Recenzje
Dwa magiczne słowa. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #2
Uwielbiam książki Meghan Quinn i nie inaczej jest z serią o hokeistach. Tym razem kolejna para ale zupełnie inne podejście! Oczywiście, jest humor bo inaczej autorka nie byłaby sobą ale w tym tomie są także głębokie refleksje, emocje, relacje... Eli po traumach z dzieciństwa zmaga się z syndromem odrzucenia i nie potrafi tworzyć zdrowych relacji, głównie ze strachu przed zranieniem i porzuceniem. W związku z tym zwykle jego przygody kończą się po jednej wspólnej nocy. Tak też miało być z siostrą jego drużynowego przyjaciela, jednak ta noc miała konsekwencje... Po pierwsze - nie potrafił zapomnieć o NIEJ. Po drugie... Los złączył ich na całe życie, bo pojawiła się nieplanowana ciąża. Podobało mi się jak autorka lekko prowadziła fabułę, mimo, że były tutaj bardzo silne emocje i trudne tematy, to książka praktycznie czytała się sama i z wielkim zainteresowaniem oraz zaangażowaniem pędziłam przez wszystkie strony, nie raz się wzruszając bo nie da się tutaj inaczej. Ta historia wyzwoliła moje emocje, poruszyła do głębi i napawała nadzieją aczkolwiek nuta niepewności czaiła się cały czas pod skórą. Czasami zachowania Penny były wręcz absurdalne, pojęcia nie mam skąd ona brała te pomysły ale zrzucę to na hormony ciążowe i presję otoczenia. Cieszę się, że w tym tomie pojawiły się także postacie z poprzedniego, aczkolwiek w mniejszym natężeniu niż w pierwszej części. Nadal jestem ogromnie ciekawa historii największego introwertyka i chociaż w tym tomie poznajemy nieco jego przeszłość to jeszcze wiele przed nami a biorąc pod uwagę to, kto mu się podoba, zapowiada się istny rollercoaster. Wracając do Eliego sama miałam chęć go przytulić, zwłaszcza kiedy odkrywał swoje demony. Jedyne co mi się gryzło, to okładka z treścią. W książce tak WIELE razy było podkreślone, że Penny ma platynowe blond włosy a Eli jest zabójczo przystojny, natomiast na okładce... Ciemnowłosa dziewczyna i chłopak przeciętnej urody, zabrakło mi też jego stylu ubioru na tym obrazku. Także od razu mówię - na pewno nie oceniajcie książki po okładce! Treść jest o wiele lepsza 😁 Hokej gra dużą rolę w tej serii, nie brakuje podejścia emocjonalnego, skupienia na uczuciach.
Falochrony
Czekałam na tę książkę naprawdę bardzo długo i kiedy w końcu wpadła w moje ręce, od razu zabrałam się za jej czytanie. Jest to pierwsza książka Zuzi spoza serii Przeznaczenia i byłam ciekawa, czy się polubię zarówno z nią samą, jak i z jej bohaterami. Już widzicie, po wystawionej przeze mnie ocenie, że odczucia mam dość… mieszane. Początkowa ekscytacja związana z wakacyjnym klimatem powieści i fabułą skupiającą się wokół dorastania troszkę opadła wraz z czytaniem kolejnych rozdziałów. Z opisu książki można wywnioskować, że bohaterowie chcą spędzić ostatnie wakacje przed wejściem w dorosłość w szalony sposób, który pozwoli im wykorzystać ostatnie beztroskie, nastoletnie chwile. Jednak w trakcie lektury odniosłam wrażenie, że tych „szalonych” pomysłów nie było wcale tak dużo, a bohaterowie bardzo często spędzają czas surfując. Nie ukrywam, że czuję się dość zawiedziona tą konkretną częścią powieści. Samą historię uważam jednak za angażującą i muszę przyznać, że naprawdę dobrze spędziłam z nią czas. Przez strony powieści płynęłam i ani przez moment nie czułam się znużona, czy niezaciekawiona tym, co rozgrywa się na czytanych przeze mnie stronach. Kolejnym aspektem powieści, który dość zaniżył moją ocenę, jest szybki rozwój relacji romantycznej między głównymi bohaterami. Odniosłam wrażenie, że pomiędzy przyjaźnią, a zakochaniem granica zatarła się w błyskawicznym tempie szczególnie, że pomiędzy tym wystąpiła między postaciami kłótnia. Jest to naprawdę przyjemna lektura, którą będę polecać, jednak spodziewałam się, że wywoła we mnie więcej emocji. Myślę, że jest idealna na wakacyjne / letnie dni, jednak całość nie zachwyciła mnie tak bardzo, jak miałam na to nadzieję.
Nieplanowany układ
„Zawsze byłam poukładana i bałam się ryzyka, więc teraz zwyczajnie wspieraj mnie w moim szaleństwie”. Nieplanowany układ to czwarty tom cyklu Mała Charlie, pokazująca historię trzydziestojednoletniej dziewczyny, która bardzo lubi swoją pracę, wręcz można powiedzieć, że jest pracoholiczką. Ma oddanych przyjaciół, mimo to nie czuje się w pełni szczęśliwa. Kiedy Ash i Charlie przygotowują się do ślubu, coraz mocniej dociera do niej, że jej własne życie nie wygląda tak, jak sobie wymarzyła. Brakuje jej miłości, bliskości i poczucia, że z kimś tworzy prawdziwą przyszłość. Postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i układa sobie plan idealny. Bierze urlop, zadba o zdrowie, znajdzie faceta na stałe i urodzi dziecko. Czyż to nie wydaje się proste, bo co może pójść nie tak? A no dokładnie wszystko, zacząwszy od fatalnych randek. Nie spodziewała się, że znalezienie odpowiedniego kandydata będzie, aż tak trudne i wtedy w jej życie wkracza dawny kochanek z niemoralną propozycją. Czy nieplanowany układ może się okazać czymś więcej niż przyjaźnią z benefitami? Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nie zawsze jesteśmy w stanie wszystko zaplanować, bo życie to nie arkusz kalkulacyjny czy akta prawne. Czasami warto odpuścić, przestać wszystko kontrolować i pozwolić, aby los sam napisał dla nas scenariusz. Bo być może właśnie wtedy czeka na nas coś, czego nigdy nie odważylibyśmy się zaplanować. Wyjątkowe chwile tworzą się przeważnie wtedy, kiedy się ich najmniej spodziewamy. Książka pełna humoru, słownych przekomarzań, rozterek, radzenia sobie z przeszłością, przyjaźni, relacji rodzinnych i pożądania. Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Rozdziały dosłownie znikają jeden po drugim, a ciekawie poprowadzona fabuła i świetnie wykreowani bohaterowie nie pozwalają odłożyć jej na później. Nie zabrakło tutaj również humoru, emocji i romantycznych momentów, które sprawiły, że z przyjemnością śledziłam rozwijającą się relację Camilli i Bryana. Mimo że dopiero po przeczytaniu książki dowiedziałam się, że to czwarty tom serii „Mała Charlie”, to jak najbardziej nie przeszkadza to w odbiorze, bo jest o innych bohaterach. Nie miałam poczucia, że czegoś mi brakuje, ani problemu ze zrozumieniem fabuły. Autorka wprowadza czytelnika w historię w taki sposób, że książkę można spokojnie przeczytać bez znajomości poprzednich tomów, a te koniecznie muszę nadrobić. Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas i do tego lubicie romanse, niezobowiązujące układy, które zaczynają wymykać się spod kontroli, to na pewno będziecie zadowoleni. Nieplanowany układ to lekka i przyjemna historia, która pokazuje, że serce nie zawsze słucha tego, co podpowiada rozum. Polecam przeczytać, nie pożałujecie.
Licealne intrygi
Sięgając po tę książkę, nie miałam dużych oczekiwań. Warto zaznaczyć, że jest to debiut, a zazwyczaj (oczywiście nie zawsze) debiuty bywają średnie. Tutaj jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! ୨୧ Książka opowiada historię Julki, której marzeniem jest studiowanie w Wielkiej Brytanii. Ma szansę je osiągnąć dzięki temu, że została redaktorką w gazetce szkolnej, a jej artykuł bierze udział w konkursie, którego nagrodą jest stypendium umożliwiające jej naukę na wymarzonej uczelni. ୨୧ Dziewczyna otacza się grupką znajomych, jest lubiana przez większość uczniów i wiedzie w miarę spokojne życie. W dalszej części książki główna bohaterka próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczego wielbiciela. Jednak sami musicie przeczytać książkę, żeby dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. ୨୧ Muszę przyznać, że polubiłam większość bohaterów. Landon zdecydowanie jest moim ulubieńcem bardzo polubiłam jego poczucie humoru. ୨୧ Jeżeli chodzi o styl pisania autorki, jest on bardzo przyjemny. Czuć lekkość w pisaniu, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Według mnie dużym plusem są również plot twisty pod koniec książki. Nie są może jakieś mocne, ale fajnie uzupełniają historię i sprawiają, że czytelnik zastanawia się, co wydarzy się dalej. ୨୧ ,,Licealne intrygi” to raczej spokojna książka, która pokazuje typowe liceum oraz życie uczniów. Warto też zaznaczyć, że porusza ona temat ubóstwa menstruacyjnego. Nie został on przedstawiony zdawkowo - w książce znajdują się dane pokazujące skalę tego problemu. Uważam, że temat został naprawdę profesjonalnie przedstawiony i dobrze wpleciony w fabułę. Naprawdę widać, że autorka zrobiła research w tym zakresie. ୨୧ Patrząc na to, że książka jest przeznaczona dla osób powyżej 14. roku życia, uważam, że może pokazać młodym ludziom, jak wygląda problem ubóstwa menstruacyjnego, a także skłonić ich do refleksji. ୨୧ Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to wejście Julki w relację ze swoim chłopakiem. Fakt, sytuacja zostaje wyjaśniona i dowiadujemy się, dlaczego jej chłopak tak postępował, aczkolwiek uważam, że nie jest to dobre. Patrząc na to, co zrobił pod koniec książki, już w ogóle. ୨୧ Podsumowując, „Licealne intrygi” okazały się dla mnie naprawdę pozytywnym zaskoczeniem. Jak na debiut, książka wypada bardzo dobrze jest lekka, przyjemna, a jednocześnie porusza ważne tematy i potrafi zaskoczyć. Z czystym sumieniem mogę polecić ją szczególnie młodszym czytelnikom, którzy szukają spokojnej historii z nutką tajemnicy, szkolnych intryg i odrobiną humoru.
Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie
Wspieranie dziecka w radzeniu sobie z trudnymi emocjami, stresem czy niepowodzeniami to jedno z najważniejszych, a jednocześnie najtrudniejszych zadań, jakie stoją przed rodzicami. Dzieci każdego dnia mierzą się z sytuacjami, które mogą być dla nich ogromnym wyzwaniem - presją rówieśniczą, hejtem, trudnościami w nawiązywaniu relacji, niską samooceną czy lękiem przed popełnieniem błędu. „Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie” to praktyczne i wartościowe wsparcie dla dzieci oraz rodziców. Zamiast kolejnego poradnika pełnego trudnych pojęć otrzymujemy historie bliskie codziennym doświadczeniom oraz zestaw angażujących ćwiczeń, które można wykonywać wspólnie z dorosłym. Bohaterami opowieści jest czwórka maluchów w wieku 6-10 lat mieszkających przy ulicy Leśnej. Każde z nich mierzy się z innym problemem, dzięki czemu młody czytelnik może łatwo odnaleźć w tych historiach własne emocje, zachowania i sytuacje, które zna z przedszkola, szkoły czy relacji z rówieśnikami. W książce poruszonych zostaje wiele niezwykle ważnych tematów. Dzieci dowiadują się, czym jest poczucie własnej wartości, jak myśli i emocje wpływają na nasze zachowanie, czym różni się optymista od pesymisty, jak radzić sobie ze stresem, a także czym są asertywność i hejt. Pojawia się również temat trudności w odmawianiu czy strachu przed wystąpieniami publicznymi. Po każdej historii pojawiają się ćwiczenia, które pomagają dziecku lepiej zrozumieć przedstawiony problem i odnieść go do własnego życia. Zadania zachęcają do rozmowy i zastanowienia nad własnymi emocjami oraz sposobem reagowania w trudnych sytuacjach. W ćwiczeniach może uczestniczyć cała rodzina. Dzięki temu książka tworzy przestrzeń do wspólnego spędzania czasu i rozmowy. Poszczególne historie można wybierać w zależności od aktualnych potrzeb dziecka. „Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie” to niezwykle praktyczna publikacja, która daje rodzicom konkretne narzędzia do wspierania dzieci w codziennych trudnościach. Łączy historie, rozmowę i zabawę z nauką ważnych umiejętności społecznych i emocjonalnych. Jestem przekonana, że może stać się nieocenioną pomocą zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli czy specjalistów pracujących z dziećmi. Polecam wszystkim dorosłym, którzy chcą pomóc dziecku uwierzyć w siebie, lepiej rozumieć własne emocje i z większym spokojem mierzyć się z tym, co przynosi codzienność. To publikacja, która nauczy dziecko jak radzić sobie z trudnościami i krok po kroku budować wewnętrzną siłę.