Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zwiadowcy Księga 10 Cesarz Nihon-JA (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    John Flanagan
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    568
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    33,00 zł 20%
    26,40 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Cesarz nie mógł sobie wymarzyć lepszych sojuszników

    Horace zostaje oddelegowany do cesarstwa Nihon - Ja, gdzie ma poznawać nowe sztuki walki. Między nim, a Shigeru od razu powstaje nić porozumienia. Władca egzotycznej krainy jest człowiekiem szlachetnym i chciałby polepszyć los obywateli cesarstwa. Jednak są osoby, którym jego działania wyjątkowo nie przypadły do gustu. Tymczasem przyjaciele Horace, którzy pozostali w Arlauenie niepokoją się o niego, gdyż minęły już trzy miesiące, a chłopiec nie wrócił i nie daje żadnych znaków życia. Evanlyn, Will i Allys obawiają się najgorszego i wyruszają na poszukiwanie przyjaciela. Gdy docierają na miejsce okazuje się, że Horace zaangażował się w politykę Cesarstwa. Arogancki Senji Sect wystąpił przeciwko prawowitemu władcy i rycerz zdecydował się pozostać w dalekim kraju, by wspomóc obalonego cesarza. Teraz on i Will muszą wyszkolić ludzi do walki z zawodowymi, zaprawionymi w boju żołnierzami Senji’ego. Odpowiedzialność za losy kraju spoczywa również na barkach Allys i Evanlyn – we dwie wyruszają w niebezpieczną podróż, by szukać sprzymierzeńców wśród tajemniczych mieszkańców gór.

    (…) Avanti! – głośna komenda rozległa się na placu ćwiczebnym; trzy szeregi zbrojnych ruszyły naprzód. Za każdym krokiem podkute żelaznymi ćwiekami sandały uderzały o ziemię jednocześnie, miarowym rytmem, któremu towarzyszył szczęk broni i wyposażenia. Już po pierwszych stąpnięciach uniosła się chmura kurzu.
    – Z daleka rzucają się w oczy – mruknął Halt.
    Will zerknął na niego z ukosa. Uśmiechnął się.
    – Może o to właśnie idzie.
    Generał Sapristi, który zaaranżował dla nich ten pokaz toskańskiej musztry bojowej, skinął z uznaniem głową.
    – Młody dżentelmen się nie myli – stwierdził.
    Halt uniósł brew.
    – Może i się nie myli, bez wątpienia jest młody. Tylko co z niego za dżentelmen?
    Sapristi zmieszał się lekko. Nawet po dziesięciu dniach przebywania w ich towarzystwie wciąż jeszcze nie zdołał przywyknąć do nieustannej wymiany wesołych docinków, wypowiadanych bezustannie przez obydwu dziwnych Aralueńczyków. Nie zawsze potrafił się rozeznać, kiedy mówią poważnie, a kiedy tylko żartują. Niektóre słowa, gdyby padły między Toskanami, doprowadziłyby niechybnie do bójki i rozlewu krwi, bowiem przedstawiciele jego nacji słynęli z przerośniętej miłości własnej… A w każdym razie przerastającej ich poczucie humoru. Tymczasem młody zwiadowca najwyraźniej nie poczuł się nawet urażony (…) 

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności