ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Szef na jedną noc

Elea dostaje staż w firmie, w której zawsze marzyła pracować. Jakież jest jej zdziwienie, gdy okazuje się, że jej szefem jest mężczyzna, z którym dwa lata wcześniej spędziła jedną noc. Kobieta jest przekonana, że Nicolas jej nie pamięta, więc będzie mogła spokojnie pracować i pozostać niezauważona. Nic bardziej mylnego… Nicolas pamięta ją i to bardzo dobrze. Tym razem nie zamierza pozwolić jej zniknąć ze swojego życia tak jak wtedy. 👀 Muszę przyznać, że główny bohater momentami strasznie mnie wkurzał. Nie potrafiłam z nim sympatyzować, szczególnie przez jego okrutne zachowania. 😩 Jeszcze bardziej denerwował mnie fakt, że Elea tak szybko mu wybaczyła. Przy tym, co zrobił, zdecydowanie potrzebowałabym więcej czasu, żeby ponownie mu zaufać. Mimo tego książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie! Historia była wciągająca, miała fajny klimat i zdecydowanie nie żałuję, że po nią sięgnęłam. ❤ Nie pokochałam Nicolasa i raczej nie zostanie moim ulubionym bohaterem, ale sama książka ogólnie przypadła mi do gustu i dobrze spędziłam z nią czas. Jeśli lubicie romanse z motywem szefa i wspólnej przeszłości, może być to coś dla Was! ⭐ 3,5/5

books.by.marli Pietruszewska Marlena

Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę

 „Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę” - Patrycja Sierant to książka, po którą sięgnęłam z dużym zainteresowaniem, bo temat zdrowego odżywiania i hormonów jest mi szczególnie bliski. Mam PCOS, niedoczynność tarczycy i insulinooporność, dlatego staram się coraz bardziej świadomie podchodzić do tego, co pojawia się na moim talerzu. Ta książka zwróciła moją uwagę przede wszystkim praktycznym podejściem do diety przeciwzapalnej i codziennych nawyków. 🥑🥦 Znajdziemy w niej informacje o tym, jak wybierać produkty, komponować posiłki i wprowadzać małe zmiany, które mogą wspierać prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Są też przykłady posiłków oraz wskazówki dotyczące suplementacji i diety w kontekście m.in. PCOS. I tak… cynamonka na zdjęciu też ma tutaj swoje miejsce. 😅 Czasami pojawiają się u mnie takie małe przyjemności i tym razem nie mogłam się oprzeć - była przepyszna!  🧁 Raz na jakiś czas pozwalam sobie na coś dla przyjemności, bo wierzę, że zdrowe podejście to nie perfekcja i ciągłe zakazy, ale właśnie równowaga. Książka + kawa + cynamonka = idealny dzień.  PCOS  insulinooporność  niedoczynność tarczycy  dieta przeciwzapalna  zdrowe odżywianie  równowaga hormonalna  zdrowy styl życia #WygasićStanZapalny #PCOS #Insulinooporność #DietaPrzeciwzapalna #RecenzjaKsiążki

@karolka_ees Szala Karolina

Opos Schrödingera. Jak zwierzęta przeżywają i rozumieją śmierć

Ta lektura zmusza do myślenia i daje przestrzeń do posiadania własnego zdania. Każde pojęcie jest dobrze i prosto wytłumaczone. Każdy zrozumie słowa z tej książki, ponieważ nie ma w niej jakichś wyrafinowanych słów. Autorka zauważa w niej, że nie powinniśmy przypisywać zwierzętom zachowań ludzkich. Jest to trafne spostrzeżenie, tak jak i każde zawarte w treści tej lektury. Wszystko było bardzo ciekawie przedstawione; mimo że to nie moje klimaty, naprawdę zainteresowałam się tą pozycją. Podane przykłady są bardzo dogłębnie przeanalizowane, przez co każda osoba, nawet nieinteresująca się tymi tematami, zrozumie całą historię. Obrazki w książce bardzo pomagają w zobrazowaniu różnych eksperymentów itd. Przez tę książkę moje postrzeganie świata diametralnie się zmieniło! Bardzo polecam wszystkim osobom, które choć w jakimś stopniu interesują się zwierzętami.

haniaasbookshelf Napieralska Hanna

Lista

Zapraszam na parę słów o "Liście" Yomi Adegoke - intrygującym thrillery psychologicznym, będącym bardzo na czasie, jeśli chodzi o tematykę. Głowną bohaterką jest Ola Olajlide - dziennikarka odnosząca sukcesy w tematyce feminizmu, zagadnień związanych z akcją "me too", problemów mniejszości i tym podobnych. Ponadto wraz z narzeczonym stali się swego rodzaju związkowymi influencerami, będąc dla wielu wzorem idealnej pary. Wkrótce mają z Michaelem wziąć ślub, jednak około miesiąca przed tym wielkim dniem, na Twitterze powstaje tajemniczy profil, który publikuje tytułową Listę. Są na niej nazwiska różnego rodzaju przemocowców, w tym seksualnych, głównie ze świata mediów. Świat Oli się wali, kiedy dostrzega tam imię swojego przyszłego męża. Nie ma co prawda żadnych dowodów na jego winę, ale nie ma też na niewinność. Co ma teraz zrobić? Komu uwierzyć - kobietom, które broniła całą sobą do tej pory, czy ukochanemu, któremu ufała w stu procentach? Od samego początku byłam bardzo ciekawa, jak ta sprawa się potoczy i pewne rzeczy okazały się do przewidzenia, ale i tak zaskoczyło mnie, jak bardzo cała książka, która krąży wokół jednego tematu, może nie być nudna.😉 Bo nudna na pewno nie była! Autorka bardzo mocno wchodzi w świat mediów, mieszania się życia internetowego z realnym i wpływu jednego na drugi. Zwłaszcza w takich zawodach, jakie mają bohaterowie, nie da się oddzielić tych dwóch rzeczywistości, a skutki tego faktu mogą być straszne. Książka opowiada przede wszystkim o tym, jak bardzo anonimowe oskarżenia - czy to słuszne, czy nie - mogą dosłownie zniszczyć czyjeś życie lub jego wybrane aspekty (karierę, relacje). Idealnie pokazuje samonapędzającą się falę hejtu, błędnie wyciąganych wniosków, kulę śnieżną oskarżeń i tak dalej, ale też drugie dno - kwestię rzeczywistych ofiar. Ofiar przemocy i ofiar fałszywych oskarżeń. Tutaj do końca nie wiemy, jak było naprawdę, a ta niepewność tylko podnosi napięcie. W czytelniku, ale też w bohaterach - dochodzi do tego, że sam zainteresowany nie wie już czy jest winny, czy nie. Widziałam kilka recenzji z zarzutem, że bohaterka nie uwierzyła, nie stanęła w obronie swojego narzeczonego. Ja się jednak z nim nie zgadzam, bo Ola nie jest zwykłą dziewczyną jak ja czy Wy. Jest dziennikarką działającą dosłownie w takiej tematyce, walczącą o wysłuchanie ofiar, zachęcającą je do odwagi i ukarania swoich oprawców. Do tej pory krytykowała kobiety zaślepione miłością i zbyt dużą wiarą w swoich mężczyzn, a teraz miałaby się stać jedną z nich? Jak ma pogodzić ruch me too, wspieranie ofiar i sprzeciwianie się victim blamingowi z ufaniem swojemu mężczyźnie i bronieniem rzekomego oprawcy? Sytuacja bez wyjścia. W dodatku presja zbliżającego się ślubu, która prowadzi do ogromnego stresu. Autorka serwuje nam dwie perspektywy i pokazuje też tę Michaela. Bardzo mi się podobało wejście do jego głowy i zobaczenie, co czuje. Jak jest zawiedziony, a z drugiej strony rozumie. Jak robi rachunek sumienia i zauważa zachowania, które doprowadziły go do obecnej sytuacji. Bo Michael nie jest krystalicznie czysty, na szczęście zresztą, bo tak było ciekawiej.😉 „Lista” jednak nie jest jednak książką idealną, kilka rzeczy mi przeszkadzało. Akcja rozwijała się dość powoli, a raczej nie było tu takich zwykłych wydarzeń, co jednak pozwoliło bardziej skupić się na emocjach bohaterów i chaosie w ich głowach. Niektóre ich zachowania mogą być niezrozumiałe, wydawać się może, że postąpilibyśmy inaczej, ale czy na pewno? Czy możemy tak założyć, nie będąc na ich miejscu i w podobnej sytuacji? Zdecydowanie książka jest warta przeczytania i pozwala głębiej pochylić się nad taką tematyką. Wyjść myśleniem poza popularne hashtagi i prądy obecne w mediach. Składnia też do refleksji nad zaufaniem, nad tym, do jakiego stopnia możemy kogoś poznać i jak człowiek może się zmienić, a także jak łatwo kogoś w dzisiejszych czasach "scancellować". To książka, po której trudno pozostać całkowicie obojętnym, ponieważ stawia pytania, na które nie zawsze istnieje jednoznaczna odpowiedź. Jak jednocześnie wierzyć ofiarom i nie oskarżać pochopnie? Czy ilość skrzywdzonych osób, głównie kobiet, może równoważyć te kilka procent fałszywych oskarżeń? Czy każde przewinienie zasługuje na taki sam hejt? Czy na pewno nasza perspektywa jest jedyną prawdziwą i poprawną? Zostawiam Was z nimi i zachęcam do przeczytania "Listy".😊 7/10🖤

Lettoaletto Grzelak Karolina

Mózg wiecznie młody. Jak wyostrzyć umysł i chronić go przez całe życie

W dobie rosnącej liczby zachorowań na choroby neurodegeneracyjne i coraz częstszych rozmów o demencji, która nie oszczędza już tylko osób w bardzo zaawansowanym wieku, pojawia się książka, która stawia tezę z pozoru śmiałą, a jednak opartą na latach badań i praktyki klinicznej. „Mózg wiecznie młody. Jak wyostrzyć umysł i chronić go przez całe życie” autorstwa doktora Dale’a E. Bredesena, wydana w 2026 roku przez Sensus należące do grupy Helion, to polskie tłumaczenie amerykańskiego oryginału The Ageless Brain: How to Sharpen and Protect Your Mind for a Lifetime. Przekładu dokonał Zbigniew Waśko. Autor, znany wcześniej z bestsellerowej pozycji „Wygraj z Alzheimerem”, przenosi w tej pracy akcent z leczenia już zaawansowanych zaburzeń poznawczych na systematyczną, wielowymiarową profilaktykę, która ma sprawić, że sprawność umysłu będzie towarzyszyć nam tak długo, jak długo żyjemy. Kim jest Dale E. Bredesen i skąd bierze się jego podejście do zdrowia mózgu Dale E. Bredesen to neurolog o solidnym zapleczu naukowym. Absolwent Caltech i Duke University Medical Center, pracował między innymi na University of California w San Francisco, Los Angeles i San Diego, kierował programami badawczymi w Sanford Burnham Prebys oraz był założycielem i prezesem Buck Institute for Research on Aging. Obecnie związany jest z Pacific Neuroscience Institute. Jego wcześniejsze prace nad protokołem ReCODE, mającym na celu odwracanie wczesnych stadiów pogorszenia funkcji poznawczych, zyskały rozgłos dzięki opisom przypadków poprawy u pacjentów, którzy według klasycznego podejścia mieli jedynie oczekiwać dalszego pogarszania się stanu. W „Mózgu wiecznie młodym” Bredesen idzie o krok dalej i twierdzi, że starzenie się mózgu w klasycznym, nieuchronnym sensie nie jest biologiczną koniecznością. To raczej skutek kumulacji konkretnych, mierzalnych zaburzeń, które można rozpoznawać i korygować na długo przed pojawieniem się klinicznych objawów. Główna teza książki – dlaczego mózg nie musi się starzeć w sposób nieunikniony Autor wyróżnia sześć głównych grup czynników, które według jego modelu prowadzą do pogorszenia funkcji poznawczych. Są to niedobory energetyczne związane z funkcjonowaniem mitochondriów, opornością insulinową, przepływem krwi i utlenowaniem, stany zapalne obejmujące chroniczną aktywację wrodzonego układu odpornościowego, ekspozycja na toksyny środowiskowe i endogenne, brak odpowiedniego wsparcia troficznego w postaci hormonów i czynników wzrostu, zaburzenia równowagi neuroprzekaźników oraz przewlekły stres. Każdy z tych elementów może działać osobno, ale najczęściej działają one razem, tworząc błędne koło, w którym mózg zaczyna „zmniejszać” swoją aktywność i liczbę synaps jako formę ochrony przed przeciążeniem. Bredesen porównuje to do dachu z wieloma dziurami – jedna tabletka może przykryć jedną z nich, ale nie zatrzyma przeciekania całego systemu. Ta perspektywa zmienia całkowicie sposób myślenia o demencji i zaburzeniach poznawczych, przenosząc nacisk z nieuchronnego procesu starzenia na konkretne, mierzalne i w dużej mierze modyfikowalne czynniki ryzyka. Struktura książki i sposób prowadzenia narracji Książka jest ułożona w czternaście rozdziałów, które prowadzą czytelnika od zrozumienia problemu do praktycznego planu działania. Na początku autor obala powszechne przekonanie, że pogorszenie pamięci i koncentracji to naturalna cena wieku. Pokazuje przykłady osób, które w wieku stu lat i więcej zachowują bystrość umysłu, a jednocześnie wskazuje na alarmujące statystyki dotyczące wzrostu liczby przypadków demencji, w tym coraz częstsze diagnozowanie problemów poznawczych u osób młodszych. Krytykuje też system medyczny i ekonomiczny, który zbyt długo koncentrował się na poszukiwaniu jednego leku przeciwko amyloidowi, zamiast spojrzeć na chorobę jako na złożoną odpowiedź organizmu na wiele równoczesnych stresorów. Kolejne części rozwijają te wątki, przechodząc płynnie od diagnozy do konkretnych zaleceń, co sprawia, że lektura ma charakter spójnej opowieści naukowej, a nie zbioru luźnych porad. Znaczenie wczesnej diagnostyki i monitorowania stanu mózgu W kolejnych częściach Bredesen mocno podkreśla znaczenie wczesnej diagnostyki. Zachęca do ustalenia tzw. baseline’u poznawczego już po trzydziestce za pomocą testów takich jak MoCA czy SLUMS oraz badań laboratoryjnych obejmujących markery stanu zapalnego, gospodarki węglowodanowej, poziomu hormonów, homocysteiny, a także nowszych biomarkerów związanych z białkami amyloidu i tau we krwi. Dzięki temu możliwe staje się wykrycie niekorzystnych zmian na wiele lat przed tym, zanim pacjent sam zauważy problemy z pamięcią czy orientacją. Autor nie ukrywa, że nosiciele genu ApoE4 znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, ale jednocześnie podkreśla, że geny nie są wyrokiem – to, jak żyjemy, w dużej mierze decyduje o tym, czy ryzyko się zrealizuje. Ta część książki należy do najbardziej praktycznych, ponieważ daje czytelnikowi konkretne narzędzia do samodzielnego rozpoczęcia procesu obserwacji własnego zdrowia poznawczego. Dieta, ruch, sen i detoksykacja jako fundamenty ochrony mózgu Największą wartość praktyczną książka zyskuje w rozdziałach poświęconych konkretnym interwencjom. Dieta, którą proponuje Bredesen, opiera się na dużej ilości warzyw, umiarkowanej ketozie, ograniczeniu cukru, przetworzonej żywności, a często także nabiału i glutenu. Nacisk kładzie na produkty bogate w polifenole, zdrowe tłuszcze i składniki wspierające mikrobiom. Ruch traktuje nie tylko jako sposób na poprawę kondycji fizycznej, ale jako stymulant neurogenezy i plastyczności mózgu – szczególnie ceni trening interwałowy o wysokiej intensywności oraz ćwiczenia siłowe. Sen, według autora, nie jest luksusem, lecz fundamentalnym procesem oczyszczania mózgu z toksyn, a jego jakość, w tym proporcja snu głębokiego i REM, ma bezpośredni wpływ na zdolność uczenia się i zapamiętywania. Osobne miejsce zajmuje detoksykacja, dbałość o mikrobiom jelitowy oraz świadome ograniczanie ekspozycji na toksyny środowiskowe. Nie brakuje też rozważań o znaczeniu relacji społecznych, uczenia się nowych umiejętności i utrzymywania umysłu w stanie ciekawości. Wszystkie te elementy tworzą spójny system, w którym żaden nie działa w izolacji. Styl pisania i wartość praktyczna lektury Styl Bredesena jest charakterystyczny – łączy precyzję naukową z umiejętnością tłumaczenia skomplikowanych mechanizmów na język zrozumiały dla wykształconego laika. Każdy rozdział otwiera cytat, co nadaje lekturze pewien rytm, a przykłady pacjentów i osób w bardzo zaawansowanym wieku, które zachowały sprawność umysłową, ożywiają teorię. Polskie tłumaczenie radzi sobie z terminologią medyczną poprawnie, choć książka i tak wymaga skupienia. Nie jest to lekka lektura do szybkiego przeczytania wieczorem. Dla osób, które znały już wcześniejsze prace autora, część materiału będzie znajoma, ponieważ „Mózg wiecznie młody” stanowi naturalne rozwinięcie i uogólnienie protokołu ReCODE na profilaktykę dla każdego wieku. Mimo to konsekwentne połączenie wiedzy medycznej z praktycznymi wskazówkami sprawia, że książka pozostaje wartościowym przewodnikiem nawet dla tych, którzy wcześniej zetknęli się z tematyką zdrowia mózgu. Ograniczenia podejścia Bredesena i kontekst naukowy Warto zauważyć, że podejście Bredesena nie jest wolne od kontrowersji. Część środowiska neurologicznego zwraca uwagę, że wiele dowodów pochodzi z serii przypadków i mniejszych badań, a nie z dużych, wieloośrodkowych randomizowanych prób klinicznych najwyższego standardu. Pełna realizacja zalecanego protokołu – obejmująca zaawansowane badania, ewentualną suplementację i współpracę ze specjalistami – może być kosztowna i logistycznie wymagająca. Autor jest przekonany o skuteczności swojego modelu i nie ukrywa tego, dlatego czytelnik powinien zachować zdrowy krytycyzm i traktować książkę jako ważny, ale nie jedyny głos w dyskusji o zdrowiu mózgu. Mimo tych zastrzeżeń „Mózg wiecznie młody” wypełnia istotną lukę. W czasie, gdy demencja staje się jednym z największych wyzwań zdrowotnych i społecznych, a klasyczna medycyna nadal ma ograniczone możliwości leczenia zaawansowanych stadiów, propozycja Bredesena daje konkretną, wielowymiarową mapę działań. Dla kogo przeznaczona jest ta książka Książka jest szczególnie wartościowa dla osób z obciążeniem rodzinnym, dla tych, którzy zaczynają zauważać u siebie subiektywne problemy z pamięcią lub koncentracją, a także dla profesjonalistów – lekarzy, dietetyków i terapeutów – którzy szukają uporządkowanego, systemowego modelu pracy z pacjentem. Dla kogoś, kto oczekuje prostej checklisty albo rewolucyjnych, nieznanych wcześniej odkryć, lektura może okazać się częściowo powtórką znanych już zaleceń dotyczących stylu życia. Jednak nawet wtedy siła książki leży w konsekwentnym połączeniu tych elementów w jeden spójny obraz i w mocnym, opartym na doświadczeniu klinicznym przesłaniu, że mózg nie musi starzeć się w sposób, jaki do tej pory uważaliśmy za nieunikniony. Wydawnictwo Sensus, należące do grupy Helion, wybrało tytuł dobrze wpisujący się w swój profil praktycznych publikacji prozdrowotnych. Książka ukazała się 29 lipca 2026 roku i od razu wpisała się w rosnące zainteresowanie tematyką długowieczności poznawczej. Dlaczego warto przeczytać „Mózg wiecznie młody” Nie jest to pozycja, którą czyta się jednym tchem, ale taka, do której wraca się, gdy chce się uporządkować wiedzę i zbudować własny plan dbania o mózg. W świecie, w którym coraz więcej osób boi się utraty sprawności umysłowej bardziej niż wielu chorób somatycznych, przesłanie Bredesena – że mamy większy wpływ na kondycję swojego mózgu, niż dotąd sądziliśmy – brzmi jak ważne i potrzebne przypomnienie. Książka nie obiecuje cudów ani jednej pigułki. Proponuje zamiast tego systematyczną pracę nad metabolizmem, stanem zapalnym, snem, ruchem, toksynami i stymulacją poznawczą. Pokazuje, że sprawność umysłu nie musi kończyć się wraz z przejściem na emeryturę i że decyzje podejmowane w wieku trzydziestu, czterdziestu czy pięćdziesięciu lat mają realny wpływ na to, jak będziemy funkcjonować w późniejszych dekadach.
https://energiaiwiedza.pl/ Tomasz Bielecki