Recenzje
Zabrałam brata dookoła świata. Ameryka Łacińska
Czasem odnoszę wrażenie, że teraz nie tylko wszyscy podróżują, ale i wszyscy piszą o tym książki. Jest ich naprawdę sporo, mnogość tytułów na księgarnianych półkach może wielu przyprawić o ból głowy.Jednak tę książkę przeczytałam z wyjątkową przyjemnością, pewnie dlatego, że słyszałam o tej wyprawie, zanim jej uczestnicy wsiedli do samolotu.
Rodzina Łopacińskich postanowiła wyruszyć w podróż dookoła świata. Ich dzieci, Lusia i Wojtek, miały spędzić cały rok z dala od dotychczasowych koleżanek i kolegów i, co najważniejsze, z dala od szkoły! Perspektywa wydaje się bardzo kusząca, wielu pewnie chętnie chwyciłoby za plecak i ruszyło w podróż śladami sympatycznej rodzinki. Ale czy to na pewno taka miła i przyjemna wyprawa? Odkrywanie nowych miejsc to wielka frajda, ale co zrobić w sytuacji, kiedy osoba, która miała nas przenocować, nie odbiera telefonu, a na dworze zapada noc? A i takie przygody przydarzyły się bohaterom tej książki. Emocjonujących i nerwowych momentów w ich podróży nie brakowało. A to wysiedli na dworcu, na którym nikt z miejscowych nie odważyłby się postawić swojej stopy. A to podróżowali busami, którymi wszyscy bali się podróżować. Ostrzegano ich zawsze po fakcie. Ale zdarzało im się również podróżować pod eskortą policji. Tak było w Salwadorze, do którego przyjechali na zaproszenie tamtejszego ministerstwa turystyki. Policja pomagała im również w Nikaragui. Przez większość krajów Ameryki Łacińskiej podróżowali jednak na własną rękę, szukając noclegów na specjalnych portalach internetowych. Opierając się na przewodnikach, poleceniach innych turystów oraz korzystając ze wskazówek miejscowych, wybierali najciekawsze miejsca, które chcieliby w każdym kraju zobaczyć. Wspinali się na wulkany, kąpali w wodospadzie, jedli mango spadające wprost pod ich nogi. Przeżyli niesamowity czas, z dala od telefonów komórkowych, codziennych obowiązków. Poznawali nowych ludzi, pokazali dzieciom inny świat. A przy okazji promowali Polskę. Mieli przygotowaną specjalną prezentację poświęconą naszemu krajowi, częstowali miejscowych toruńskimi piernikami i uczyli podstaw polskich tańców ludowych.
O ich przygodach czyta się jednym tchem. Książkę wyróżnia osoba narratora, a dokładniej mówiąc, narratorów. Bo jest ich czworo. Każdy członek rodziny Łopacińskich opisuje odwiedzane kraje ze swojej perspektywy. Każdy na wszystkie wydarzenia patrzy inaczej, dzieci lubią chwile beztroskiej zabawy, mama stara się zawsze zachować odrobinę zdrowego rozsądku, a tata nie boi się realizować absolutnie szalonych marzeń. Mimo różnicy charakterów, potrafili się porozumieć nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach.
Jedyną rzeczą, którą można tej książce zarzucić, jest brak kolorowych zdjęć. Czarno-białe fotografie nie oddają klimatu odwiedzanych przez bohaterów miejsc. Zapis przygód z Ameryki Łacińskiej to pierwsza część międzynarodowych wojaży rodziny Łopacińskich. Warto czekać na kolejne, w których zabiorą czytelników w nowe, fascynujące miejsca.
qlturka.pl Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Narzędzia Google dla e-commerce
„Wyszukiwarka Google miażdży rywali, bo w Polsce korzysta z niej około 97% internautów (prawie 100% osób). To mówi samo za siebie!
Każdy choć raz radził się „Wujka Google” o to, gdzie pójść coś zjeść, jakiego lekarza wybrać i o to który z nich jest najlepszy, bądź jaki produkt warto kupić. A więc kogo nie widać w Internecie, ten nie istnieje. Trzeba umieć się sprzedać w sieci, a dlaczego? Bo ta wyszukiwarka nie tylko pomaga znaleźć potrzebne informacje, lecz także wskazuje strony w określonej kolejności. Szybciej klikniemy w to co jest na samej górze w wyszukiwarce niż będziemy patrzeć co jest na dalszych stronach.
W książce „Narzędzia google dla e-commerce” autor skupia się na 3 narzędziach: Google Adwords, Google Analytics i Google Search Console.
Tak więc ta książka to bardzo praktyczny poradnik, w którym w przystępny sposób Krzysztof Marzec opisuje sposoby budowania kampanii reklamowej AdWords dla sklepów, mierzenia efektów tej kampanii oraz wykorzystywania optymalizacji SEO sklepu internetowego w celu pozyskiwania większego ruchu z bezpłatnych wyników wyszukiwania w Google’u. Myślę, że ta książka przyda się zarówno początkującym e-przedsiębiorcom, jak i praktykom e-commerce. Ci pierwsi będą mogli dzięki niej skonstruować pierwsze skuteczne kampanie, a ci drudzy ugruntują swoją wiedzę i opanują nowe techniki reklamy.
Szybkie wyjaśnienie czym są te narzędzia:
Google Analytics to jedno z podstawowych narzędzi, które w prosty i spójny sposób przedstawia informacje o tym, co dzieje się w sklepie internetowym. Jego poprawna konfiguracja pozwala na weryfikację założonych celów i kontrolę kanałów sprzedażowych. Jest to bezpłatne narzędzie, dostępne pod adresem http://www.google.pl/intl/pl/analytics/
Google AdWords – system reklamowy Google pozwalający na wyświetlanie linków sponsorowanych w wynikach wyszukiwania wyszukiwarki Google i na stronach współpracujących w ramach programu. Jeśli chcesz, aby Twoje reklamy docierały do nowych klientów online, korzystanie z Google AdWords to odpowiednia decyzja.
Google Search Console to bezpłatna usługa Google, która pomaga monitorować i dbać o pozycję witryny w wynikach wyszukiwania Google. Nie trzeba specjalnie zakładać konta w Search Console, by witryna pojawiała się w tych wynikach. Takie konto pozwala jednak zorientować się, jak Google widzi Twoją witrynę oraz zoptymalizować ją, by osiągnęła dobrą pozycję w rankingu wyników wyszukiwania.
PROJEKTOR - wolontariat studencki Kasia Typiak
Praca 2.0. Nie ukryjesz się przed rewolucją rynku pracy
W 2013 r. Sergiusz Prokurat opublikował na anglojęzycznym rynku e-booka pod tytułem "Work 2.0. Nowhere to hide". Trochę pomogło mu szczęście, bo akurat Amazon ogłosił, że wykorzysta drony do przesyłania paczek. W zachodnich mediach rozgorzała wielka debata o przyszłości pracy. Publikacja Prokurata rozeszła się w Ameryce w imponującym nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, co zachęciło ekonomistę do rozwinięcia własnego think tanku i dalszego pisania. "Praca 2.0" jest uaktualnioną wersją tamtego eseju W swojej opowieści Prokurat staje po stronie silnych, dynamicznych i kreatywnych Dostrzega wprawdzie zagrożenia związane z pompowaniem ekonomicznych nierówności w gospodarce 2.0, ale zdecydowanie liczy na rynkowe mechanizmy dostosowawcze. Czy słusznie?
Dziennik Gazeta Prawna RAFAŁ WOŚ; 2017-05-05
Trójmiasto. Travelbook. Wydanie 1
"... konurbacja złożona z dostojnego tysiącletniego Gdańska, uzdrowiskowego kurortu Sopotu i liczącej mniej niż 100 lat miejskiej historii, młodej, portowej Gdyni. Metropolia, oparta z jednej strony o Zatokę Gdańską, z drugiej o zalesione wzniesienia Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, olśniewa zabytkami kilku epok, wielokulturowym dziedzictwem, łączącym rodzimy polski ryt kaszubski z historycznymi wpływami krzyżackimi i pruskimi, oraz bogatą i żywą kultura miejską." Tak do Trójmiasta zaprasza wydawnictwo na tylnej stronie okładki przewodnika po nim, jaki ukazał się w serii travelbooków Bezdroży z jego gratisową wersją ebooka. Wzbogaca go ponad 130, przeważnie dobrych, kolorowych zdjęć, 6 mapek i planów miast i ich części, a także 4 duże, 2-4 stronicowe wkładki monotematyczne oraz 15 informacji, także ciekawostkowych, umieszczonych w tekście w ramkach. Zgodnie z koncepcją tej serii przewodników zaczyna się on o wymienienia Atrakcji Trójmiasta. Po osiem jego, uznanych przez autorki za najpiękniejsze bądź najciekawsze, budowli i ciekawostek architektonicznych. Ponadto 6 muzeów i galerii, 10 "miejsc, które trzeba zobaczyć" i 5 miejsc przyjaznych dzieciom. Dwa rozdziały wstępne: Informacje praktyczne i Informacje krajoznawcze zawierają mnóstwo danych i faktów przydatnych przede wszystkim turystom odwiedzającym Trójmiasto.
Pierwszy m.in. radzi kiedy się do niego wybrać i gdzie szukać na jego temat bardziej szczegółowych informacji, jak dojechać bądź dolecieć, poruszać się na miejscu komunikacją lokalną, gdzie spać i żywić się - z wykazem sugerowanych obiektów różnych kategorii z ich krótką charakterystyką, adresami, telefonami itp. A także możliwościami uprawiania, bądź oglądania, sportu i aktywnego wypoczynku oraz rekreacji. W drugim znajduje się Krajoznawcze ABC, krótka historia miast tworzących tę aglomerację i współczesne Trójmiasto oraz informacje o tamtejszym społeczeństwie, kulturze, sztuce i architekturze w nich, z kalendarium wydarzeń kulturalnych. Część czysto przewodnikowa zawiera informacje o zabytkach, wartych poznania obiektach i miejscach oraz atrakcjach Gdańska, Sopotu i Gdyni oraz ich okolic.
Prezentowane są one, najobszerniej oczywiście, ze względu na ilość i rangę tego, co warto w nim poznać, Gdańsk. W formie oprowadzania czytelnika - turysty proponowanymi przez autorki trasami, z zatrzymywaniem się i opisami znajdujących się na, lub przy nich, obiektach. W przypadku Gdańska w podziale na Młode Miasto i Stare Miasto, Główne Miasto i wyspy na Motławie, Stare Przedmieście, Nowy Port i Przeróbka oraz Wrzeszcz i Oliwa. Sopot to tylko "Spacer po najstarszym kaszubskim uzdrowisku". Zaś Gdynia w podziale na Śródmieście i okolice oraz Kolibki, Orłowo, Mały Kack i Redłowo. W krótkim rozdziale poświęconym okolicom Trójmiasta znajdują się informacje, z zachętą do ich poznania, o wybranych obiektach w 10 miejscowościach: Żukowie, Rewie, Rezerwacie Przyrody Beka, Rzucewie, Pucku, na Żuławach, Kaszubskim Parku Krajobrazowym, Kartuzach, Tczewie i Malborku.
Miejsca, zabytki i atrakcje prezentowane są krótko i zwięźle, ze sporą jednak dawką dotyczących ich faktów historycznych oraz współczesnych. Ładnie opisywane zachęcają do ich zwiedzania i poznawania. Generalnie uwzględnione zostały chyba niemal wszystkie, naprawdę warte poznania w Trójmieście i jego okolicach miejsca i obiekty. Co nie oznacza, że bez pominięć i nieścisłości. Z informacjami nierzadko budzącymi uzasadniony niedosyt. Tak np. w spisie 8 ciekawostek architektonicznych nie ma lokalizacji trzech. A chyba jednak nie wszyscy czytelnicy i turyści wiedzą, że Krzywy Domek stoi w Sopocie, Wielki Młyn w Gdańsku, a Teatr Muzyczny w Gdyni. Z tego przewodnika dowiedzieć się o tym mogą dopiero czytając go dokładnie w częściach opisowych. Wśród 6, uznanych przez autorki za najatrakcyjniejsze, muzeów i galerii, brak Muzeum II Wojny Światowej.
Otwarte zostało ono co prawda dopiero w marcu, ale dawno było wiadomo, że będzie to obiekt szczególnie warty odwiedzenia, powinna więc znaleźć się chociażby jego zapowiedź. W informacjach o komunikacji lokalnej przydałaby się przynajmniej podstawowe dane o przysługujących w niej (SKM, autobusy, tramwaje, trolejbusy) zniżkach, czy prawie do przejazdów bezpłatnych. Wśród słynnych mieszkańcach Trójmiasta pominięto Lecha Wałęsę. Moje wątpliwości budzą też wymienione jako najważniejsze, zdaniem autorek i wydawcy, wydarzenia i obiekty związane z kulturą i sztuką. Z, na pierwszym miejscu, Jarmarkiem Dominikańskim, a bez, wspomnianego już, Muzeum II Wojny Światowej.
Skoro wspominam o pominięciach, to zaskoczyła mnie nieobecność w historii Trójmiasta chociażby wzmianki o Oliwie. Wymieniona jest tylko, w kalendarium, data stoczonej pod nią słynnej bitwy morskiej, a informacje dopiero w części opisowej przewodnika. A w tej ostatniej brak uwzględnienia przynajmniej dwu gdyńskich historycznych ulic, z ciekawą architekturą, także z okresu jej powstawania jako miasta i portu: Świętojańskiej i 10 lutego. Z kolei trudno za ścisłe uznać określenie przez autorki krwawych walk na Pomorzu w końcowej fazie II wojny światowej jako "starć". Błędna jest też informacja, że meczet we Wrzeszczu jako jedyny w Polsce posiada minaret.
Przecież drewniany meczet w Kruszynianach na Podlasiu posiada je nawet dwa! W sumie potknięć, jakie zauważyłem w trakcie lektury, jest stosunkowo niewiele i warto je wyeliminować lub uzupełnić w następnym wydaniu. Do którego zapewne dojdzie, gdyż jest to przewodnik zasługujący na to, ciekawie napisany, z mnóstwem informacji przydatnych dla turystów. Także zawartych we wspomnianych wkładkach: "Pamiątki z Trójmiasta", "Bursztynowy Gdańsk", "Stocznia Gdańska" i "Street Art w Trójmieście" oraz w ramkach włamanych w tekst. Sądzę, że spotka się on z zainteresowaniem czytelników.
GLOBTROTER INFO CEZARY RUDZIŃSKI; 2017-05-04
Domowe wypieki
Joanna Niedobecka z bloga domowe-wypieki.pl uważa, że deser to dzieło sztuki. Jej przepisy są dla tych, którzy lubią eksperymenty, pracochłonne desery, którymi można się pochwalić w towarzystwie, ale lubią też znać dobrze skład i szukać zdrowszych wersji klasycznych dań. Z niektórych przepisów mogą też skorzystać osoby na diecie bezglutenowej.
Kawałek domowego ciasta może poprawić humor nawet wtedy, kiedy wszystko idzie źle. Czytając tą książkę możemy przenieść się do czasów, kiedy co niedzielę piekło się prawdziwe, pracochłonne domowe ciasto: torty, szarlotki, serniki i biszkopt.
“Domowe wypieki” to doskonały podręcznik pieczenia, bo porady są bardzo dokładne, nie zakładają, że wiemy o oczywistych oczywistościach i mają po kilka wariantów każdego przepisu (np. opcję bezglutenową), które możemy dostosować do naszych preferencji i rodzaju diety.
Większość przepisów jest idealna dla osób, które lubią słodsze wypieki, desery warstwowe, bardziej pracochłonne ciasta, oraz tradycyjne wypieki, zwłaszcza te zawierające budyń, galaretkę, karmel czy bitą śmietanę. Możemy też przeczytać jak zrobić domowe półprodukty do pieczenia np. marcepan czy cukier waniliowy. Są tu też porady jak otworzyć kokosa i zrobić dekoracje do ciasta z folii bąbelkowej.
Co bym upiekła z tej książki?
Pięknie wygląda tort czekoladowo-chałwowy, tort migdałowy z krokantem, kula truskawkowo-kokosowa, torcik jogurtowy z płatkami kukurydzianymi, sernik trójczekoladowy, śmietanowiec, piernik, szyszki z mleka skondensowanego, oraz trufle i pralinki. Już wiem, gdzie będę szukać inspiracji, kiedy będę potrzebować tortu na czyjeś urodziny.
Ugotowanepozamiatane.pl Kamila Tokarska