ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Tak będzie prościej (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    432
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    37,91 zł 24%
    28,88 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 22%
    23,32 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Zbrodnia do dziś niewyjaśniona

    Tak będzie prościej to znakomita powieść osnuta na faktach. Bazuje na autentycznej historii śmierci przewodnika górskiego Tadeusza Stecia. Książka ukazuje również społeczną rzeczywistość czasów przemiany ustrojowej, kiedy to milicja z dnia na dzień stała się policją, dawni funkcjonariusze służb bezpieczeństwa nadal mieli wiele do powiedzenia, a zwykli ludzie starali się znaleźć swoje miejsce w nowym systemie. Przemysław Samczuk pokazał jak stare ściera się z nowym, a Ci, którzy nie boją się ryzyka mogą zajść naprawdę daleko. W 1993 roku zabójstwo przewodnika sudeckiego Tadeusza Stecia jest sensacją. Cała Jelenia Góra plotkuje o skarbach, które zgromadził, i o przyjaźni z zamordowanym byłym premierem Piotrem Jaroszewiczem. Dla policji kluczem do sprawy jest jednak homoseksualizm ofiary. Tymczasem dochodzi do kolejnych zagadkowych morderstw, a śledztwo prowadzi w góry, do karkonoskich schronisk i tropem przemytników na przejścia graniczne. Czy w grę wchodzi przemyt, a może powiązania z Jaroszewiczem, tajne archiwa i złoto, które Niemcy wywieźli z Wrocławia w ostatnich dniach wojny? Gdy podejrzanego udaje się w końcu namierzyć w środowisku homoseksualistów, wtedy okazuje się, że…

    (…) Korytarz na piętrze był wąski. Po jednej stronie znajdowały się schody, a po drugiej metalowe drzwi ze zbrojonymi szybami.

    Starszy mężczyzna podszedł i wyjął klucze.

    – Na każdym piętrze mamy dodatkowe drzwi. Trzeba było wstawić, bo w dzisiejszych czasach różny element się kręci – wyjaśnił, otwierając, i z uprzejmym uśmiechem przepuścił młodzieńca przodem. – Tu mieszkam. Po prawej, trzydzieści osiem. – Zatrzymał się przed szarymi drzwiami.

    Otwarcie trzech solidnych zamków zajęło mu dłuższą chwilę. Wszystkie były przekręcone na dwa razy. Wszedł pierwszy i zapalił światło w przedpokoju.

    – O, ładnie tu pan ma – pochwalił młodzieniec, rozglądając się uważnie.

    – Daj spokój! – Tamten klepnął chłopaka w ramię. – Jestem Władysław. Dla przyjaciół Władek.

    – Olek – powiedział krótko chłopak.

    – To co, Olek, zapraszam na pokoje. Siadaj! Włącz sobie telewizor, a ja szybciutko zrobię coś do jedzenia. Mam flaki. Mogą być?

    – Pewnie, umieram z głodu – odpowiedział chłopak, z zadowoleniem kiwając głową.

    Pokój był urządzony drogo. Meblościanka na wysoki połysk, ładny dywan, wygodne fotele, ława. Wszystko nowe i eleganckie. W rogu stała choinka z mrugającymi wesoło kolorowymi lampkami. Była to nowość i mało kto mógł sobie pozwolić na taki bajer (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności