ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dręczyciel

Powiedzenie kto się czubi ten się lubi w przypadku „Dręczyciela” Penelope Douglas świetnie się sprawdza. Dwoje młodych ludzi, których połączyła w dzieciństwie przyjaźń, obecnie dzieli emocjonalna przepaść. Oboje się nie cierpią, próbują się wzajemnie na sobie odegrać. Historia ta pokazuje nam jak cienka nić dzieli miłość od nienawiści. Przenosi nas w świat nastolatków, ich problemów, trudnych wyborów, pierwszych miłości.

Główną bohaterką jest Tate, która od dzieciństwa przyjaźniła się z Jaredem- chłopakiem z sąsiedztwa. Oboje byli sobie niezwykle bliscy i niemal nierozłączni. Spędzali ze sobą każdą wolną chwilę. Wszystko ulega zmianie, gdy Jared wyjeżdża na wakacje do ojca. Po tym wyjeździe wraca odmieniony… Zaczyna dręczyć Tate bez żadnego konkretnego powodu. Stara się uprzykrzyć jej życie, wymyślając na jej temat różnego rodzaju plotki. Sprawia, że dziewczyna staje się pośmiewiskiem całej szkoły. Kiedy Tate wyjeżdża na rok do Paryża, po powrocie do domu, jej zachowanie ulega zmianie. Nie jest ona już tą zaszczutą dziewczyną, którą była kiedyś. Staje się pewna siebie, silna i zdecydowana. Postanawia przeciwstawić się swojemu dręczycielowi. Nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć postawiony sobie cel. Czy Tate uda się zrozumieć zachowanie Jareda? Jak straszną tajemnicę skrywa chłopak?

„Dręczyciel” to powieść, którą czytałam z wielką ciekawością i zainteresowaniem. Autorka potrafi zaskoczyć czytelnika w momencie, w którym najmniej się on tego spodziewa. Wartka i dynamiczna akcja, ciekawe dialogi, realistyczne opisy to tylko niektóre elementy, które sprawiają, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od książki do momentu przeczytania jej ostatniej strony. Do końca nie jesteśmy pewni, jak zakończy się historia Tate oraz Jareda.

Książka wywołuje w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Radość, smutek, wzruszenie, irytację oraz złość. Bawi i wzrusza do łez. Postacie są dobrze wykreowane przez autorkę. To typowi nastolatkowie, żyjący we własnym świecie, mający własne problemy, rozrywki, pierwsze zauroczenia, miłości.

Historia Tate i Jareda ukazuje nam jak łatwo przyjaźń może zamienić się w nienawiść, a nienawiść w miłość. Z ofiary bardzo szybko można stać się dręczycielem, a z dręczyciela ofiarą. Powieść porusza także ważny problem, jakim jest uzależnienie od alkoholu oraz przemoc domowa. 

Podsumowując „Dręczyciel” to opowieść, która zachwyca swoją prawdziwością, realnością oraz szeroką paletą emocji, jakie wywołuje w czytelniku. Prosta historia, która daje wiele do myślenia i sprawia, że nie sposób o niej szybko zapomnieć.

Jeśli chcecie znaleźć się w świecie Tate i Jareda oraz poznać tajemnicę, jaką skrywa chłopak gorąco zachęcam Was do lektury powieści. Polecam.
ksiazkowyswiatmoniki.blogspot.com Monika Hetz; 2017-02-02

13 lekcji jogi

13 lekcji jogi to połączenie poradnika z kalendarzem księżycowym, który może pomóc w regularnej praktyce jogi.

Nowy rok to zazwyczaj czas postanowień i stawiania sobie nowych celów. Agnieszka Passendorfer w “13 lekcjach jogi” zachęca nas, by naszym celem stała się regularna praktyka i zmiana codziennych nawyków.

Zgodnie z tytułem, w książce znajdziemy 13 lekcji – po jednej na każdy miesiąc. Czemu 13? Bo dokładnie tyle miesięcy księżycowych ma jeden rok. Cykle związane z fazami księżyca są szczególnie istotne zwłaszcza z perspektywy praktykowania ashtanga jogi, kiedy to w tak zwane moondays (dzień po nowiu i po pełni) zwyczajowo nie praktykuje się asan. Książkę możemy więc traktować jak kalendarz, z pomocą którego każdy miesiąc poświęcimy danemu zagadnieniu i skupimy się na doskonaleniu jednej, wybranej przez autorkę, asany.

Dużo autorefleksji…

Każda lekcja zaczyna się krótkim wprowadzeniem do tematu i refleksjami Agnieszki na temat przewodni. Autorka opisuje swoje spostrzeżenia, dzieli się doświadczeniami i zachęca do samodzielnego pogłębienia zagadnienia, które zazwyczaj stanowi swego rodzaju “pracę domową” na dany miesiąc.

Kolejnym elementem każdej lekcji jest wybrana na dany miesiąc asana. Znajdziemy tam opis jej wykonania i ilustrujące opis zdjęcie autorki. Poza wytłumaczeniem czysto technicznym, autorka opisuje swego rodzaju symbolikę czy intencję przypisaną danej asanie.

Smaczny dodatek: przepisy!

Każda z lekcji zawiera również przepis na pyszne danie, które doda nam energii. Są to dosyć proste, niewymagające przepisy, więc koniec z wymówkami o braku kulinarnych zdolności lub braku czasu. Podstawą przepisów są rośliny: znajdziemy tu sporo strączków, a także pozostałych warzyw i owoców.

Na końcu każdego z rozdziałów znajdziemy część na nasze własne notatki. Możemy zapisać w nich nasze spostrzeżenia i refleksje z danego miesiąca, a pomogą nam w tym postawione przez autorkę pytania. Oprócz tego, po każdej z lekcji znajdziemy również część typowo kalendarzową – do dyspozycji mamy dzienny kalendarz na cały miesiąc.


Czy chesz, żeby joga była Twoim stylem życia?

W “13 lekcjach jogi”Agnieszka Passendorfer porusza zagadnienia związane nie tylko z samą praktyką asan, ale i szerzej rozumianą jogą – ze stylem życia, który pozwala żyć w harmonii ze sobą i z otoczeniem. Znajdziemy tu lekcje dotyczące technicznych aspektów praktyki takie jak: wybór odpowiedniej maty, stroju czy stworzenia sobie odpowiedniej przestrzeni do ćwiczeń, jak i tematy związane bardziej z psychologiczną stroną praktyki. Dowiemy się, jak zadbać o stworzenie odpowiednich, wspierających regularność rytuałów, jak oswoić strach przed zmianą, która niewątpliwie nas czeka, gdy zdecydujemy się zostać adeptami jogi, a także jak radzić sobie z bólem, planować odpoczynek czy znaleźć odpowiedniego dla siebie nauczyciela. Oprócz przepisów dedykowanych każdemu z miesięcy, znajdziemy też osobną lekcję poświęconą jedzeniu, w którym autorka pisze o wegetarianizmie i weganizmie oraz świadomym i zdrowym sposobie odżywiania się.

Książka, poza poradami, zawiera też sporo osobistych refleksji Agnieszki. Opisuje swoje doświadczenia na jogowej ścieżce, ale też prywatne przeżycia, które miały wpływ ma jej życiowe decyzje.

Możesz tworzyć tę książkę

“13 lekcji jogi” jest pierwszym, z kórym spotkałam się do tej pory, poradnikiem, który możemy również współtworzyć. Dzięki temu widzimy, jak ważne z perspektywy praktyki, są nasze własne odczucia i doświadczenia na macie. Zapisując, miesiąc po miesiącu, nasze refleksje możemy uzyskać świetny wgląd na to, jak zmieniały się nasze nawyki czy nasz sposób rozumienia jogi.

Książkę polecam zarówno początkującym, którzy dzięki niej zapoznają się z najważniejszymi elementami jogi, jak i bardziej zaawansowym, dla których może być to świetna okazja do uporządkowania lub pogłębienia codziennej praktyki.
Udanej lektury!
portalyogi.pl Paula Pachulska

Koszmar Morfeusza

Nie każda miłość kończy się happy end'em, kwiatkami, serduszkami, czy pluszowymi misiami. Nie każde uczucie jest usłane czerwonymi płatkami róż. Nie w każdej bajce książę przyjeżdża na białym rumaku... ewentualnie  we własnej limuzynie.
 
Od kiedy Cassandra poznała nieziemsko przystojnego Adama jej życie wywróciło się do góry nogami i zrobiło podwójne salto. Wreszcie spełniły się jej wszystkie marzenia, wreszcie jej sny stały się rzeczywistością. Namacalne stały się plany na wspólną, szczęśliwą przyszłość, która jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Zamieszkała z mężczyzną swojego życia, ma prace marzeń, w której się spełnia, zaczyna nowe życie w Miami i przede wszystkim ma też szczerego i oddanego przyjaciela. 
Czy można chcieć czegoś więcej? 
 
I wszystko byłoby piękne gdyby nie fakt, że jej wyśniony mężczyzna jest naznaczony śmiertelną relacją z mafią. A ludzie tego typu nie odpuszczają, nie zapominają, nie wybaczają... Adam uczestniczy w grze, w której zasady są bardzo proste, w której nie ma miejsca na rodzinę, życie prywatne, na miłość. Nie ma miejsca dla Cassandry.
Tylko co zrobić kiedy namiętność, pożądanie i miłość są silniejsze niż prawa mafii? 
 
Potajemne spotkania niestety nie rozwiążą tego problemu, są niewystarczalne dla dwojga pragnących siebie wzajemnie ludzi. Ostrzeżenia ze strony mafii to również zbyt słaby argument aby zniechęcić kochanków do siebie. Cassandra zdecyduje się na bardziej zdeterminowane kroki aby uwolnić ukochanego, aby wygrać miłość swojego życia.
Tylko czy nie sparzy się jak ćma lecąca do światła? Ile jest w stanie wytrzymać w imię miłości do Adama? A może zrezygnuje z tej destrukcyjnej relacji? A co jeśli to ona stanie się celem mafii?
 
Twórczość K.N. Haner poznałam podczas mojej pierwszej przygody z Morfeuszem czytając "Sny Morfeusza". Zazwyczaj to pierwszy tom ma miano tego lepszego, bardziej porywającego, natomiast kontynuacja nie zawsze dorównuje wtedy wymaganiom czytelników. W przypadku "Koszmaru Morfeusza" możemy spokojnie przenieść się w mroczny, zmysłowy i niebezpieczny świat kochanków lawirujących w świecie mafii. Emocje, zmysłowość, adrenalina, fabuła zostały utrzymane na właściwym poziomie i sprostają wymaganiom miłośników przygód Cassandry i Adama.
 
Język powieści jest prosty, spójny, lekki idealnie pasujący do atmosfery jaka panuje podczas czytania. Nie blokuje płynnej akcji i zaskakujących wątków. Dostosowuje się również do tych bardziej zmysłowych scen.
Okładka po prostu hipnotyzuje i zachwyca. Nie umiem oderwać od niej wzroku!
 
Bardzo podoba mi sie rozwinięcie osobowości i charakteru głównych bohaterów. Dopiero tutaj możemy zobaczyć w jakim świecie porusza się Adam, jak silna jest Cassandra. Dwa barwne ptaki, które niejednokrotnie zaskakują swoimi najsilniejszymi cechami, determinacją, uporem, miłością i naiwnością. Nie brakuje im również zmysłowości. 
Adam zaskoczy nas chyba najbardziej. Jednak Cassandra również nie jest monotematyczną postacią. Ona również niejednokrotnie wystraszy nas do granic możliwości.
 
Fabuła bardzo szybko rozwija się wraz z kolejnymi stronami. Delikatny początek nie zapowiada wkroczenia w mroczny świat, pełnego niebezpieczeństwa i adrenaliny. Jestem przekonana, że nikt nie jest przygotowany na to co serwuje nam "Koszmar Morfeusza" (przynajmniej ja nie byłam).
 
Wkraczając w świat Morfeusza tym razem musimy przyzwyczaić się do obecności towarzyszącej nam adrenaliny, napięcia i szybszego bicia serca. Musimy zaakceptować fakt, że nie będziemy mieli czasu na złapanie oddechu, na pozbieranie myśli, na złapanie dystansu. Przesiąkniemy emocjami, namiętnością, strachem, zrezygnowaniem. Zaprzyjaźnimy się z niebezpieczeństwem. Odwaga będzie się mieszać z głupotą, a wszystko to w imię miłości.
 
Nie spodziewałam się tylu emocji, ale przede wszystkim nie spodziewałam się emocji tak mocnego kalibru. Zaskoczył mnie tak mroczny, zmysłowy i hipnotyzujący klimat. Oczarowały mnie świetnie przedstawione sylwetki bohaterów. 
Mam za sobą wiele romansów, których fabuła w jakiś sposób się zazębia, powiela. Tutaj tego nie znajdziemy. Tutaj spotykamy się z czymś zupełnie nowym, niespotykanym, nieprzewidzianym. Tutaj wszystko jest możliwe. Tylko czy masz odwagę aby wkroczyć w świat Morfeusza ponownie?
 
Książkę oceniam na pięć mioteł.
Zaczytana wiedźma Urszula Wesołowska; 2017-01-26

Koszmar Morfeusza

Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya. Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne fazy, ale pozostaje nierozerwalny jak samo życie. Choć oboje są świadomi zagrożeń, jakie niosą ze sobą potajemne spotkania, choć codziennie przekonują się, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nie potrafią wyrzec się swoich uczuć. Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał.

McKey zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cassandra coraz częściej myśli nad bardziej radykalnymi krokami uwolnienia ukochanego z sideł złowrogiej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się na ich relacji i niemal ją niszczy. Namiętna miłość potrafi być bardzo destrukcyjna...

Masz odwagę kolejny raz wkroczyć w świat mrocznych fantazji? Fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w prawdziwy koszmar? Przekrocz granicę między miłością i nienawiścią, gdzie życie ściera się ze śmiercią.

K. N. Haner w swoich książkach potrafi zawładnąć swoim czytelnikiem w bardzo dobry sposób. Nie ukrywajmy, że w Koszmarze Morfeusza damy się ponieść fantazji, pożądaniu, namiętności czy rozwaleniu emocjonalnemu. K.N. Haner jest dilerką emocji, i to jest pewne. Dlatego, gdy sięgałam po jej twórczość, byłam przygotowana na składanie swoich kawałeczków po skończeniu książki.

Dlatego przede wszystkim się cieszę, że mogę być ambasadorką tej książki. I powiem wam w tajemnicy, że nie mogę się doczekać trzeciej części !

A więc jeśli nie boisz się książki z odważnymi scenami, rozwalenia emocjonalnego, które z pewnością nastąpi to Koszmar Morfeusza jest dla Ciebie.

Daj się ponieść fantazji oraz emocją i sięgnij po Koszmar Morfeusza z Pewnością nie pożałujesz.

A ja jestem ciekawa, kiedy się pozbieram po tak dobrej książce. 
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska; 2017-02-03

Piękne kłamstwo. Igrając z ogniem

Erotyki - bardzo lubię je czytać, mimo, że nie jest to literatura zbyt ambitna. Pozwalają mi odetchnąć i na moment zapomnieć o trudach dnia codziennego. Trudno jednak znaleźć erotyk, który wnosi trochę świeżości do świata literackiego, w którym prawie wszystko już było... Czy tym razem odnalazłam to, czego szukam?

"Nie ufaj nikomu…
Pewnie myślisz, że doskonale znasz swoich bliskich, rodzinę i przyjaciół. Kiedy jednak opada zasłona kłamstw, często okazuje się, że to zupełnie obcy ludzie, którzy przez lata ukrywali mroczne sekrety. Garrett, Annabelle i Milo byli najbliższymi przyjaciółmi od czasów szkolnych. Razem imprezowali, wspierali się w trudnych chwilach i zawsze mogli na siebie liczyć. Pewnego dnia jedno z nich ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Pozostała dwójka nie może pogodzić się z tą podejrzaną śmiercią i postanawia dojść prawdy na własną rękę. W miarę odkrywania kolejnych tajemnic okazuje się, że ich życie jest w niebezpieczeństwie. Dowiadują się, że zostali oszukani, a w sprawę zamieszani są bardzo wpływowi ludzie. Nikomu nie mogą już ufać, szczególnie sobie nawzajem… Wartka akcja i kolejne tajemnice nie pozwolą Ci przerwać lektury pomiędzy rozdziałami. Atmosferę podsyci napięcie seksualne pomiędzy trojgiem bohaterów – nie do końca oczywiste, a jednak wyczuwalne. Nie zaczynaj czytać wieczorem, bo tej nocy raczej nie zaznasz już snu…"
 
Ona, Annabelle Parker - piękna, tajemnicza i żyjąca w miłosnym trójkącie, ale nie takim jak myślicie. Jest w związku z Milo, a kocha Garetta - jego najlepszego przyjaciela. Dziewczyna ma swoje sekrety, które wyjaśniają się powoli w trakcie czytania. Jest kobietą idealną, o czym Garett nie omieszka wspominać na każdym kroku. Może to tylko jego wyobrażenie? Bo każdy zakochany mężczyzna widzi swoją umiłowaną jako ideał.
 
Milo - przystojny żołnierz, związany z wyżej wspomnianą. Pewnego dnia ginie podczas misji wojskowej, jednak jego śmierć nie jest tak jednoznaczna. Przyjaciele postanawiają więc rozwikłać zagadkę.
 
Garett McCarthy - jako jedyny nie kryje żadnych sekretów. On kocha, jest wierny przyjacielowi, mega przystojny i ogólnie facet do tańca i różańca. Ma swoje demony, ale chyba jak każdy mężczyzna. Jest zakochany w Annabelle od początku ich znajomości, jednak chcąc być fair w stosunku do przyjaciela, kryje się ze swoimi uczuciami.
 
Cała trójka bardzo się przyjaźni. Niestety w chwili, kiedy ich poznajemy, nie ma już wśród nich Milo, który zginął podczas misji wojskowej.  Po tym wydarzeniu, pozostała dwójka nadal stara się być w porządku w stosunku do zmarłego, tłumiąc w sobie uczucia i pragnienia.Wiedzą, że na dłuższą metę to niemożliwe, bo miłość i tak zawsze wygra, ale przynajmniej się starają. Łączy ich pewien wspólny wyjazd, gdzie zmuszeni są uprawiać seks, udając małżeństwo. Od tego czasu wszystko toczy się już własnym, miłosnym torem.
 
Zagłębiając się w "Piękne kłamstwo" dreszczyku emocji nie poczułam. Owszem, jest to przyjemna lektura, ale nie na tyle, żebym zarywała dla niej noce.  Nie wiem czy zamierzeniem autorki miała być powieść sensacyjna, kobieca czy obyczajowa, ja znalazłam kobiecą, z lekkim zarysowaniem wątków sensacyjnych i obyczajowych. Swoją drogą to bardzo ciekawe zagranie. Bohaterowie są agentami, mają misję, która ma być trudna, a szczerze mówiąc wszystko dzieje się jakby obok nich. Oni uprawiają seks, rozmyślają, rozmawiają, a sprawa załatwia się sama. Dopiero w końcowej części powieści powiało na chwilę grozą, jednak mam wrażenie, że tą jedną scenę autorka rozciągła na maksa.
 
Czyta się lekko, bo sposób pisania autorki jest poprawny literacko, opisy i dialogi wyważone, a fabuła mało odkrywcza, jednak wciągająca niezauważalnie. Sceny seksu opisane bardzo szczegółowo, aczkolwiek z gustem (oczywiście jak na erotyk). Zanim jednak nastąpiły te jakże oczekiwane sceny, można było wyczuć, praktycznie namacalnie, pożądanie jakie trawiło naszą dwójkę. Tu autorka świetnie i obrazowo potrafiła ująć w słowa uczucia targające naszą parą.
 
Nie jest to powieść wysokich lotów, ani nowatorska fabuła. To taka książka, którą czyta się dla relaksu, czy pobudzenia swojej wyobraźni, nie oczekując fajerwerków emocjonalnych. Polecam czytelnikom i czytelniczkom lubiącym dużo seksu w książkach, a równocześnie preferującym lekki styl pisarski.
http://czasemtakjestczasemtakjest.blogspot.com/ Joanna Balcar-Palinker; 2017-01-25
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL