Recenzje
Cassian. #2. Bracia Torrino
..- Czemu kłamiesz, że dobrze się czujesz ,skoro przed chwilą płakałaś tak, jakbyś chciała zniknąć z powierzchni ziemi raz na zawsze ?...” „Cassian. Bracia Torrino” to kolejna książka od Moniki Kondas, którą kocham całym sercem… i naprawdę ja chcę więcej. To historia dwojga ludzi, którzy bardziej niż czegokolwiek potrzebują miłości… tylko że każde z nich musi się jej nauczyć na nowo. Luna Martinelli nie miała łatwego życia. Odrzucona przez własnych rodziców, marzyła o tym, by w końcu poczuć się kochana wydawało jej się, że znajdzie to w małżeństwie nawet jeśli jej wybranek był dużo starszy i miał dorastających synów. Szybko jednak przekonała się, że życie to nie bajka. Zamiast ciepła i wsparcia dostała zdrady, upokorzenie i ból. Cassian Torrino to mężczyzna po przejściach przedwcześnie owdowiał, a na kolejne aranżowane małżeństwo zgodził się w chwili słabości. Zraniony i zamknięty w sobie, nie potrafi kochać… a swoje demony przelewa na Lunę. Są jak ogień i woda mogą się nawzajem zniszczyć albo ocalić. Tylko czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niedopowiedzeń jest jeszcze miejsce na miłość? Boże… jak ja kocham książki Moniki nawet jeśli znam jej historie z wcześniejszych publikacji np na wattpadzie , to i tak wracanie do nich daje mi ogrom emocji. W tym tomie dostajemy historię Luny i Cassiana pary tak różnej, a jednocześnie niesamowicie przyciągającej. Luna to bohaterka, która przeszła już naprawdę wiele. Jest krucha, spragniona miłości i bliskości, a momentami jej los dosłownie łamie serce tak bardzo jej kibicowałam… Cassian? Och… to zdecydowanie kolejny książkowy mąż na mojej liście .Choć nie będę ukrywała na początku działał mi na nerwy tak bardzo, że miałam ochotę go rozszarpać. Ale im dalej w historię, tym bardziej spod tej twardej skorupy wyłania się mężczyzna, który potrafi skraść serce. Ta książka to nie jest słodki romans. To historia pełna bólu, strachu, emocji i nadziei, która rodzi się tam, gdzie wydawałoby się, że już nic nie ma prawa przetrwać. Monika stworzyła fabułę dopracowaną i przemyślaną w każdym detalu. Nic nie dzieje się tu przypadkiem bohaterowie są prawdziwi niedoskonali, poranieni, z własnymi traumami, ale właśnie to czyni ich tak autentycznymi. I choć momentami pokazują pazur, to właśnie dzięki temu jeszcze bardziej się w nich wierzy. Styl pisania autorki? Jak zawsze pełen emocji, a jednocześnie lekki i wciągający. Widać ogromny rozwój i serce, które wkłada w każdą historię. To jedna z tych książek, przez które się po prostu… płynie. „Cassian. Bracia Torrino” to kolejna rewelacyjna historia, obok której nie da się przejść obojętnie.Jeśli lubicie książki pełne emocji, mroku, trudnych relacji i historii, które wciągają od pierwszych stron zdecydowanie musicie sięgnąć po ten tytuł. Moja ocena 10/10 . ♥️
Inteligencja kulturowa. Jak rozwijać kompetencje globalne i osiągać międzynarodowy sukces
🌍 W dobie globalizacji inteligencja kulturowa przestaje być „miłym dodatkiem”, a staje się kluczową kompetencją biznesową. 📖 Ostatnio w moje ręce wpadła książka Angelina Bejgrowicz pt. „Inteligencja kulturowa. Jak rozwijać kompetencje globalne i osiągać międzynarodowy sukces” i muszę przyznać: przepadłam! To lektura obowiązkowa i świetny przewodnik po globalnym świecie pełnym różnorodności. 💡 Dlaczego warto po nią sięgnąć? 🔹 Struktura i przystępność: Autorka w mistrzowski sposób łączy merytorykę z lekkością przekazu. Skomplikowane procesy są wyjaśnione za pomocą czytelnych grafik i tabel (uwielbiam taki posób podymowywania treści!). 🔹 Praktyczne case studies: Podczas lektury wielokrotnie łapałam się na tym, że opisywane sytuacje zdarzyły się również w mojej pracy zawodowej. To ułatwia zrozumienie dynamiki zespołów wielokulturowych. 🔹 Baza wiedzy: Książka zawiera bogatą bibliografię oraz rekomendacje filmów i literatury, co pozwala na dalsze samodzielne zgłębianie tematu. 💥 Moja książka jest już pełna notatek i zakreśleń - to dla mnie najlepszy miernik wartości treści. Zdecydowanie polecam każdemu, kto zarządza projektami międzynarodowymi lub pracuje w globalnym zespole.
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
Miliarder zarządzający hotelowym imperium kontra podróżnicza influencerka, zderzenie dwóch światów bogactwa i problemów finansowych. Marketing internetowy, tiktoki, podróżowanie oraz romans, który zmienił wszystko. Właśnie to znajdziecie w książce „Romans z szefem”. Chociaż jest to trzecia część, to znajomość wcześniejszych tomów nie jest niezbędna. Każda książka jest o innych bohaterach, więc niczego nie tracimy, czytając je w dowolnej kolejności. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Nicole Snow i uważam je za udane, bo losy Brocka i Piper bardzo mi się podobały. Z tego powodu chętnie przeczytam inne książki autorki. Mamy tutaj typowy romans biurowy, w którym szef jest gburem, a ona kobietą, która skuwa lód z jego serca. Jednak tutaj akcja nie dzieje się tylko w biurze, a spora jej część ma miejsce w luksusowych hotelach oraz w pięknych miejscach i na łonie natury. Podoba mi się, że autorka poruszyła aktualne tematy współprac z influencerami oraz marketingu internetowego. Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z takimi wątkami w tego typu książkach. Piper Renee — dwudziestoczteroletnia tiktokerka, która tworzy podróżniczy kontent. Jej konto cieszy się sporą popularnością, a ona dzięki temu może podróżować i polecać innym fajne miejsca warte odwiedzenia. Dziewczyna lubi swoją pracę, bo daje jej dużo swobody i pozwala odkrywać nieznane. Niestety ze względu na rodzinną sytuację musi na jakiś czas zrezygnować z podróżowania i znaleźć lepiej płatne zajęcie. Pippa czasami jest uparta jak osioł i nie potrafi odpuścić, a także przyjąć pomocy. Czasami jej zachowanie mnie denerwowało, ale mimo to ją polubiłam. Podobała mi się jej waleczność i wytrwałość w dążeniu do celu. Brock Winthrope — właściciel sieci luksusowych hoteli, pracoholik, człowiek wzbudzający lęk w swoich pracownikach. Pod tym pancerzem skrywa się czuły mężczyzna, który niesie pomoc znajomym i ich bliskim. Mężczyzna jest ambitny i nie chce zawieść dziadka, który przekazał mu swoje imperium. Brock czuję presję, by być dobrym szefem, ale ciągle coś idzie nie po jego myśli. Hotele dostają wiele negatywnych opinii, a on nie rozumie, z jakiego powodu tak się dzieje. Postanawia się zająć tym tematem, ale to dopiero początek jego zmagań z problemami w biznesie. Na szczęście z pomocą przyjdzie mu piękna kobieta, którą poznał w jednym ze swoich hoteli. Podsumowując, to była bardzo fajna książka, z którą miło spędziłam czas. Chwilami było trochę zbyt cukierkowo, ale mogę na to przymknąć oko. Dla równowagi mamy sporo hot scen, więc nie będę narzekać, a Wam polecam zapoznać się z tą historią.
Vicious Allure
Witajcie kochani 🙋♀️ Lubicie dark romanse? Ja bardzo lubię, choć ostatnio odnoszę wrażenie, że przemoc w nich zawarta przestała na mnie robić wrażenie. Coś ze mną nie tak, chyba 😈😂 Cindy pracuje w barze w Las Vegas. Marzy o lepszej posadzie, aby zapewnić sobie i swojej chorej mamie lepszą przyszłość. Dzień kiedy ma iść na rozmowę o nową pracę musi zostać jednak przełożony, a nieświadoma dziewczyna nie wie jeszcze, że zmieni on diametralnie jej życie. Właściciel baru prosi aby obsługiwała jego specjalnych gości. Tak na jej drodze pojawia się on, Dragon. Czy ich spotkanie może mieć szczęśliwy finał? Wszak jest on dialektem w ludzkiej skórze. Do przeczytania tej książki skłoniła mnie wspaniała okładka. Czułam, że to będzie coś w sam raz dla mnie i nie pomyliłam się. Nie mogłam się od niej oderwać. Choć jest to cegiełka, to strony same się przewracały i w oka mgnieniu dotarłam do końca. Fabuła oparta jest na porwaniu dziewczyny, jednak to co dzieje się później, to jakieś tornado. Choć główna bohaterka jest drobną kobietą, to jej hart ducha, waleczność, zasługuje na ogromne uznanie. Dla Dragona nie będzie to łatwa przeprawa. Książka wypełniona jest po brzegi sarkastycznymi uwagami, które naprawdę potrafiły mnie rozbawić. Natomiast ogień, który rozpala się w bohaterach jest niczym cisza przed burzą. Gdy rozszaleje się na dobre, nie sposób go powstrzymać. To uzależnienie, od którego trzeba się odgradzać aby nie zostać spalonym. Fabuła zawiera sporo brutalności i przemocy, jednak w tego typie literatury jest to jak najbardziej na miejscu. Mamy tu bowiem zabawę bardzo niegrzecznych chłopców. Sceny zbliżeń są jednak napisane bardzo subtelnie. Mam bardzo mieszane uczucia do Dragona, z jednej strony jest to potwór, z drugiej, to potwór który hipnotyzuje i uzależnia. A dobry duszek w środku szepta, że być może uda się z niego wydobyć okruchy dobra. Zakończenie woła o kontynuację na już, bo tak zostawiać bohaterów nie można. Kochana autorko, jak długo każesz nam czekać? Domyślacie się więc, że jestem absolutnie na tak dla tej książki. Gratuluję autorce i z niecierpliwością czekam na dalsze losy tej pary. A wy moi drodzy, czytajcie!!!
Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń
📘 „Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń” Dagna Wysocka, Magdalena Król-Duclaye Czy można nauczyć się spokoju? 🤍 I czy naprawdę mamy większy wpływ na swoje życie, niż nam się wydaje? Ten zeszyt ćwiczeń to trochę mapa. Prowadzi przez nasze myśli, emocje i przekonania. Pokazuje, na co mamy wpływ. A co warto odpuścić. Opiera się na filozofii stoickiej, ale w bardzo współczesnym wydaniu. Znajdziemy tu nie tylko inspiracje Seneką czy Markiem Aureliuszem, ale też podejście znane z psychologii i terapii poznawczo behawioralnej. Najbardziej uderzyło mnie to, jak mocno ta książka pokazuje jedną rzecz. Nie wszystko jest pod naszą kontrolą. I to jest w porządku. 🤍 Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy kontrolować wszystko, zamiast skupić się na tym, na co faktycznie mamy wpływ. Sama często łapię się na tym, że trudno mi odpuścić kontrolę. Chcę, żeby wszystko było poukładane, zaplanowane. A życie i tak potrafi to zweryfikować. Nie każdy plan się udaje, bo jest mnóstwo czynników, na które po prostu nie mamy wpływu. Możemy robić wszystko, co w naszej mocy, ale równie ważne jest umieć odróżnić to, co zależy od nas, od tego, co jest całkowicie poza naszą kontrolą. Bardzo podobało mi się też podejście do emocji. Stoicyzm nie polega na tym, żeby nic nie czuć. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, żeby rozumieć swoje reakcje, nie działać pod ich wpływem i wybierać świadomie to, co robimy dalej. Ogromnym plusem są konkretne ćwiczenia i przykłady, które naprawdę zmuszają do refleksji. 📝 Ta książka pomaga to wszystko uporządkować i spojrzeć na wiele rzeczy z innej perspektywy. To książka dla tych, którzy czują, że czasem gubią się w nadmiarze myśli, emocji i oczekiwań. I chcą odzyskać trochę spokoju i dystansu🌿☕