ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Miecz Prawdy (#11). Spowiedniczka (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    544
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    37,90 zł 20%
    30,25 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Czy  w ostatnim tomie bohaterowie zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę? 

    Spowiedniczka to finalny tom cyklu Miecz prawdy autorstwa Terry’ego Goodkinda. Zbliża się rozstrzygające starcie sił Nowego Świata z Jagangiem. Kiedy słońce powstanie po raz kolejny, świat będzie już na zawsze inny. Zagłębiając się w ciemność, aby posiadło ich zło, wolni ludzie są bezsilni, nie mogą powstrzymać zbliżającej się potworności nowego świata. Tymczasem Richard zmaga się z poczuciem winy i swoją bezsilnością wobec narastającego zła. Sam musi znosić wagę grzechu, którego nie ośmiela się wyznać osobie, którą kocha... i utracił. Czy uda mu się sprostać przeznaczeniu i ocalić świat przed hordami Imperialnego Ładu? W końcu jest niewolnikiem Ładu, całym sercem tęskniącym za ukochaną, która jest w rękach ich najgorszego wroga. W ostatnim tomie każdy z bohaterów przeżywa ogromne rozterki. Targani przez uczucia próbują wypełniać swoją powinność i odnaleźć nadzieję.

    (…) Po raz drugi tego dnia kobieta pchnęła Richarda nożem.
    Ból wyrwał go ze snu. Natychmiast złapał ją za kościsty nadgarstek, żeby mu nie rozcięła uda. Spłowiała suknia, zapięta aż po szyję, okrywała jej wychudłą postać. W nikłym blasku odległych ognisk Richard zobaczył, że głowę obwiązała, zasupławszy go pod kościstym podbródkiem, kawałkiem materiału z worka.
    Chociaż była taka chuda, miała zapadnięte policzki i przygarbione plecy, jej oczy pałały groźnie. Kobieta, która zraniła go wcześniej, była cięższa i silniejsza. Jej oczy także płonęły nienawiścią.
    Nóż tej kobiety był odpowiednio mniejszy i wąski. Wbiła go w mięsień i gdyby zdążyła rozciąć Richardowi udo – co najwyraźniej zamierzała uczynić, sądząc po tym, jak trzymała rękojeść – byłoby o wiele gorzej. Armia Imperialnego Ładu nie troszczyła się o okaleczonych niewolników; po prostu by go zabili. I taki był pewnie cel owej kobiety.
    Zaciskając gniewnie zęby, Richard trzymał krzepko przegub szarpiącej się napastniczki. Wykręcił jej rękę i uniósł pobielałą pięść, żeby wyciągnąć nóż ze swojej nogi. Z czubka ostrza skapnęła kropla krwi (…)

                                                                                                         Fragment książki 

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności