ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Wyklęte imperium. Irańskie opowieści

Iran po rewolucji, zmienił się z państwa otwartego na inne narody, w kraj w którym dosłownie wszystko podporządkowane jest religii. Najprostsze czynności muszą być wykonywane w zgodzie z prawami zawartymi w Koranie.Autorka w swej podróży po tym kraju, który od niedawna"bardziej ulgowo" traktuje nie tylko swoich obywateli, stara się nam przybliżyć imponującą historię, obyczaje, życie zwykłych ludzi. Przedstawia nam najstarsze zachowane budynki, najważniejsze religie. Bo wbrew pozorom nie tylko islam ma znaczenie w Iranie i o wiele więcej. Podsumowując-całkiem ciekawa lektura, jednak podróżniczka zbyt wiele miejsca poświęca religii. Rozumiem, że to wiodący temat w tym kraju, jednak ja przeczytałbym więcej o chociażby obyczajach. Książka trochę zbyt cienka, jak dla mnie, ale ciekawa. Plusem i to dużym są bajeczne zdjęcia zabytków i nie tylko. Pozostaje mi polecić.
http://krotkoacztresciwie.blogspot.com

Raced. Ścigany uczuciem

Uwielbiam serię „Driven”, a zwłaszcza charyzmatycznego i pełnego uroku Coltona. Dlatego też, poznawanie go oczami Rylee było dla mnie nie tylko bardzo ekscytujące i zabawne, ale i także wypełnione po brzegi magią niezwykłych wrażeń oraz emocji. Ale gdyby tak… Hmmm… Poznać tę historię raz jeszcze… I to z punktu widzenia Coltona? Czy nie byłoby to ekscytujące i warte każdego złamanego grosza? *** Możecie mi wierzyć lub nie, ale po przeczytaniu całej serii „Driven”, wciąż od nowa odczuwałam w swoim książkowym sercu jakiś dziwny, „Coltonowy” niedosyt. Nie wiem jak wy, ale ja, pragnęłam wycisnąć z tej historii jeszcze coś więcej. Jakąś… Hmm… dodatkową emocję, która pozwoliłaby mi choć na trochę, zaspokoić mój czytelnicy głód. I nie wiem dlaczego, ale… Wciąż żyłam nikłą nadzieją, że być może autorka stworzy dla nas – swoich wiernych czytelników coś jeszcze, co być może pozwoliłoby nam na poznanie Coltona Donavana z nieco innej, głębszej strony. I jak widać, moje modlitwy zostały wysłuchane. Ponieważ, autorka w końcu wydała pewien soczysty i pełen ognia dodatek do serii „Driven”. I co najważniejsze, zrobiła to z Coltonem Donavanem w roli głównej. Ech… Szkoda tylko, że objętość tej książki nie do końca mnie zadowala. W końcu… Ma ona tylko 184 strony, a ja oczekiwałam ich o wiele, wiele więcej. W tym „Coltonowym” dodatku: * Poznamy tą szaloną miłość, wyłącznie z punktu widzenia Coltona. * Autorka zamieściła w nim tylko kilka najbardziej znanych i lubianych scen, które dotyczą nie jednego tomu a całej serii Driven. * Rozdziały są w nim chronologiczne, krótkie i co najważniejsze, pełne niespodziewanych emocji. * I co najważniejsze, znajdziemy w nim także kilka dodatkowych scen, nie umieszczanych wcześniej w serii Driven. Podsumowanie: „Reced. Ścigany uczuciem” to rewelacyjna i pełna nieodkrytych emocji historia, która według mnie, stanowi niezastąpiony dodatek do słynnej i pełnej zmysłowości serii „Driven”. Ta książka, to po prostu idealny smaczek dla wszystkich tych czytelniczek, które pragną poznać Coltona z nieco innej, bardziej osobistej strony jego duszy. Polecam gorąco!
blackcrow87.wordpress.com Ewelina Chojnacka; 2017-08-04

Dance, sing, love. Miłosny układ

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem tworzy show podczas koncertów i w teledyskach największych gwiazd muzyki rozrywkowej. James Sheridan jest typowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko się przekonuje, że młodemu celebrycie woda sodowa uderzyła do głowy. Nikt jej tak nie irytuje na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia została pomyślana tak, że kilka utworów wykonują w duecie. Początkowo nie potrafią się porozumieć i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii? Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje. I nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem to najlepsza droga, zwłaszcza gdy miłość, zamiast uszczęśliwiać, sprawia ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, niespodziewanych zwrotów akcji i gorących rytmów. Po prostu: Dane&Sing&Love! Miłosny układ jest powieścią piękną, tajemniczą, kipiąca pożądaniem, z pewnością buzuje dużą dawką hormonów oraz pasji czy tańca. Powieść jest debiutem i powiem szczerze, że autorka weszła w świat pisarzy z dużym przytupem. Książka przez dłuższy czas utrzymywała się na pierwszym miejscu na wattpad.com. Miłość nie zawsze jest idealna, nieraz musi przejść przez cierpienie, różne tajemnice co wychodzi na dobre a czasami na odwrót. Jak będzie w przypadku tej historii ? Jest to zmysłowa , emocjonująca niezwykła powieść zwykłej dziewczyny, która bezinteresownie oddała serce mężczyźnie zakochanemu w innej. Gorąco polecam Miłosny Układ warto po nią sięgnąć. Osobiście się cieszę, że mogłam przeczytać tak dobry debiut tego lata. I z cierpliwością czekam na dalsze tomu Dance&Sing&Love. A ty sięgniesz po Miłosny Układ ? Dasz się obezwładnić ?
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska; 2017-08-02

Tajemnica wyspy Flatey

Chociaż ta niewielkich rozmiarów powieść intryguje od pierwszych wersów, wielbicielom zawiłych historii może wydać się z lekka smętna i mało obiecująca. Jednak ten specyficzny klimat islandzkich wysepek, który spowija morski chłód, gęsta poranna mgła i swoista mozaika zapachów, tworzy coś zgoła wyjątkowego. To moje pierwsze spotkanie z kryminałem islandzkim. Trochę za misternie zbudowany, przytłaczający przeciągającym się śledztwem, nazbyt mało wyraźnymi bohaterami ma jednak w sobie to coś, co elektryzuje, a żądny odpowiedzi na wiele kłębiących się pytań czytelnik będzie dążył do rozstrzygnięcia całej sprawy. Uciążliwe były imiona i nazwy islandzkie, jednak da się przyzwyczaić. Tym bardziej, że w powieści i na tytułowej Wyspie Flatey nie zamieszkuje za dużo mieszkańców. Cała akcja toczy się w przeciągu kilku dni czerwca roku 1960. Na jednej z wysp należącej do archipelagu Flatey jeden z jej mieszkańców odkrywa ciało człowieka. Po ścisłym dochodzeniu okazuje się, że był nim Gaston Lund – profesor norweski, który badał średniowieczny manuskrypt „Flateyjarbok”. Wkrótce na Flatey pojawia się nie tylko asystent prefekta, ale też tajemniczy dziennikarz Bryngeir z Reykjaviku. Od lat, w kręgu akademickim trwał spór o to, w jakim miejscu powinien znajdować się „Flateyjarbok”. Norwegowie rościli sobie bowiem prawa do niej, ale Islandczycy nie odpuszczali. Ten zagadkowy skrypt islandzkich legend, wierzeń zawiera kilkadziesiąt pytań, zawiłych zagadek, których rozstrzygnięcie, wedle starej legendy miało śmiałkowi przynieść szczęście. Tymczasem na Wyspie dochodzi do kolejnych zgonów, a śledztwo przejmuje policja z Reykjaviku. Narośnie wokół wiele pytań i wątpliwości, bo każdy z mieszkańców nosi w swoim sercu pewną tajemnicę. Czy uda się rozwikłać przyczynę śmierci tych kilku osób? Jaki jest wspólny mianownik ludzi zamieszkujących Wyspę? To nie jest typowy kryminał, a raczej powieść z zacięciami detektywistycznymi. Autor zręcznie, w odpowiednim klimacie i aurze utrzymał jej konwencję, nadając ton bardziej wyważony, ukazując przy tym życie mieszkańców wysp. Różni się ono znacznie od współczesnego. Abstrahując już od czasu, w jakim autor umieścił akcję powieści. To życie ściśle podporządkowane rytmowi pór roku, gdzie czasu praktycznie się nie mierzy, jakby ta cała otoczka zamknęła się w jednej czasoprzestrzeni, jakby nawet powietrze na chwilę się zachwiało i zastanawiało, w którą stronę płynąć. Trzecioosobowy narrator nie pozwala czytelnikowi na bliższy kontakt z bohaterami. Jesteśmy obserwatorami obok, biernie, jakby przesuwano nam przed oczami kadry dziwnej opowieści, z zaskakującym zakończeniem. Brak tutaj miejsca na jakikolwiek oddźwięk emocjonalny. Mimo, że fabuła płynie dosyć rytmicznie, spokojnie, wręcz bym powiedziała ślamazarnie, to przyciąga swoją wyjątkowością. „Tajemnica Wyspy Flatey” Viktora Arnara Ingólfssona intryguje, zaciekawia, ale wprawia w konsternację. Buduje napięcie stopniowo odkrywając karty, które zamiast przynosić oczywiste rozwiązanie skupiają się na misternym śledztwie i niezbyt wyraźnych bohaterach.
Nietypowe Recenzje Agnieszka Krizel; 2017-08-02

Cudowna moc roślinnych koktajli. Blenduj dla zdrowia i urody!

Witajcie kochani :-) Dziś mam dla Was recenzję kolejnej świetnej książki "Cudowna moc roślinnych koktajli" autorstwa Magdaleny i Tomasza Olszewskich którzy są też autorami bloga surojadek.com. Oboje są miłośnikami zdrowego odżywania. Pani Magda dzięki wprowadzeniu do menu koktajli uzyskała upragnioną wagę, a Pan Tomasz pozbył się alergii, wzmocnił system immunologiczny, a oboje wzmocnili odporność. W książce dzielą się z nami swoją wiedzą na temat koktajli. Książka podzielona jest na 6 głównych rozdziałów w których dowiemy się dlaczego warto pić zielone koktajle, jakiego sprzętu użyć do ich robienia, jakie błędy popełniamy najczęściej, czy owoce są dla nas dobre, czy nie, jakie błędy popełniamy pijąc i przygotowując koktajle. Znajdziemy też informacje o uzdrawiającej mocy roślin. W końcu są i przepisy na zdrowie. Tutaj mamy również podział na koktajle które wzmocnią naszą odporność, takie, które wspomogą oczyszczanie organizmu, takie o działaniu antynowotworowym, na lśniącą skórę i mocne włosy, wspomagające odchudzanie, takie które podniosą naszą odporność, dla osób uprawiających sport, na zdrowe serce, na śniadanie, domowe mleka roślinne i zdrowe desery. Książka jest pięknie wydana, przepisy czytelne, proste ze składników ogólnodostępnych. Koktajle smaczne, kolorowe i zachęcające do wypróbowania. Na pewno takie koktajle to świetny sposób na włączenie do swojej diety duże ilości owoców i warzyw, dzięki którym możemy poprawić swoje zdrowie, wygląd skóry, włosów i schudnąć. Jest to też fajny sposób na zachęcenie dzieci do tego, żeby przemycić im w kolorowym koktajlu owoce i warzywa :-). My już kilka zmiksowaliśmy, mój młody trochę marudzi przy niektórych, bo on piłby tylko te owocowe, ale pije :-)
kruchebabeczki.blogspot.com Beata Dźwierzyńska; 2017-08-01
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL