Księga nocnych kobiet (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    416
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    44,90 zł 22%
    35,02 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Jej duszy nikt nie zniewoli

    Księga nocnych kobiet to książka, której autorem jest Marlon James, jamajski powieściopisarz, który jako pierwszy Jamajczyk dostał nagrodę Bookera. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia buntu wznieconego na jamajskiej plantacji przez czarne kobiety. Epicka, mroczna, poruszająca. Jedna z najlepszych współczesnych powieści o niewolnictwie i drodze do wolności. Akcja książki rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku na Jamajce. W majątku Montpelier dorasta czarnoskóra dziewczyna o zielonych oczach, jedna z wielu niewolnic. Jednak Lilit, bo takie nosi imię nie jest taka jak wszystkie, jej duszy nie da się zniewolić. Inne niewolnice dostrzegają w dziewczynie obecność ciemnych, pradawnych mocy. Patrzą w zielone oczy tej „rogatej duszy” z podziwem i przerażeniem. Widzą w niej sprzymierzeńca w swojej sprawie – w zaciszu pobliskiej jaskini planują bowiem rewoltę przeciwko znienawidzonemu massa, nadzorcom i batowym. Zapraszają do nocnego zgromadzenia kobiet. Z czasem jednak niepokorna czarna dziewczyna zaczyna stanowić zagrożenie dla pozostałych negra. Jej oddanie wobec białego massa może zaprzepaścić długie przygotowania...

    (…) Chcecie ją znać, to musicie wiedzieć dwie rzeczy. Jak tylko wyszła na ten świat, kobiety zbliżyły się do niej ze strachem i dygotem, a to przez te zielone oczęta, co rozjaśnią każdą izbę, ale inaczej jak słońce. Nikt nie chciał dziewczyneczki, nadzorca Jack Wilkins musiał nakazać, żeby jaka czarna ją wzięła, bo baby i chłopy ugadali, że porzucą maleńką w buszu, to ją ziemia na powrót przyjmie. I jeszcze jedno. Dzieciątko takie jak Lilit nie rodzi się z zielonymi oczami, bo niby Bóg łaskawy dla czarnej dziewczyny. Tyle wiadome na pewno: Lilit była jedyne dziecko, co się wychowywało w chacie z kobietą zwaną mama i mężczyzną zwanym tato, a podobna do jednego i drugiego nie była.

    Ta kobieta. Ta dziewczyna. Ludzie pamiętają – jak była małym bąkiem w majątku Montpelier, w tym wieku, co jeszcze czarnuch nie czarny – jak bawiła się z chłopakami. Machała kijem, biła czysto piłkę przez całe boisko i obiegała wszystkie cztery bazy, pokonując chłopaków, a nie mogła zrozumieć, czemu mama leje ją w pysk, mówiąc, że grzeczna dziewczynka pozwala wygrać chłopakom. Lilit złorzeczyła i pytała, czy chłopaki nie potrafią wygrać, jak dziewczynka sama nie przegra, no to dostawała drugi raz na dokładkę. Niektórzy widzieli w tym znak, jak siedmioletnia Lilit powiedziała tym chłopakom, że nie potrafią biegać chyżo jak ona, bo mają robala między nogami, za co od razu dostała kopniaka od jednej przechodzącej czarnuchy, która ją upomniała, że takie zuchwalstwo to prosta droga do grobu (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności