Recenzje
Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne
Bill Gates to nazwisko, które od lat kojarzy się z technologiczną rewolucją, ogromnym majątkiem i działalnością charytatywną. Anupreeta Das pokazuje jednak, że za tym powszechnie znanym wizerunkiem kryje się znacznie bardziej złożona historia. To nie jest biografia, która bezkrytycznie zachwyca swoim bohaterem. To rzetelny reportaż, który stawia niewygodne pytania i zachęca do samodzielnego wyciągania wniosków. Największym atutem tej książki jest sposób, w jaki autorka łączy fakty z różnych źródeł, tworząc wielowymiarowy portret człowieka, który przez lata wywierał ogromny wpływ na świat technologii, biznesu i polityki. Poznajemy kulisy powstania imperium Microsoftu, ale również mniej znane aspekty życia prywatnego Gatesa, jego relacje z najbliższymi oraz kontrowersyjne znajomości, które do dziś budzą wiele emocji. Podobało mi się, że autorka nie próbuje narzucać czytelnikowi jednej interpretacji wydarzeń. Zamiast tego pokazuje mechanizmy działania wielkich pieniędzy, wpływów i filantropii, pozostawiając miejsce na własne refleksje. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie biografią jednego człowieka, ale także opowieścią o współczesnym świecie, w którym granice między biznesem, polityką i budowaniem wizerunku coraz bardziej się zacierają. To lektura, która momentami potrafi zaskoczyć, a chwilami nawet zmienić sposób patrzenia na ludzi znajdujących się na samym szczycie. Nie znajdziecie tutaj prostych odpowiedzi ani czarno białego podziału na bohaterów i złoczyńców. Znajdziecie za to świetnie udokumentowaną historię pełną faktów, pytań i tematów, które zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Jeśli lubicie biografie oparte na dziennikarskim śledztwie, fascynują Was kulisy wielkiego biznesu i chcecie lepiej zrozumieć, jak ogromne pieniądze przekładają się na realny wpływ na świat, zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę. To jedna z tych lektur, które nie tylko dostarczają wiedzy, ale również prowokują do dyskusji.
Falochrony
Opos Schrödingera. Jak zwierzęta przeżywają i rozumieją śmierć
Jak tylko zobaczyłam tytuł i opis, byłam ogromnie zaciekawiona, szczególnie, że dotychczas słyszałam jedynie o kocie Schrödingera. Ogólnie reakcje zwierząt na różne typy sytuacji regularnie mnie ciekawią, więc stwierdziłam, że będzie to idealna odskocznia od książek, które czytam zazwyczaj.
W książce dostajemy różne opisy na temat reakcji zwierząt na śmierć innych osobników. Zarówno tragiczne, jak i bardziej pozytywne. To właśnie te opisy podobały mi się najbardziej w całej książce, więc gdy autorka zchodziła lekko z tematów, rozpoczynając opowiadanie o przemyśleniach różnych osób i o filozofowaniu o nich, zaczynałam się lekko nudzić.
Styl pisania autorki na ogół odpowiadał mi. Faktycznie w momentach kiedy byłam zaciekawiona, czytało mi się bardzo szybko i tak naprawdę, mój jedyny zarzut wobec niej, to jak czasami narrator mówił prosto do czytelnika, a czasami nie. Było to lekko mylące i denerwujące, jednak jest to drobna rzecz. Ogromną zaletą zdecydowanie były zdjęcia w książce. Praktycznie za każdym razem pomagały mi zrozumieć daną rzecz i były w najpotrzebniejszych momentach. Mimo tego, że były one czarno białe, dalej były wyraźne i nie przeszkadzały w odbiorze! Natomiast dużym minusem dla mnie było zchodzenie z tematu. Miałam odczucie, że mimo chęci pozostania na jednym, non stop zmieniał się on i mimo tego samego rozdziału nagle była mowa o zupełnie czymś innym, które miały jedynie lekkie powiązanie z pierwotnym. Z jednej strony rozumiem to, a z drugiej bardzo mi to przeszkadzało. Sama książka zdecydowanie dała mi wiele do myślenia i rzeczy nad którymi mogłam się zastanowić i regularnie robiłam przerwy, by faktycznie dać sobie na to czas. Zdecydowanie dowiedziałam się z niej wiele. Na temat reakcji i zachowań zwierząt w obliczu śmierci - tak jak tytuł na to wskazuje, jak i o różnych eksperymentach i badaniach przeprowadzonych w tej dziedzinie. Osobiście uważam, że jeśli ktoś lubi książki w tych tematach, zdecydowanie mu się spodoba! Podczas gdy mój ogólny odbiór jest naprawdę pozytywny, muszę szczerze przyznać, że najwzywczajniej w świecie, nie była to książka dla mnie!