ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Driven. Namiętność silniejsza niż ból

„Driven. Namiętność silniejsza niż ból” K. Bromberg jest debiutem literackim autorki. Ukazana została w niej historia Rylee Thomas, kobiety niezależnej, odnoszącej sukcesy w życiu zawodowym. Uwielbia ona kontrolować swoje życie w każdej jego sferze i nic nie jest w stanie wytrącić jej z równowagi. Do momentu, gdy na jej drodze pojawia się Colton Donovan- przystojny i niezwykle pociągający mężczyzna. Oboje wzajemnie się do siebie przyciągają, a jednocześnie odpychają.
 
Czytając książkę uświadomiłam sobie, że historia tutaj przedstawiona jest podobna do tych, których w swoim życiu przeczytałam już wiele. Mamy tutaj kobietę sukcesu i pociągającego mężczyznę, który rzuca jej wyzwanie. Niemniej jednak przypadła mi ona do gustu. Miłość i namiętność przeplata się tutaj z potrzebą bliskości drugiej osoby. Autorka przedstawia ludzi, którzy borykają się z trudną przeszłością, niosą ze sobą trudny bagaż życiowy.
 
Rylee to osoba, która większość swojego czasu poświęca pracy, kocha to, co robi dla dzieci, którymi się opiekuje. Do tego jest kobietą pewną siebie i niezależną. Dręczą ją wydarzenia, które miały miejsce dwa lata temu. Wini się za wypadek i za śmierć ukochanej osoby. Spotkanie z Coltonem jest dla niej jak grom z jasnego nieba. Wywołuje on w niej uczucia, których nie czuła od dawna.
 
Zaś Colton to przystojny i pociągający mężczyzna, którego pasją są wyścigi samochodowe. Nie wierzy on w miłość i uczucia do drugiej osoby. Kobiety, które mu towarzyszą traktuje jak zabawki. Narzuca im pewne reguły i zasady postępowania. Bywa arogancki i złośliwy. Nie jest jednak w stanie ukryć swojej wrażliwości, o czym świadczy jego stosunek do podopiecznych Rylle. Jest on pełen sprzeczności. Z jednej strony daje Rylle nadzieję na związek, a za chwilę ją odtrąca. Zachowuje się tym samym jak mały chłopiec. Nie potrafi się on pogodzić ze swoją przeszłością i z tym, czego doświadczył jako dziecko.
 
Uśmiech na twarzy wywołała u mnie sytuacja, w której Colton interweniuje w sprawie Aidena, chłopca dręczonego przez inne dzieci w szkole. Udając się tam wraz z nim udowadnia innym, że dzieci te nie są gorsze od tych, które wychowują się w pełnej rodzinie. Sprzeciwia się faworyzowaniu osób ze względu na pochodzenie, co czyni dyrektor placówki.
 
Książka jest ciekawa i przykuwa uwagę czytelnika. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Akcja jest wzbogacona subtelnym scenami erotycznymi, opisanymi w niezwykle realistyczny sposób. Są one pełne namiętności i pożądania.
 
Jest to moje pierwsze, ale myślę, że nie ostatnie spotkanie z książką tej autorki.
ksiazkowyswiatmoniki.blogspot.com Monika Hetz; 2016-08-21

(NIE)GRZECZNI?

Dzisiaj książka, którą mogę polecić przede wszystkim obecnym i przyszłym rodzicom. Tylko oni wiedzą jak szeroką gamą uczuć i emocji cechuje rodzicielstwo. Od bezgranicznej miłości do… bezgranicznej frustracji. „(Nie) Grzeczni?” Małgorzaty Bajko i Moniki Janiszewskiej to książka, która wyjaśnia wiele irracjonalnych, z punktu widzenia dorosłych, zachowań dzieci. Drodzy rodzice, znacie to uczucie zażenowania, kiedy dziecko narobi Wam wstydu, a wcześniej się tak nie zachowywało? Nie potraficie zrozumieć skąd u niego takie postępowanie? To książka w sam raz dla Was!

Pierwszym pytaniem, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to co to znaczy, że dziecko jest niegrzeczne? Czy to nie jest tak, że jest żywe? Że wyraża ekspresyjnie swoje emocje? Oczekujemy, że dzieci wyrosną na kreatywnych i przedsiębiorczych dorosłych, ale kiedy ma nastąpić to przejście, jeżeli oczekujemy, że dziecko będzie całkowicie podporządkowane i ciche? Łatwo nie jest… od histerii i tupania na środku supermarketu, przez chowanie się przed ciocią za maminą spódnicą, po nadmierne rozrabianie na przyjęciu urodzinowym. Do tego dochodzi presja otoczenia i kąśliwe komentarze na temat złego wychowywania. Tak… rodzice kilkulatków doskonale wiedzą, o czym mówię. „(Nie) Grzeczni?” to tytuł, który przynajmniej część z tych zdarzeń pozwoli zrozumieć i zamienić frustrację na empatię wobec dziecka.

Nie jest to poradnik, przynajmniej nie taki zwyczajny. Rozpoczyna się od przedstawienia faz rozwojowych, kamieni milowych i silnych emocji, które przeżywa dziecko od urodzenia. Opisuje prawdziwe sytuacje, które inaczej widzi dziecko, inaczej dorosły. Inne też są emocje. Z pomocą przychodzi także porada psychologa, ale nie wyssana z palca, a pochodząca od… mamy. Większość książki jest zbudowana następująco: jest opis z życia wziętej sytuacji, następnie wymienione są emocje i spostrzeżenia dziecka, potem rodzica. Tuż po nich jest komentarz eksperta do danego zdarzenia, interpretacja odczuwanych emocji i przełożenie punktu widzenia dziecka na świat dorosłych.

Z założenia „(Nie) Grzeczni?” to tytuł dedykowany rodzicom dzieci w wieku do 6 lat. Muszę przyznać, że książka bardzo mile mnie zaznaczyła. Nie zawsze daje proste rozwiązanie na wszystkie problemy, ale czy można przewidzieć wszystkie pomysły dziecka? W każdym razie pokazuje inną perspektywę, a to wiele zmienia. Zrozumienie intencji malucha jest podstawą do znalezienia rozwiązania, i nagle może się okazać, że to wcale nie było „niegrzeczne” zachowanie. Ponieważ sytuacje z udziałem dzieci są często zabawne, taka też jest książka. Nie brakuje w niej poczucia humoru i anegdot. Poza tym każda opowieść jest uzupełniona wesołymi ilustracjami.
Kulturantki.pl Ewa; 2016-08-25

Hard Beat. Taniec nad otchłanią

Ludzie radzą sobie ze stratą ważnych dla nich osób, na kilka różnych sposobów. Tanner Thomas postanowił powrócić na znajomy, acz niebezpieczny grunt, rzucając się tym samym w wir pracy, wiedząc, że odpoczynek równa się myśleniu, a myślenie równa się rozpamiętywaniu. A on nie chce rozpamiętywać. Bo ból po utracie wieloletniej przyjaciółki, złość i wyrzuty sumienia mogą go pochłonąć. Nie ma jednak pojęcia, z czym będzie zmuszony się zmierzyć po powrocie...

Beaux to piękna, niebezpiecznie seksowna kobieta, która nie lubi się angażować, nie lubi o sobie rozmawiać, a tajemnica to jej drugie imię. Tak się składa, że została też nową partnerką znanego wszem i wobec, korespondenta wojennego - Tannera Thomasa. Tannera, który walczy z żałobą. Tannera, który nie ma zamiaru więcej podejmować ryzyka, jeśli chodzi o zaufanie i przywiązanie się do kogoś. A jednak pożądanie pomiędzy tym dwojgiem, zaczyna ich nawzajem pożerać. Walczą ze sobą, opierają się, to wszystko jednak jeszcze mocniej rozbudza iskrę, która pojawiła się już przy pierwszym spotkaniu. Czy Tanner nauczy się żyć z poczuciem pustki w sercu, którą zajmowała jego zmarła przyjaciółka? Czy sekrety Beaux nie okażą się dla obydwojga zabójcze? 

"Hard Beat" to kolejne, szóste już spotkanie z serią Driven, od Kristy Bromberg. Tak jak dwa poprzednie tomy, również i ten, stanowi pojedynczą powieść, która jedynie występowaniem różnych postaci w tle, nawiązuje do tego, co działo się wcześniej, nie trzeba więc znać poprzedniczek, by poznać Tannera i Beaux. Mimo wszystko, bardzo do tego zachęcam, bo w trakcie historii, może się pojawić kilka spoilerów odnośnie historii Rylee i Coltona. "Hard Beat" zaczyna się i kończy w iście ognistym stylu. Znajomość duetu głównych bohaterów wybucha jak pożar, parząc obydwojga, ilekroć za bardzo się zbliżą, po to by w międzyczasie, nawzajem ich nakręcać na siebie, jeszcze mocniej. Namiętność, pożądanie i niedorzeczne wręcz pragnienie, stają się utrapieniem dla dwójki dziennikarzy, a w ciężkich warunkach, w jakich się znaleźli, może także się okazać śmiertelnie niebezpieczne. I kosztujące więcej, niż obydwoje są w stanie od siebie dać.

"Hard Beat" to powieść różniąca się od poprzedniczek. Głównie dlatego, że cała historia przedstawiona jest z perspektywy męskiej. Nie licząc bonusowego rozdziału Beaux, opowieść poznajemy oczami Tannera. Jest to o tyle ciekawe, że dzięki takiemu przedstawieniu fabuły i poszczególnych wątków, nowy obiekt pożądania głównego bohatera, pozostaje prawdziwą zagadką, niemal do końca. Wszystkie jej motywy, to co myśli, co naprawdę czuje, co skrywa, czego się obawia, czego pragnie, okryte jest mgłą tajemnicy. Jest to zarówno dobre - bo działa na wyobraźnię podsuwając różne scenariusze i możliwe wyjaśnienia sytuacyjne, ale również złe, bo czytelnik aż spala się z ciekawości, by dowiedzieć się, o czym myśli Beaux. Sama historia ma również inny klimat. Jako, że akcja obsadzona została w naprawdę podłych, katastroficznych wręcz warunkach, gdzie na ulicach toczy się wojna i giną ludzie, nie czuć już tej sielanki i rozkosznej normalności, do której przyzwyczaiły nas poprzednie tomy i samo życie.

Historia Tannera i Beaux to bolesne, powolne spalanie, ale również gwałtowny wir pożądania, który nie wypuszcza czytelnika z objęć, aż do końca. Powieść czyta się w tempie ekspresowym, a dzięki umiejętnościom pisarskim, do których przyzwyczaiła nas pani Bromberg, otrzymujemy potężną dawkę dramatu, tajemnicy, bagażu doświadczeń, jak również romansu i co ważniejsze w tym przypadku - iskrzącego dodatku, w postaci scen erotycznych. Kristy umie równoważyć szalę i nie męczyć czytelnika dawką emocji i uczuć, dzięki czemu po raz kolejny otrzymujemy tytuł, który nie może fanek romansów nie zadowolić. To gwałtowna, namiętna, niebezpieczna historia, po raz kolejny udowadniający, że pani Bromberg jest kimś, z kim trzeba się liczyć, jeśli chodzi o wybór lektur.
sherry-stories.blogspot.com Le Sherry; 2016-09-02

Sesje twórczej pomysłowości dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych

Żadne wynalazki, żadne odkrycia i innowacje nie byłyby możliwe bez pomysłowości i kreatywności. Otwartość umysłu i owa kreatywność są też jednymi z najbardziej pożądanych cech przez pracodawców. Wyjście poza ramy i utarte schematy wcale nie jest takie proste, ale są sposoby na to, by te umiejętności ćwiczyć. Skorzystać można z książki specjalisty w tej dziedzinie, profesora Krzysztofa J. Szmidta, „Sesje twórczej pomysłowości dla pedagogów, psychologów i trenerów personalnych”.

Nic nie powstało z dnia na dzień. Każdy wynalazca narażony jest na falę krytyki, kiedy powie o swoim odkryciu, swoim pomyśle i planach realizacji. Większość ludzi negatywnie podchodzi do czegoś zupełnie nowego, czego nie zna. Po pierwszej fali krytyki następuje czas wdrożenia w życie pomysłu, który nie raz musi być wiele razy zmodyfikowany. Pojawiają się nowe okoliczności, które zmuszają do zmian w założeniach. Mimo to, spójrzmy jak wiele osiągnęła ludzkość! Każda pojedyncza rzecz, której używamy była wynalazkiem, była osądzana. Tylko ludzie o dużej kreatywności i elastyczności myślenia mogli tego dokonać. Nie każdy oczywiście musi być światowej sławy wynalazcą, ale każdy może udoskonalać i wprowadzać nowe pomysły i innowacje w swoim życiu, otoczeniu, pracy. Jak? Wystarczy zdecydować się na sesje twórczej pomysłowości!

Krzysztof J. Szmidt doskonale opisuje najpierw słownikowymi definicjami, potem własnymi słowami, czym jest pomysłowość, co się na nią składa i jak można ją ćwiczyć. Recenzowana przeze mnie książka jest zestawem ogromnej ilości ćwiczeń podzielonych na rozgrzewkę, sesje indywidualne i grupowe. Wiele z nich zawiera pomocne ilustracje, część przykłady rozwiązań. Większość z nich przypomina zabawę. Trzeba na przykład wymyślić kilka najbardziej irracjonalnych wynalazków, odpowiadać na pytania typu „o czym myśli pączek w maśle?”, „o czym myśli igła w stogu siana?” albo połączyć ze sobą przedmioty, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Im więcej nieprawdopodobnych pomysłów, tym lepiej! Pozornie na początku część ćwiczeń może się wydać śmieszna, ale bardzo szybko okazuje się, że wciągają i angażują. A im bardziej się zaangażujemy, tym bardziej nietuzinkowe pomysły przyjdą do głowy. O to właśnie chodzi! Otwieramy swoje twórcze myślenie.

​Pierwsza partia ćwiczeń jest traktowana jako rozgrzewka. Nie są szczególnie trudne, ale pobudzają myślenie. Następna część to ćwiczenia na sesje indywidualne i grupowe. Te ćwiczenia są nieco bardziej skomplikowane i trzeba się nad nimi bardziej zastanowić, ale też dają duże pole do popisu. W tej części nad każdym zadaniem jest wyszczególnione, jakie akurat czynniki twórczej pomysłowości są trenowane (np. płynność myślenia, oryginalność myślenia). W książce poza ćwiczeniami są poruszane także inne kwestie związane z pomysłowością, jak prawidłowe definiowanie problemów, szukanie rozwiązań i ocenianie.

Książka stanowi prawdziwą skarbnicę wiedzy dla nauczycieli, wykładowców i trenerów. Ćwiczeń i zagadnień jest tak dużo, że każde prowadzone zajęcia będą się różniły od poprzednich. Jednak pomimo tego, co sugeruje tytuł, to nie tylko propozycja dla specjalistów. Równie dobrze można siąść z nią samodzielnie i w zaciszu domu rozwiązań kolejne zadania.
Kulturantki.pl Ewa; 2016-08-26

Slow Burn. Kropla drąży skałę. Seria Driven

Stęskniliście się za bohaterami serii Driven? K. Bromberg, ku wielkiej uciesze fanów, postanowiła rozszerzyć serię o kilka spin-offów. „Slow Burn. Kropla drąży skałę” jest pierwszym z nich. Tym razem w głównych rolach występują przyjaciółka Rylee, Haddie Montgomery oraz przyjaciel Coltona, Beckett Daniels.

Haddie Montgomery przechodzi bardzo trudne chwile po ciężkiej chorobie i śmierci swojej siostry, Lexi. Próbuje poukładać swoje życie na nowo, jednak strach o własną przyszłość depcze jej po piętach. To właśnie to uczucie popycha ją do podjęcia jedynej, według niej, słusznej decyzji – żadnej miłości, żadnych stałych związków. Poprzez seks bez zobowiązań próbuje stłumić ból i zapomnieć o cierpieniach. Takim partnerem na jedną noc ma być również Beckett Daniels, mężczyzna, z którym łączyły ją dotychczas czysto przyjacielskie stosunki, mimo, że iskrzyło między nimi od samego początku ich znajomości. Sprawy oczywiście muszą się skomplikować. Haddie nie potrafi wyrzucić z głowy Becketta, rozpamiętując ich szaloną i namiętną noc. Wydaje się, że zaczął on powoli przebijać się przez zbudowane przez dziewczynę mury wokół jej serca. Beckett wywołuje w niej emocje i uczucia, przed którymi tak zaciekle się broniła i na które od dawna sobie nie pozwalała. Haddie ma jednak swoje sekrety, których nie chce ujawnić przed nikim, nawet przed najlepszą przyjaciółką Rylee. Czy wyjawi Becksowi prawdę o sobie?

„Slow Burn” to już piąta powieść z serii Driven. Serii, która w początkowym zamyśle miała być wyłącznie trylogią, a która, dzięki fanom, rozrasta się cały czas. To właśnie dla nich i na ich prośbę Kristy Bromberg rozbudowuje kolejne wątki, dodaje nowe ciekawe postaci, z czym zdecydowanie znakomicie sobie radzi. Bohaterzy kreowani przez autorkę, dzięki spotykającym ich problemom i doświadczeniom, są bardzo realni, co powoduje, że czytelnik może się z nimi identyfikować i współodczuwać przeżywane przez nich emocje czy perypetie.

Tak, jak w poprzednich książkach (za wyjątkiem pierwszej części, czyli Driven) narracja prowadzona jest z perspektywy obojga głównych bohaterów. Uwielbiam ten rodzaj narracji, ponieważ daje dużo pełniejszy obraz całej sytuacji. Zazwyczaj dokładniej poznajemy myśli przedstawionych postaci, czy sytuacje, w których się znajdują. Kolorytu całości dodają wartka akcja, cięte riposty, ciekawe dialogi oraz interesujące myśli Haddie i Becketta.

Autorka w „Slow Burn. Kropla drąży skałę” skupiła się nieco bardziej na emocjach bohaterów, niż na fizycznych relacjach między nimi. Oczywiście, tak, jak we wcześniejszych tomach, kiedy pojawiają się sceny zbliżeń pomiędzy naszą parą, język je opisujący nie jest przesadnie wulgarny, kiczowaty, wzbudzający śmieszność czy zażenowanie.

Po tę powieść możecie śmiało sięgnąć nawet, jeśli nigdy nie mieliście styczności z poprzednimi czterema książkami K. Bromberg, czyli Driven, Fueled, Crashed i Raced. Jednak w pełni ją zrozumiecie i docenicie, jeśli jesteście po lekturze poprzednich powieści z serii Driven.

„Slow Burn. Kropla drąży skałę” to z pozoru typowy romans lub erotyk. Jednak autorka przemyca w powieści bardzo trudny współczesny problem społeczny, jakże ważny temat dla czytelniczek, czyli nowotwór piersi oraz związany z tym strach, cierpienie zarówno osoby chorej i jej bliskich, śmierć czy ból po stracie bliskiej osoby. To właśnie z tym problemem borykała się Lexi, siostra Haddie i to właśnie tej choroby obawia się nasza bohaterka. Sam temat jest poruszony dość precyzyjnie, dostarczając nie jednej czytelniczce wielu informacji z tym związanych. Jak widać, książki mające z założenia być wyłącznie źródłem lekkiej i przyjemnej rozrywki, mogą być jednocześnie zachętą do dbania o własne zdrowie.

​Co może się stać, jeśli połączy się spokojnego, cierpliwego Becketta z wybuchową, szaloną Haddie? Oczywiście eksplozja emocji i namiętności, lecz także walka z demonami przeszłości. Tym razem to Haddie jest tą skrzywdzoną w przeszłości, zamkniętą w sobie i dobrowolnie nie pozwalającą sobie pomóc postacią. Sięgnijcie po „Slow Burn. Kropla drąży skałę” i dajcie się wciągnąć w tą jednocześnie wzruszającą i zabawną historię.
 
Kulturantki.pl Kasia; 2016-08-24
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL