ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Ubezwłasnogłowieni

Ubezwłasnogłowieni to przestępcy, którzy nie powinni sprawiać więcej problemów. Wycięta dolna szczęka i usmażony mózg mają im w tym pomóc.Nie myśleć. Nie widzieć. Nie mówić. Takie hasła towarzyszą im każdego dnia. Tylko czy na pewno żaden z nich nie stanowi już zagrożenia dla społeczeństwa? Mówi się, że lato to idealny czas na książki lekkie i przyjemne. Tymczasem ja z wielkim uwielbieniem sięgam w ostatnim czasie po lektury mroczne i brutalne. Pewnie nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że dobrym kryminałom i trzymającym w napięciu thrillerom nigdy nie odmawiam. MacBride oferuje nam książkę, o jaką dziś wcale nie jest łatwo, choć rynek każdego dnia zalewają głośno reklamowane nowości. Ta powieść mocno jednak wyróżnia się na tle lektur tak do siebie podobnych, niepotrafiących zaskoczyć, a może raczej zaszokować. On potrafi i udowadnia to na każdym kroku. Już na samym początku robi nam niespodziankę w postaci mieszanki gatunkowej, bo czuję się zobowiązana, żeby od razu zaznaczyć, że nie jest to pod tym względem oczywiste. Książka swą brutalnością i szeregiem morderstw przywołuje na myśl dobry kryminał, trzyma w napięciu niczym mroczny thriller, zwroty akcji i walki między organizacjami zahaczają o powieść sensacyjną, a wstrząsająca wizja codzienności przypominała mi horror. Ta mieszanka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Moim zdaniem nie jest łatwo napisać dobrą książkę zaliczającą się do któregokolwiek z tych gatunków, a co dopiero łączącą je wszystkie. Powieściowa rzeczywistość mocno podziałała na moją wyobraźnię. Autor stworzył przepełnioną mrokiem, brutalnością i przemocą codzienność, w której wiele zależy od przypadku. W wizji tej szczególne wrażenie robi obraz rozbrojonego przez lobotomię przestępcy, który nigdy już nie powinien wrócić na łono społeczeństwa. Równie ciekawie kształtują się dzielnice biedy, w których nie brakuje morderców i kanibali. Tajne projekty kontrolowane przez rząd. Służby posługujące się niezwykłą, momentami przerażającą technologią. Te elementy budują niepokojącą, przepełnioną mrokiem codzienność. Nasuwa mi się obraz Gotham, miasta, w którym słońce zdaje się nigdy nie wschodzić. Tylko że tutaj brutalność, żądza mordu i przede wszystkim technika posuwa się zdecydowanie dalej, działa mocniej, bardziej zaskakuje. W moim przypadku jednym z najważniejszych czynników oceny książki typu kryminał czy thriller jest jej brutalność. Być może zabrzmi to dziwnie czy nienaturalnie, ale ja uwielbiam mrok, krew, szalonych morderców. Jeśli tych elementów zabraknie, lub nie ich potencjał nie zostanie wykorzystany, nie czuję się do końca usatysfakcjonowana z lektury. MacBride naprawdę zaszalał, choć niektórzy nie obawialiby się z pewnością użyć określenia ?oszalał?. Wielokrotnie pozwolił, by poniosła go wyobraźnia. Opisywane przez niego sceny są bardzo obrazowe i realistyczne. Nie brakuje w nich okropieństw, brutalności, ohydy. Ani razu nie miałam jednak wrażenie przesady czy przerysowania. Wszystko idealnie się komponowało na obraz świata zepsutego i przepełnionego przemocą. Czułam się fantastycznie, moja skala potworności rozgrzała się do czerwoności. Duże znaczenie mają oczywiście w takiej powieści bohaterzy. Autor bardzo dobrze poprowadził granicę między dobrem i złem, jasno określając, którzy z nich odpowiadają za walkę ze złem, a którzy za jego tworzenie. I jedni i drudzy przypadli mi do gustu, zwłaszcza, że w powieści w końcu dochodzimy do momentu, kiedy wszystkie chwyty są dozwolone. Nie ukrywam jednak, że największe wrażenie zrobiła na mnie szalona zabójczyni. Przepełniona złem do szpiku kości, obłędnie nieobliczalna, z nakierowaną na żądzę mordu wyobraźnią. Silna, zdeterminowana, psychopatyczna. Mocno zapadająca w pamięć. Akcja książki toczy się szybko, nie ma przestojów, ani zbędnych przystanków na poboczne wątki. Fabuła przypomina rozkręconą do maksimum karuzelę, której uczestnicy muszą przez cały czas mocno się trzymać, by nie wypaść z gry. Takie uczucia towarzyszyły mi właśnie podczas czytania. Podążałam za autorem z szaleństwem w oczach, z wielką niecierpliwością próbując wyjaśnić wszystkie tajemnice i zastanawiając się nad zakończeniem tej obłędnej powieści. "Ubezwłasnogłowieni" zrobili na mnie ogromne wrażenie. Napisani z rozmachem, bogatą wyobraźnią, dopracowanym stylem. Bezbłędnie. Dla mnie bomba.
rudarecenzuje.blogspot.co.uk RUDA RECENZUJE

Wyklęte imperium. Irańskie opowieści

"Wyklęte imperium" to lektura przeznaczona dla czytelników, którzy lubią oderwać się od rzeczywistości przy pomocy słowa pisanego.Przenosi ona w świat innego kręgu cywilizacyjnego, odmiennego od zachodniego pod każdym możliwym kątem. Dotyczy to zarówno kwestii geograficznych, klimatycznych, historycznych, a przede wszystkim kulturowych i społecznych. Aleksandra Lisewska z dużą skrupulatnością przedstawia perełki irańskiej kultury. Dodatkowym atutem jest sposób prezentacji opisywanych miejsc. W każdym przypadku mamy informacje historyczne na ich temat, przez co też łatwiej zrozumieć specyfikę niektórych artefaktów. Książka oczywiście jest obowiązkową lekturą dla osób, które planują odwiedzić Republikę Iranu. Zawiera nie tylko opisy i zdjęcia, ale także wskazówki praktyczne, które można wykorzystać przy planowanej podróży. Z kolei dla pozostałych czytelników może być reportażem z podróży do państwa różniącego się diametralnie od europejskich demokracji. Dla mnie Iran jest na końcowym miejscu listy potencjalnych krajów do odwiedzenia, pomimo bogatej wartości historycznej i kulturowej tego regionu. Oczywiście powodem jest system społeczny i prawny opierający się na religii islamskiej. Myślę, że współcześnie wiele osób podzieliłoby moje obawy. Aleksandra Lisowska jednak zdobyła się na tą odwagę i pomimo obaw przekroczyła granice tego tajemniczego, rządzącego się swoimi prawami państwa. Autorka przedstawia realistyczne spojrzenie na irańską rzeczywistość, która w umysłach Europejczyków jawi się w dalszym ciągu jako kwintesencja fundamentalizmu islamskiego. W książce zestawiono ze sobą dwa irańskie światy. Z jednej strony opisany został rygorystyczny porządek społeczny pilnie strzeżony przez policję obyczajową, z drugiej z kolei próba ominięcia zasad po przekroczeniu progu własnego domu. W książce przekazano wiele cennych informacji o nieformalnych zasadach tworzących ład społeczny w Iranie. Nie są one bliskie państwu Chomeiniego, które znane jest nam z lekcji historii, a nowoczesnym państwom islamskim, w których ludzie sami próbują znaleźć złoty środek pomiędzy religią i tradycją, a własną wolnością. Książka posiada także ciekawe opisy zwyczajów irańskich w codziennym życiu, tj. na ulicy, na targu, w gościnie. Ukazuje ona Irańczyków jako pomocnych, życzliwych, gościnnych i uśmiechniętych ludzi. Można powiedzieć, że Autorka przełamuje stereotyp wyznawców Islamu. Przedstawia ich jako ludzi podobnych do nas, jednakże żyjących w państwie, w którym wolność, indywidualizm i szczęście są wartościami podlegającymi ścisłej kontroli państwowej. Książka daje nam obraz społeczeństwa próbującego dostosować się do trudnych warunków życiowych i szukającego wolności tam, gdzie jest to możliwe. "Wyklęte imperium" to także portrety kobiet irańskich, które na ulicy zmuszone są przykrywać ciało czadorem, a swoją kobiecość mogą wydobyć dopiero w zaciszu własnego domu. Książka ta powinna zaciekawić każdą kobietę żyjąca w kręgu cywilizacji zachodniej. Dzięki niej możemy przekonać się, jak bardzo zróżnicowana jest pozycja kobiety w różnych zakątkach świata. W Iranie nie ma równości pomiędzy obiema płciami i dotyczy to zarówno sfery rodzinnej, jak i zawodowej. Czytając przekaz Aleksandry Lisowskiej wielokrotnie dziękowałam losowi, że urodziłam się i żyję w państwie, w którym kobieta posiada taką samą ochronę prawną, jak mężczyzna. Barbara Drapikowska (barbara.drapikowska@dlalejdis.pl) Aleksandra Lisowska, ?Wyklęte imperium. Irańskie opowieści?, Gliwice, Wydawnictwo Helion, 2017.
portal dlaLejdis.pl (DEPRECATED) Barbara Drapikowska; 2017-08-02

Przebudzenie Morfeusza

Cassandra jest w rozsypce. Choć od jej ostatniego spotkania z Adamem McKeyem minęły prawie trzy lata, dziewczyna wciąż porządkuje zgliszcza jakie pozostawił w jej sercu. Próbuje ułożyć sobie życie na nowo, ale nie jest gotowa zbliżyć się do innego mężczyzny ani fizycznie, ani emocjonalnie. Chociaż wie, że nadszedł czas by otworzyć przed kimś serce, czuje, że wciąż jest ono w posiadaniu Adama. Mimo całej nienawiści jaką darzy go Cass, nie może zaprzeczyć, że ciągle go kocha. A to niszczy ją każdego dnia na nowo. Jednego Cassandra jest pewna- nie chce nigdy więcej spotkać swojego byłego kochanka. Nie chce ponownie przechodzić przez piekło jakie jej zafundował, nie przeżyje jeśli ten złamie jeszcze raz jej serce. To postanowione. Najważniejsze jednak, by nigdy nie dowiedział się, że mają syna. Ani on, ani nikt z okrutnej mafii dla której pracuje. Wkrótce jednak McKey ponownie wkracza w życie Cassandry. Jest taki sam jak go zapamiętała, wciąż arogancki, pewny siebie i nadal tak samo zniewalający. A jednak coś się zmieniło i Cass zaczyna to dostrzegać za tą fasadą zupełnie innego Adama. Czułego, kochającego i… bezbronnego wobec uczuć. Nowa twarz mężczyzny, całkowicie mnie rozbroiła i sprawiała, że pierwszy raz w trakcie mojej przygody z serią zapałałam do niego cieplejszymi uczuciami. Wreszcie jest w nim TO COŚ za co można go pokochać, nie tylko zimny drań i irytujący biznesmen. Aż chce się powiedzieć „nareszcie!”, bo długo na to czekałam. Pierwsza część aż kipiała od erotyzmu. W pewnym momencie był on aż przytłaczający, bo wszystkiego było po prostu za dużo. W drugim tomie, autorka nieco przystopowała i postawiła na jakość, tworząc bardziej mroczne i odważne sceny, a za razem zmniejszając ich ilość. Tym razem znowu mnie zaskoczyła, bo postawiła głównie na napięcie, co chyba odpowiada mi najbardziej. Nic nie dzieje się zbyt szybko, mniej tu dziwactw i mrocznych żądz, a emocje wprost rozrywają czytelnika na strzępy. Autorce udało się poprawić swój warsztat, na niemal wszystkich drażniących mnie dotychczas płaszczyznach. To, co kiedyś mi nie pasowało, zostało zgrabnie zamienione na o wiele bardziej satysfakcjonujące rozwiązania. Do połowy książki, byłam autentycznie nią zaczarowana. Szkoda tylko, że później dostałam powtórkę z tego, czego najbardziej nie lubiłam w poprzednich tomach. Choć powinnam zrozumieć bohaterów, którzy znaleźli się w koszmarnej pułapce mafijnych rytuałów i wciąż musieli oglądać się za siebie w obawie przed zemstą, to ich rozchwianie emocjonalne i impulsywne działania doprowadzały mnie na skraj rozpaczy. Z jednej strony nauczyli się rozmawiać i wyjaśniać dręczące ich kwestie z drugiej jednak wciąż nie mogą się pogodzić z tym co dzieje się wokół. Stale kłócą się i godzą, dochodzą do kompromisu, by za chwilę wywlec znowu stare brudy na światło dzienne. Ta emocjonalna huśtawka rozhuśtała się tak wysoko, że w pewnym momencie nie chciało mi się już słuchać argumentów żadnej ze stron, a ich ciągłe spory o te same kwestie były po prostu męczące. Zakończenie powieści wywołało niemałe zamieszanie wśród czytelników, wiele osób wręcz pałało żądzą mordu nie mogąc uwierzyć w to co autorka przygotowała swoim bohaterom na koniec. Tym bardziej byłam zaintrygowana cóż za emocjonalną bombę na mnie zrzuci, ale jeśli mam być szczera nie do końca mnie to usatysfakcjonowało. Zakończenie jest mocne i intensywne, ale jak dla mnie podkręcone aż do przesady. Krótkie końcowe wstawki wydały mi się całkowicie zbędne, dopisane później i jakby na siłę, by podkręcić dodatkowo atmosferę i dokopać jeszcze odrobinę bohaterom. Są jednak zbyt skrótowe i w moim odczuciu nie pasują do bardzo szczegółowej i rozbudowanej całości. Mimo wszystko, zakończenie pozostawiło mnie z mętlikiem w głowie w stanie całkowitego osłupienia i nie dało o sobie zapomnieć przez długi czas. Mimo, że niezbyt przypadło mi do gustu, można powiedzieć, że autorka i tak dopięła swego. O CZYM? „Przebudzenie Morfeusza”, to już ostania (a może wcale nie?) część namiętnej i nieco mrocznej opowieści o pełnym emocji romansie i mafii, która nigdy nie wybacza. Co mogę powiedzieć o serii? Jest mocna intensywna i bardzo odważna. Wbrew schematom jakie widać na pierwszy rzut oka, jest również całkiem oryginalna i nieprzewidywalna. Znajdzie się tu miejsce na namiętność, mroczne uniesienia, ale także dramat, łzy i niebezpieczeństwo. Każdy tom jest coraz lepszy i intensywniejszy od poprzedniego. Naprawdę warto dać się porwać tej historii i zapamiętać nazwisko autorki, która na pewno jeszcze nie raz namiesza w naszych głowach i sercach.
beauty-little-moment.blogspot.com Patka; 2017-07-24

CZASOLOGIA, czyli jak efektywnie zarządzać sobą i zespołem na drodze do sukcesu

Każda chwila - minuta, kwadrans, godzina-którą uda się zaoszczędzić i przeznaczyć na coś wartościowego, ma wielką wartość. Ale jak w praktyce zorganizować swoje życie i pracę w zgodzie z tą zasadą? Jak odzyskać codziennie tracony czas, czyli nauczyć się zarządzać sobą w czasie? Autorzy przedstawiają w książce techniki oraz narzędzia, które to umożliwiają i pozwolą przeznaczyć więcej czasu dla rodziny, dzieci, na podróże czy uprawianie sportu - albo na cokolwiek innego, co Czytelnik uwielbia robić. Publikacja obfituje w wiele dykteryjek, zaskakujących porównań, niesztampowych rozwiązań, które pobudzą Czytelnika do myślenia. Autorzy przedstawiają m.in. tzw. pomagacze i utrudniacze, czyli elementy, które mogą zaszkodzić lub wzmocnić w codziennym działaniu, a także reguły zarządzania sobą w czasie w pigułce.
Personel Plus

Cudowna moc roślinnych koktajli. Blenduj dla zdrowia i urody!

Chcesz zrzucić kilka kilogramów, poprawić swój wygląd i wzmocnić organizm? Zacznij przygodę z koktajlami. To prosty i skuteczny sposób na włączenie do codziennej diety dużej ilości warzyw i owoców. Wystarczy blender, świeże składniki oraz zaledwie kilka minut, by cieszyć się smakiem, zdrowiem i energią.
Kocham Ogród
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL