ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Design Thinking dla przedsiębiorców i małych firm. Potęga myślenia projektowego w codziennej pracy

Specjalistyczna książka o tym, jak wprowadzić nowy projekt w życie, jak podzielić go na etapy, jak zaplanować i jak nim zarządzać. Design i Thinking przyda się absolutnie wszystkim i przy każdym projekcie - niezależnie, czy chce się wprowadzić na rynek nową markę, napisać książkę, czy pracować jako wolontariusz w Afryce.
Coaching

Making Faces

Amy Harmon oczarowała mnie cyklem Prawo Mojżesza, o którym pisałam w zeszłym roku na moim blogu. Czas, bym zapoznała Was z jej kolejną książką.
 
Ambrose Young jest błyskotliwym i śmiałym młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nie zwraca większej uwagi na Fern Taylor, licealnej szarej myszki. Chłopak nie zauważył, że dziewczyna obdarzyła go uczuciem. Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose oraz czterech jego przyjaciół wyruszyli do Iraku. Z frontu wrócił tylko on, reszta zginęła. Mężczyzna został jednak ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta. Ta książka to historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać. Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?
 
Czytając opis książki, zaczęłam obawiać się tego, że tym razem historia autorstwa Amy Harmon nie przypadnie mi do gustu. Od romansów raczej uciekam w podskokach. Na początku faktycznie było ciężko i bałam się, że nie uda mi się wczuć w klimat powieści. Na szczęście dość szybko się w nią wkręciłam.
 
Całym sercem pokochałam Baileya, który cierpiał na dystrofię mięśniową. Choć wiedział, że jego dni są policzone i choroba nadal będzie postępowała, cieszył się tym, co miał. Dawał innym nadzieję na lepsze jutro. Był najbardziej pozytywnym bohaterem. Jeśli chodzi o Fern, musiałam dać jej trochę czasu, byśmy się polubiły. Najbardziej mieszane uczucia miałam do Ambrose'a. Zdecydowanie bardziej przemówił do mnie po powrocie z frontu niż przed tym, jak na niego wyruszył.
 
Ta książka jest niezwykła. Pokazuje, jak niesprawiedliwe potrafi być życie. To nie jest wyidealizowana opowieść. Każdy z bohaterów ma swoje wady i zalety. Making faces na długo pozostanie w mojej pamięci. Będę z niecierpliwością czekać na kolejną powieść autorki. Jeśli szukacie czegoś dobrego do czytania, polecam tę książkę.
http://czytelnia-mola-ksiazkowego.pl Maria Derejczyk-Zwierzyńska

Dręczyciel

Dręczycielem byłam podekscytowana już od dłuższego czasu. Miałam dobre przeczucia względem tej lektury od momentu, w którym dowiedziałam się, że ma zostać wydana w Polsce. Odkąd pamiętam, mam słabość do relacji budowanych na burzliwej przeszłości, dlatego sięgnięcie po powieść Penelope Douglas było dla mnie swego rodzaju koniecznością, nie mogłam pozwolić, by taka okazja przeszła mi koło nosa! (...)

Od początku coś mnie przyciągało do tej historii, jednak nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba! Co prawda gdzieś z tyłu głowy kołacze mi się cichutka myśl, że 
Dręczyciel wcale nie zasługuje na tak wysoką ocenę i pochwały z mojej strony, jednak ta książka okazała się być moją małą, grzeszną przyjemnością, którą czytałam z czystą rozkoszą. Strasznie żałuję, że ta powieść ma niewiele ponad trzysta stron, bo była tak dobra, że chciałabym po prostu móc cieszyć się tą lekturą dłużej, spędzić więcej czasu z Tate oraz Jaredem oraz ich historią. Nie wiem, jak autorce udało się tego dokonać, ale mam wrażenie, jakby zajrzała do mojej głowy i wyciągnęła stamtąd wszystkie moje ulubione motywy, by potem połączyć je w jedną zgrabną, fascynującą całość w postaci Dręczyciela. Nie mogę powiedzieć, że fabuła wypada wyjątkowo oryginalnie, lecz w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć żadnego tytułu, w którym po wieloletniej przyjaźni doszłoby do takiego oziębienia stosunków, że stałyby się one wręcz toksyczne. Może wytłumaczenie Jareda jest odrobinę naciągane, jednak to historia, która doskonale pokazuje, że nienawiść może stać się sposobem na to, by skrywane przed światem rany nie bolały tak bardzo.

Ponieważ cała koncepcja opiera się właśnie na tym niespodziewanym zwrocie w relacji Tate oraz Jareda, bohaterowie są najważniejszym punktem tej książki i wyjątkowo udanym. Nie ukrywam, że były momenty, w których wręcz umierałam, żeby przeczytać scenę z punktu widzenia Jareda, strasznie chciałam się dowiedzieć, co dzieje się w jego głowie, jednak Tatum okazała się być wyjątkowo dobrą narratorką. Polubiłam tę dziewczynę od samego początku, bo choć jest zagubiona w całej sytuacji, nie daje sobą pomiatać i wie, czego chce od życia. Nie bawi się w podchody, mówi otwarcie, co jej leży na sercu; Tate jest po prostu twarda, choć nie w przerysowany sposób. To bohaterka z krwi i kości. Jareda do tej pory nie potrafię do końca rozgryźć, stąd moje uczucia względem niego są mieszane, ale ostatecznie rozumiem kierujące nim pobudki. Pozostałe postaci stanowiły raczej mdłe tło dla tej dwójki i ich relacji, jednak szczerze mówiąc, chciałabym dostać jeszcze więcej związku Tatum oraz Jareda! Serio, razem ta para jest bezbłędna pod każdym względem. Marzyłam o większej ilości retrospekcji z ich dzieciństwa, o mocniejszym podkreśleniu tego, jak wiele wiedzą o sobie nawzajem, ale także pragnęłam więcej ich w teraźniejszości, kiedy dogryzali sobie nawzajem i doprowadzali na skraj szaleństwa swoim zachowaniem. Powtórzę to jeszcze raz: chciałabym, żeby cała ta powieść była dłuższa, żebym mogła nadal podziwiać interakcje Jareda i Tate, bo między nimi nieustannie iskrzyło, a wszystko to miało swój fundament w niepodważalnej przyjaźni.

Jedyne, do czego mam poważniejsze zarzuty, to brak płynnego połączenia ze sobą różnych wątków. Penelope Douglas często muskała jakieś tematy, podrzucała nam wskazówki, a potem zwyczajnie nie wracała do danej kwestii, która urywała się bez wyjaśnienia. Gdzieś w tle przewijał się motyw Toru – nie do końca legalnych wyścigów samochodowych mocno podrasowanymi przez licealistów i studentów autami, ale ostatecznie nic z tego nie wynikło. W środku nocy pod domem Jareda doszło do poważnej bójki, jednak autorka nie wytłumaczyła, kto to był, dlaczego taka sytuacja w ogóle miała miejsce, a potem nawet do tego nie wróciła. Penelope Douglas próbowała urozmaicić fabułę na różne sposoby i w moim odczuciu podążała w dobrą stronę, jednak nie było jakiejś konsekwencji w tym wszystkim. Dobrze, że Dręczyciel nie kręci się jedynie wokół miłości, ale przez brak spójności pozostałych wątków trochę brakuje, by uznać tę powieść za wyśmienitą.

Dręczyciel doskonale gra na emocjach czytelnika. Jest wciągający, niebezpieczny i płomienny. Nie sądziłam, że tak bardzo zaangażuję się w przedstawioną w tej książce historię, ale była ona tak fascynująca, że nie chciałam, aby kiedykolwiek się kończyła. Dręczyciel jest napisany ze sporą dawką świetnego humoru, akcja pędzi do przodu tak bardzo, że nie ma chwili na nudę, a choć autorka wykorzystuje znane, oklepane motywy nie byłam w stanie się oprzeć tej powieści, którą skończyłam w jeden wieczór.
szept-stron.blogspot.com Julia Wierzbińska

(NIE)GRZECZNI?

Może niektórym wydaje się, że wychowanie dziecka to łatwizna. Czasami słyszy się takie stwierdzenia z całą paletą świetnych porad. Niestety zazwyczaj te życzliwe słowa padają z ust osób, które dzieci nie mają, przy czym nie są pedagogami ani psychologami. Cóż, większość z tych rad lepiej wpuścić jednym uchem, a wypuścić drugim. Rodzicielstwo to kawał ciężkiej roboty, od świtu do zmierzchu, pełnej wyzwań i wymagającej bardzo rozległej wiedzy z wielu dziedzin. Chyba każdy rodzic się z tym zgodzi? Większość z osób, które już mają dzieci najprawdopodobniej przed ich urodzeniem wyobrażała sobie, jak będzie wyglądało rodzicielstwo, jakimi będą idealnymi rodzicami, a ich pociechy poukładane, czyste, z nienagannymi manierami i ogromną inteligencją. Cóż, życie to zweryfikowało. Być może w niektórych przypadkach takie wizje się ziściły, jednak większość z rodziców raczej musiała zmienić punkt widzenia.
 
 
Jeszcze zanim urodzi się dziecko wielu z nas wertuje książki i czasopisma, przegląda portale oraz ogląda programy o macierzyństwie. Próbujemy się przygotować na to niełatwe wyzwanie, nauczyć się tych wszystkich czynności, które niebawem będziemy musieli wykonywać, ale też poznać poszczególne etapy rozwoju i zrozumieć, co dzieje się w głowie malucha w różnym wieku. Jedną z pozycji, która może nam co nieco rozjaśnić w tej materii jest książka „(Nie)grzeczni?” autorstwa dwóch pań – Małgorzaty Bajko i Moniki Janiszewskiej. Obie panie są mamami, ale mają też dużą wiedzę i doświadczenie z dziedziny psychologii i psychoterapii. Dzięki tej pozycji możemy spojrzeć na z pozoru niegrzeczne zachowania dzieci z nowej perspektywy. Zrozumieć nasze błędy wychowawcze, to, że często wymagamy od dzieci zbyt wiele jak na ich wiek, a to co my uważamy za złe czy niestosowne, nierzadko wcale takie nie jest dla naszych pociech. Może jest to element zabawy, może zwykła dziecięca otwartość i ciekawość świata, a może dziecko tylko manifestuje swoje zdanie albo nie wie, jak się zachować w zupełnie nowej dla siebie sytuacji.
 
Książka jasno opisuje problemy rodzicielskie na poszczególnych etapach rozwoju, to, z jakimi wyzwaniami musi się zmierzyć nasz maluch od urodzenia do szóstego roku życia, jak uczy się świata, swojego ciała, relacji z otoczeniem. Ta pozycja uświadamia również, jak błędy wychowawcze odbijają się czkawką w dorosłym życiu. Cóż, jeśli wymagamy od dziecka bezwzględnego posłuszeństwa, nie dajemy mu prawa do własnego zdania, ani podejmowania samodzielnie jakichkolwiek decyzji, to najprawdopodobniej w dorosłym życiu taka osoba będzie miała problem z dokonywaniem wszelkich wyborów, nie będzie wierzyła w siebie i słuszność swoich decyzji. Autorki opisują bardzo wiele sytuacji z życia wziętych, gdzie zestawione zostały ze sobą refleksje dziecka i rodzica w sytuacjach, gdzie dzieci nie zachowały się tak, jak życzyliby sobie tego rodzice. Tylko, czy to faktycznie oznacza, że były one niegrzeczne?
 
"Małgorzata
 
Panie w bardzo obrazowy sposób opisują problemy rodzicielskie, tłumaczą, z czego one wynikają, pomagają zrozumieć nasze pociechy, ale chociaż wytykają błędy, to jednak z dużą dozą wyrozumiałości. Jako mamy wiedzą, że życie to nie bajka, że gdy jesteśmy zmęczeni, mamy problemy w pracy, to nasze pokłady cierpliwości szybciej się wyczerpują. Nawet one, chociaż teorie znają wyśmienicie, niekiedy popełniają błędy.
 
"Małgorzata
 
Jest to bardzo ciekawa pozycja, wartościowa i pouczająca, niekiedy zabawna, innym razem zasmucająca. Całość napisana jest w bardzo przystępny sposób, została ona również wzbogacona mnóstwem ilustracji. Myślę, że ta forma powinna trafić zarówno do tych, którzy uwielbiają poradniki, jak i do tych, którzy za nimi nie przepadają. Warto zajrzeć do tej pozycji, wziąć sobie do serca rady jej autorek. Nie jest to gruba książka, więc i lektura nie zajmie Wam wiele czasu, co uznaję za zaletę, bo nie wiem jak Wy, ale ja nie spotykam zbyt często rodziców, którzy narzekaliby na nudę i nadmiar wolnego czasu. Przeczytałam tę książkę w ekspresowym tempie i z poczuciem, że autorki wiedzą, o czym piszą, że znają doskonale te problemy oraz że ta wiedza mi się przyda.
 
Wszyscy rodzice, którzy chcą wychować szczęśliwe dzieci, które w przyszłości wyrosną na szczęśliwych dorosłych, powinni ją poznać. Myślę, ze to świetny prezent dla osób, które spodziewają się dzieci, ale też tych, którzy już są rodzicami. Ta oryginalna, wartościowa i ciekawa pozycja powinna trafić zarówno w damski jak i męski gust. Warto się za nią rozejrzeć.
 
Jeżeli szukacie też innych artykułów o rodzinie i rodzicielstwie, to zachęcam do zajrzenia na zaprzyjaźnioną stronę: Kobiece Porady, koniecznie do działu Rodzina & Dziecko. Znacie ten portal? Zaglądacie?
korcimnieczytanie.blogspot.com

Making Faces

W małym, spokojnym miasteczku swoje życie wiedzie grupka nastolatków, których łączy fakt, że chodzą do wspólnego liceum. Wśród nich jest nieśmiała i zakompleksiona Fern, która od dziecka była pozbawiona urody. Mała i drobna, z burzą rudych loków na głowie i z krzywymi zębami, była przeciwieństwem swojej ślicznej przyjaciółki Rity.
Jednak była osobą inteligentną i wrażliwą, o pięknym sercu. Opiekowała się swoim chorym kuzynem, Baileyem, który chorował na dystrofię mięśniową. Choroba ta sprawiła, że chłopak nie miał władzy nad swoim ciałem. Pomimo niesprawiedliwości, która go spotkała, był pozytywnym człowiekiem, który z dystansem podchodził do samego siebie. Wraz z Fern, byli dla siebie wspaniałymi przyjaciółmi. Wspierali się i jedno dbało o drugiego.
Jest też Ambrose Young. Utalentowany chłopak, zawodnik futbolu, który na swoim koncie ma wiele osiągnięć. Fern kocha go, odkąd skończyła 9 lat. Chłopak był dla dziewczyny ideałem piękna, lecz on nigdy jej nie zauważał. Wszystko się zmieniło, gdy jej przyjaciółka Rita, poprosiła ją o napisanie do niego listu. Dziewczyna się zgodziła, jednak to nie były zwykłe listy, bo Fern wkładała w nie całe swoje serce, duszę i uczucia. Pewnego dnia chłopak dowiaduje się, kto je pisał i jest wściekły. Stało się to czego pragnęła Fern - chłopak ją zauważa, jednak nie tak jak ona sama by tego chciała.
Ataki terrorystyczne z 11 września, zmieniają dotąd bezpieczny świat młodych ludzi. Na ich oczach dzieje się historia, która będzie pamiętana przez następne pokolenia. Ambrose, chcąc walczyć za swój kraj i wolność, wraz z piątką przyjaciół zaciąga się do wojska. Tragedia, która wydarzy się podczas ich misji, zmieni życie chłopaka. Już nigdy nie będzie taki sam. Czy można na nowo posklejać człowieka, który utracił nie tylko twarz, lecz całego siebie? 


Amy Harmon, wprowadza w nas historię pełną bólu i cierpienia. Na okładce książki widnieje napis: ''Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?''. Ambrose nie tylko stracił swoją urodę, stracił coś o wiele ważniejszego: siebie. Tragedia, której był świadkiem odebrała mu pewność i wiarę w lepsze jutro. Borykał się z wyrzutami sumieniami, wmawiał sobie, że jego twarz, jest karą za jego grzechy. Fern nie zależało na jego wyglądzie, kochała go za to jakim był człowiekiem. Czy dziewczynie uda się sprawić, że Ambrose znów zacznie żyć? Czy chłopak uwierzy, że wygląd to nie wszystko?
Autorka w ''Making faces'' porusza wiele aspektów życia. Przemoc w rodzinie, nieuleczalna choroba, skutki wojny, która odciska na człowieku głębokie piętno, żałoba po najbliższych ludziach. Pokazuje nam, że życie jest niesprawiedliwe, ale gdy mamy przy sobie wartościowych ludzi, łatwiej je znieść. Wygląd, to nie wszystko. Uroda przemija, a to co nosimy w sercu i to jak żyjemy, pozostaje z nami na zawsze. Ludzie wiele tracą kierując się tylko wzrokiem. 
Czas na podsumowanie. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Amy Harmon i na pewno nie ostatnie. Czeka już na mnie ''Prawo Mojżesza''. Autorka ma lekki styl pisania. Stworzyła ciekawych bohaterów, wykreowała sytuacje, które możemy spotkać w swoim życiu. Momentami książka przynudzała, miała kilka niedociągnięć, ale nie mogę odmówić jej emocji, które wręcz otaczają czytelnika z każdą kolejną stroną. Tu jest ich aż tyle, że momentami bolało mnie serducho przy czytaniu. Obok tej książki nie można przejść obojętnie, bo jest nie tylko historią nastolatków, których życie potraktowało niesprawiedliwie, a przede wszystkim skarbnicą mądrości. Daje nam niezły wycisk życia, lekcję którą zapamiętamy na długo. Ta powieść przede wszystkim zmusza nas do zastanowienia się nad sobą, swoim życiem i postępowaniem. 
Nie ostatni raz była w moich łapkach, bo jeszcze nie raz do niej powrócę.  
Redgirlbooks.blogspot.com Ewelina Żyła
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL