ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Roboty (#1). Ja, robot (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    240
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    37,90 zł 22%
    29,56 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Klasyka gatunku science fiction

    Dziewięć znakomitych opowiadań fantastyczno - naukowych ukazujących rozwój robotyki pod koniec XX i w na początku XXI wieku. Isaac Asimov jest jednym z najwybitniejszych pisarzy science fiction. W książce Ja, robot wnikliwie przedstawił swoją wizję społeczeństwa koegzystującego z robotami. Ich rozwój przypomina nieco dorastanie człowieka, na początku tak jak dzieci są naiwne i prostolinijne, dopiero później zyskując coraz większą świadomość nabierają niszczących ludzkich cech. Im bardziej się humanizują tym częściej zaczynają być chciwe, zawistne i żądne władzy. Sformułowane w książce trzy prawa robotyki są uważane za fundamentalne dla stworzenia sztucznej inteligencji i wywarły ogromny wpływ na innych pisarzy science fiction. Na motywach opowiadania Ja, robot powstał film pod tym samym tytułem w 2004 roku. 

    (…) – Dziewięćdziesiąt osiem, dziewięćdziesiąt dziewięć, sto! – Gloria oderwała pulchniutkie przedramię od twarzy i mrużąc oczy w słońcu, zastygła na chwilę. Potem, rozglądając się na wszystkie strony, ostrożnie odsunęła się od pnia drzewa, o które była oparta, i zrobiła kilka kroków. Wyciągnęła szyję, aby uważnie obejrzeć kępę krzewów po prawej, a następnie cofnęła się nieco, żeby pod innym kątem popatrzeć na ich ciemny gąszcz. Wokół panowała głęboka cisza, przerywana jedynie monotonnym brzęczeniem owadów lub sporadycznym świergotem jakiegoś ptaka rzucającego wyzwanie skwarowi południa. Gloria wydęła usteczka.
    – Założę się, że wszedł do domu, a tyle razy mu mówiłam, że tak się nie robi.
    Z zaciśniętymi wargami i marsowym czołem ruszyła zdecydowanie w kierunku piętrowego domku na końcu podjazdu. Za późno usłyszała szelest za plecami, a potem rytmiczne postukiwanie metalowych stóp Robbiego. Odwróciła się gwałtownie i zobaczyła, jak jej triumfujący towarzysz wyłania się właśnie z kryjówki i co sił w nogach biegnie w kierunku drzewa.
    – Zaczekaj, Robbie! – pisnęła skonsternowana Gloria. – To nie było fair, Robbie! Obiecałeś, że nie będziesz biegł, dopóki cię nie znajdę! (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności