ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic

Recenzja „Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic” Autor: Katarzyna Mak Wydawnictwo: Editio Red „Ilekroć zamykam oczy i wracam do tego, co zdarzyło się tej nocy, w moim brzuchu zaczyna tańczyć chmara motyli. Nigdy nie czułam czegoś podobnego. To coś na pograniczu swędzenia i uczucia, że coś ściska mi wnętrzności. Dziwne, a zarazem przyjemne odczucie. Na styku szaleństwa i szczęścia.” Czy jedno pukanie do drzwi może odmienić całe życie? Czy człowiek, który nigdy nie pragnął władzy, pieniędzy ani prestiżu, odnajdzie się w świecie, gdzie nazwisko znaczy więcej niż charakter, a zaufanie bywa najdroższą walutą? Katarzyna Mak po raz kolejny zabiera nas do świata rodziny Kennedych i robi to w sposób, który sprawia, że od książki trudno się oderwać. „Przypadkowy dziedzic” to nie tylko romans biurowy. To historia o poszukiwaniu własnego miejsca, rodzinnych tajemnicach, trudnych wyborach i uczuciach, które pojawiają się wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy. Tutaj emocje sięgają jeszcze wyżej, tajemnice stają się jeszcze bardziej skomplikowane, a uczucia jeszcze trudniejsze do okiełznania. Dylan, nieślubny syn Liama seniora, pojawia się w życiu Kennedych niespodziewanie i początkowo nie oczekuje od losu niczego poza spokojem. Chce spełnić ostatnią wolę swojej matki i wrócić do swojego życia. Jednak zamiast tego zostaje wrzucony w sam środek świata wielkich pieniędzy, wpływów i biznesowych rozgrywek. Otrzymuje stanowisko prezesa, odpowiedzialność, której nie szukał, oraz rodzinę, której istnienie jeszcze niedawno było dla niego tajemnicą. Bardzo polubiłam Dylana. To bohater autentyczny, pełen wewnętrznych rozterek i niepewności, ale jednocześnie niezwykle silny. Nie zachłystuje się nowo zdobytą pozycją i nie próbuje nikomu niczego udowadniać. Jego droga do odnalezienia siebie w nowej rzeczywistości jest pełna przeszkód, przez co jeszcze mocniej angażuje czytelnika. Tuż obok niego stoi Di, kobieta inteligentna, lojalna i pełna ciepła. To właśnie ona staje się dla Dylana nie tylko wsparciem, ale również osobą, przy której zaczyna odkrywać emocje, których wcześniej nie znał. Między bohaterami od początku wyczuwalna jest wyjątkowa chemia. Ich relacja rozwija się stopniowo, bez pośpiechu, dzięki czemu każde spojrzenie, rozmowa czy przypadkowy dotyk mają znaczenie. Pojawiają się niedopowiedzenia, zazdrość, błędne decyzje i lęk przed odrzuceniem, a wszystko to sprawia, że ich historia wydaje się niezwykle prawdziwa. Ogromnym atutem tej powieści jest sposób, w jaki autorka połączyła romans z rodzinnymi intrygami. W świecie Kennedych nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Przeszłość nieustannie wraca, przypominając o dawnych błędach i sekretach. Atmosfera niepewności towarzyszy czytelnikowi niemal przez całą książkę, a kolejne odkrywane tajemnice sprawiają, że trudno przewidzieć rozwój wydarzeń. Podobało mi się tempo tej książki. Autorka nie pozwala czytelnikowi na chwilę nudy. Każdy kolejny rozdział przynosi nowe informacje, odkrywa kolejne sekrety i sprawia, że coraz trudniej odłożyć książkę na bok. Fabuła jest dynamiczna, ale jednocześnie nie przytłacza nadmiarem wydarzeń. Wszystko ma tutaj swoje miejsce i odpowiedni rytm. Bardzo ucieszył mnie również powrót bohaterów znanych z poprzednich części serii. Choć tym razem znajdują się na drugim planie, ich obecność dodaje historii uroku, humoru i rodzinnego charakteru. To właśnie dzięki nim świat Kennedych wydaje się tak żywy i autentyczny. Miło było ponownie spotkać postacie, które już wcześniej skradły moje serce. Katarzyna Mak po raz kolejny udowadnia, że doskonale potrafi pisać o emocjach. Jej styl jest lekki, płynny i niezwykle angażujący. Rozdziały mijają błyskawicznie, a historia nieustannie podsyca ciekawość. To jedna z tych książek, przy których obiecujemy sobie przeczytać jeszcze tylko jeden rozdział, a chwilę później okazuje się, że dotarliśmy do końca. Najbardziej urzekła mnie jednak emocjonalna głębia tej opowieści. Uczucia bohaterów nie pojawiają się nagle ani bez powodu. Dojrzewają wraz z wydarzeniami, dzięki czemu każdy sukces, każda porażka i każda chwila zwątpienia wywołują szczere emocje. To właśnie ta autentyczność sprawia, że historia Dylana i Di zostaje w pamięci na długo po zamknięciu książki. „Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic” to pełna emocji, namiętności i tajemnic opowieść o miłości, zaufaniu i odnajdywaniu własnego miejsca w świecie. To historia, która wzrusza, bawi, intryguje i przypomina, że czasami największe zmiany zaczynają się od wydarzeń, których wcale nie planowaliśmy. Jeśli lubicie romanse, sekrety, nieoczekiwanie zwroty akcji, wyrazistych bohaterów i fabułę, która angażują od pierwszej do ostatniej strony, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. To była prawdziwa uczta.

Milka Marcinek Mirela

Malbat znaczy zemsta

🖤 𝐌𝐚𝐥𝐛𝐚𝐭 𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐲 𝐳𝐞𝐦𝐬𝐭𝐚 | ⭐⭐⭐⭐⭐/5 Powrót do świata „Malbata” był dokładnie tym, czego oczekiwałam od kontynuacji tej historii jeszcze więcej emocji, jeszcze trudniejsze wybory i bohaterowie, którzy nie przestają zaskakiwać. Drugi tom nie skupia się wyłącznie na rozwijaniu wydarzeń znanych z poprzedniej części. To książka, która pozwala spojrzeć na wiele sytuacji z zupełnie innej perspektywy i lepiej zrozumieć motywacje postaci. Dzięki temu historia nabiera głębi, a czytelnik coraz mocniej angażuje się w losy bohaterów. Szczególnie spodobało mi się to, że autorka nie poszła na łatwiznę. Bohaterowie muszą mierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji, a niektóre wydarzenia pokazują, że nie każdą ranę da się zagoić i nie każdą relację odbudować. To właśnie te bardziej emocjonalne momenty wywarły na mnie największe wrażenie. W tej części bardzo mocno wybrzmiewają tematy lojalności, zaufania i zemsty. Każda z postaci walczy o coś innego, ale wszystkie łączy jedno przeszłość, od której nie sposób całkowicie uciec. To sprawia, że fabuła jest nie tylko angażująca, ale również skłania do refleksji. Jako patronka medialna tej powieści jestem niezwykle dumna, że mogłam towarzyszyć jej drodze do czytelników. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że drugi tom okazał się historią dopracowaną, pełną charakteru i emocji, które zostają z odbiorcą na długo po zakończeniu lektury. „Malbat znaczy zemsta” to kontynuacja, która rozwija skrzydła i pokazuje, że najlepsze historie nie kończą się na jednym tomie. ⭐ 5/5

zaczytana.poziomkaa Pietrzyńska Roksana

Regret Me Not

Dawno nie miałam tak mieszanych uczuć - bo to nie jest tak, że "Regret Me Not" jest książką słabą. To naprawdę całkiem fajna historia, tyle... że ja znam potencjał Ludki Skrzydlewskiej, jest ona jedną z moich ulubionych polskich autorek, ale dużo bardziej doceniałam pozycje z początków jej wydawania, albo jak jeszcze publikowała tylko na platformie Wattpad. "Regret Me Not" jest jakby mieszanką popularnych motywów, a twórczość Ludki Skrzydlewskiej od jakiegoś czasu skupia się już tylko na romansie i erotyce, pozbawiając historie tego, co najbardziej mnie w nich urzekało - intryg, spisków, tajemnic, prób rozwiązania zagadek... Połączenie romansu i wątku kryminalnego, a na dodatek z dużą ilością opisów (bo książki tej pisarki były kiedyś niezłymi cegiełkami), to było spełnienie moich marzeń. "Regret Me Not" jest dobra - nie da się powiedzieć, że nie. Ale już nie zachwyca, nie sprawia, że mam książkowego kaca po zaprzestaniu czytania. Cove - główną bohaterkę tej historii - znamy już z książki o jej najlepszej przyjaciółce. Tym razem to ona i jej uroczy pies grają pierwsze skrzypce - ale w sumie motyw krawcowej, która ukrywa, że dwa lata temu wzięła przypadkowy ślub w Las Vegas i nic z tym przez tyle miesięcy nie zrobiła, wydaje się z jednej strony szokujący, a z drugiej raczej niecodzienny. Oczywiście po dwóch latach sytuacja zaczyna się komplikować - bo nagle Cal się pojawia w jej życiu i twierdzi, że powinna udawać jego żonę przed jego rodziną, bo w międzyczasie przez te lata zdążył im już pokazywać jej fotki. Wcale nie jest to dziwne, nie? Bo nawet, jak chciał, żeby odczepili się od niego i nie angażowali się w jego życie miłosne, może mógł do tego podejść trochę inaczej - w końcu jest to facet zajmujący się finansami, którego majątek jest na tyle duży, że może sobie pozwolić na wynajem prywatnego samolotu: więc może mógłby sobie pozwolić także na terapię, która nauczyłaby go stawiać odpowiednie granice w kontaktach z rodziną... Gdy po dwóch latach pojawia się twój mąż i sprawia, że twoje życie może stanąć do góry nogami - racjonalną opcją na sto procent nie jest zgodzenie się na fałszywy układ, aby załatwić sobie podpis papierów rozwodowych, które nagle jakimś cudem w sumie fajnie byłoby złożyć... "Regret Me Not" ma mnóstwo fajnych momentów: ciekawych bohaterów, znakomite opisy (nie tylko te dotyczące zbliżeń intymnych, ale nawet opisów przyrody) czy chociażby cudownie przedstawione relacje przyjacielskie. No i pies - był genialnie wykreowany i faktycznie pojawiał się przez całą fabułę, więc nie był tylko dodatkiem na kilka stron! Mimo wszystko w "Regret Me Not" zabrakło mi pewnej głębi, którą wiem, że autorka jest w stanie wydobyć - bo szczególnie jej pierwsze tytuły zostawały ze mną na długo. Tytuł, który teraz dla Was recenzuję, jest raczej przeciętny - ale z przyjemnością można się w nim zaczytywać, tyle, że już nie wzbudza tyle emocji, co by mógł, gdyby Ludka Skrzydlewska bardziej zechciała wrócić do opowieści, które tworzyła wcześniej. Rozumiem, że poruszanie popularnych motywów ma sens... Ale myślę, że oryginalność Ludki Skrzydlewskiej była jej największym atutem. I trzymam kciuki, żeby te czasy jeszcze wróciły! Tymczasem polecam "Regret Me Not" - ale podkreślam, że nie jest to moja ulubiona spośród przygód, które stworzyła autorka. 

Książkowir Gałęziowska Dominika

Do wesela się zagoi

„Do wesela się zagoi” to historia, która pokazuje, jak trudno otworzyć się na drugiego człowieka, kiedy życie wielokrotnie dało nam popalić, ucząc ostrożności, samowystarczalności i nieufnosci. To opowieść o uczuciach, które nie przychodzą w idealnym czasie ... wręcz przeciwnie, pojawiają się wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni, pogubieni i najmniej gotowi na jakiekolwiek zmiany. Autorka posługuje się lekkim, swobodnym stylem, dzięki czemu książkę czyta się bardzo płynnie, ale tutaj zaskoczona nie byłam, ponieważ książki Autorki uwielbiam. Dialogi są naturalne, relacje między bohaterami rozwijają się w przekonujący sposób, a humor dobrze równoważy bardziej emocjonalne momenty. To sprawia, że całość jest nie tylko angażująca, ale też po prostu przyjemna w odbiorze. Największą siłą tej historii jest jej autentyczność. To nie jest cukierkowy romans, lecz opowieść o codzienności o obawach przed kolejnym zawodem i jednocześnie ogromnej potrzebie bycia dla kogoś ważnym. Pokazuje, że wartościowe relacje rzadko rodzą się nagle i spektakularnie... częściej budują się powoli, w zwykłych momentach. To ciepła, życiowa książka, która zostawia po sobie coś więcej niż tylko chwilową przyjemność z lektury. Do tego dodam, że to drugi tom przenoszący nas do Silver Springs, a ten małomiasteczkowy klimat jest wspaniały ❤️

@_agatablaszczyk Błaszczyk Agata

W jego rękach. Iluzja

Ocena 5/5💛 Hejka witam w kolejnej recenzji tym razem trochę jestem zaskoczona ponieważ szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się ,że ta książka bedzie tak dobra .Jest to moje pierwsze i napewno nieostatnie spotkanie z twórczością tej autorki , i nawet nie wiecie jaką mam potrzebę żeby 2 tom był już wydany . Uwielbiam styl pisania autorki jak i fabułę. Mimo ,że mamy tu bohaterów z których nie należy brać przykładu to od razu ich polubiłam . Szczególnie gdy główny bohater zaczynał pękać przy głównej bohaterce . Jednak to co najbardziej miało wpływ na ocenę to to, że podczas czytania czułam się jakbym była w tej książce I brała udział w wydarzeniach. Jeśli mam być szczera to nie wiem czemu ,ale myślałam ,że będą tu spicy sceny miedzy głównymi bohaterami ,ale nie było ich i dla mnie to jest jak najbardziej na plus ,że bohaterowie zamiast fizyczność wolą rozmowy . Podsumowując książka jest mega fajna I bardzo polecam.

beetwen.books osińska lena
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL