ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    W imię prawdy (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    416
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    36,99 zł 36%
    23,60 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,99 zł 23%
    24,63 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Zbrodnie w Sandhamn

    W imię prawdy to kontynuacja serii o Norze Linde i wyspie Sandhamn. Autorką książki jest Viveca Sten, szwedzka pisarka z zawodu prawnik, znana z serii powieści kryminalnych. Każdego lata setki dzieci przyjeżdżają na letni obóz żeglarski na małą wyspę Lökholmen. Niestety, wychowawcy nie radzą sobie z nadzorem nad uczestnikami obozu. Nic więc dziwnego, że dochodzi do przykrych sytuacji. Dzieci znajdują sobie „ofermę obozową”. Nękanie z każdym dniem staje się coraz dotkliwsze. Tymczasem w okolicznych lasach kryje się ktoś, kto obserwuje otoczenie… Tymczasem Nora Linda staje przed życiowym zadaniem. Oskarżyła byłego dyrektora generalnego firmy budowlanej o oszustwa finansowe. Mężczyzna robi wszystko, by uniknąć więzienia. Nie liczy się przy tym z kosztami, przez co proces sądowy ma katastrofalne konsekwencje. Thomas Andreasson z ulgą wraca do pracy na komendzie policji po krótkim okresie zatrudnienia w firmie ochroniarskiej. Jednak nad jego związkiem zawisły czarne chmury. Kiedy na obozie żeglarskim jeden z opiekunów zgłasza zaginięcie chłopca, Thomas musi odłożyć na bok swoje rodzinne zmartwienia. Policja rozpoczyna poszukiwania. Czasu na odnalezienie dziecka jest coraz mniej…

    Okno w najbliższym baraku było uchylone. W środku widać było sylwetki śpiących dzieci z potarganymi włosami i opalonymi twarzami. Czoła miały spocone od upału, ręce zwisały im znad krawędzi łóżek.

    Mężczyzna przyjrzał się dokładnie drzwiom wejściowym. Wyglądało na to, że nie są zamknięte na klucz, bo między ich krawędzią a futryną powstała wąska szpara.

    Odwrócił głowę i jeszcze raz rozejrzał się po całym terenie. Kilkaset metrów od miejsca, w którym stał, mieszkali instruktorzy, ale widok na baraki zasłaniał im sosnowy zagajnik. Spać położyli się po północy, gdy zgasły wszystkie światła.

    Nagle ciszę przerwał lekki plusk. Nad gładką jak lustro powierzchnią zatoki pojawiła się rybitwa. Na wodzie powstało kilka ledwo widocznych kręgów, po czym jej toń znowu się zamknęła.

    Mężczyzna był pewien, że na wykonanie zadania potrzebuje niewiele czasu. Dokładnie wiedział, co i jak ma zrobić.

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności