Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pieśń Lodu i Ognia. (Tom. 8). Taniec ze smokami cz. 2 (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Pieśń Lodu i Ognia. (Tom. 8). Taniec ze smokami cz. 2

    Okładka książki Pieśń Lodu i Ognia. (Tom. 8). Taniec ze smokami cz. 2

    Okładka książki Pieśń Lodu i Ognia. (Tom. 8). Taniec ze smokami cz. 2

    Okładka książki Pieśń Lodu i Ognia. (Tom. 8). Taniec ze smokami cz. 2

    Zajrzyj do książki

    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    757
    Czas nagrania:
    23 godz. 46 min.
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    36,00 zł 21%
    28,46 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    35,00 zł 10%
    31,45 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Przyjaciel to czy wróg?

    Śmierć w dalszym ciągu zbiera swe krwawe żniwo. Mimo końca wielkiej bitwy los Siedmiu Królestw wciąż jest niepewny. Co pocznie Daenerys na wschodzie, która mimo wielu przeciwieństw włada miastem powstałym z pyłu i śmierci. Czy pomogą jej smoki? A może ktoś niespodziewany, ktoś o szczególnych umiejętnościach i wiedzy? Północy broni gigantyczny Mur z lodu i kamienia. Tam właśnie przed Jonem Snow, dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym lordem dowódcą Nocnej Straży, stanie najpoważniejsze jak dotąd wyzwanie. Ma bowiem potężnych wrogów nie tylko w samej Straży, lecz również poza nią, wśród lodowych istot mieszkających za Murem... Dokąd płyną nieubłagane fale przeznaczenia i kto utrzyma się na powierzchni?
    (…) Kominek wypełniał zimny czarny popiół, komnatę ogrzewały wyłącznie świece. Gdy tylko ktoś otworzył drzwi, ich płomienie kołysały się i drżały. Panna młoda również dygotała. Ubrali ją w białą wełnianą suknię ozdobioną koronkami. Rękawy i gorsecik obszyto słodkowodnymi perłami, a na nogach miała pantofelki z jeleniej skóry, ładne, ale niezbyt ciepłe. Twarz dziewczyny była blada i bezkrwista.
    Lico wyrzeźbione z lodu — pomyślał Theon Greyjoy, narzucając jej na ramiona obszyty futrem płaszcz. Trup zagrzebany w śniegu.
    — Pani. Już czas.
    Za drzwiami grała muzyka, lutnia, dudy i bęben.
    Panna młoda uniosła wzrok. Jej brązowe oczy lśniły w blasku świec.
    — Będę dla niego dobrą i w… wierną żoną. S… sprawię mu przyjemność i urodzę synów. Zobaczy, że będę dla niego lepszą żoną niż prawdziwa Arya.
    Takie słowa mogą cię kosztować życie albo nawet więcej. Tę lekcję przyswoił sobie jako Fetor.
    — Jesteś prawdziwą Aryą, pani. Aryą z rodu Starków, córką lorda Eddarda, dziedziczką Winterfell. — Jej imię, musiała się dowiedzieć, jak ma na imię. — Aryą Wszędobylską. Siostra zwała cię Aryą o Końskim Pysku.
    — To ja wymyśliłam to przezwisko. Miała długą końską twarz. Nie taką jak moja. Ja byłam ładna. — Z jej oczu wreszcie popłynęły łzy. — Nigdy nie byłam piękna jak Sansa, ale wszyscy mówili, że jestem ładna. Czy lord Ramsay też tak myśli?
    — Tak — skłamał. — Tak mi powiedział.
    — Ale on wie, kim jestem. Kim naprawdę jestem. Widzę to, kiedy na mnie patrzy. Widzę w nim mnóstwo gniewu, nawet gdy się uśmiecha, ale to nie moja wina. Mówią, że on lubi zadawać ból.
    — Pani, nie powinnaś słuchać takich… kłamstw (…)
                                                                                                        Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności