ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Do wesela się zagoi

Ciasto, które moglibyście jeść bez końca? W moim przypadku jest to sernik - w każdej postaci. „- I jak, szarlotko? - pyta w końcu z przekąsem. - Znajdzie się dla mnie jakiś nocleg na dziś? Zgrzytam zębami, ale nie zamierzam mu wypominać tego głupiego, małostkowego przezwiska. Zerkam za to na naklejkę z dinozaurem na jego koszuli, którą w którymś momencie musiała mu podarować Susie. - Masz pecha, dinozaurze - odpowiadam. - Mamy komplet. Nie znajdę dla ciebie nawet wolnego schowka na miotły. Chociaż chętnie umieściłabym go w komórce pod schodami, gdyby Silver Lodge ją posiadało.” Pióro Ludki Skrzydlewskiej jest już mi od dawna znane i jak już niejednokrotnie wspominałam, jest ona jedną z moich ulubionych autorek, której historie nigdy nie zawodzą. „Do wesela się zagoi” czytało mi się bardzo przyjemnie. Dostarczył mi ten tytuł ogromnej dawki humoru, ale i wiele wzruszających momentów. Ponadto zostały one idealnie zbalansowane, fundując czytelnikowi emocjonalną różnorodność. Narratorami tej powieści są Sutton i Hugh, ale nie można zapomnieć o Susie - uroczej siedmioletniej fance dinozaurów, odgrywającej tu bardzo ważną rolę. Choć ich wspólna impreza sylwestrowa kończy się fiaskiem, nie oznacza końca tej znajomości. Wręcz przeciwnie... Okazuje się być jej początkiem. Mamy tu zastosowany i znakomicie skonstruowany motyw slow burn. Relacja między bohaterami rozwija się stopniowo, ale nie brakuje chemii, napięcia, przyciągania, które potrafią nie tylko rozgrzać serce, ale i przyspieszyć jego rytm. Dostajemy również potwierdzenie słów, że "przeciwieństwa się przyciągają". Sutton jest towarzyska, przebojowa, Hugh natomiast stroni od ludzi, nie czując się wśród nich komfortowo. Te kontrasty między nimi są bardzo widoczne, co uwydatnia jeszcze bardziej ich cechy charakteru i osobowość. W pewnym momencie zaczyna łączyć ich uczucie nie tylko względem siebie, ale i względem siedmioletniej Susie, która jest promyczkiem tej historii. Czuć tutaj również tę otoczkę małomiasteczkowego, zimowego klimatu. Nie chcę wam streszczać treści fabuły, ale uwierzcie mi, że dzieje się w tej powieści naprawdę wiele. Mknie się przez nią niebywale szybko i nie chce się jej nawet na chwilę odkładać na bok. „Do wesela się zagoi” to coś o wiele więcej niż tylko komedia romantyczna. To historia o różnych rodzajach miłości, zaufaniu, lojalności, poczuciu bezpieczeństwa, szukaniu swojego miejsca w tym nie zawsze sprawiedliwym świecie. Można się dzięki niej pośmiać, rozczulić, ale i wyciągnąć z niej wiele ważnych wartościowych rzeczy. Polecam wam ją z całego serca. Czytajcie! Na zimowe wieczory nada się idealnie. „- Nauczysz mnie, jak się korzysta z Temu? - pytam nagle, zmieniając temat. Sutton patrzy na mnie zdziwiona i parska śmiechem. - Z Temu? Dlaczego? - pyta, po czym dodaje kąśliwie: - Myślałam, że nie kupujesz niczego, za co nie możesz dostać faktury. - Zazwyczaj tak - przyznaję z rozbawieniem. - Ale znalazłem tam naklejki z dinozaurami, które chciałbym kupić Susie. Bo wspominała, że się jej skończyły, prawda? Przez chwilę Sutton przygląda mi się dziwnie, jakby zamierzała się znowu rozpłakać. Potem wreszcie bierze się w garść i kiwa głową. - Tak, skończyły jej się - przyznaje zachrypniętym głosem. - Ucieszy się, jeśli kupisz jej nowe. Więc postanowione. Skorzystam z tej strony z chińskim badziewiem i kupię naklejki dla Susie. Dla niej warto nawet nie wziąć faktury.”

w_kolorycie_liter Połoch Małgorzata

Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię

Sięgnęłam po książkę „Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię”, ponieważ jestem w momencie, kiedy lęk i ataki paniki zaczynają rządzić moją codziennością. W moim życiu sporo się namieszało. Dużo stresu, zmian, napięcia. Potrzebowałam czegoś, co nie tylko opisze problem, ale realnie pomoże mi je zrozumieć. Ta książka okazała się bardzo pomocna. Jestem wdzięczna, że na nią trafiłam. Jest podzielona na czytelne rozdziały, które prowadzą od przyczyn stanów lękowych, przez omówienie ich rodzajów, aż po skuteczne terapie i konkretne sposoby radzenia sobie z napięciem. Dużo rzeczy po prostu mi się poukładało. Zrozumiałam, skąd biorą się moje reakcje i że nie „wariuję”, tylko mój układ nerwowy jest przeciążony. Szczególnie cenne były dla mnie ćwiczenia i metody relaksacyjne, które mogę stosować w praktyce. Autorka pisze też o lasoterapii, aromaterapii, adaptogenach i ziołach. Do tego dochodzi temat diety, co jeść, a czego unikać, by nie pogłębiać napięcia. To konkretne wskazówki, które da się wprowadzić w życie. Ta książka naprawdę otwiera oczy i daje poczucie sprawczości. Nie obiecuje cudów, ale pokazuje, że są naturalne sposoby, by krok po kroku odzyskiwać spokój i równowagę. Dla mnie to było ważne wsparcie.

@kreatywniezjulka Naczyńska Paulina

Król Umbry. Przeklęte królestwo Vinculi #1

„Król umbry” miał być mroczny, intensywny i pełen napięcia… a wyszło trochę jak siedzenie w cieniu burzy, która nigdy do końca nie nadchodzi. Klimat jest. Potencjał jest. Ale momentami napięcie zamiast narastać, po prostu się rozmywa. Pomysł na historię naprawdę mnie kupił. Rory seryjna morderczyni z własnym kodeksem moralnym, widząca kolory dusz i eliminująca te „czarne”. Trauma po śmierci siostry, obsesja zemsty, pięćset lat wyroku w Vinculi brzmi jak emocjonalna bomba. I początek faktycznie daje nadzieję na ogień. Tylko że ten ogień częściej się tli, niż płonie. Vincula jako więzienne królestwo ma świetną konstrukcję: nieśmiertelność na czas kary, utrata wspomnień po wyjściu, Monarchowie, wielowymiarowy Aether. Problem w tym, że zamiast ciągłego napięcia dostajemy sporo przegadanych scen i kręcenia się wokół tych samych emocji. Akcja wyraźnie przyspiesza dopiero pod koniec wcześniej czytałam bardziej z ciekawości niż z ekscytacji. Caius Król Umbry, Król Potworów. Brzmi groźnie i faktycznie ma swoje momenty. Najlepiej wypada wtedy, gdy spod maski wyniosłego władcy przebija zmęczenie i niesprawiedliwość jego wyroku. Chemia między nim a Rory jest i to wyraźna. Iskrzy. Czasem aż za bardzo w stosunku do tego, ile realnie dzieje się w fabule. Ich relacja opiera się głównie na napięciu i dumie. Dużo emocji, mniej konkretu. 🌬️Co znajdziemy w książce: 🔪 motyw zemsty 👁️ widzenie kolorów dusz ⛓️ więzienne królestwo z zasadą nieśmiertelności 🖤 mrocznego monarchę z tajemnicą ⚔️ relację enemies to lovers 🔥 subtelne, ale wyraźne napięcie romantyczne 🌑 motyw przeznaczenia 🐾 lojalnego przyjaciela i charyzmatyczną pumę 🚀 przyspieszenie akcji dopiero w finale + cliffhanger Za to ogromny plus za Sama najlepszego przyjaciela Caiusa. To on wnosi równowagę w ten cały mroczny teatr dramatów. Lojalny, rozsądny, momentami jedyna osoba z działającym zdrowym rozsądkiem. Bardzo lubię takie postacie. I Lo. Domowy „kotek”. Puma. Lo kradnie sceny bez wysiłku. Gdyby było go więcej, książka tylko by zyskała. Styl autorki jest obrazowy, momentami bardzo filmowy. Czuć klimat, ciężar emocji i przemyślaną konstrukcję świata. Jednak narracja bywa nierówna obok mocnych, dynamicznych scen pojawiają się fragmenty rozwleczone. Dramatyzm chwilami jest mocno podkręcony, dialogi czasem zahaczają o teatralność. Ale nie można odmówić autorce wyobraźni. Największy problem? Tempo. Ta historia ma wszystko, by być emocjonalną bombą, ale przez dużą część książki tylko się żarzy. Tajemnice i intrygi są, jednak rozwijają się wolniej, niż bym chciała. Czy to zła książka? Nie. Ma klimat, ciekawy koncept i kilka naprawdę dobrych momentów. Czy mnie porwała? Nie do końca. Bardziej momentami zaciekawiła, niż wciągnęła bez reszty. Jeśli lubicie wolniejsze budowanie napięcia, mroczne relacje i świat z potencjałem na rozwinięcie możecie być zadowoleni. Ja czekam, aż w kolejnym tomie ten mrok w końcu naprawdę ugryzie.

Moja_niele Grzejszczyk Magdalena

Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2

🐴 „Trening uczuć” to historia o nowym początku, walce z przeszłością i o tym, że czasem najtrudniejszy trening nie dotyczy ciała, lecz serca. Ivy Spencer zostawia za sobą koszmary dawnych lat i podejmuje pracę na ranczu Srebrzyste Sosny. Jest silna, zdeterminowana i pewna swoich umiejętności. Trenowanie rasowych koni to jej pasja i sposób na udowodnienie, że potrafi zawalczyć o swoje marzenia. Jej talent szybko zostaje zauważony - nawet przez Wade’a Ashby’ego, właściciela rancza, który słynie z trudnego charakteru. 🐴Wade wciąż zmaga się z bólem po stracie ojca i czuje ogromną odpowiedzialność za rodzinne dziedzictwo. Jego celem jest przygotowanie konia do startu w Kentucky Derby, co ma być spełnieniem marzeń ojca. Potrzebuje najlepszej trenerki, a Ivy bez wątpienia nią jest. Problem w tym, że między nimi od początku iskrzy - nie tylko z powodu różnicy charakterów. Oboje są uparci, dumni i przyzwyczajeni do samodzielności. Wspólna praca sprawia, że muszą nauczyć się zaufania, a to dla nich największe wyzwanie. 🐴Książka łączy w sobie wątek romantyczny z klimatem rancza i wyścigów konnych, co nadaje historii dynamiki. Emocje rzeczywiście „galopują” szybciej niż konie - napięcie między bohaterami jest wyraźne i momentami bardzo intensywne. To opowieść o przełamywaniu barier, o drugiej szansie i o tym, że nie da się uciec przed uczuciem, jeśli jest prawdziwe. Historia wciąga i czyta się ją szybko, bo relacja Ivy i Wade’a rozwija się naturalnie, choć nie bez przeszkód. To idealna propozycja dla osób, które lubią romanse z silnymi bohaterami i wyraźnym, emocjonalnym napięciem. 

www.coraciemnosci.pl/ Justyna Dziura

Volleyball Heart

„Volleyball Heart” to lekka, emocjonalna historia o pasji do siatkówki i uczuciach, które rodzą się między treningami a walką o marzenia 🏐❤. Autorka w prosty i przyjemny sposób pokazuje, jak sport potrafi łączyć ludzi, ale też wystawiać relacje na próbę. Najbardziej podobała mi się atmosfera drużyny i realistyczne emocje bohaterów - stres przed meczem, rywalizacja i pierwsze zauroczenia 😊. Fabuła jest momentami przewidywalna, ale dzięki temu czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie. To idealna książka dla osób, które lubią młodzieżowe historie o sporcie, przyjaźni i miłości ✨.

_madzikp Pasek Magdalena
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL