Recenzje
Dojrzałość w związku. Jak kochać świadomie. Wydanie poprawione i rozszerzone
Oto bardzo głęboka i niezwykle subtelna refleksja nad samym fenomenem miłości. I co było dla mnie dużym, pozytywnym zaskoczeniem - nie jest to książka wyłącznie o związkach. Miłość możemy przecież odczuwać nie tylko wobec partnera, ale również wobec siebie, rodziny, przyjaciół czy po prostu drugiego człowieka. Autor pokazuje, że miłość ma wiele odmian i może przejawiać się na bardzo różnych poziomach, dlatego trudno zamknąć ją w sztywnych ramach. Książka jest przez to bardzo „luźna”, sensualna i wrażliwa, napisana delikatnym, subtelnym językiem, a jednocześnie pełna ogromnej życiowej mądrości. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, bo bije z niej empatia, uważność i zrozumienie ludzkich emocji. Autor porusza wiele tematów związanych z miłością, ale tak naprawdę najważniejszym celem tej książki jest pomóc nam lepiej radzić sobie z tym uczuciem, zrozumieć samych siebie i spojrzeć z większą wyrozumiałością na innych. To piękna, mądra i bardzo potrzebna książka. Myślę, że każdy człowiek powinien choć raz sięgnąć po taką refleksję nad tym, czym właściwie jest miłość.
Falochrony
Ta książka pokazała mi jak szybko leci czas, jednak jeśli chodzi o całokształt, to się zawiodłam. Powiem wam, że tą historię czytało się bardzo szybko, styl pisania autorki był naprawdę przyjemny. Totalnie było można odczuć vibe tej książki. Było parę świetnych cytatów dających naprawdę do myślenia. Motyw przemijania czasu był bardzo widoczny i było to naprawdę super. Lecz moim zdaniem fabuła była.. zwykła. Nie działo się nic takiego i była troszkę.. nudna. Miałam wrażenie, że cały czas działo się to samo w kółko. A jeśli chodzi o relacje pomiędzy głównymi bohaterami.. od początku była dla mnie skomplikowana. Moim zdaniem to nie była w ogóle zdrowa relacja, bardzo denerwowało mnie zachowanie głównego bohatera i to, jak cały czas przepraszał za swoje zachowanie, a nic z tym nie robił. Bardzo szkoda mi było głównej bohaterki. Sama fabuła po opisie wydawała się naprawdę ciekawa, lecz.. no właśnie. Była to przyjemna historia do przeczytania. Jej vibe, parę cytatów dających naprawdę do myślenia i styl pisania autorki, to wszystko było super. Lecz gdyby fabuła zaczęła się rozkręcać, a główni bohaterowie byliby troszkę inni pod względem zachowania, wszystko było by inaczej. Ale z tego co się domyślam, będziemy czekać na następny tom, więc może i tam się to bardziej rozkręci! Z przyjemnością będę czekać na rozwinięcie tej historii, mam nadzieję, że tam się tak nie zawiodę.
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Opos Schrödingera. Jak zwierzęta przeżywają i rozumieją śmierć
Jak tylko zobaczyłam tytuł i opis, byłam ogromnie zaciekawiona, szczególnie, że dotychczas słyszałam jedynie o kocie Schrödingera. Ogólnie reakcje zwierząt na różne typy sytuacji regularnie mnie ciekawią, więc stwierdziłam, że będzie to idealna odskocznia od książek, które czytam zazwyczaj.
W książce dostajemy różne opisy na temat reakcji zwierząt na śmierć innych osobników. Zarówno tragiczne, jak i bardziej pozytywne. To właśnie te opisy podobały mi się najbardziej w całej książce, więc gdy autorka zchodziła lekko z tematów, rozpoczynając opowiadanie o przemyśleniach różnych osób i o filozofowaniu o nich, zaczynałam się lekko nudzić.
Styl pisania autorki na ogół odpowiadał mi. Faktycznie w momentach kiedy byłam zaciekawiona, czytało mi się bardzo szybko i tak naprawdę, mój jedyny zarzut wobec niej, to jak czasami narrator mówił prosto do czytelnika, a czasami nie. Było to lekko mylące i denerwujące, jednak jest to drobna rzecz. Ogromną zaletą zdecydowanie były zdjęcia w książce. Praktycznie za każdym razem pomagały mi zrozumieć daną rzecz i były w najpotrzebniejszych momentach. Mimo tego, że były one czarno białe, dalej były wyraźne i nie przeszkadzały w odbiorze! Natomiast dużym minusem dla mnie było zchodzenie z tematu. Miałam odczucie, że mimo chęci pozostania na jednym, non stop zmieniał się on i mimo tego samego rozdziału nagle była mowa o zupełnie czymś innym, które miały jedynie lekkie powiązanie z pierwotnym. Z jednej strony rozumiem to, a z drugiej bardzo mi to przeszkadzało. Sama książka zdecydowanie dała mi wiele do myślenia i rzeczy nad którymi mogłam się zastanowić i regularnie robiłam przerwy, by faktycznie dać sobie na to czas. Zdecydowanie dowiedziałam się z niej wiele. Na temat reakcji i zachowań zwierząt w obliczu śmierci - tak jak tytuł na to wskazuje, jak i o różnych eksperymentach i badaniach przeprowadzonych w tej dziedzinie. Osobiście uważam, że jeśli ktoś lubi książki w tych tematach, zdecydowanie mu się spodoba! Podczas gdy mój ogólny odbiór jest naprawdę pozytywny, muszę szczerze przyznać, że najwzywczajniej w świecie, nie była to książka dla mnie!