Kredziarz (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Kredziarz

    Okładka książki Kredziarz

    Okładka książki Kredziarz

    Zajrzyj do książki

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    384
    Czas nagrania:
    10 godz. 6 min.
    Czyta:
    Marcin Hycnar
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Książka

    34,99 zł 23%
    26,99 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,99 zł 23%
    23,09 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    29,99 zł 21%
    23,79 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Po tym co znaleźli już nic nie było takie samo

    Kredziarz to znakomita powieść, której autorem jest C.J. Tudor. Debiut. Choć ciężko w to uwierzyć. Każda postać jest wyraźnie zarysowana i interesująca, żadna z zagadek nie pozostawia w czytelniku niedosytu. Akcja toczy się dwutorowo. Cofamy się do roku 1986. Eddie i jego przyjaciele dorastają w sennym angielskim miasteczku, w którym niewiele się dzieje. Spędzają czas, jeżdżąc na rowerach i szukając wrażeń. Porozumiewają się kodem: rysowanymi kredą ludzikami. Pewnego dnia jeden tajemniczy znak prowadzi ich do ludzkich zwłok. Od tej chwili wszystko zmienia się w ich życiu. Po trzydziestu latach otrzymują wiadomości z tajemniczym kodem znanym tylko im, ale żaden nie przyznaje się do ich wysłania. Uważają, że to żart do momentu, gdy jeden z nich nie ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Do Eddiego dociera, że jedyną drogą do ocalenia siebie przed podobnym losem jest próba zrozumienia, co tak naprawdę stało się przed laty.

    (…) Najlepiej zacząć od początku.

    Sęk w tym, że nigdy nie doszliśmy do porozumienia, kiedy to wszystko się zaczęło. Może w dniu, w którym Gruby Gav dostał na urodziny wiadro z kredami? Czy jak zaczęliśmy nimi rysować tajemnicze symbole? Albo kiedy same zaczęły się pojawiać? A może wtedy, kiedy znaleziono pierwsze zwłoki?

    Kilka charakterystycznych zdarzeń i pewnie każde z nich można by nazwać początkiem. Ale myślę, że tak naprawdę wszystko zaczęło się w wesołym miasteczku. Tamten dzień pamiętam najlepiej. Oczywiście z powodu Waltzerki, ale też dlatego, że właśnie wtedy nasze życie przestało być normalne.

    Jeśli nasz świat był śnieżną kulą ze szkła, to dzień spędzony w wesołym miasteczku był tym, w którym ktoś nią mocno potrząsnął. Nawet jak już piana zniknęła i płatki śniegu opadły, nic nie było takie samo. Nie do końca. Z zewnątrz mogło się wydawać, że nic się nie zmieniło, ale patrząc od środka, wszystko było inne.

    Również tego dnia pierwszy raz spotkałem pana Hallorana, więc jeśli mówimy o początkach, to trudno o lepszy niż ten (…)

    Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności