Recenzje
Myśl mniej, rób więcej. Jak nastawić się na działanie, przestać nadmiernie analizować i zmienić swoje życie
To bardzo przyjemna i pożyteczna książka dla wszystkich, którzy mają w głowie trochę za dużo hałasu. A ja zdecydowanie należę do osób, które potrafią rozważać, analizować, porównywać, przewidywać ryzyka, a potem jeszcze raz wrócić do punktu wyjścia i zapytać samego siebie, czy aby na pewno dobrze myślą. Peter Hollins uderza w ten problem bardzo prosto: samo myślenie, nawet najinteligentniejsze, nie zmienia życia. Zmienia je dopiero działanie. I właśnie dlatego ta książka tak dobrze do mnie trafiła. Podoba mi się w niej przede wszystkim praktyczność. Autor nie próbuje udawać, że odkrył jakąś tajemną wiedzę dostępną tylko nielicznym. Raczej przypomina rzeczy, które gdzieś intuicyjnie znamy, ale zbyt rzadko wprowadzamy w życie. Można mieć najlepszy plan, piękną listę celów, perfekcyjnie rozpisane priorytety i mnóstwo dobrych intencji, ale jeśli za tym nie pójdzie pierwszy konkretny krok, wszystko zostaje tylko w głowie. A głowa, jak wiadomo, potrafi być bardzo wygodnym miejscem do odkładania życia na później. Najbardziej spodobała mi się myśl, że motywacja nie zawsze przychodzi przed działaniem. Często jest dokładnie odwrotnie: najpierw trzeba ruszyć, nawet nieporadnie, nawet bez wielkiego przekonania, a dopiero potem pojawia się energia. To bardzo uwalniające, bo zdejmuję z siebie presję czekania na idealny moment, właściwy nastrój albo pewność, że wszystko pójdzie dobrze. Autor dobrze pokazuje, że perfekcjonizm i nadmierne analizowanie potrafią wyglądać jak rozsądek, ale w praktyce bywają elegancko przebranym lękiem przed porażką. Książka jest krótka, konkretna i napisana bez zbędnego nadęcia. Nie ma tu wielkich metafizycznych konstrukcji ani poradnikowego lukru, który obiecuje, że od jutra wszystko będzie łatwe. Jest raczej uczciwe przypomnienie, że zmiana wymaga ruchu, a ruch często zaczyna się od rzeczy małych: od obniżenia poprzeczki na start, od ograniczenia rozpraszaczy, od decyzji, czego nie będę robił, od prostego rozpoczęcia zadania zamiast ciągłego przygotowywania się do rozpoczęcia. Bardzo cenne wydało mi się też podejście do ryzyka. Nie chodzi o bezmyślne rzucanie się na wszystko, co przyjdzie do głowy, ale o pogodzenie się z tym, że działanie zawsze wiąże się z pewną niepewnością. Jeśli będę czekał, aż znikną wszystkie wątpliwości, to prawdopodobnie nie zrobię nic. A życie naprawdę często dzieje się wtedy, kiedy ja jeszcze próbuję dopracować plan idealny. Nie jest to książka, która wywraca świat do góry nogami jedną genialną teorią. Jej siła polega raczej na tym, że porządkuje kilka bardzo ważnych prawd i podaje je w sposób łatwy do zastosowania. Dla mnie była czymś w rodzaju mocnego, ale życzliwego popchnięcia w plecy: przestań tyle ważyć w głowie, zacznij sprawdzać w praktyce. Nie wszystko trzeba od razu rozumieć do końca, nie wszystko musi być doskonałe, nie każdy krok musi być wielki. Ważne, żeby w ogóle go zrobić. Po lekturze zostało we mnie bardzo proste przekonanie: mniej kombinowania, więcej ruszania z miejsca. I chyba właśnie za to najbardziej cenię tę książkę. Nie obiecuje cudów, ale pomaga przestawić się z trybu niekończącego się analizowania na tryb sprawczego działania. A to czasem jest dokładnie ta jedna rzecz, której człowiek potrzebuje, żeby w końcu coś zmienić. Polecam ją szczególnie tym, którzy mają dużo planów, dużo pomysłów i jeszcze więcej powodów, żeby zacząć jutro. Ta książka bardzo spokojnie, ale stanowczo pokazuje, że jutro zwykle wygląda podobnie jak dzisiaj, jeśli dzisiaj nie zrobimy choćby małego kroku. I właśnie dlatego warto ją przeczytać - nie po to, żeby dłużej myśleć o zmianie, ale żeby wreszcie zacząć ją robić.
Nie do zatrzymania. Jak zdobyć szczyt i utrzymać przewagę
Kiedy większość poradników skupia się na tym, jak osiągnąć sukces, Cameron Hanes zadaje znacznie ciekawsze pytanie. Co zrobić, żeby nie stracić tego, na co pracowałeś przez lata? „Nie do zatrzymania. Jak zdobyć szczyt i utrzymać przewagę” to książka, która nie głaszcze po głowie i nie obiecuje szybkich efektów. Zamiast pustych sloganów dostajemy historie ludzi, którzy każdego dnia udowadniają, że prawdziwa siła rodzi się z konsekwencji, dyscypliny i gotowości do działania nawet wtedy, gdy motywacja dawno zniknęła. Ogromnym atutem tej książki jest różnorodność doświadczeń. Sportowcy, naukowcy, wojskowi i liderzy pokazują, że niezależnie od dziedziny obowiązują te same zasady. Liczą się codzienne wybory, odporność psychiczna i umiejętność regeneracji. To właśnie one pozwalają utrzymać najwyższy poziom, gdy presja staje się coraz większa. Najbardziej spodobało mi się to, że autor nie próbuje przekonać czytelnika, iż sukces jest łatwy. Wręcz przeciwnie. Pokazuje jego prawdziwą cenę i przypomina, że największym przeciwnikiem bardzo często stajemy się my sami. To szczera, momentami wymagająca lektura, która potrafi zmotywować do działania bardziej niż dziesiątki motywacyjnych haseł. Jeśli szukacie książki, która zmusza do refleksji, inspiruje do wyjścia poza własne ograniczenia i zostawia z głową pełną konkretnych przemyśleń, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. To jedna z tych pozycji, po których naprawdę ma się ochotę zrobić coś więcej niż tylko odłożyć książkę na półkę.
Pierwsza pomoc. Gdy poleje się krew. Poradnik postępowania w przypadku ran i krwotoków
„Pierwsza pomoc. Gdy poleje się krew. Poradnik postępowania w przypadku ran i krwotoków” to czwarty tom serii poradników autorstwa Pawła Frankowskiego i Rafała Kruk z cyklu „Vademecum cywila”. 📚 Gdy tylko zobaczyłam ten poradnik, stwierdziłam, że muszę się z nim zapoznać. Jestem nauczycielką i na co dzień jestem odpowiedzialna za dużą grupę młodzieży, dlatego chcę być przygotowana na każdą ewentualność. Jestem również mamą, a wiadomo, że w przypadku własnych dzieci człowiek chciałby umieć pomóc w każdej sytuacji. I właśnie dlatego uważam, że tego typu poradniki są niezwykle potrzebne. Pierwsza pomoc to nie tylko wiedza dla ratowników czy służb mundurowych. To umiejętności, które mogą przydać się każdemu z nas - często w najmniej oczekiwanym momencie. 📚 Bardzo podoba mi się to, że poradnik skupia się przede wszystkim na realnej pomocy i wykorzystaniu wyposażenia apteczki pierwszej pomocy, zamiast opierać się na specjalistycznym sprzęcie, który w sytuacji zagrożenia może być niedostępny albo zbyt skomplikowany do użycia. 📚Autorzy pokazują, jak reagować w przypadku ran i krwotoków, na co zwracać uwagę i jak działać, kiedy liczy się przede wszystkim czas, opanowanie i właściwa reakcja. To wiedza, którą zdecydowanie warto mieć w głowie, zanim wydarzy się coś, co zmusi nas do jej wykorzystania. 📚 Dla mnie dużą wartością tego poradnika jest właśnie jego praktyczny charakter. Nie czytam go wyłącznie z ciekawości - traktuję go jako coś, do czego warto wracać i co warto mieć pod ręką. Tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy zwykła znajomość zasad pierwszej pomocy może sprawić, że zamiast stać bezradnie, będziemy potrafili zrobić coś, co naprawdę pomoże drugiej osobie.
Szef na jedną noc
„Szef na jedną noc” to jedna z tych książek, przy których bardzo łatwo stracić poczucie czasu. Historia Elei i Nicolasa ma w sobie wszystko, co lubię w romansach - napięcie, przyciąganie, niedopowiedzenia i relację, która od początku nie jest prosta. Najbardziej podobała mi się chemia między bohaterami. Elea jest ambitna, niezależna i dokładnie wie, czego chce, natomiast Nicolas to pewny siebie, władczy i tajemniczy biznesmen, którego trudno ignorować. Ich ponowne spotkanie po dwóch latach komplikuje wszystko, szczególnie że Nicolas zostaje jej szefem. Autorka świetnie wykorzystała motywy second chance, boss/employee oraz enemies to lovers. Dzięki nim historia jest pełna emocji i momentów, które sprawiają, że chce się czytać dalej. „Szef na jedną noc” to lekki, gorący i wciągający romans z odpowiednią dawką adrenaliny. Na plus zdecydowanie zasługują wyważone sceny między bohaterami, które bardziej pobudzają wyobraźnię, niż przytłaczają historię. Jeśli lubicie biurowe romanse, przystojnych szefów i zakazane przyciąganie, myślę, że warto po niego sięgnąć.
Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie
Agnieszka Grzela-Opalińska psycholog, psychotraumatolog, oligofrenopedagog, pedagog, socjoterapeuta, terapeuta EMDR, w trakcie czteroletniej szkoły psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym. Książkę tę wydało wydawnictwo sensus. Publikacja ta jest poradnikiem, w którym znajdują się różne historie wraz z ćwiczeniami. W losach bohaterów pokazane są różne trudności, z którymi się zmagają. Praktyczny charakter książki jest dla mnie bardzo ważny i ogromnie się z niej cieszę! Na końcu rozdziałów znajdują się również ćwiczenia dla całej rodziny. Lektura nadaje się dla dzieci w wieku 6-12 lat. Niezwykle cieszy mnie, że jest to książka nie tylko do pracy w gabinecie psychologicznym bądź psychoterapeutycznym a w domu wspólnie z najbliższymi.