Recenzje
Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia
Z fotografią spotykamy się na co dzień. Obraz w dzisiejszych czasach otacza nas ze wszystkich stron. Ciężko jest nam teraz zainteresować się tylko i wyłącznie tekstem lub nazwą produktu, odruchowo szukamy jeszcze fotografii. Te zdjęcia mogą być błahe, infantylne, banalne, ale mogą być również zjawiskowe, intrygujące, piękne. Możemy przechodzić obok nich obojętnie lub wręcz przeciwnie mogą nas poruszać do głębi. Najczęściej zdjęcia reklamowe i prasowe prezentują zupełnie inną wartość niż zdjęcia artystyczne. Te ostatnie już w swoim zamyśle mają być inne, urzekające i poruszające. Tworzenie takich fotografii to bardzo trudna sztuka. Można się jej oczywiście nauczyć. Jest to jednak proces długotrwały i wymagający sporego wysiłku. Dla tych wszystkich, którzy lubią takie wyzwania idealną książką okaże się Sztuka fotografowania. Jej autor najchętniej założyłby szkołę fotografii, w której jego uczniowie spędziliby rok tylko i wyłącznie z jednym, całkowicie manualnym aparatem małoobrazkowym. Do tego mieliby do dyspozycji jeden obiektyw i światłomierz. W dzisiejszych czasach, przy naszej cierpliwości i biegu życia byłoby to chyba jednak nierealne. David Duchemin zwiedził z aparatem wszystkie kontynenty tworząc piękne i niepowtarzalne fotografie ludzi i przyrody jest zatem niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie fotografii. Jego poradnik zawiera 60 krótkich lekcji, dzięki którym nasza technika fotografowania bardzo szybko się poprawi. Nie wymaga to od nas aż takiego wysiłku jak ten ewentualny rok pracy w jego szkole ;-) W Sztuce fotografowania znajdziemy wskazówki dotyczące ustawień samego aparatu, mnóstwo ćwiczeń do wykonania oraz informacje o wykorzystaniu światła, oczekiwaniu na odpowiedni moment, kreowaniu nastroju itd. Przede wszystkim jednak cały ten poradnik inspiruje nasz czytelników do eksperymentowania i szukania własnej drogi, zachęca do nieszablonowego podejścia i łamania wcześniej ustalonych reguł. Wszystkie zaproponowane przez autora ćwiczenia mogą stać się dla nas punktem wyjścia do tego, aby przy umiarkowanym wysiłku i odrobinie zmagań z samym sobą odnaleźć swój indywidualny styl fotografowania. Po prostu "chwyć za aparat i wyrażaj siebie!" :-) "Fotografuj i poruszaj tłumy!" :-) Powodzenia :-)
mufloneks.blogspot.com Monika Starońska - Zych; 2017-05-22
Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal
120 dni w drodze
Tyle czasu spędziło w trekkingu dwoje wytrwałych rodaków, przechodząc słynny Wielki Szlak Himalajski. To trudny, leżący wysoko w górach szlak, którym udało się polskie małżeństwo, spełniając himalajskie marzenie. Bogato ilustrowana książka jest spisaną w formie dziennika amatorską relacją, bliższą blogowi niż reportażowi. To sumienny katalog wysiłków fizycznych i organizacyjnych, z jakimi trzeba się było zmierzyć na szlaku. Himalaiści relacjonują stan swych emocji podczas pobytu w Katmandu, opisując sytuacje znane z setek podobnych sprawozdań. Opisują jakże znane nam potęgi Kanczendzongi, Makalu, Manaslu czy Annapurny, by na koniec opowiedzieć nam o krzyku kamieni w zachodnim Nepalu i cieszyć się szczęśliwym przejściem Szlaku, czyli osiągnięciem celu.
"Bezdroża" to wielce zasłużony wydawca popularyzujący niemal każdy turystyczny wyczyn, co zawsze nobilituje każdego, kto umie stawiać litery. Z drugiej strony dokumentowanie czegoś, co wyczerpywałoby konwencję błoga, przyczynia się do nadania każdemu wyczynowi cech nadzwyczajnego wydarzenia. Nawet gdy przybiera tak infantylną formę warsztatową, jak pisanie o sobie w trzeciej osobie. Nawet gdy każe zastanawiać się Czytelnikowi - na przykład - dlaczego Nepalczycy tak późno zdecydowali się utworzyć Szlak Himalajski, mimo że każdy górski kraj ma taką trasę od dawna. Opowieść dwojga Polaków w mniejszym stopniu jest opowieścią o Himalajach, za to w zasadniczym stopniu opowiada o dwojgu Polaków z pasją przemierzających nepalskie bezdroża, co być może tłumaczy powód druku. Wartością dodaną książki, stanowiącą praktycznie sens podobnych subiektywnych relacji, jest prosta zachęta mogąca pobudzić innych, by zajęli się turystyką w jakiejkolwiek formie. Także himalajską, w czym na pewno nie przeszkodzi im serwis fotograficzny zaprezentowany w książce.
Tygodnik Angora Ł. AZIK; 2017-06-11
Indonezja. Po drugiej stronie raju
Książka Anny Jaklewicz "Indonezja. Po drugiej stronie raju" jest zajmującą opowieścią o życiu w tym chyba mało znanym rejonie świata.Jest to zbiór reportaży opisujących różne aspekty życia w Indonezji. Autorka wprowadza nas w świat szamanów i uzdrowicieli, pokazuje jak mieszkańcy wysp zarabiają (konstruując na przykład bomby przy pomocy których łowią ryby, często narażając przy tym własne życie) uświadamia czytelnikowi, że kraj ten kojarzony głównie z wakacjami i słońcem ma swoje problemy, jak chociażby ochronę środowiska. Opis dna morskiego, a raczej tego co można w nim znaleźć w czasie odpływu jest jaskrawym dowodem, na to że raj ma też swoją ciemną stronę. Całość barwnej opowieści dopełniają piękne zdjęcia ilustrujące i dokumentujące tekst autorki. Możemy więc zobaczyć kolorowe stroje żałobników uczestniczących w pochówku zmarłych (podobno zmarły w Indonezji czeka na swój pogrzeb trzy lata, a cała uroczystość trwa ponad tydzień) ale także piękną młoda parę w czasie wesela. Państwo młodzi całą uroczystość spędzają nieruchomo na specjalnych tronach. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia z rytualnego uboju bawołów, a opis tego wydarzenia polecam tylko ludziom o mocnych nerwach. Książka jest ładnie wydana na papierze dobrej jakości co niewątpliwie ma wpływ na jakość zdjęć. Mogę polecić ją właściwie każdemu, bo każdy znajdzie w niej coś ciekawego dla siebie. Dla osób lubiących podróżować będzie to dopełnienie obrazu rajskiej Indonezji znanej z przewodników turystycznych.
Czytelnicy, którzy chętniej pozostają w domu, znajdą tu doskonałe źródło informacji o tym egzotycznym kraju, a zdjęcia tak świetnie uzupełniają całość, że po przeczytaniu ma się wrażenie jakbyśmy odbyli daleką, czasami nawet niebezpieczna podróż. Liczba stron w książce (271) pozwala na szybką lekturę, ale także umożliwia zabranie książki w podróż bez zbędnego obciążania bagażu. Jedynym minusem jak dla mnie jest okładka. Co prawda świetnie odzwierciedla tytuł, ale za mało przyciąga uwagę czytelnika. Trudno będzie ją znaleźć na półce w księgarni wśród wielu innych kolorów.
DobreRecenzje.pl Anna; 2017-06-10
Nawigator Modelu Biznesowego. 55 modeli, które zrewolucjonizują Twój biznes
Sprzedaż usług w modelu subskrybcyjnym, licencja, afiliacje, all incusive, crowdfunding, specjalizacja lub wynajem zamiast kupna to tylko niektóre spośród 55 modeli biznesowych omówionych szczegółowo w tym przewodniku. Książka otwiera oczy i może przyczynić się do zmiany założeń biznesu, o którym marzysz lub tego, w którym aktualnie pracujesz (i pomagasz go rozwijać).
Bardzo praktycznie opisana jest także koncepcja innowacyjnych modeli biznesowych, która zakłada permanentny rozwój i aktualizacje – nie tylko oferty produktowej, czy procesów w Twojej firmie, ale właśnie modelu dostarczania wartości klientom. Warto.
Kategoria >>> biznes
Dla kogo >>> przedsiębiorczynie, start-up girls, managerki
Mocne strony >>> ponad 400 stron mięsistych przykładów modeli biznesowych stosowanych na całym świecie z propozycjami wykorzystania w branżach nowoczesnej gospodarki
Projectmanagerka.pl Żbikowska Katarzyna
Pięciodniowy sprint. Rozwiązywanie trudnych problemów i testowanie pomysłów
Jeśli kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, że wystarczy dobry pomysł, aby odnieść sukces, to dawno się tak bardzo nie myliłaś. Coraz częściej dostrzegamy ogromne możliwości, które ożyły wraz z nowoczesnymi technologiami i internetem. A jednocześnie jeszcze nigdy nie byłyśmy mniej sprawcze i zorganizowane. Nadmiar możliwości i alternatywnych ścieżek działania nie wspiera przeciętnego śmiertelnika w byciu efektywnym. Autor tej książki ma na to receptę – zamiast gdybać i zapełniać notesy koncepcjami, których nie mamy odwagi wdrożyć, proponuje strukturę 5-dniowego sprintu. To specjalnie zaprojektowany i zorganizowany proces twórczy i zespołowy, który pozwala przejść drogę od pomysłu do prototypu (i co najważniejsze – jego testu!) w ciągu tygodnia roboczego. Niemożliwe? Wręcz przeciwnie.
Kategoria >>> efektywność, zarządzanie projektami, biznes
Dla kogo >>> project managerki, start-up girls, przesiębiorczynie, pasjonatki rozwoju
Mocne strony >>> mistrzowski przewodnik dla osób cierpiących na nadmiar pomysłów i równocześnie mających ograniczenia czasowe na ich testowanie i wdrażanie. Esencja produktywności.
Fajna myśl >>> Sprint nadaje startupom supermoc: zanim podejmą jakiekolwiek kosztowne zobowiązania, mogą się szybko przenieść w przyszłość, by zobaczyć gotowy produkt i reakcje klientów.
Projectmanagerka.pl Żbikowska Katarzyna