ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

WordPress i Joomla! Zabezpieczanie i ratowanie stron WWW

Stare chińskie przysłowie, a raczej przekleństwo, brzmi: ?Obyś żył w ciekawych czasach". Co te słowa mogą mieć wspólnego z najnowszą książką autorstwa Pawła Frankowskiego? Wbrew pozorom bardzo dużo. Czasy, w jakich przyszło nam żyć i funkcjonować, są bardzo niespokojne. Nieświadomi zagrożeń współczesnego Internetu klienci szukają osób mogących zrobić im stronę jak najniższym kosztem, jednak nie zastanawiają się nad kwestią jej bezpieczeństwa, ba - nawet jak o niej słyszą, to ją ignorują. Autor w swojej najnowszej pozycji porusza właśnie tę tematykę. Uwrażliwia czytelnika w kwestii aktualizacji posiadanych serwisów, zwraca uwagę na zagrożenia płynące z braku opieki nad stroną, podaje, jakie wymierne straty mogą generować te zaniedbania, a także - co najcenniejsze w tej pozycji - sugeruje różne sposoby obrony przed atakami. Autor na około 240 stronach przekazuje, wbrew pozorom, ogromną ilość wiedzy. Nie ogranicza się w żaden sposób tylko do obu wymienionych w tytule systemów, sugerując także, w miarę możliwości, uniwersalne rozwiązania. Konstrukcja książki jest bardzo przemyślana, praktycznie można zapoznać się z rozdziałami w dowolnej kolejności, a osoby nie mające styczności z którymkolwiek z omawianych systemów mogą po prostu pominąć rozdział w danej chwili im niepotrzebny (choć osobiście polecam - choćby pobieżnie - jednak zaznajomić się z nim, być może okaże się źródłem ciekawych inspiracji). Taka konstrukcja wymusiła niestety lekkie powtórki, jednak nie są one w żaden sposób uciążliwe, a umożliwiają zapoznanie się z treścią w miarę potrzeb. Styl przekazania całej tej złożonej treści jest bardzo przystępny. Czytając słowa autora, nie ma się wrażenia przebywania z wykładowcą zanudzającym tematem początkującego adepta danego przedmiotu, jednak widać ogromną wiedzę i lata praktyki (Frankowski jest znanym i aktywnym członkiem polskiej społeczności Joomla!). Wracając do samej książki, zawiera ona sześć rozdziałów: Rozdział 1: Strony internetowe w obliczu zagrożeń - w rozdziale tym autor omawia przyczyny atakowania stron, ich skutki, potencjalne źródła ataków, porusza także kwestie prawne dotyczące administratorów. Zapoznając się z treścią tej części książki, można odnieść wrażenie, że w brutalny dość sposób obdziera Internet z magicznego kocyka ?fałszywego poczucia bezpieczeństwa". Rozdział 2: Kopia zapasowa - szkoda, że tych prawie 40 stron nie można wypiąć z książki i nosić ze sobą - wiele osób może w końcu zrozumiałoby, jak ważne jest wykonywanie kopii zapasowych. Autor w tym rozdziale opisuje praktycznie wszystko, co wiąże się z wykonywaniem kopii zapasowych od teorii do praktyki - czyli najbardziej przydatnie:) Rozdział 3: Pierwsza linia obrony - jeśli chcielibyśmy mieć nieco spokojniejsze noce, utrudnić życie domorosłym ?hakierom" to ten rozdział jest w sam raz dla nas - znajdziemy w nim porady od najprostszych do bardziej złożonych, dowiemy się, jak ukryć informacje o używanej platformie, i poznamy ciekawe sposoby uprzykrzenia się?tym złym" Rozdział 4: Jak zabezpieczyć WordPressa - jest to pierwszy z rozdziałów, które można pominąć, jeśli nie ma się styczności z danym systemem. Jednak sam, będąc wielkim fanem Joomla!, z nieukrywaną przyjemnością przeczytałem o sposobach walki z atakującymi w konkurencyjnym ?obozie". Rozdział 5: Jak zabezpieczyć system Joomla! - ten rozdział, tak jak poprzedni, można pominąć, gdy nie używamy Joomla!. Będąc użytkownikiem tego systemu od czasów forka z Mamboo, był to najbardziej interesujący dla mnie element książki. Treści tutaj zamieszczone wystarczą dla większości administratorów tego CMS'a do uczynienia go odporniejszym na zautomatyzowane ataki. Rozdział 6: Oczyszczanie strony po włamaniu - tak, zdarza się to każdemu. Nie znam osobiście administratora, który nie musiałby, choć raz w życiu, walczyć z zainfekowaną stroną klienta. Często jest to walka z wiatrakami, bo okazuje się (o czym pisze też Frankowski wielokrotnie), że agencja, która wykonała stronę, umywa ręce od jej aktualizowania, zrzucając wszystko na barki najczęściej nieświadomego niczego właściciela strony. Autor bardzo dogłębnie analizuje tę tematykę, przedstawia sposoby ułatwiające wykonanie tego niewdzięcznego zadania, zwracając uwagę na wiele powtarzających się detali. Lektura książki może przytłaczać ilością materiału i wiedzy, jednak jest to wiedza bardzo cenna. Nie wiem, czy to jakieś magiczne zrządzenie losu, ale jak tylko dowiedziałem się o powstawaniu tej książki, zostałem poproszony o pomoc przy naprawie pewnego serwisu opartego na WordPress nękanego notorycznymi włamaniami. Żeby było ciekawiej, będąc w połowie rozdziału o zabezpieczaniu Joomli!, zadzwonił kolega z prośbą o pomoc w oczyszczaniu zainfekowanej Joomli! z rodziny 1.5 (data instalacji: połowa grudnia 2008 r. i nigdy nie aktualizowana!), na której bazowała strona dużego podmiotu. Te dwa przypadkowe zdarzenia umożliwiły, poza teoretycznym zapoznaniem się z poradami autora, wdrożyć część jego sugestii jako uzupełnienie własnych rozwiązań, a także porównać i uzupełnić własną listę poszukiwań śladów włamań oraz uświadomić żyjących w błogiej nieświadomości właścicieli o konieczności dbania o serwis i regularnego jego uaktualniania (mających nastawienie?nie ma o tym książek, to temat nie istnieje"). Oczywiście osoby bardziej zaznajomione z tą tematyką, będące praktykami, mające na koncie wiele oczyszczonych serwisów i interesujące się bezpieczeństwem wykorzystywanych narzędzi z większością wiedzy przekazanej przez autora będzie zaznajomiona, jednak każdy znajdzie coś ciekawego i - bardzo prawdopodobne - nowego dla siebie. Samemu znając tę problematykę z wieloletniej praktyki, czytałem książkę z nieskrywaną przyjemnością, a niektóre pomysły autora zainspirowały do uzupełnienia własnych unikalnych rozwiązań. Mówiąc krótko: w mojej opinii omawiana tu książka jest jak pyszny torcik ze smacznymi niespodziankami w środku i taką symboliczną wisienką na jego szczycie pod postacią dodatków znajdujących się na końcu książki, a szczególnie jednego - co to za dodatek, jaka jest jego przydatność, tego czytelnik dowie się sam po lekturze WordPress i Joomla! Zabezpieczanie i ratowanie stron WWW, do której z całego serca namawiam.
Programista Magazyn MARIUSZ WITKOWSKI; 2017-04-03

Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia

Moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się siedem lat temu i w raz z upływem czasu, coraz częściej w moich wpisach zaczęły pojawiać się fotografie. Pierwsze zdjęcia są tragicznej jakości, jednak metodą prób i błędów udało mi się osiągnąć całkiem zadowalające efekty. Dziś przychodzę do was z dwoma nowościami, z pomocą których wasza podróż po świecie fotografii możne stać się prostsza i znacznie przyjemniejsza niż moja osobista droga. Sztuka fotografowania oraz Fotografia kulinarna dla blogerów to dwie świetnie dopełniające się pozycje. Pierwsza krok po kroku przeprowadzi was przez wszystkie aspekty profesjonalnej fotografii, pomoże rozgryźć sprzęt, właściwe ustawienia, techniczne szczegóły. Druga to z kolei czysta praktyka i porady, jak w warunkach domowych poradzić sobie ze złym światłem czy ustawieniem danego przedmiotu. W zależności od tego czy wolicie wiedzę podaną w pigułce czy preferujecie szerokie podejście do tematu, każda z książek w 100% spełni swoje zadanie. Mi osobiście najbardziej do gustu przypadła Fotografia kulinarna i spora w tym zasługa wydania oraz skupienia na żywym przykładzie - lwią część książki stanowią zdjęcia, więc od razu wiemy o czym jest mowa - jednak, patrząc na ilość merytorycznej wiedzy, David duChemin pozostawia swojego poprzednika daleko w tyle. Sądzę, że warto w obecnych czasach pochylić się nieco na tym tematem, bo po co skazywać się na przypadek, gdy piękne zdjęcie można zrobić za każdym razem.
Od-deski-do-deski.blogspot.com VARIA CZYTA

Sweet Ache. Krew gęstsza od wody. Seria Driven

Tym razem poznajemy Quinlan, siostrę Coltona oraz rockowego Hawkina Playa, który wraz ze swoim zespołem przebywa w okolicy. Jak się tutaj znalazł? Przez kłopoty, w jakie wpędził go brat bliźniak musi wykładać na pobliskim uniwersytecie. Ona jest jego asystentką. Uciekają przed pożądaniem, każdy ścigany przez swoje własne koszmary. Co się jednak stanie, gdy w grę wejdzie wyzwanie, jakie musi wykonać Hawkin, by się nie ośmieszyć przed przyjacielem? Czy uda mu się zdobyć piękną, mądrą i pewną siebie kobietę, która nie chce mieć z nim nic wspólnego, nieważne jak bardzo by go w rzeczywistości pragnęła? Co się stanie gdy Hunter, brat Playa postanowi zgarnąć wszystko dla siebie? Kolejna historia spod pióra autorki K. Bromberg i kolejna fascynacja! Zadebiutowała trylogią "Driven" i tak utrzymuje się na szczycie swoimi powieściami, a ja nie sądzę, by w najbliższym czasie z niego spadła. Potrafi zaciekawić czytelnika, zabrać go w podróż po prawdziwych doznaniach, przedstawia ból i jednocześnie pokazuje różne oblicza miłości. Ma zdolność do ujmowania tak wielu emocji w kilku zdaniach, w jednej opowieści zawrzeć mnóstwo uczuć. Historia ta toczy się torem nieco spokojniejszym niż poprzednia, być może dlatego, że nie mamy tutaj samochodów wyścigowych? Ha ha. Autorka skupiła się na więzach rodzinnych, trudnościach z pokonywaniem życia po komplikacjach miłosnych czy braku matki w dzieciństwie. Obowiązki, poczucia winy, przytłaczające wspomnienia- to właśnie z nimi zmaga się nasz rockmanowy chłopak, Hawkin. Obserwujemy jego walkę o matczyną miłość, jego strach przed osłabiającym uczuciem, jego zobowiązania, które każą mu wybierać- albo je dotrzyma i będzie niszczył siebie, albo zawiedzie ojca, który wiele lat temu zostawił rodzinę i ciężar na barkach dziewięcioletniego chłopczyka. Uroiłam kilka łez, a serce mi pękało, gdy czytałam scenę przy szpitalnym łóżku. Było mi smutno i nie potrafiłam sobie wyobrazić jak musiał czuć się Hawkin. Wcieliłam się w jego rolę, autorka przybliżyła mi jego uczucia, wepchnęła mnie w swoje sidła emocjonalne, miażdżąc całkowicie. Bohaterowie są niezwykle klarowni, wyraźnie zarysowane charaktery pociągają, przyciągają i pochłaniają. Cięty język Westin, jej pewna siebie postawa i doskonała znajomość swoich potrzeb oraz niegrzeczny, opiekuńczy rockman Play? To musi być gorące połączenie! W tej części dostajemy mnóstwo ognia! A mnie zdecydowanie kupują muzycy! Czyta się naprawdę szybko, gdyż historia wciąga od pierwszych stron, czytelnik doświadcza przeróżnych uczuć, od rozpalającej pikanterii do druzgocącego smutku. Poprzez humor do złego nastroju. Śmiech i płacz. Takiej bomby emocjonalnej nie można odpuścić! Jedyną wadą jest to, że wszystko tak szybko się kończy. I jak to bywa w takich powieściach- od początku jesteśmy pewni, jak zakończy się historia. A najlepsza zaleta? Zdecydowanie rozdziały pisane z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów. Poznajemy ich myśli, ich priorytety, uczucia. Coś naprawdę cudownego, wczuć się w każdego z nich.
zksiazkadolozka.blogspot.com Klaudia; 2016-08-29

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Duże nazwisko, a tak mała książka. Tak niewiele stron, a tak ważna treść! Książka Pawła Tkaczyka to konkretna pozycja, bez zbędnego teoretyzowania. Autor skupia się głównie na ukazaniu praktycznych rozwiązań w marketingu. Wielu ludzi uważa, że marka składa się jedynie z nazwy i loga. W prowadzeniu swojej działalności często zapominamy jednak o ważnym elemencie – wizerunku naszej organizacji, czyli de facto – odzwierciedleniu jej osobowości. To ona jest naszym największym sprzymierzeńcem, pośrednikiem w kontaktach z odbiorcą, wizytówką! Bardzo ważny jest więc sposób, w jaki marketingowiec komunikuje się ze społecznością. Każde słowo, obraz czy dźwięk wskazują na to, czym zajmuje się dana organizacja. Tkaczyk wskazuje również na prostotę marketingu, który powinien jedynie uwydatniać pozytywne cechy, zalety i cele danej instytucji. Książka uczy, że warto zrozumieć do czego dąży się w swoich działaniach i jakimi środkami chce się to osiągnąć. Można być profesjonalistą w danej dziedzinie, ale bez umiejętności nawiązywania relacji z ludźmi nie osiągnie się sukcesu. Warto więc najpierw samemu odkryć wszelkie “zakamarki naszej marki”, by potem być już tylko przewodnikiem w kontaktach z odbiorcą 😉 Osobiście bardzo polecam tę książkę!
PROJEKTOR - wolontariat studencki Dawid Reja

Dręczyciel

Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate — bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej. Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały... O autorce nigdy nie słyszałam, ale kiedy przeczytałam opis tej powieści, pomyślałam czemu nie, może się okaże ciekawa. Kiedy do mnie przyszła akurat nie miałam co czytać, więc od razu po nią sięgnęłam i kiedy zaczęłam czytać to nie mogłam skończyć. Nie pamiętam kiedy ostatnio zarwałam nockę dla jakiejś książki, ale powieść Dręczyciel sprawiła, że jeszcze więcej chcę mi się czytać. Dość niepozorna powieść, która na pierwszy rzut oka wydawać by się mogła zwykłą powieścią dla młodzieży, których jest pełno, ale nie można mylić się bardziej. Penelope Douglas stworzyła niesamowitą książkę, pełną zwrotów akcji, namiętności i rozterek głównej bohaterki. A jeżeli mowa o głównej bohaterce. Tate, co to w ogóle za imię ? Kiedy czytałam opis sądziłam, że jest to chłopak i pewnie większość tak pomyślała. Pomimo imienia, bardzo polubiłam tą dziewczynę. Odważna, silna, tajemnicza i co najważniejsze jest sobą, ma pasję, którą rozwija a to nie jest zbyt częste, większość autorów tworzy postacie, które na pozór mają swoje pasje, ale w książce mamy o tym tylko napomknięcie, więc to tak jakby te postacie niczym się nie interesowały. A ważne jest chyba,aby tworzyć postacie, które w jakiś sposób się wyróżniają i aby czytelnik mógł w jakiś sposób się z nią utożsamić. Każdy chyba raz w swoim życiu usłyszał powiedzenie "Kto się czubi, ten się lubi", ta historia opiera się własnie na tym powiedzonku. Otóż nasza główna bohaterka miała kiedyś przyjaciela Jareda, najbliższą jej osobę, z którą spędzała każdą wolną chwilę i rozumieli się jak nikt inny. Wiele osób powie przyjaźń damsko - męska nie istnieje i ja również należę do tych osób, aczkolwiek przyjaźń naszych bohaterów nie kończy się przez to, że jedno z nich się zakochało, to jest coś bardziej skomplikowanego. Wszystko się skończyło kiedy chłopak wyjechał na wakacje do ojca z którym nie utrzymywał kontaktu, po powrocie nie była to już ta sama osoba, która wyjechała. Zaczyna dokuczać i prześladować Tate, można nawet powiedzieć, że biedna Tate staję się jego ofiarą, na której Jared wyładowuje swoje emocje. Tate nie może sobie z tym wszystkim poradzić, płaczę i poddaję się wszystkim torturą, staję się zabawką Jareda. Jednak kiedy wraca po roku z Paryża, przestaję się go bać, zaczyna walczyć a dręczyciel pomału przestaję być dręczycielem. Musicie się przygotować na samo zachwalanie tej powieści, ponieważ jest genialna i dawno nie czytałam nic tak ciekawego, wciągającego i "rozpierniczającego system". Niby taka prosta fabuła, zwykłe postacie, a nie mogłam się od tej książki oderwać. Książka jest pełna namiętności, rozterek, postaci, które wręcz pokochacie, oraz tajemnic. Przez całą książkę zastanawiałam się dlaczego Jared tak traktuję osobę, która kiedyś była mu tak bliska, dlaczego po kawałku niszczy jej życie, oczywiście autorka pozwala nam wszystko poznać dopiero pod koniec książki, więc musicie się przygotować na istny rollercoaster. Główni bohaterowie książki to nastolatkowie, więc prawie większość fabuły dzieje się na szkolnych korytarzach, co niektórym pokazuje realia takiego życia i pozwala nam lepiej poznać cała historię i wczuć się we wszystko co serwuje nam autorka. Styl autorki jest prosty, lekki i przyjemny w czytaniu. Akcja jest dynamiczna, ciągle nabierająca tempa i pełna nowych wątków. Akcja opiera się na nienawiści Jareda do Tate, ale nie tylko, więc autorka nie pozwala nam się nudzić. Koniecznie musicie przeczytać tą pozycje, bo jest to jedna z najlepszych książek jaką w tym roku przeczytałam i wy też musicie poznać tą historię. Mam nadzieję, ze autorka mnie nie zawiedzie i kolejne tomy będą jeszcze ciekawsze, i pasjonujące.
in-my-different-world.blogspot.com
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL