Recenzje
Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe, roślinne historie pisane lukrem
Książka, która w bardzo prosty i przyjemny sposób ukazuje jak można poradzić sobie w kuchni bez glutenu. Autorka w wieku 12 lat musiała przejść na dietę bezglutenową. Jestem sama zaskoczona jak wiele przepisów można wykonać pomijając mąki z glutenem.
W książce znajdziecie podstawowe informacje o sprzęcie kuchennym, podstawy w kuchni bezglutenowej tj. jak:
- jak przygotować domowe masło orzechowe,
- jaką mąkę warto mieć zawsze w domu,
- co to jest aquafaba,
- czy istnieje domowy jogurt roślinny
Znajdziecie przepisy na domowe mleko kokosowe, jaglane czy migdałowe.
Przepis który mi się spodobał to daktylowy karmel, taki prosty i smaczny!
Dowiecie się, które mąki są bez glutenu, autorka dzieli się z czytelnikami przepisami na bezy, naleśniki, biszkopt, ciasto kruche i wiele innych podstawowych przepisów.
Książka została podzielona na pory roku i w ten sposób autorka przedstawia swoje przepisy.
Ja też jestem ogromnym fanem sezonowości w kuchni, więc ten układ bardzo mi się podoba.
Przepisy są podane w bardzo jasny i prosty sposób, a klimatyczne zdjęcia oddają charakter dania.
Książka jest wydana w grubej solidnej oprawie, nakładem wydawnictwa Helion.
Polecam tą książkę każdej osobie, która chciałaby móc wykonywać bezglutenowe wypieki czy desery.
Dla mnie to godna uwagi pozycja!
Polecam!
Smykwkuchni.blogspot.com Karolina Smyk; 2017-04-22
Dręczyciel
Pierwsze wrażenie bywa najważniejsze, przynajmniej w wielu sytuacjach, w przypadku Penelope Douglas i Dręczyciela było strzałem w dziesiątkę. Świetna młodzieżówka, w której akcja pędzi niczym rollercoaster, a bohaterowie… nie sposób ich nie pokochać.
Pokładałam duże nadzieje w tej powieści, byłam więc mile zaskoczona tym, że wyobrażenia dorównały rzeczywistości. Lektura pochłonęła mnie już od pierwszych stron i do samego końca trzymała w napięciu.
Motyw nienawiści jest z reguły gwarantem wartkiej, dynamicznej akcji, która się nie nudzi. W przypadku tej powieści faktycznie tak było. Rozdział po rozdziale coś się działo. Oczywiście nie obyło się bez „małych zgrzytów”, ale w odniesieniu do całości – nie mam się do czego przyczepić.
Całość podkręcały dialogi, które niejednokrotnie mnie bawiły, a jednocześnie były niesamowicie naładowane emocjami. Czytając, miałam przed oczami twarze bohaterów, a wyobraźnia podsuwała „żywe” dźwięki, jak gdybym brała udział w wydarzeniach opisanych przez autorkę.
Autorka ma bardzo przyjemny, lekki styl. Książkę czyta się szybko – można rzecz „jednym tchem”. Plastyczny język zdecydowanie wpływa pozytywnie na odbiór książki. Pozwala „zobaczyć” opisy stworzone przez autorkę, mogąc w ten sposób poczuć klimat amerykańskiego college’u, gdzie dzieją się rzeczy przedziwne… ale czy w polskich szkołach średnich jest inaczej?
To, co dodaje smaczku całej powieści to tak „modne” za oceanem wyścigi samochodowe, popularne wśród młodzieży. Adrenalina, szybka jazda, kuse stroje młodych dziewcząt i przystojniacy za kółkiem… można mdleć?
Penelope Douglas w ciekawy sposób przedstawiła relacje pomiędzy głównymi bohaterami. Od przyjaźni do nienawiści i od nienawiści do miłości. Teoretycznie ten wątek mógłby się wydawać bardzo przewidywalny, bo czegóż w sumie można byłoby się spodziewać… ale nie ma tak łatwo… dlaczego? Dowiecie się, sięgając po książkę.
Dręczyciel w przystępny sposób pokazuje nie tylko realia szkół średnich, ale i dojrzewanie, dorastanie ów nastolatków. Autorka świetnie wplotła te aspekty w całość powieści, dodając jej nieco więcej głębi i wyrazu odcinając ją tym samym od „oklepanej powieści młodzieżowej”.
Na uwagę zasługuje również okładka. Pozornie nic szczególnego, ale sami powiedzcie, czyż nie wpada w oko? Czyż nie zachęca do sięgnięcia i przeczytania chociażby tego, co jest na odwrocie? Mnie osobiście urzekła i była głównym motorem, by sięgnąć po tę powieść…
Podsumowując: Dręczyciel to połączenie literatury młodzieżowej z literaturą obyczajową i romansem. Nie znajdziecie tutaj co prawda wyuzdanych scen, co najwyżej kilka wulgaryzmów – ale kto nastolatkowi zabroni przekląć? Niemniej książka uwiedzie Was wartką fabułą i bohaterami, którzy, choć tak skrajnie różni, pasują do siebie idealnie. (Wiecie, przeciwieństwa się przyciągają :) ). I rozwikłacie zagadkę nienawiści między tym dwojgiem…
Gorąco polecam!
Papierowybluszcz.wordpress.com Michalina Foremska; 2017-04-20
Indonezja. Po drugiej stronie raju
"Indonezja. Po drugiej stronie raju" to świat prawdziwy, który autorka odkrywa powoli i niespiesznie, próbując zrozumieć kulturowość tego odległego od Polski kraju.
Azja jest ogromnym kontynentem i jeśli ktoś do tej pory nie miał okazji zwiedzić tej części świata to z pewnością ma jakieś wyobrażenia na temat tego odległego miejsca. A ponieważ to kontynent bardzo zróżnicowany, to mniejszą lub większą wiedzę o nim mamy, w końcu tyle się słyszy o Rosji, Turcji czy Chinach. A Indonezja? Wschodnia część kontynentu - Filipiny i Malezja, są popularne wśród turystów, bardziej niż sąsiadująca z nimi Indonezja, gdzie prym wśród turystów wiedzie głównie wyspa Bali. Indonezja to kraj, na który składają się wyspy i wysepki (dokładnie jest ich trzynaście tysięcy) i jest to największy kraj wyspiarski na świecie. Ten zarys geograficzny jest dobrym wstępem do lektury, o której tutaj mowa - ?Indonezja. Po drugiej stronie raju?. Książka ta, napisana przez Annę Jaklewicz, jest jej relacją z podróży po tym wyspiarskim kraju, w którym spędziła niemal dwa lata, gdzie jak sama twierdzi, nie szukała piękna, a takiej Indonezji jaka jest w rzeczywistości, nie tej wykreowanej ?pod turystów?. Podróżniczka z wielką pasją opowiada historie ludzi, których tam poznała, i przyznać trzeba, że nie bała się podejmować i brnąć w trudne i śmiałe tematy. Dla wielu będzie to podróż przedziwna i zupełnie obca bo kulturowość, w którą zgłębimy się razem z autorką książki, będzie dla większości z nas zupełnie inna od tej do jakiej przywykliśmy i nieznana. Świat, który autorka ukaże czytelnikowi nie ma nic wspólnego z egzotycznymi wakacjami znanymi z plakatów biur podróży. Jest to świat, gdzie wśród piaszczystych plaż i błękitu wody, i nieba ludziom doskwiera bieda (czy to jest raj?). Świat, w którym człowiek o nieokreślonej płci może pełnić bardzo wysoką pozycję społeczną, leczyć ludzi i odprawiać szamańskie rytuały, nawet na zaślubinach i jest to zupełnie normalne.
Książka składa się z pięciu różnych historii, każda o oddzielnej i innej tematyce. W reportażu Anny Jaklewicz nie zabraknie wątków historycznych czy religijnych. Największym plusem jest format książki, wzbogaconej ogromną ilością zdjęć autorki z podróży po Indonezji. Dzięki temu mamy możliwość zobaczyć twarze bohaterów opowiedzianych historii, warunki mieszkalne ludzi żyjących w dżungli, architekturę, rytualne tańce czy przejawy kultury zachodniej na gruncie azjatyckim.
portal dlaLejdis.pl (DEPRECATED) Aneta Nowak; 2017-04-21
Indonezja. Po drugiej stronie raju
Co jest po drugiej stronie raju? Jak wygląda drugie oblicze egzotycznej Indonezji? Anna Jaklewicz podczas prawie dwuletniej samotnej podróży poznała odpowiedzi na te pytania.
Autorka zabiera czytelnika w głąb indonezyjskiego świata, położonego z dala od turystycznych kurortów. Opisuje swoją samotną podróż, podczas której brała udział w szamańskich rytuałach, ceremoniach pogrzebowych, mieszkała z morskimi cyganami w domach na palach i z ludźmi lasu w głębi dżungli. Próbowała zrozumieć i opisać ich świat, unikając jednoznacznych ocen.
Z tej podróży przywiozła wiele pytań. Czy istnieje piąta płeć? Jak indonezyjskie duchy pomagają swatać? Do czego służą cukierki z cyjanku potasu? Kto pokłada bomby w oceanie? Jak wiele krwi przelano za goździki i gałkę muszkatołową? Czy można mieszkać trzy lata ze zmarłym? Dlaczego bawół jest droższy od samochodu? Ile talerzy warta jest śmierć dziecka?
Książka Anny Jaklewicz to połączenie autorefleksyjnej prozy podróżniczej, pasjonującego szkicu antropologicznego i frapującego reportażu.
dobreksiazkimag.pl
Zranieni
Sidney i Peter to dwójka zranionych ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie pobudza ich do życia, ale również budzi ich przeszłość. Czy zdołają z tym wygrać? Czy grozi im coś jeszcze?
Według mnie "Zranieni" to historia pełna poplątanych emocji. Czytając tą historię czujemy się jak na karuzeli uczuć, gdyż odczuwamy wszystko co bohaterowie - zaczynając od szczęścia a kończąc na strachu. Dzięki tej książce można zrozumieć, że świat nie jest idealny i że niewyjaśniona przeszłość nigdy nas nie zostawi w spokoju. Ukazuje się tutaj obraz miłości, która przy dwóch zranionych duszach nie potrafi iść na przód.
Jak dla mnie jest to historia inna niż poznane do tej pory i bardzo dobrze obrazuje jak wiele może znaczyć jedno uczucie.
rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska; 2017-04-19