ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Przyrodni brat

Już nie jeden raz czytałam książki o miłości do przyrodniego brata, choć myślałam, że i ta historia będzie podobna do wszystkich. Miliłam się choć tytuł nie ma nic wspólnego z ich więzami spokrewnienia a cała ta powieść jest tak niesamowita, ale jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej to zapraszam do przeczytania recenzji. Greta bardzo cicha i spokojna nastolatka z poukładanym życiem do kilku lat. Rytm dni codziennych opierał się na – szkole, nauka, dorywcza praca i dom. Pewnego dnia w domu pojawia się jej przyrodni brat Elec a wraz z nim pojawia się coś, co dziewczyna nie potrafi zrozumieć do końca, co to jest. Bez powodu chłopak zaczął dręczyć przyrodnią siostrę nienawidziła tego, ale coraz bardziej ją fascynował. Elec chcąc odstraszyć od siebie Greta postanawia umawiać się z dziewczynami z ich szkoły przyprowadzając je do swojego pokoju. Dziewczyna zazdrościła im, bo to ona chciała znaleźć się na ich miejscu. Wszystko, co było piękne w wyglądzie zewnętrznym nastolatka sprawiło, że jej ciało i umysł reagował tak jak nigdy wcześniej. W nocy przed wyjazdem Eleca do Kalifornii wydarzyło się coś, co nie powinno, ale Greta nie żałowała tego, co się stało tylko to, co stało się później. Wyjeżdżając nastolatek zniknął jej życia równie szybko jak w nim się pojawił. Minęło siedem lat, od kiedy widzieli się ostatni raz, ale gdyby nie rodzinna tragedia pewnie już by się nie zobaczyli. Greta widząc Elec nie dowierza to, co widzi a uczucia, które obdarzyła siedem lat temu przybrały na sile i wie, że dziś zrobiłaby dla niego wszystko. Lecz co zrobi Greta, kiedy dowie się, że Elec zaczął układać na nowo sobie życie? Czy ich miłość nie przetrwała próby czasu? Nie ma słów, jakimi chciałabym opisać tą książkę gdyż wywołała u mnie burzę uczuć, (choć nawet nie wiem czy nie huragan). Książka może wydaje się taka sama jak ich wiele na rynku wydawniczym, ale treść sama mówi wiele za siebie. Dzięki takim autorom chce się codziennie żyć dla takich książek. „Przyrodni brat” jest to książka z kategorii romans, którą czyta się lekko szybko i przyjemnie. Historia wciąga nas od samego początku a razem z głównymi bohaterami przeżywamy to, co oni. Najbardziej podobało mi się jak autorka ukazała nam to, co czuł i z czym zmagał się Elec od samego początku. Tajemnica, którą ukrywał w końcu wyszła na jaw a jej treść przysporzyła u mnie szybsze bicie serca. Choć dowiedziałam się to, co oczekiwałam to niezmiernie liczę na to, że wydawnictwa pokuszą się o wydanie więcej książek autorki. Akcja książki toczy się najpierw w Bostonie, lecz później przenosimy się do Nowego Jorku i tam dochodzi do finału książki. Elec młody zbuntowany nastolatek, który przeszedł w życiu bardzo wiele. W bardzo wczesnym wieku zaczął się buntować i wkraczać na ścieżkę dorosłości. Wychowywany przez matkę, lecz w pewnym momencie to on musiał się nią opiekować a ojciec nawet zbytnio się nim nie interesował. Greta młodziutka i niedoświadczona nastolatka swoje pierwsze zauroczenie zapałała do przyrodniego brata. Choć z początku nie rozumiałam jej postępowania, czemu pozwalała mu na takie traktowanie siebie. Lecz nawet te najtwardsze serca można złamać to właśnie Grecie udaje się dotrzeć do wnętrza tajemnic chłopaka.
zaczarowana-ksiazka.blogspot.com Beata Matuszewska; 2017-05-20

Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal

Relacja pierwszych Polaków, którzy przeszli Wielki Szlak Himalajski Nakładem Wydawnictwa Bezdroża ukazała się książka „Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal” autorstwa Joanny Lipowczan i Bartosza Malinowskiego. Bartosz miał marzenie — początkowo szalone i zupełnie nierealne — przejście Wielkiego Szlaku Himalajskiego. Temat powracał w domowych rozmowach tak często, że pewnego dnia Bartosz i Joanna postanowili iść razem i przejście szlaku stało się ich wspólnym celem. Zanim marzenie przeszło w fazę realizacji, były miesiące przygotowań, mnóstwo formalności, żmudne pakowanie, starcie z nepalską biurokracją i trzęsienie ziemi, które zrujnowało wiele regionów Nepalu i postawiło całą wyprawę pod znakiem zapytania. W końcu Joanna i Bartosz wystartowali 6 września 2015 z Taplejung na wschodzie Nepalu i tak rozpoczęła się ta wielka przygoda — mieszanka stresu i radości, tropikalnych upałów w rejonie Kanczendzongi, i wysokogórskich mrozów w rejonie Rolwaling. Odległe osady, zielone doliny oraz suche płaskowyże. Długie tygodnie bez prysznica pod namiotem i wymarzony pączek w kawiarni w Katmandu. Życzliwi i gościnni Nepalczycy oraz dzieciaki rzucające kamieniami. Były rozmowy, byli ciekawi gospodarze hotelików i była lokalna kuchnia. Kontuzje, trudne chwile i momenty zwątpienia. Były zapierające dech w piersiach widoki na każdym kroku, dzika przyroda i w końcu radość z ostatnich kilometrów. 4 stycznia 2016 roku w Simikot na dalekim zachodzie Nepalu zakończyła się trwająca 120 dni wędrówka. Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski jako pierwsi Polacy przeszli Wielki Szlak Himalajski. Poznaj kulisy wyprawy i przejdź wraz z autorami jednym z najdłuższych i najtrudniejszych szlaków, położonym pod najwyższymi szczytami świata.
portal dlaLejdis.pl (DEPRECATED)

Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg

Neuroplastyczność mózgu od dawna nie jest już nowym pojęciem, jednak nie wszyscy jeszcze są świadomi tego, że nasz mózg może się zmieniać, nawet kiedy jesteśmy dorośli. Jak pokazuje Nicholas Carr każda nowa technologia, począwszy od zegara czy druku, a skończywszy na internecie, realnie wpłynęła na nasz mózg i procesy myślowe. Każde z tych mediów pozwalało rozwijać pewne zdolności poznawcze, jednak nierzadko kosztem innych. Dlaczego płytki umysł? Jak pokazują badania przytoczone w książce, poprzez nadmierne spędzanie czasu w internecie, zmienia się nasz sposób przetwarzania treści. Czytanie na ekranie monitora wpływa na stopień koncentracji (szczególnie jeśli chodzi o dłuższe teksty) oraz na głębokość przetwarzania informacji. Również wielozadaniowość, do niedawna tak zachwalana, okazuje się mieć wiele negatywnych skutków, począwszy od niezdolności do głębokiej refleksji nad tekstem, a skończywszy nawet na zmniejszeniu kreatywności. Nicholas Carr jest amerykańskim pisarzem popularnonaukowym, a jego Płytki umysł był nominowany w 2011r. do nagrody Pulitzera. I nie ma się czemu dziwić, ponieważ jest to książka bardzo merytoryczna, o bogatym podłożu naukowym i pozbawiona subiektywnej demonizacji internetu czy komputerów, jaką możemy znaleźć w wielu innych książkach (chociażby Cyfrowej demencji Manfreda Spitzera). Internet ma nieocenioną liczbę zalet, jednak jako jego stali użytkownicy, powinniśmy być również świadomi jakie konsekwencje niesie ze sobą jego użytkowanie. Dlatego książka ta jest obowiązkową lekturą dla każdego z nas.
Opętani Czytaniem ALEKSANDRA KOSIARCZYK; 2017-05-25

Zranieni

"(...) Prawda jest taka, że kiedy wydarzy się coś złego, nie ma sposobu, żeby to odkręcić.Niestety, w prawdziwym życiu nie ma opcji "cofnij". Nie możesz po prostu wymazać wszystkiego i zacząć od nowa." Nie ukrywam, że zdecydowałam się na książkę "Zranieni" ze względu na niezwykle intrygujący tytuł, a także poniekąd na oprawę ukazującą młodą kobietę z przenikliwym i pełnym bólu spojrzeniem. Zapragnęłam dowiedzieć się, co dokładnie się za nim kryje. Miałam świadomość, że to kolejna powieść z fabułą przebiegającą według znanego już schematu, zresztą wynikało to z opisu. Aczkolwiek coś mnie do niej przyciągało. Czułam, że muszę poznać ową historię. A ponadto chciałam się przekonać, czy prawdą jest, iż to pozycja wciągająca oraz wyzwalająca niepokój w trakcie przewracania każdej kolejnej kartki - jak sugeruje blurb na okładce. Jakie zatem wrażenia wywarła na mnie powieść "Zranieni"? Czy jest warta polecenia? Zapraszam na recenzję. H.M. Ward - jest niekwestionowaną królową niezależnych publikacji cyfrowych. Jej powieści sprzedały się w milionach egzemplarzy. Jako pisarka odniosła wielki sukces, co skrupulatnie odnotowały takie periodyki jak "New York Times", "USA Today" czy "Forbes". Z wykształcenia jest teologiem, z zawodu fotografką, a z zamiłowania autorką pasjonujących historii. Ward urodziła się w Nowym Jorku, a dziś mieszka w Teksasie wraz z rodziną. (źródło: okładka książki "Zranieni") Pewnego dnia przyjaciółka Sidney - Millie organizuje podwójną randkę w jednej z restauracji. Sid zjawia się przed czasem i jest przekonana, że współlokatorka i jej chłopak jeszcze się nie pojawili. Dziewczyna nie ma pojęcia, z kim pragnie zeswatać ją Millie. Nagle dostrzega przystojnego i eleganckiego mężczyznę, samotnie zajmującego miejsce przy jednym ze stolików. Sidney, sądząc, że to ten, z którym została umówiona, przysiada się do niego i nawiązuje znajomość z niejakim Peterem. Po pewnym czasie do zaaferowanych sobą rozmówców podchodzi zaskoczona Millie i uświadamia przyjaciółkę o pomyłce oraz informuje, że reszta towarzystwa zajmuje stolik po drugiej stronie sali. Sid jest zawstydzona, zszokowana zaistniałą sytuacją, a jednocześnie przygnębiona, że nie spędzi wieczoru z nowo poznanym mężczyzną, który wyzwolił w niej niezwykłe uczucia. Jak się potem okazuje, początkowo miło zapowiadający się wieczór będzie obfitował w wiele zaskakujących i nawet zabawnych zdarzeń. O dziwo też, ponownie dojdzie do spotkania Sidney z Peterem, które będzie kontynuowane w jego mieszkaniu. Aczkolwiek nie zakończy się ono happy endem... Upokorzona Sidney postanawia zapomnieć o tym, co się wydarzyło... Tylko to nie będzie takie proste, bowiem już następnego dnia okaże się, że Peter to wykładowca akademicki, a Sidney to nie tylko jego asystentka, ale przede wszystkim studentka... Między dwojgiem zawiązuje się nic porozumienia... Oboje zaczynają pałać do siebie uczuciem... Ale niestety nie mogą się mu w pełni oddać, bowiem po pierwsze, muszą uporać się z trudnymi wspomnieniami z przeszłości, a po drugie, jakakolwiek zażyłość między nimi jest zakazana ze względu na pełnione funkcje na uczelni... Przyznaję, że jestem mile zaskoczona powieścią "Zranieni". Spodziewałam się poniekąd mrocznej, pełnej tajemnic i trudnej historii - i w pewnym sensie rzeczywiście takowa jest. Aczkolwiek nie sądziłam, że znajdę w niej również akcenty humorystyczne, że pojawi się kilka fragmentów wywołujących szeroki uśmiech na twarzy. Fabuła, owszem jest szablonowa, lekko przewidywalna (nie wszystko byłam w stanie wyczuć), ale też niezwykle intrygująca i wciągająca już od pierwszej strony. Pochłonęłam ją w ekspresowym tempie. Po pierwsze, ogromnym atutem jest to, iż książka nie zawiera zbędnych i monotonnych opisów oraz bezsensownych dialogów, które zapełniałyby kolejne strony powieści. Owa liczy zaledwie dwieście osiem stron, jest krótko, zwięźle i na temat. Akcja toczy się w szybkim tempie, choć chwilami można odnieść wrażenie, że aż za intensywnie. Kompletnie mi to nie przeszkadzało. Osobiście preferuję takie rozwiązanie, aniżeli czytanie książki złożonej z pięciuset stron, gdzie połowa tak naprawdę jest o niczym (oczywiście nie uogólniam, ale ostatnio niestety doświadczyłam tego w przypadku dwóch pozycji z tego gatunku). Po drugie - zresztą dla mnie najważniejsze - przedstawiona opowieść wyzwala uczucia, często skrajne. Od początku do końca towarzyszyły mi emocje, co poniektórych nie potrafię nawet dokładnie nazwać. Na pewno pojawiały się: współczucie, żal, zdenerwowanie, napięcie, niepokój, wzburzenie czy nienawiść. Niekiedy też byłam nie tyle co wstrząśnięta pewnymi wydarzeniami, ale niejako przerażona. Ponadto wykazywałam niezrozumienie dla postaw poszczególnych osób, ich zachowania i sposobu postępowania w danej sytuacji. Co więcej, w trakcie bodajże zaledwie dwóch scen, w człowieku wyzwalają się mordercze instynkty. Nawet nie jestem w stanie sobie pewnych rzeczy wyobrazić, ludzie bywają okrutni i czasami po prostu nie zasługują na bycie człowiekiem. Najbardziej zaszokowało mnie dramatyczne zakończenie powieści. Ręce mi drżały, miałam wrażenie, że wszystko się we mnie trzęsie. W oczach wezbrały łzy. Potrzebowałam kilkunastu minut, żeby się uspokoić. Wielokrotnie zastanawiałam się też, dlaczego ludzie postępują tak, a nie inaczej? Skąd w człowieku tyle zła? Cóż... Na wiele pytań pewnie nigdy nie uzyskam odpowiedzi i czas się z tym pogodzić. Dominującym, ale nie jedynym wątkiem powieści jest oczywiście ten miłosny. Uczucie - niezwykle głębokie - rodzące się między głównymi bohaterami poniekąd komplikuje ich dotychczasowe życie. Oboje pragną kochać, zaznać szczęścia i wreszcie ułożyć sobie wszystko na nowo. Ale to jest bez wątpienia trudne, bowiem tych dwoje najpierw musi poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami z przeszłości, które niestety powracają w najmniej oczekiwanym momencie. Ich wzajemnej relacji nie ułatwia również sytuacja, w jakiej się znaleźli na uczelni. Musieli zatem zmierzyć się z przeciwnościami losu, ze wszelkimi stawianymi na ich drodze przeszkodami, a także z bólem, strachem, obawami. Miłość, która ich połączyła wiązała się niestety z wieloma konsekwencjami, wymagała poświęceń. Zaletą owej prozy - bynajmniej w moim odczuciu - jest również to, iż nie jest ona przesycona seksem, zaledwie pojawia się jedna bardzo intymna scena. Natomiast niesamowicie odczuwalne było narastające między bohaterami pożądanie, w szczególności w trakcie zajęć tanecznych, na których uczyli studentów swingu. Właśnie taniec jest kolejnym motywem owej książki. I mam cichą nadzieję, że zostanie on bardziej rozwinięty w kolejnym tomie serii. Prawdę mówiąc, w trakcie lektury owych fragmentów, niejednokrotnie moje stopy poruszały się w rytm swingowej muzyki. Ostatnim wątkiem powieści są - łagodnie rzecz ujmując - napięte stosunki rodzinne. Zdradzę tylko, że Sidney nie tylko opuściła rodzinny dom, ale od wielu lat nie utrzymywała kontaktu z najbliższymi. Dlaczego? A tego już nie zamierzam ujawniać. Mogę jedynie powiedzieć, że to, czego dziewczyna doświadczyła ze strony rodziców i brata nie mieści się w głowie. Ciekawa jestem, jak potoczą się ich dalsze losy, jaki obiorą kierunek... Głównymi bohaterami powieści są Sidney Colleli i Peter Granz. Ona - piękna, dowcipna, inteligentna, ambitna, a także zamknięta w sobie, lekko naiwna, skrzywdzona, odrzucona przez bliskich, prześladowana, pełna lęków i blizn (nie tylko emocjonalnych), pragnąca spokoju, szczęścia i prawdziwej miłości. On - wykształcony, mądry, odnoszący sukcesy w życiu zawodowym, lubiany, szanowany, przystojny, ale również zagubiony, przygnębiony, niezbyt wylewny, zraniony i osamotniony. Oboje są rozdarci, pełni obaw i bólu, niepewni przyszłości, walczący z demonami przeszłości, które nieustannie powracają i nie chcą odpuścić. Spotykają się przypadkowo, lecz czują jakby znali się od zawsze. Powoli otwierają się na siebie. Odnajdują wspólne pasje. Próbują sobie nawzajem pomóc. Uwielbiają wspólnie spędzać czas. Stopniowo ujawniają bolesne wspomnienia. Walczą ze swymi uczuciami i problemami. I nagle wraca przeszłość... Powieść napisana jest lekkim, płynnym i przejrzystym językiem. Z przyjemnością oddałam się jej lekturze. Podzielona jest na krótkie rozdziały, a na końcu wydzielone są puste kartki przeznaczone na notatki, co nie stanowi częstego zjawiska w tego typu literaturze. Zawiera mnóstwo dialogów, które zdecydowanie przeważają nad opisami. Elementy te sprawiają, że kolejne kartki przewraca się błyskawicznie. Na szczęście też nie dopatrzyłam się ani jednego błędu literowego. Oczywiście, książka ta nie jest idealna i wymaga dopracowania. Bowiem można byłoby pokusić się o poszerzenie fabuły z rozwinięciem pewnych wątków, skonstruowanie bohaterów tak, aby nie byli chwilami aż nadto irytujący, a nawet spróbowanie zastosowania narracji pierwszoosobowej, aby czytelnik miał możliwość dokładniejszego zaznajomienia się z postaciami, a mianowicie: wniknięcia w ich myśli kotłujące się w ich głowach, poznania najskrytszych uczuć nimi targających, a nawet głębszego i mocniejszego przeżywania wraz z nimi poszczególnych ważnych, a jednocześnie trudnych zdarzeń oraz napisanie tej powieści bogatszym i bardziej wyszukanym stylem. Jednak pomimo kilku mankamentów, mnie osobiście przypadła do gustu. Przede wszystkim ze względu na emocje, których brakowało mi w ostatnim czasie. Poza tym ma w sobie coś klimatycznego, magicznego. Zaczynasz i przepadasz. Po prostu. Z niecierpliwością zatem będę wyczekiwać drugiego tomu cyklu. Podsumowując, "Zranieni" to opowieść o przyjaźni, miłości, pożądaniu, bólu, rozpaczy, lękach wywołanych tragiczną przeszłością, obawach związanych z przyszłością, ciągłej ucieczce przed cieniami, śmierci, rozstaniu, wykluczeniu przez rodzinę, radzeniu sobie z dotkliwymi wspomnieniami, poszukiwaniu spokoju i poczucia bezpieczeństwa, a także drogi prowadzącej ku szczęściu i spełnieniu, wreszcie o nadziei na lepsze jutro oraz pięknej pasji. To frapująca i niejako refleksyjna opowieść niepozbawiona wzruszeń i humoru. Uświadamia nam, że nie da się cofnąć czasu, nie da się wymazać przeszłości, nie da się zapomnieć, nawet jeśli bardzo byśmy tego pragnęli. Jednak, aby wkroczyć w nowy etap życia, trzeba podjąć próbę pogodzenia się z tym, co było kiedyś, tym samym postarać się zamknąć tamten rozdział, nie odwracać się, a zrobić krok naprzód... Serdecznie polecam. Cytaty: "Przez większość czasu przeszłość prześladuje mnie niczym wielki, złowrogi cień bestii, kładący się na wszystkim, co robię. Czasami wydaje mi się, że słyszę zza ramienia jej złośliwy głos, który zmusza mnie do powrotu myślami do tej strasznej nocy. Wówczas mam ochotę tylko krzyczeć." "(...) Tęsknię za tą "starą osobą". Tęsknię za osobą, którą kiedyś byłam. Wiem, że ona wciąż gdzieś tam we mnie jest, uwięziona i czekająca, aż ktoś ją uwolni." "(...) Mawiał, że życie jest podróżą. Że nikt nie wie wszystkiego - i najlepsze w tym jest to, że wcale nie musi. Twierdził, że nie trzeba być wszechwiedzącym, żeby wiedzieć, jak żyć." "Istnieje różnica między mądrością a wiedzą." "Czasami nie ma odpowiednich słów. Nie ma nic, co można by zrobić, żeby było lepiej." " - Czasami nieprzyjemna prawda jest lepsza od pięknego kłamstwa." "(...) Czuję, że uda mi się to wszystko przetrwać, przejść przez to bez bólu i strachu. Przepełnia mnie nadzieja i uśmiecham się bez przymusu, naturalnie. Pierwszy raz od bardzo dawna wydaje mi się, że wszystko będzie dobrze." " - (...) Nic nie koi bólu ot tak. Ból nie znika tylko dlatego, że jesteś gotowa go przezwyciężyć. Na to potrzeba czasu. Kiedyś to nie będzie tak bolało - pewnego dnia poznasz kogoś, kto sprawi, że zapomnisz o tamtym. Będziesz gotowa zacząć od nowa, twoje serce będzie na to gotowe."
Wielbicielka-ksiazek.blogspot.com KASIA T-J/WIELBICIELKA; 2017-05-25

Praca 2.0. Nie ukryjesz się przed rewolucją rynku pracy

Zanim zaczęłam czytać książkę „Praca 2.0” dr Sergiusza Prokurata, pokusiłam się o przeczytanie kilku opinii w internecie na jej temat. Książka wzbudza wiele emocji, jedni ją kochają, inni krytykują. Tak się składa, że tematyka nowych technologii, wirtualizacji przedsiębiorstw, globalizacji i nowoczesnych organizacji jest mi bardzo bliska. Zagłębiałam ją również przy okazji pisania mojej pracy magisterskiej kilka lat temu. I mimo że książka należy do dziedziny specjalistycznych, pełno w niej wykresów i danych statystycznych, to chwilami czytałam ją z wypiekami na twarzy. Autor przedstawia bardzo skrajną wizję świata, w jakim przyjdzie nam żyć w niedalekiej przyszłości. Dla jednych może ona się wydawać kontrowersyjna, jakby rodem z filmów science-fiction albo przynajmniej z „Jetsonów” – mojej ulubionej bajki z dzieciństwa. Ja natomiast uważam, że w tym właśnie kierunku zmierza nasza codzienność. I mnie się to podoba. Czas wyzwań Praca 2.0 oferuje idealne warunki dla freelancerów. Kończy się era społeczeństwa przemysłowego, ustępując miejsca gospodarce opartej na wiedzy. Teraz to nie firma-pracodawca definiuje człowieka, ale jego umiejętności. Dlatego tak ważne staje się budowanie swojej marki, szczególnie w mediach społecznościowych, które coraz częściej są źródłem informacji headhunterów i potencjalnych współpracowników. Świat 2.0 to czas wyzwań, inwestycji w siebie i własny rozwój. Bowiem w cenie nie są już zdobyte tytuły, ukończone szkoły i imponujące CV, ale rzeczywiste umiejętności, praktyczna wiedza i to, co naprawdę możesz zaoferować swojemu pracodawcy. Niestety te umiejętności ciężko jest pozyskać w formalnym procesie edukacji, dlatego tak ważny staje się rozwój we własnym zakresie. Kultura 2.0 Świat 2.0 jest niematerialną, wirtualną rzeczywistością, która uzupełnia, a nawet stopniowo zastępuje tradycyjne realia. Czytamy e-booki zamiast książek, nie kupujemy płyt, tylko słuchamy ich on-line, oglądamy szkolenia przez internet i prowadzimy biznesy bez wychodzenia z domu. Dzięki cyfryzacji produktów i usług mamy możliwość przetwarzania ich bez ograniczeń ilościowych i zbędnych kosztów. Traci tutaj sens stare dobre prawo podaży i popytu, bo ich podaż nigdy się nie kończy. Wszystko się zmienia. Niektóry krytykują kulturę zrodzoną z nowej internetowej rzeczywistości, twierdząc że prowadzi ona do utraty szacunku dla „prawdziwej” kultury. W końcu w internecie każdy może nazwać się artystą. To właśnie kwintesencja pozytywnych i negatywnych skutków globalizacji. Jednak niezależnie od naszych poglądów na ten temat, świat 2.0 obejmie wszystko i wszystkich, pozostaje nam więc pogodzić się z tym i korzystać z dobrodziejstw nowej rzeczywistości. Sergiusz Prokurat w swojej książce poddaje analizie rzeczywistość gospodarki i rynku pracy XXI wieku. Jego poglądy są jednoznaczne – wszystko zmierza ku cyfryzacji, nowe technologie wkraczają w kolejne obszary naszego życia i nie da się przed tym uciec. Ale z drugiej strony, czemu mielibyśmy chcieć uciekać? Jedno jest pewne. Przed nami bardzo ciekawa przyszłość, rynek pracy bogaty w wiele szans i możliwości, ale tylko dla tych, którzy są na to gotowi. „Praca 2.0” to potężna dawka wiedzy na temat panujących realiów i tego, co czeka tuż za rogiem, bo przyszłość jeszcze nigdy nie była tak blisko. Niestety jest też druga strona medalu. Nowoczesne maszyny, samosterujące samochody, komputery i roboty powoli wypierają niektóre zawody. Ludzie wykonujący rutynowe obowiązki zastępowani są przez automatyczne taśmy produkcyjne i kasy samoobsługowe. Dlatego teraz jedyną szansą, by odnieść sukces będzie odnalezienie swego miejsca w świecie 2.0. Nauczenie się czegoś, co jest w cenie, stworzenie swojej tożsamości. Rynek pracy 2.0 to miejsce dla ludzi kreatywnych, podążających za pasją i dążących do zawodowego spełnienia. To czas ekspertów, wąskich specjalizacji, blogowania i dzielenia się wiedzą. Nie wszystko da się zastąpić maszynami, dlatego w rozwoju zawodowym należy skupić się na tym, z czym one radzą sobie najgorzej. Rutynę zamienić na kreatywność i innowację. „Praca 2.0” to książka, która otwiera oczy tym, którym wydaje się, że zmiany ich nie dotyczą, że jakoś uda im się przejść obok nich. Ale niestety właśnie ta jedna rzecz nie ulega wątpliwości. Przed nową erą nie da się uciec. Świat pracy 2.0 to miejsce, stawiające na samowystarczalność i ambicje. To czas dla ludzi, którzy nie liczą na to, że „jakoś się ułoży”, tylko polegają na sobie. Dla jednych jest to frustrujące zjawisko, ale innym, na przykład mnie, podoba się to poczucie kontroli. Tak czy inaczej ten trend będzie się umacniał. Pozostając poza erą cyfrową, będziesz należeć do niewiele znaczącej mniejszości. Masz więc wybór. Ja jestem gotowa. A Ty?
Freelance Mama Brzozowska Ewa
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL