Recenzje
Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3
Była jego tajemniczą przyjaciółką, największym wsparciem, powiernicą. Zawsze szukał jej wzrokiem. Ona jego też… To było zbyt skomplikowane. Zaprzepaścić tyle lat przyjaźni? Jedna noc w Vegas. Zero hamulców, mnóstwo śmiechu, mgliste wspomnienia i obrączka na palcu. Nie mogli pozwolić sobie na skandal. Opieka nad jego córką? To było jedyne wyjście, idealna przykrywka. Tylko, że jego dom stał się i jej domem. Tak jak jego ramiona… „Pragnę go. Od lat. I to, co robię, to autodestrukcja w najczystszej formie”. Każdy powrót na Ranczo Srebrzyste Sosny jest jak powrót do domu. Od tego miejsca bije spokój i rodzinne ciepło, a także miłość, tak silna i gorąca. Przeczytałam już cztery tomy tej serii, i choć kocham wszystkie to właśnie „Miłość w galopie” pokochałam najmocniej. Od samego początku podejrzewałam, że tak właśnie będzie. Pierwsza rozmowa i to cudowne dokuczanie sobie. Wiedziałam, że coś z tego będzie, i to wybuchowego, a ja kocham taką energię pomiędzy bohaterami. Byli bardzo blisko, sarkazm był ich językiem miłości, ufali sobie, mieli wspólne sekrety i zawsze dzwonili do siebie, gdy potrzebowali rozmowy. Wieczory z nachosami i Brooklyn 99. Uwielbiałam te zaczepki. Śmiałam się tak głośno! Rumieniec, który pojawił się praktycznie na pierwszej stronie nie zbladł do ostatniej. Motylki w moim brzuchu szalały, a ja po raz kolejny pochłonęłam tę historię na raz. Mam ogromną słabość do samotnych ojców w książkach… Do pióra Paisley Hope też. Jej historie są dla mnie synonimem komfortu, ciepła (a nawet gorąca) i miłości. Po jej książki sięgam bez wahania, a „Miłość w galopie” jest chyba moją ulubioną. Z pewnością śmiałam się na niej najgłośniej, a rumieniec był najczerwieńszy. Ginger Dziewczyna z iskrą, która bardzo często była przygaszana przez rodziców, w szczególności przez ojca. Pełna energii nauczycielka, która kochała kwiaty. Miała temperament. Te włoskie korzenie… Uwielbiam takie bohaterki i ich przebojowość. Na każdą zaczepkę miała odpowiedź, i to tak inteligentną i zabawną! Czasem jednak słów brakowało, bo on był blisko… „Niebezpieczny. Niezadowolony. Nie patrz w te oczy!”. Cole Ashby Kowboje kowbojami, ale faceci w mundurach?! Z rodzinnym ranczem?! Samotni ojcowie?! Straciła głowę, a ja się w ogóle nie dziwię, bo sama bym ją straciła. Nowy szeryf, który nie mógł sobie pozwolić na skandal, a już na pewno nie jeśli miała być w niego zamieszana najlepsza przyjaciółka jego młodszej siostry. W Vegas jednak tak naprawdę zrobili coś czego od dawna chcieli, pragnęli, choć się powstrzymywali. Zawsze uważałam, że przyjaźń to bardzo solidny fundament miłości. Opiera się na zaufaniu, swobodzie w zachowaniu i wypowiedzi, wsparciu. Ginger była przy nim w najtrudniejszych chwilach, a swoim dokuczaniem wywoływała uśmiech na jego twarzy. Uśmiech, którego tak bardzo potrzebował… „Ginger może i jest moją przyjaciółką, ale czuję, że bardzo szybko stanie się również moją obsesją”. Może potrzebowali tej nocy w Vegas, by w końcu się odważyć i wyciągnąć ręce po szczęście i miłość? To miało się skończyć, ale tak dobrze było im razem w domu. Dobrze i piekielnie gorąco! Jego słowa sprawiały, że musiałam sięgnąć po wachlarz… „Wypuszczam powietrz. Nie zdawałem sobie sprawy, że je wstrzymywałem od chwili, gdy zobaczyłem jej piękną twarz”. Kiedy w książkach pojawiają się dzieci bardzo szybko kradną moje serce. Tutaj nie tylko Mabel je skradła, ale też relacja jej z ojcem oraz z Ginger. Kompletnie mnie to rozczuliło… Wiele pięknych słów i gestów wzruszyło mnie i poruszyło. Wyjątkowa dziewczynka i serce pełne miłości. Ja w swoim czułam ciepło. Już nie mogę się doczekać powrotu na Ranczo Srebrzyste Sosny. Gorąco polecam!
Szef na jedną noc
Elea właśnie rozpoczyna wymarzony staż w prestiżowej firmie. Wszystko idzie gładko do momentu, aż nie poznaje jej nowego szefa. Okazuje się, że Nicolas to mężczyzna, z którym 2 lata temu spędziła upojną noc, a nad ranem uciekła z pokoju hotelowego. Choć ich pierwsze spotkanie przebiega dość spokojnie, to Elea szybko odkrywa, że Starling pamięta ją bardzo dobrze. I nadal czuje się przez nią porzucony. Szczerze mówiąc, spodziewałam się po tej książce czegoś więcej, a tymczasem dostajemy zwykły stereotypowy romans pracownicy z szefem. Między bohaterami w ogóle nie czułam żadnej chemii. Ich relacja jest bardzo płytka i nastawiona tylko na jedno, choć opis zbliżeń też nie był jakoś porywający. Nicolas próbuje wejść tu w rolę dominującego szefa, jednak niezbyt mu to wychodzi. Sama Elea natomiast jest dość irytującą postacią. Zdanie zmienia tak, jak chorągiewka na wietrze i nie jest w żadnym przypadku asertywna. Jedyny plus jest taki, że książkę czytało się szybko, bo akcja naprawdę gna do przodu na łeb na szyję. Jeśli szukacie takiego "odmóżdżacza" to sprawdzi się na luźny wieczór, ale jeśli szukacie czegoś więcej to zdecydowanie nie tutaj. Ocena: 1,5/5
Szef na jedną noc
Sięgając po tę książkę nie miałam żadnych oczekiwań, nie znałam pióra autorki, znałam tylko opis i tę cudną okładkę. Jednak czuję przyjemne zaskoczenie, bo ta pozycja okazała się być przyjemnym wypełnieniem czasu i oderwaniem od obowiązków i życia. Pani Michalak pisze całkiem przyjemnie dla oka, nie zamęcza nas długimi opisami, a dialogi są dość zwięzłe. Pomysł na fabułę nieco oklepany, ale jego wykonanie to coś przecudownego! No jak tylko usiadłam do czytania, to nikt mnie nie był w stanie oderwać, tak dobrze mi się czytało, że całość pochłonęłam w półtorej dnia. W tej historii poznajemy młodą kobietę o imieniu Elea, która zostaje stażystką w firmie naszego głównego bohatera, Nicolasa. Łączy ich jednak wspólna noc dwa lata wcześniej. Młoda kobieta udaje, że nie rozpoznaje mężczyzny, choć przyciąganie między nimi jest ogromne! Gdy Nicolas zrywa z Olivią, bo w jego głowie siedzi stażystka, zaczyna się dziać naprawdę wiele. Czy była przyjaciółka z korzyściami może narozrabiać? Oczywiście, tylko pytanie brzmi, jak bardzo? Szef na jedną noc to książka przeznaczona dla czytelników pełnoletnich. Porusza tematy biurowe, sprawy miłosne, motyw zemsty oraz trudne emocje. A uwierzcie na słowo tych ostatnich tu nie brakuje, miałam wrażenie, że momentami chciały mnie przytłoczyć, ale się nie dałam. Na pochwałę zasługują też bohaterowie, ich charaktery zostały świetnie dobrane oraz pokazane. Autorka nie boi się poruszać tematu zdrady, choć nie jest to zdrada fizyczna, a emocjonalna, w zasadzie tylko domniemana, ale się pojawia. Szef na jedną noc potrafi zaskoczyć czytelnika i nie wszystko w nim jest przewidywalne. Jest to książka, która zostawia w nas lekki niedosyt. Bardzo miło spędziłam czas z autorką i z chęcią sięgnę po inny tytuł. 4,5/5☆
Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie
To niezwykle angażujący workbook, który poprzez opowiadania i 65 ćwiczeń pomaga dzieciom rozwijać kluczowe kompetencje potrzebne w codziennym życiu. Autorka nie ogranicza się do wyjaśniania pojęć - pokazuje je na przykładach bliskich dziecku, a następnie zachęca do zastanowienia się nad własnymi emocjami, myślami i zachowaniem. Książka została podzielona na 7 historii Ekipy z Leśnej. Każda z nich dotyczy innego ważnego zagadnienia: odporności psychicznej, poczucia własnej wartości, zależności między myślami, emocjami i zachowaniem, sposobu interpretowania wydarzeń, radzenia sobie ze stresem, hejtu oraz asertywności. Bardzo podoba mi się konstrukcja każdego rozdziału. Najpierw poznajemy historię, później dziecko dowiaduje się, czego dotyczy dany problem, następnie przechodzi do ćwiczeń, a na końcu czeka zadanie dla całej rodziny. Dzięki temu zdobyta wiedza od razu zostaje przełożona na praktykę. Ćwiczenia są różnorodne i naprawdę zachęcają do zatrzymania się nad sobą. Dziecko zastanawia się, na co ma wpływ, jak postrzega siebie, co dzieje się z nim w sytuacji stresu, jak reaguje na porażkę czy jak może poradzić sobie z trudną sytuacją. Szczególnie cenne jest to, że książka pokazuje, iż odporność psychiczna nie oznacza braku trudnych emocji - chodzi o uczenie się, jak je rozpoznawać, regulować, szukać wsparcia i wracać do równowagi. Dużą wartością są również zadania dla całej rodziny, które tworzą przestrzeń do rozmowy, wzajemnego poznawania swoich potrzeb i budowania więzi. Dzięki nim rodzic może aktywnie towarzyszyć dziecku w rozwijaniu tych umiejętności, zamiast pozostawiać je sam na sam z książką. To publikacja, która nie mówi dziecku jedynie: „uwierz w siebie”. Pokazuje mu, jak krok po kroku tę wiarę w siebie budować - poprzez ćwiczenie sprawczości, oswajanie trudnych emocji, pracę z myślami, stawianie granic i radzenie sobie z przeciwnościami. Bardzo wartościowa propozycja dla rodziców, którzy chcą świadomie wspierać rozwój emocjonalny i psychiczny swojego dziecka.