Nielubiana (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Media Rodzina
    Wydawnictwo:
    Media Rodzina
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    408
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 23%
    30,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    32,00 zł 22%
    24,96 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Fascynujące spotkanie z niemiecką pisarką

    Książka Nele Neuhaus szturmem wdarła się na polski rynek wydawniczy i powędrowała do rąk zachwyconych czytelników. Nielubiana to znakomity kryminał, pełen zaskakujących zwrotów akcji, którego niewątpliwym plusem są wyraziści, autentyczni bohaterowie. Komisarz Oliver von Bodenstein razem z nową współpracownicą po szybkich oględzinach zwłok prokuratora wyruszają na miejsce znalezienia kolejnego ciała. U stóp wieży Atzelberg w Kelkheim leży kobieta. Początkowo funkcjonariusze nie wiążą ze sobą obu spraw, lecz wkrótce wychodzą na jaw pewne niepokojące fakty. Dochodzenie doprowadza policję do luksusowej stadniny koni na obrzeżach Kelkheim, a kolejne pikantne wątki z życia ofiar sprawią, że śledztwo nie oszczędzi rodzin, znajomych, ważnych akcjonariuszy i biznesmenów oraz ich zazdrosnych żon. Z każdą stroną intryga staje się coraz bardziej zawiła, a dochodzenie zagmatwane. Prawdziwa puszka Pandory.

    (…) PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ, tuż przed wjazdem do Eppenhain, Pia i Bodenstein zobaczyli radiowóz zaparkowany na poboczu, a po krótkim odcinku leśnej drogi dotarli do polany z wieżą widokową, przy której parkował kolejny radiowóz i mercedes kabriolet.
    Zatrzymali się i wysiedli.
    — O, pan komisarz, dzień dobry — przywitał się jeden z umundurowanych policjantów, wysoki mężczyzna o kanciastej szczęce Michaela Schumachera i twarzy poznaczonej bliznami po trądziku. — Mógł pan sobie oszczędzić porannej wycieczki, bo to zwykłe samobójstwo.
    — Witaj, Schöning. — Bodenstein wiedział z doświadczenia, że wielu kolegów z firmy z reguły każdy przypadek śmierci klasyfikowało bezrefleksyjnie jako samobójstwo lub wypadek, więc w żaden sposób nie skomentował jego słów.
    W cieniu wysokich drzew panował chłód, a trawa była jeszcze mokra od porannej rosy.
    — Dzień dobry. — Bodenstein przywitał lekarza, który klęczał obok zwłok. Mężczyzna odpowiedział zdawkowym skinieniem głowy. Kobieta leżała w trawie z lewą ręką podgiętą pod plecy i z podkurczonymi nogami. Jej jasne włosy niczym welon okalały pobladłą twarz, a z szeroko otwartych oczu wyzierało martwe spojrzenie. Bodenstein uniósł głowę i popatrzył na wieżę. To była masywna, drewniana konstrukcja, wznosząca się wysoko w niebo, sporo ponad czubki okolicznych drzew. Pia oparła dłonie na biodrach i przyjrzała się denatce (…) 

                                                                                                                      Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności