ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pieśń Lodu i Ognia. (III). Nawałnica mieczy. Krew i złoto (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    574
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    49,00 zł 24%
    37,34 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    35,00 zł 17%
    29,13 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Czy ktoś zasługuje na Żelazny Tron?

    Siedem Królestw rozdartych krwawą wojną oczekuje na nadejście okrutnej zimy. Towarzyszyć jej będzie chłód i żywe trupy, z którymi mierzyć się będą Bracia z Nocnej Straży. Do inwazji na północ, której koronę nosi Robb Stark, szykuje się horda nieobliczalnych, dzikich ludzi posiadających magię nawiedzonego pustkowia. Siostry Robba zaginęły lub nie żyją, albo mogą w każdej chwili mogą zginąć z rąk króla potwora Joffreya. A daleko za morzem ostatnia z rodu białowłosych Targaryenów, wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża. Daenerys gotowa jest pomścić śmierć swego ojca, ostatniego z władców smoków zasiadających na Żelaznym Tronie. W wielu częściach krainy rozpoczyna się wyścig z czasem. Nikt nie jest bezpieczny w tym pozbawionym skrupułów świecie.

    (…) Oręż leżał u jego stóp. Jaime szukał go ręką w wodzie, aż wreszcie wyczuł rękojeść. Dopóki mam miecz, nie muszę się niczego bać. Kiedy go uniósł, na sztychu broni zapłonął blady, wąski jak palec płomień, który popełzł wzdłuż klingi, zatrzymując się na dłoń przed rękojeścią. Następnie ogień przybrał kolor samej stali. Płonął srebrnobłękitnym blaskiem, który rozproszył czerń. Jaime krą żył pochylony wokół, nasłuchując uważnie, gotowy na spotkanie z wszystkim, co mogło wychynąć z mroku. Przejmująco zimna woda wlewała się mu do butów, sięgając kostek. Strzeż się wody — powtarzał sobie. W głębinach mogą się kryć różne stwory...
    Za jego plecami rozległ się głośny plusk. Jaime odwrócił się błyskawicznie w tamtą stronę... i ujrzał w bladym świetle Brienne z Tarthu. Jej ręce skuwały ciężkie łańcuchy,
    — Przysięgłam, że będę cię strzegła — powtarzała uparcie dziewka. — Przysięgłam uroczyście. — Naga, wyciągnęła dłonie ku Jaime'owi. — Ser. Proszę. Gdybyś był taki łaskaw.
    Stalowe okowy ustąpiły łatwo jak jedwab.
    — Miecz — błagała Brienne i nagle znalazł się w jej ręku, z pochwą, pasem i całą resztą. Zapięła sobie pas na grubej talii. W półmroku Jaime ledwie ją widział, choć dzieliło ich od siebie zaledwie kilka stóp. W tym świetle można by ją niemal wziąć za piękność — pomyślał. W tym świetle można by ją niemal wziąć za rycerza. Miecz Brienne również rozjarzył się srebrnobłękitnym ogniem. Ciemność cofnęła się nieco dalej (…)

                                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności