakie miałam okazję czytać. I choć do pełni szczęścia zabrakło mi bardziej spektakularnego zakończenia (to, które zaserwowała autorka to dla mnie potężny zgrzyt), w ogólnym rozrachunku historia  okazała się magiczną, wciągającą, i zaskakującą  podróżą emocjonalną. Wprowadza czytelnika w świat bólu, rozpaczy i wyjątkowych emocji, rozbija jego serce na milion malutkich kawałków, czaruje sztuką i intryguje elementami spirytystycznymi. Serdecznie polecam, zwłaszcza tym, dla których miłość, sztuka i zwierzęta to ulubione motywy w literaturze.
lustrorzeczywistosci.pl Angelika Zdunkiewicz-Kaczor; 2016-09-12

Prawo Mojżesza

Na samym początku uprzedzam, nie jest to książka chrześcijańska ani antychrześcijańska. Tytuł może zmylić czytelnika (mnie w pierwszej chwili też zmyliło ;) ).
 
Gdy znaleziono w pralni noworodka, porzuconego przez matkę-narkomankę, nadano mu imię Mojżesz. Chłopak był wyobcowany i samotny, posiadał też wielki talent. I właśnie takim Mojżeszem zainteresowała się Georgia - bezpośrednia i trochę porywcza dziewczyna. Między nimi powstała skomplikowana więź.

Ta książka zaczynała się typowo - są chłopak i dziewczyna, a między nimi powoli rodzi się uczucie. Typowość nad typowościami. Na szczęście (na nieszczęście dla bohaterów!) następuje zwrot akcji. Staje się coś, przez co powieść się zmienia. Przestaje być zwykłym romansem dla młodzieży, a zaczyna być bardziej dojrzała i smutna. Gdyby akcja byłaby poprowadzona w stylu części pierwszej, zapewne oceniłabym ją jako średniaka, ale dzięki zdarzeniom, które zmieniły bieg wydarzeń, powieść zyskała na jakości.
 
Styl autorki jest dosyć specyficzny, trochę poetycki (a może tylko mi się tak wydaje), ale nie przesadzony. Mimo wszystko czyta się lekko i przyjemnie.
 
Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani. Autorka przemyślała ich charaktery, nie są to postacie takie bezpłciowe, mają to coś! To coś, co sprawia, że nabierają realizmu i prawdziwości. Dzięki czemu, jesteśmy w stanie ich polubić lub znienawidzić ;)
 
Romans gra tutaj główną rolę i nie jest irytujący. Nie ma tutaj słynnego trójkąta miłosnego, którego mam po dziurki w nosie, a specyficzny związek między dwojgiem ludzi, który jest po prostu ciekawy ;)
Nie ma tutaj także zbędnych wydarzeń. Mimo że sądziłam, że wątek kryminalny jest tutaj od czapy, to jednak ma on duży wpływ na zakończenie historii. 
Mamy też lekką nutę fantastyki, ale bardzo delikatną.;)
Co do zakończenia, jest ciekawe i inne. Byłam naprawdę zaskoczona, że tak skończy się ta powieść, a to dobrze, gdy książka mnie zaskakuje ;)
 
Podsumowując, książka przypadnie do gustu fanom Young Adult, ale nie tylko. Myślę, że też spodoba się osobom, takim jak ja, które przeczytały parę powieści z tego gatunku i sądzą, że wiedzą jaki jest schemat takich historii. ;)
http://imperiumksiazkomaniaczki.blogspot.com/ Aleksandra Sowa
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL