Recenzje
Eden. Nowy początek
Uwielbiam po krótkim czasie czytać kontynuacje książek. Wszystkie emocje i cała fabuła jest wtedy dla mnie świeża, wszystko wraca do mnie bardzo szybko i nie muszę zastanawiać się, co działa się w części pierwszej. Tym razem po miesiącu wróciłam do historii Caldera i Eden, która tak bardzo pozostała mi w pamięci.
Nic na świecie nie jest tak mocne jak prawdziwa miłość! Po tragicznej powodzi, w której na własną prośbę zginęli niemal wszyscy mieszkańcy Arkadii, życie Caldera i Eden zmieniło się diametralnie. Oboje myślą, że to drugie nie żyje, że padło ofiarą zbiorowego szaleństwa sekty. Eden znajduje bezpieczną przystań w domu bogatego jubilera i uczy jego wnuczkę grać na fortepianie, a Calder walczy z demonami pod opieką Xandra — przyjaciela z lat dzieciństwa, który także stracił w powodzi całą swoją rodzinę. Powoli uczą się żyć bez siebie — ona dowiaduje się, że jako dziecko została porwana, i odnajduje matkę, on zostaje uznanym artystą malarzem. Jednak nic nie jest w stanie zapełnić pustki, jaką oboje czują w sercu, zabić tęsknoty za utraconą miłością. Złamane serca pozostają złamane… do czasu, gdy drogi Caldera i Eden znów się przecinają. Przypadek czy przeznaczenie? Raz jeszcze powróć do świata, w którym mądrość, miłość i odwaga pozwalają bohaterom przetrwać najcięższe chwile. Zobacz, jak walczą o swoją godność, spełnienie i szczęście.
"Eden. Nowy początek" to książka o walce dobra ze złem, miłości mocniejszej niż śmierć i sile nadziei, która nie pozwala poddać się rozpaczy. Od zarania dziejów do końca świata.
Przed rozpoczęciem książki niestety natknęłam się na opinię, że 2 tom jest o wiele gorszy, że zawiódł odbiorców. Przez to miałam na początku mieszane uczucia, co do tej pozycji ale na szczęście szybko one minęły. Co prawda część pierwsza była lepsza ale ta z każdą stroną starała się dorównać. Moja ocena jest niższa myślę, że ze względu na wątek rodziny Eden, który tutaj został poruszony. Postać jej matki strasznie mnie irytowała i nie mogłam pojąc jej czynów, dlatego cały czas modliłam się aby było jej jak najmniej. Również małym minusem na początku było dla mnie za szybkie i za łatwe potoczenie się dalszych losów. Jednak kiedy przeczytałam ją już całą zrozumiałam dlaczego wszystko tak się potoczyło inaczej nie starczyłoby "miejsca" na dalsze emocjonujące wydarzenia.
Mia Sheridan zdecydowanie znów porusza serca czytelników niezachwianą i wiecznie żywą miłością Caldera i Eden. Już w poprzedniej recenzji wspomniała o tym, że jest ona lekko przesłodzona ale znów cała taka otoczka pasuje do książki. Dalsze losy bohaterów toczyły się różnie,,raz dobrze, raz źle i to również było plusem. Książka zaskakiwała i szokowała, wzbudzała z pewnością wiele emocji i również trzeba przyznać, że bardzo wciągała, Jej przeczytanie zajęło mi niecały dzień, ponieważ nie mogłam się od niej oderwać. Cały czas działo się coś zaskakującego albo była zwyczajnie przyjemna i chciało się ją dalej czytać. I to zakończenie! Jeśli wiecie o czym mówię to pewnie zdecydowanie podzielacie mój zachwyt. Wymarzyłam sobie właśnie taki koniec historii i otrzymałam go!
Podsumowując książka była bardzo dobra i razem z pierwszą częścią pozostają na mojej liście ulubionych serii. Bardzo dobrze było powrócić do tej historii, zrozumieć powody i działania sekty oraz znów zobaczyć miłość głównych postaci. Autorka nie zawiodła mnie tym tomem i sprawiła, że mam ochotę na jeszcze więcej jej książek, które mam nadzieję niedługo trafią w moje ręce!
Onlybooks-jdb.blogspot.com Olga Leśniewska
Po czym poznasz, że Twój kot spiskuje przeciwko Tobie?
Powyższy komiks nie był moim numerem jeden na liście lektur "do przeczytania". Nie planowałam tego, powiem więcej, nie miałam pojęcia, że taki komiks istnieje, do momentu, aż mój mąż przyniósł go z biblioteki ze słowami: "To o naszym kocie". Wtedy musiałam już koniecznie przeczytać i sprawdzić, ile prawdy jest w stwierdzeniu, że mój osobisty Kot spiskuje przeciwko mnie.
Nasz zwierzak codziennie pokazuje swój charakterek, ale dlaczego ja mam dziwne przeświadczenie, że wszystko co dzieje się w domu i jest związane z jego aktywnością, wymierzone jest w moją stronę. Dlaczego kubki, ksiażki, pudełka i poduszki innych domowników leżę sobie spokojnie na miejscu, nie wadząc nikomu, natomiast moje nieustannie ulegają jakiejś destrukcji. Dlaczego mój Kot nie chce się przytulać, kiedy ja mam na to ochotę, nie chce leżeć w swoim legowisku, bagatela - nie takim tanim, nie chce drapać po drapaku, tylko woli używać sobie na moim regale i fotelu? Dlaczego swoje ostre zęby i pazury testuje właśnie na moich nogach, kiedy ma jeszcze do wyboru trzy inne pary? Czy to przypadek?
Po lekturze wiem, że w tym wypadku nie ma przypadku! Tak owszem, Kot spiskuje przeciwko mnie, i to w każdej myśli, i w każdym momencie swojego żywota. Praktycznie każdy koci wyczyn ma swój cel, a żadna myśl pojawiająca się we włochatej głowie nie jest przypadkowa.
Ale tak na poważnie, "Po czym poznasz, że Twój kot spiskuje przeciwko Tobie" nie jest może jakimś arcydziełem, jeśli chodzi o wartość humorystyczną, ale ma kilka fajnych momentów. Zwłaszcza kiedy to Twój Kot myśli, że jest pumą, albo co jest w stanie zrobić, żeby zwrócić Twoją uwagę. Większość ilustracji mnie rozbawiła, choć muszę przyznać, że nie wszystkie reprezentują poczucie humoru, które lubię i mam wrażenie, że kilka z nich było tworzone na siłę.
Komiks przeznaczony jest dla miłośników kotów, wskaże, co tak naprawdę ma na myśli nasz pupil, kiedy wyczynia w naszym domu swe harce. Jest to fajna propozycja dla opiekunów, którzy właśnie zastanawiają się, czy ich Kot specjalnie robi im na złość, czy to może kwestia przypadku. Ta książka rozwieje wszelkie wątpliwości.
Autor komiksu, Matthew Inman jest jeszcze twórcą innych projektów, napisanych w podobnym stylu. Nie sądzę, żebym została jego wielką fanką, niemniej jednak ciekawie było zapoznać się z tym kocim, ilustrowanym poradnikiem. Myślę, że ta propozycja może spodobać się tylko prawdziwym kociarzom, którzy są w stanie wiele wybaczyć swoim pieszczoszkom. Bez względu na dokonane zniszczenia, powiedzcie sami, czy takiego Potwora można nie kochać?
ksiazki-sardegny.blogspot.com Sardegna; 2016-12-16
Podniebny lot
Szybki zwrot wydarzeń rozpoczyna się już na samym początku książki, przez co czytelnik nie jest zanudzany powolnym rozwijaniem się akcji.
Główną bohaterką jest Bianka, blondwłosa piękność, która pracuje jako stewardessa, razem ze swoim przyjacielem. Charakterystyczna w tego typu książkach jest nieciekawa przeszłość bohaterów i tutaj również nie jest inaczej. Jednak oboje są pogodni i gotowi na nowe wyzwania. Bianka to podobna bohaterka do Any z „50 twarzy Greya”.
Pan Cavendish to typowy Pan Szary, perwersyjny, nieustępliwy i ma wszystko czego chce. Czytaliście Greya? No to pewnie znacie już ten schemat.
Bianka to bardzo inteligentna kobieta, ma swoje zdanie i nie boi się go wyrażać.
Książka jest bardzo lekka, bardzo szybko się ją czyta, wręcz wchłania w zatrważającym tempie. To książka na zabicie czasu, chwilę relaksu z krótką, ale przyjemną lekturą.
Historia Bianki i Jamesa opiera się na seksie, jednak nie jest to główny wątek.
Główną bohaterką jest Bianka, blondwłosa piękność, która pracuje jako stewardessa, razem ze swoim przyjacielem. Charakterystyczna w tego typu książkach jest nieciekawa przeszłość bohaterów i tutaj również nie jest inaczej. Jednak oboje są pogodni i gotowi na nowe wyzwania. Bianka to podobna bohaterka do Any z „50 twarzy Greya”.
Pan Cavendish to typowy Pan Szary, perwersyjny, nieustępliwy i ma wszystko czego chce. Czytaliście Greya? No to pewnie znacie już ten schemat.
Bianka to bardzo inteligentna kobieta, ma swoje zdanie i nie boi się go wyrażać.
Książka jest bardzo lekka, bardzo szybko się ją czyta, wręcz wchłania w zatrważającym tempie. To książka na zabicie czasu, chwilę relaksu z krótką, ale przyjemną lekturą.
Historia Bianki i Jamesa opiera się na seksie, jednak nie jest to główny wątek.
Dziewczynka jak malinka Iza; 2016-12-12
Pod samym niebem
To kontynuacja zdarzeń z pierwszego tomu, jednak mimo iż w poprzedniej akcja bardzo zaskakiwała szybkością w jakiej się rozwijała, tutaj zostaniemy jeszcze bardziej wciągnięci w fabułę.
Bianka zaczęła nieco różnić się od innych bohaterek tego typu powieści, jest stanowcza i umie sama o siebie zadbać. Jednak jest kompletnie nie doświadczona w sferze seksualnej, co autorka podkreśla na każdym kroku.
James natomiast nie jest zadufanym w sobie mężczyzną, lecz bardzo troskliwym i wrażliwym, kieruje nim głębokie uczucie, ale bywa namolny, może dlatego że po raz pierwszy się zakochał.
W tej części poznajemy również perypetie przyjaciela Bianki, który pokaże swoją prawdziwą twarz gdy ktoś zawróci mu w głowie. To jednak nie wszystko bo w tej scenerii pojawi się ktoś jeszcze i właśnie pojawienie się tej osoby zaburzy życie Bianki.
To kolejny lekki erotyk który umili krótki czas, jak np podróż samochodem. Książkę wchłonęłam w 2 godz a więc jak widzisz bardzo szybko i łatwo się ją czyta, były momenty kiedy nie mogłam się od niej oderwać.
Muszę przyznać, że drugi tom, zachęcił mnie aby dowiedzieć się o dalszych losach bohaterów.
Bianka zaczęła nieco różnić się od innych bohaterek tego typu powieści, jest stanowcza i umie sama o siebie zadbać. Jednak jest kompletnie nie doświadczona w sferze seksualnej, co autorka podkreśla na każdym kroku.
James natomiast nie jest zadufanym w sobie mężczyzną, lecz bardzo troskliwym i wrażliwym, kieruje nim głębokie uczucie, ale bywa namolny, może dlatego że po raz pierwszy się zakochał.
W tej części poznajemy również perypetie przyjaciela Bianki, który pokaże swoją prawdziwą twarz gdy ktoś zawróci mu w głowie. To jednak nie wszystko bo w tej scenerii pojawi się ktoś jeszcze i właśnie pojawienie się tej osoby zaburzy życie Bianki.
To kolejny lekki erotyk który umili krótki czas, jak np podróż samochodem. Książkę wchłonęłam w 2 godz a więc jak widzisz bardzo szybko i łatwo się ją czyta, były momenty kiedy nie mogłam się od niej oderwać.
Muszę przyznać, że drugi tom, zachęcił mnie aby dowiedzieć się o dalszych losach bohaterów.
Dziewczynka jak malinka Iza; 2016-12-12
Pieśń Dawida
Dawid już w młodości lubił się zabawić. Zwiedzał świat, szastał pieniędzmi i stanowczo za dużo pił. Kiedy jego siostra zaginęła, coś w nim pękło. Nie potrafił udźwignąć poczucia winy i targnął się na swoje życie. Spotkanie Mojżesza dało mu nadzieję i przyjaciela, który okiełzna jego temperament. Kilka lat później spotyka Amelie, niewidoma dziewczyno o wielkim sercu, daje mu nadzieję i miłość, o której zawsze marzył, jednak pewnego dnia Tag znika bez śladu. Przed czym teraz ucieka Dawid?
„Prawo Mojżesza” to mocna powieść i nie przypuszczałam, że i tym razem będzie tak emocjonująco. „Pieśń Dawida” czytało mi się nawet lepiej niż pierwszą część i jestem zachwycona, nie tylko pomysłami autorki, ale przede wszystkim jej stylem pisana i cudownym klimatem, który towarzyszy każdej jej powieści.
Dawid, zwany również Tagiem, jest burzliwym bohaterem. Buzuje w nim energia, ma zmienne nastroje, jednak potrafi piękne mówić i dbać o bliskie mu osoby. Uwielbiam go, choć nie zawsze się z nim zgadzałam. W tej książce pojawia się również Millie, niewidoma dziewczyna, opiekująca się młodszym bratem. Oboje potwierdzają, że autorka potrafi doskonale kreować postacie. Czytelnik poznaję powoli bohaterów i jest to prawdziwą przyjemnością. Nie spodziewałam się, że Mojżesz odegra ważną rolę i w tej książce, a tak się stało i jestem zadowolona z możliwości ponownego spotkania Mojżesza i Georgii.
Narracja została podzielona. Z jednej strony mamy Mojżesza, który pokazuję czytelnikowi, co się wydarzyło po zniknięciu Taga, a z drugiej odsłuchujemy taśmy, które nagrał Dawid. Całkowicie zatracała się w historii, która została uwieczniona. Dawid obnaża serce i umysł, opowiadając o swoim zauroczeniu Millie, relacji z jej bratem, a także o obawach i samoakceptacji. Z całą pewnością jest to zajmująca lektura.
Podczas czytana targały mną przeróżne emocję, były takie momenty, kiedy złościłam się na autorkę i to, co robi z czytelnikiem. Całkowicie wyżyma go z wszelkich uczuć i pozostawia w skrajnym osłupieniu. Chwilami jest pesymistyczne i brakowało mi lekkości, zabawy i trudno było mi złapać oddech. Ta powaga sytuacji może być przytłaczająca, jednak historia bohaterów wciąga i bez względu czy płakałam, czy też nie, nie mogłam oderwać się od lektury.
„Pieśń Dawida” to powieść warta uwagi. Piękna i bolesna jednocześnie. Porusza ważne tematy i pokazuję życie ze wszystkich możliwych stron. Szukanie celu w życiu, czy prawdziwej miłości oraz akceptacji, to tylko ułamek tego, co znajdziecie w tej książce.
http://www.ksiazkimoni.blogspot.com/ Monika; 2016-11-26