ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Trup na plaży i inne sekrety rodzinne (Garstka z Ustki. Tom 1) (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Aneta Jadowska
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Ocena:
    4.3/6  Opinie: 6
    Stron:
    304
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    36,90 zł

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    31,91 zł 25%
    23,93 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wakacyjna niespodzianka

    Trup na plaży i inne sekrety rodzinne to coś zupełnie nowego w repertuarze Anety Jadowskiej. Udany debiut kryminalny w wakacyjnej atmosferze. Poza zagadką kryminalną dużą rolę odgrywa wątek obyczajowy, szczególnie relacje rodzinne i skrywane od lat tajemnice. Kiedy Magda Garstka wybierała się do Ustki, by odwiedzić babcię, nie spodziewała się, że czeka ją najbardziej ekscytujące lato w całym jej dotychczasowym życiu. Jest kelnerką. Teraz także znajdywaczką trupów. Dlaczego nie miałaby zostać również detektywem amatorem? Zwłaszcza że policja utknęła w martwym punkcie… Rodzinne sekrety, złowieszcze wąsy i czarne charaktery stają się codziennością Magdy. Ale nic nie powstrzyma jej przed wyśledzeniem, kim był denat, jak zginął i czego, u diaska, szukał w rodzinnym pensjonacie Garstków. A to dopiero wierzchołek góry tajemnic, które czekają na Magdę tego lata.

    (…) Z pewnością nie spodziewałam się natomiast, że zadzwonię do mojego wuja i powiem:

    – Musisz przyjechać, zanim morze zabierze zwłoki.

    Przez chwilę jedyną odpowiedzią była cisza. Potem głębokie westchnienie, kiedy do wuja dotarło, co właściwie usłyszał. A wreszcie jego prawie przytomny głos:

    – Dzwonisz do mnie jako do swojego najbliższego krewnego w nadziei, że pomogę ci się pozbyć problemu?

    Cały wuj. Przez ostatnie dziesięć lat widział mnie ledwie trzy razy, ale nie zmieniało to nic w jego podejściu. Byłam jego bratanicą. I stał po mojej stronie. Zawsze.

    – Dzwonię do ciebie jako do najbliższego mi policjanta. Znalazłam trupa na plaży i pomyślałam, że pewnie byście go chcieli zatrzymać.

    – Niczego nie dotykaj, zaraz tam będę! – rzucił pośpiesznie. Potem usłyszałam stuknięcie, echo przekleństwa i połączenie zostało przerwane.

    Patrzyłam z rezygnacją na komórkę. Wiedziałam, że wuj potrzebował chwili, by się obudzić i zorientować, że nie ma pojęcia, gdzie ma się pojawić. Zajęło mu to niecałą minutę.

    – A gdzie właściwie jesteście? Ty i trup? – zapytał (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności