ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Gamedec. Gamedec. Obrazki z Imperium. Część 1 (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    552
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    22,90 zł 22%
    17,86 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Kolejny znakomity tom przygód Gamedeca

    Marcin Przybyłek po raz kolejny udowadnia, że jego proza nie ma sobie równych. Nastały Szczęśliwe Czasy. Po drugiej wojnie z Thirami kontrolę nad ludzkością sprawuje ImBu, czyli cyfrowy byt, który łączy w sobie cechy programu  Budda i wirtualnej reprezentacji Imperatora Gorgona Nemezjusa Ezry. Realną władzę sprawują Błogosławieni - Ranowie wyznaczeni przez ImBu. Wszystko wydaje się być takie idealne, do czasu, aż na tym nieskazitelnym obrazie zaczynają pojawiać się pewne rysy. Na jednej z planet porządek zaburza zaraza. Anarchista Han Fierce postanawia zamordować Rana, silniki pancerników otaczających Łzę Cheronei przestają działać, a Whale - statki cywilizacji, która współistnieje z WayEmpire - otwierają ogień do tajemniczej obcej floty. Z kolei Torkil Aymore odkrywa uroki tajemniczej niewiasty, która pragnie by nazywać ją Imperatorką i chce dzielić władzę z ImBu. Kobieta jest zdania, że tylko ona jest w stanie uratować ludzkość... 

    (…) Astra Frey, blondynka o zwichrzonych włosach i ostrym spojrzeniu ciemnych oczu, patrzyła na mapę sektora 8543/432 Drogi Mlecznej i wskazywała palcem punkt, gdzie, jak twierdził atlas, niczego nie było. Obok niej wisiała Neena Roh, rudowłosa i piegowata przyjaciółka, uwielbiająca pikantne potrawy i głośną muzykę, oraz dimenka Queena Beech, z przekonań i zachowań anarchistka, podobnie zresztą jak dwie pozostałe Sitki.
    – Tutaj, dziewczyny – sapnęła Astra. – Tu coś jest. Widzicie? Lej grawitacyjny. To system. System planetarny, o którym mamy nie wiedzieć. Czułam to, burwa, czułam.
    Ojciec Astry, Roman Frey, dopuścił się kilkadziesiąt cykli temu Wielkiego Zła i został zesłany na Sofię. Gdy wrócił, zaszczepił Astrze plugawy sofijski slang i nienawiść do Imperium. „Jebanegeo Jemperium”, jak mawiał, nim znowu dopuścił się Wielkiego Zła i ponownie został zesłany na Sofię.
    – Tak – odezwała się Neena i podrapała po piegowatym nosie. – Widzę. Jest, ale nie ma (…) 

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności