ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Crashed. W zderzeniu z miłością

Zapewne już przyzwyczailiście się do drastycznych zakończeń książek K. Bromberg. Nie chcielibyście widzieć mojej rozdziawionej buzi, kiedy strony Fueled. Napędzani pożądaniem dobiegały końca. Byłam wtedy na wakacjach i dziękowałam wszystkim dookoła, że byłam na tyle mądra, iż wzięłam ze sobą Crashed. W zderzeniu z miłością, bo jestem pewna, że bym zwariowała czekając na powrót do domu i możliwość sięgnięcia po książkę. 
 
Autorka nas nie oszczędza i daje ogromne dawki adrenaliny w trakcie czytania. Bolid jeszcze nie zdobył flagi z szachownicą, a rollercoaster nadal pędzi po torach i to z zawrotną prędkością. Pomyśleć, że miałam nadzieję, iż autorka nas oszczędzi przy ostatniej części. Nic bardziej mylnego, dolewała oliwy do ognia z każdą stroną. Zastanawiałam się czy Coltonowi w końcu znudzi się odpychanie Rylee i dotrze do niego, że nie ucieknie przed uczuciem. Na jego szczęście, bądź nieszczęście, zderzył się z miłością, w sumie to wyleciał na czołowe zderzenie z nią. 

Crashed Rylee imponowała mi ze strony na stronę swoją siłą i oddaniem ukochanemu. Po zdarzeniach z poprzedniego tomu ich życie i to, co tak mozolnie budowali, legło jak domek z kart. Wszystko trzeba zaczynać od początku. Myślę, że mało kobiet miałoby w sobie tyle siły i odwagi by poskromić takiego mężczyznę, jakim jest Colton. Przede wszystkim mało kto miałby tyle cierpliwości, aby na każdym kroku udowadniać komuś, że jest wart miłości. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że powiedzenie tych dwóch magicznych słów „kocham cię”, może sprawiać komuś taki ból. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co może czuć mężczyzna, w którym nadal drzemie skrzywdzony chłopiec.

Mam wrażenie, że Crashed mogę porównać do lawiny. Dosłownie. Lawina zdarzeń, informacji, zwrotów akcji. Czułam się czasami przysypana śniegiem i brakowało mi tchu, aby spojrzeć na kolejną stronę, bo nie miałam już siły przyswajać nowych sytuacji będących jak cios prosto w serce. Śmiałam się przez łzy, płakałam jak małe dziecko i miałam nie raz rozdziawioną z zaskoczenia buzię. Myślę, że pani Bromberg jest mistrzynią odwracania uwagi czytelnika, aby za chwilę przysypać go kolejną warstwą śniegu, bo za głośno wciągnął powietrze i lawina znów ruszyła.

Zakończenie tak burzliwego związku i historii, która nigdy nie powinna się kończyć powala na kolana.Wszystko jest tak przemyślane, że nie mam słów, które wyraziłyby to, co chciałabym Wam przekazać. Czasami mam wrażenie, że moje recenzje powinny się składać ze screenów rozmów z Kasią. Popłakalibyście się ze śmiechu z moich reakcji. Na szczęście Kasia już na tyle dobrze mnie zna, że nie robi to na niej najmniejszego wrażenia.
 
Autorka na deser przygotowała nam na szczęście książkę Raced. Ścigany uczuciem, jako dopełnienie trylogii, której recenzji możecie się spodziewać niebawem. Jednak wkrótce będę miała dla Was coś specjalnego. Przede wszystkim dla osób, które mają już lekturę całej historii Rylee i Coltona za sobą. Myślę, że spodoba Wam się mój pomysł, jednak musicie na niego jeszcze chwilę cierpliwie poczekać. 
Lifebybookaholic.blogspot.com

Fueled. Napędzani pożądaniem

Burzliwe zakończenie Driven. Namiętność silniejsza niż ból jest tylko namiastką wydarzeń, z jakimi przyjdzie się Wam zmierzyć w Fueled. Napędzani pożądaniem. Autorka jest mistrzynią wyciszania intuicji czytelnika i w najmniej oczekiwanym momencie potrafi zrzucić bombę emocjonalną, o czym nie raz przekonacie się właśnie w drugiej części serii Driven.

Jeśli przez ostatnie strony Driven znienawidziliście Coltona, to prolog drugiej części nieco Wam wyjaśni, co takiego działo się w jego głowie, gdyż jest on pisany z jego perspektywy. Dzięki temu, wszystkie brakujące elementy układanki z poprzedniej części, zaczynają się składać w logiczną całość i dają spojrzenie na historię z zupełnie innego punktu.

Pisałam w poprzedniej recenzji, że Driven to wierzchołek góry lodowej, jednak o Fueled mogę powiedzieć, iż jest istnym rollercoasterem emocji. Wszystko, czego doświadczamy wraz z bohaterami, rozpędza się z prędkością światła i nie pozwala odłożyć książki nawet na minutę. Zwroty akcji i co rusz nowe informacje, zwalały mnie z nóg strona za stroną. Kiedy myślałam, że już, choć przez dłuższą chwilę, może być cudownie, rozpoczynałam nowy rozdział i ziemia osuwała mi się spod nóg.

To część, w której widzimy walkę dwójki kochających się ludzi. Rylee walczy o swojego ukochanego, na każdym kroku chce mu udowodnić, że jest wart miłości i nie jest zepsuty do szpiku kości, jak mu się to wydaje. Za to Colton walczy sam ze sobą, ze swoimi demonami, z Rylee i z miłością do niej. Ponieważ, nie oszukujmy się, wiemy, iż Colton coś do niej czuje, ale boi się tego uczucia.Oboje zdają sobie sprawę z wyniszczającej ich relacji, ponieważ przyciągani pożądaniem, odpychają się, kiedy uczucia zaczynają się pogłębiać.Problem polega na tym, iż siła z jaką się odpychają jest słabsza od pożądania i chemii jaka powstała pomiędzy nimi.

Rylee dzięki Coltonowi staje się coraz bardziej pewna siebie, swojej kobiecości i własnych atutów. Dzięki przemianie, jaką widzimy w Ry, możemy ocenić Donavana jako pełnowartościowego mężczyznę, który potrafi zatroszczyć się o swoich bliskich. Po tak małych gestach, jakie wykonuje, widzimy, że kiedy patrzy w lustro, nie potrafi zauważyć własnych zalet. Wydaje mu się, że nie robi nic takiego. Jednak w tej części jego więź z Ry, a także z chłopcami, którymi w pracy opiekuje się Rylee, wchodzi na nowy poziom. Mężczyzna, który nadal ma w sobie skrzywdzonego chłopca i pamięta wszystko tak dokładnie jakby wydarzyło się wczoraj, potrafi postawić się na miejscu osieroconych chłopców i wyciągnąć z nich to, co najlepsze, ale co najważniejsze, może wykorzystać swoją pozycję do dobrych celów. Aprobata w oczach znanej osoby, to wzrost o kilka centymetrów we własnych oczach. Za tak małe gesty nie da się nie kochać tego mężczyzny o szmaragdowych oczach.

W Fueled autorka rozpędziła się jak bolid, którym pędzi Colton po torze. Nie obawiajcie się, jeszcze nie wyhamuje, jest dopiero w połowie okrążeń. Jednak to, co przygotowała dla Was na koniec, nie pozwoli Wam zasnąć. Jedno jest pewne, nie zawiedziecie się podczas czytania kolejnej części. Mogę Was zapewnić, że będziecie chcieli więcej i więcej głównych bohaterów. Są tak prawdziwi, pełni pasji, pożądania, a przede wszystkim głodni siebie, że nie będziecie mieć ich dość. Ja nadal nie mogę wyjść z podziwu, a także nie zapominam o Coltonie, choć moja przygoda z nimi się niestety zakończyła. Już dziś mogę Was zaprosić na recenzję ostatniej części trylogii, czyli Crashed. W zderzeniu z miłością. 
Lifebybookaholic.blogspot.com

Raced. Ścigany uczuciem

Znacie autorki, które są w stanie zrobić wszystko dla swoich fanów? Taką autorką jest K. Bromberg. Raced. Ścigany uczuciem jest zwieńczeniem trylogii Driven , dodatkiem w postaci krótkiej książki. Autorka napisała Raced dla swoich cudownych Czytelniczek. To one ją do tego namawiały i to dla nich zebrała się na odwagę, by napisać kilka scen z pespektywy Coltona. Nie zdecydowała się jednak na napisanie całej historii z jego perspektywy, ponieważ obawiała się, że urok i poczucie humoru Coltona stracą wówczas swój blask, a Czytelniczkibyłyby znudzone czytaniem od nowa historii, którą doskonale znają. Wybrała wraz z nimi kilka sytuacji, w których wszyscy chcieli poznać myśli Donavana. Każda nowa scena poprzedzona jest wstępem autorki, w którym wyjaśnia w jakim momencie historii się znajdujemy. Jeśli mam być szczera żałuję, że nie ma więcej stron tej książki. 

Colton jest tak skomplikowanym i ciekawym mężczyzną, że powalał mnie na kolana z każdym kolejnym zdaniem. Zamieszanie, jakie wywołała w jego głowie Rylee, było nie do ogarnięcia dla niego jak i wszystkich, którzy mu towarzyszą przez całe życie. Jego poczucie zagubienia przekładało się na humor w książce, którego tutaj ani na chwilę nie braknie. Raced. Ścigany uczuciem to doskonała podróż w głąb umysłu dorosłego, zakochanego i potłuczonego mężczyzny.

Jednymi z najlepszych scen były te podczas jego rozmów z najlepszym przyjacielem, czyli Beckettem. Przysięgam, że płakałam przy nich ze śmiechu! Dwie tak różne osobowości stworzyły piękną przyjaźń, której nie da się niczym podważyć. Męskie myśli i rozmowy wyszły autorce perfekcyjnie. A pomyśleć, że tak się bała pisać z perspektywy mężczyzny! Całe szczęście, że ma swoje wierne Czytelniczki, które zmieniły jej podejście i dzięki temu mogła dopełnić historię właśnie myślami Donavana. 

Po zakończeniu dodatku w postaci Raced. Ścigany uczuciemprzyszła mi myśl - odpowiednia kobieta w odpowiednim miejscu i czasie. Myślę, że każdy z Was, kto sięgnie po historię tej dwójki pomyśli o tym samym. Może to dość oklepane i mnóstwo książek pokazuje, że aroganccy mężczyźni poznają kobietę, która wywraca ich życie do góry nogami. Jednak nie oszukujmy się - każdy facet musi w swoim życiu trafić na kobietę, która samym swoim istnieniem zmieni jego podejście do życia. A sposób w jaki ukazała to K. Bromberg, nie daje się porównać z żadnymi innymi książkami o podobnej tematyce.
 
Mam nadzieję, że tymi czterema recenzjami zachęciłam Was do przeczytania serii Driven. W najbliższym czasie pojawi się jeszcze kilka recenzji z tej serii, jednak tym razem o przyjaciołach tej gorącej pary, czyli o Haddie i Beckettcie, następnie o siostrze Coltona - Quinlan oraz o bracie Rylee, czyli Tannerze.
Jednak K. Bromberg nie pozwoli nam zapomnieć o Ry i Coltonie. Napisała również książkę Aced, czyli co dzieje się sześć lat po wydarzeniach przestawionych w Crashed. W zderzeniu z miłością. Nie mogę się doczekać! 

 
Lifebybookaholic.blogspot.com

Sny Morfeusza

Cassandra Givens właśnie przeprowadziła się do Miami. Od dwóch tygodni mieszka ze swoją kuzynką Nicole. Wybrała się na rozmowę o pracę, która nie poszła po jej myśli i aktualnie jest bez pieniędzy na życie. Feralnego wieczoru wybiera się na kolację ze znajomymi, jednak kończy się ona szybciej niż zaczęła. Mimo to, ten wieczór ma swój promyk nadziei w postaci Tommy'ego, młodego chłopaka, który zaczepił Cass na ulicy. Wybierają się razem do klubu, w którym kobieta poznaje Morfeusza. Mężczyznę, który wywraca nagle jej życie do góry nogami. Mężczyznę, który nie powinien się w ogóle pojawić na jej drodze życiowej, a już na pewno nie na drodze do jej serca! Morfeusz okazuje się być Adamem McKeyem. A kim jest ów Adam? Otóż jej nowym szefem, ponieważ Cassandra na drugi dzień otrzymuje telefon, że dostała wymarzoną pracę w jednej z najlepszych firm architektonicznych. Właśnie w ten sposób wszystko zaczyna się zmieniać, a także obracać się przeciwko niej. 

Książka została napisana przez polską autorkę, która posługuje się pseudonimem K.N. Haner. Po jej lekturze, stwierdziłam, że erotyka, to chyba nie moja najmocniejsza strona. Książka jest typowym erotykiem. Zadziorna dziewczyna, która trafia na przystojnego milionera. Łączy ich wyłącznie seks, ale ona oczywiście się w nim zakochuje. Chce poznać jego przeszłość oraz dowiedzieć się dlaczego jest taki zimny i nie szanuje ludzi wokół siebie. Cassandra ma nadzieję, że się w nim nie zakocha, ma już za sobą jeden nieudany pracowniczy romans i wie, że to prowadzi donikąd. Opiera się pożądaniu jakie wzbudza w niej Adam. Jednak opiera się tylko do momentu, w którym on wkłada rękę w jej majtki. Taką właśnie ma silną wolę. 
 
Muszę przyznać, że mocną stroną całej książki są dialogi. Przede wszystkim nie są wydumane, tylko bardzo lekkie i prawdziwe. Wulgaryzmy nie są wstawiane na siłę. Tak! Zdecydowanie dialogi to najlepsza część tej książki. Zadziorność głównej bohaterki bywa czasami zabawna. Choć potrafiła mnie wyprowadzić z równowagi swoją głupotą! Jednak było mnóstwo sytuacji, w których parskałam śmiechem. Zdecydowanie tak powinny wyglądać dialogi w erotykach. Wykreowana przez K.N. Haner postać Tommy'ego mnie zauroczyła! Ten młody mężczyzna jest jak promyczek słońca. Cudowna, silna, charakterystyczna i pogodna osoba. Takich charakterów ze świecą szukać. Ma w sobie tyle empatii i siły, że mało kiedy można o kimś tak powiedzieć. Za to Adam McKey jest dla mnie zagadką. Skończyłam książkę i nie wiem co o nim myśleć. Nie wiem dlaczego żyje w tak mrocznym świecie i jaki jest tego cel. Miałam wrażenie czasami, że ma zaburzenia dwubiegunowe. Potrafił być troskliwy, a za moment bardzo wzburzony. Jak to się mówi - ma krótki zapalnik. Natomiast postać Cassandy Givens... Cóż, jak mam o niej powiedzieć? W dialogach była zabawną, zadziorną i pewną kobietą. Natomiast jej myśli czasami mnie przerażały. Uwierzcie mi na słowo, że to, co miała w głowie, jest nie do ogarnięcia. Była chyba tak samo zmienną postacią jak jej kochanek. 
 
Oczywiście sceny erotyczne są co pewien, określony czas. Mają swój charakter i autorka potrafiła je opisać w bardzo dobry sposób. 

Najbardziej bolało mnie właśnie niezrównoważenie głównej bohaterki, a także ucięcie wątków związanych z ojcem, kuzynką i resztą ekipy, która pojawiła się na początku książki. Nie wspominałam wcześniej o tym, ale Cass nie ma zbyt dobrego kontaktu z ojcem. On wymarzył sobie syna, a okazało się, że ma córkę, która nie chce przejąć jego biznesu i jeszcze dodatkowo wyjechała do Miami. Natomiast sytuacja z Nicole jest dość specyficzna. Dziewczyny przyjaźnią się od lat. Cassandra nagle znika z domu, bo zaczęła pracę i wyleciała służbowo do Nowego Jorku, a jej przyjaciółka się o nią nie martwi ani nie dzwoni? Cass w sumie też za często nie zaprząta sobie głowy starymi przyjaciółmi. W jej życiu nagle pojawia się Tommy i Adam, a cały dotychczasowy świat znika. To mnie bardzo dziwiło. I żałuję, że te wątki nie zostały rozwinięte. 
 
Muszę wspomnieć o stronie technicznej, która w drugiej części historii Cassandry i Adama powinna być bardziej dopracowana. Brak rozdziałów nie był tak irytujący jak brak akapitów. Tekst jest pisany bez jakichkolwiek akapitów, co bardzo męczy oczy, a także wiersze nie mają równej odległości. Przez właśnie te mankamenty bardzo ciężko się czytało. 
 
Podsumowując, historia jest typowym erotykiem. Nie ma tu nic nowego, co mogłoby nas zaskoczyć. Czasami się trochę męczyłam podczas czytania. Pewnie dlatego, że doszukuję się często drugiego dna danej historii, a tu go po prostu nie znalazłam. To książka, którą mamy przeczytać wyłącznie dla czystej przyjemności i odpoczęcia od świata, aby dowiedzieć się jak początkująca pani architekt stara się rozkochać w sobie milionera, który jest zimny i nigdy nikogo nie pokocha. 
Lifebybookaholic.blogspot.com Dominika Lewandowska

Sweet Ache. Krew gęstsza od wody. Seria Driven

K. Bromberg zaskakuje swoim warsztatem z książki na książkę. Przede wszystkim widać jak się rozwija, dopracowuje swoją technikę. Czytanie jej książek to czysta przyjemność, choć nie wiem czy po tej książce nie jestem na nią troszkę zła…
 
Frontman i wokalista popularnego zespołu rockowego Bent, czyli Hawkin Play wpakował się w niezłe kłopoty. Aby choć trochę zminimalizować wyrok, jaki mu grozi, zgodził się poprowadzić seminarium na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Nie myślał jednak, że seminarium, pewna siebie asystentka i jeden mały zakład mogą wywrócić jego życie do góry nogami. Hawke nie chce i nie może się zakochać. Zakochanie prowadzi do miłości, a miłość to słabość. Play nie może sobie pozwolić na słabość. Jego życiowym zadaniem jest chronienie matki i brata przed przeciwnościami losu. Gorzej, że to właśnie jego bliźniak pakuje go, co chwilę w nowe tarapaty, a Hawkin za każdym razem bierze wszystkie problemy Huntera na siebie. Co niestety bardzo rzutuje na zespół, a także na samopoczucie bohatera.

Quinlan Westin jest w trakcie pisania doktoratu. Nie ma czasu, ani siły na dłuższe związki. Od ponad pół roku jest szczęśliwą singelką, potrafi doskonale o siebie zadbać. Imprezy i jednorazowy seks nie są jej obce - każda kobieta ma prawo do wyluzowania. Kiedy dostaje propozycję asystowania na seminarium, w zamian za dłuższy czas na oddanie szkicu swojej pracy (która swoją drogą nadal jest w powijakach), choć ma mnóstwo obowiązków i pracy, zgadza się. Niestety, na wykładzie nie udaje jej się zostać niezauważoną. Hawkin od razu zwraca uwagę na urodziwą blondynkę, której cięte riposty i sarkazm potrafią zwalać z nóg. Quin to kobieta, która wie, czego chce. Nie miękną jej kolana na widok pierwszego lepszego gwiazdora, ponieważ wychowała się ze swoim bratem Coltonem Donavanem w domu Andy’ego Westina, czyli najlepszego reżysera w Hollywood, ale… Urok i głos Play’a podziałał także na nią. Westin bardzo się wzbrania od jakiejkolwiek interakcji z rockmanem. Dlatego celem Hawkina jest właśnie ona, przecież nikt się nie oprze jego urokowi!

Pani Bromberg stworzyła bardzo ciekawą i wciągająca historię mężczyzny, który ucieka od problemów dzieciństwa i teraźniejszości w muzykę. Osiągnął marzenia małego chłopca, stworzył świetny zespół, ale od wielu już lat nie czuje się kochany. Hawkin mając dziewięć lat był świadkiem straszliwego zdarzenia, w jego obliczu złożył obietnicę, która rzutuje cały czas na jego życie i postępowanie. Ta obietnica stała się jego sposobem na życie.
 
Dlaczego miałabym być zła na autorkę, skoro stworzyła świetną książkę, cudowne i prawdziwe postaci? Otóż, mam wrażenie, że umniejszyła postać Quinlan. Wykorzystała ją do pokazania historii rockmana. Quin nie robi nic innego poza asystowaniem na seminarium oraz myśleniem o Hawkinie. Praktycznie wszystkie sceny sprowadzają się właśnie do wokalisty. Z jednej strony to rozumiem, z drugiej ciężko mi było się z tym pogodzić po wcześniejszych pozycjach, w których bohaterki miały swoje życie i mnóstwo zajęć poza spotykaniem się z mężczyzną, który zawładnął jej myślami. To tyle, jeśli chodzi o to, co mi się, w pewien sposób nie podobało. Mogę przymknąć na to oko, ponieważ historia sama w sobie jest cudowna! Hawkin jest świetną postacią i jego historia porusza serce i nie tylko serce, a także wszystkie zakamarki duszy.  
Lifebybookaholic.blogspot.com Dominika Lewandowska
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL