Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Dam Ci to wszystko (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Kobiece
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Kobiece
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    624
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 24%
    30,40 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 26%
    22,12 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Drugie, sekretne życie

    Dam Ci to wszystko to znakomita opowieść o tajemnicy, rodzinnych sekretach uśpionych w kręgach władzy. Niezwykle kameralna, pełna bajecznych opisów winnic, kwiatów i architektury. Dwa rozdziały przed ukończeniem kolejnej powieści znany pisarz Manuel dowiaduje się o tragicznej śmierci męża w wypadku samochodowym. Mężczyzna jest wstrząśnięty i postanawia udać się do miejsca gdzie nastąpiła tragedia, do Galicji. Sprawa staje się tajemnicza już na wstępie, gdyż Álvaro miał w tym czasie przebywać w Barcelonie. Gdy Manuel dociera na miejsce dowiaduje się, że prokurator odrzucił podejrzenie przestępstwa i zamknął śledztwo w tej sprawie. Wkrótce poznaje rodzinę męża – członków dostojnego rodu Muñiz de Dávila, o których istnieniu nie wiedział. Za murami swojej posiadłości traktują go jak niebezpiecznego intruza. Pisarz nie może uwierzyć, że Álvaro miał przed nim tyle tajemnic i postanawia jak najszybciej opuścić Galicję. Na drodze staje mu Nogueira, emerytowany policjant, któremu intuicja podpowiada, że w sprawę mogą być zamieszani uprzywilejowani członkowie rodziny Álvaro. Dołącza do nich też ksiądz Lucas, który w dzieciństwie przyjaźnił się z Álvarem. Wspólnie próbują odkryć sekrety człowieka, którego – jak myśleli – dobrze znali.

    (…) Był pisarzem, mógł rozwinąć tę scenę w głowie bez większego wysiłku: dwoje gwardzistów w mundurach proszących go o wejście do jego mieszkania, aby z nim porozmawiać, nie mogło przynosić dobrych wieści.

    Manuel skinął głową i odsunął się na bok. W swoich zielonych uniformach i wojskowych butach mężczyzna i kobieta wyglądali w wąskim przedpokoju na ogromnych. Podeszwy zatrzeszczały na lakierze ciemnego parkietu, jakby były pijanymi marynarzami próbującymi utrzymać równowagę na pokładzie zbyt małego statku. Korytarzem poprowadził ich do salonu, gdzie znajdował się stół, przy którym pracował, ale zamiast skierować gości na kanapę, gwałtownie przystanął, odwrócił się, prawie się z nimi zderzając, i z uporem powtórzył:

    – Coś mu się stało?

    To nie było pytanie. W jakimś momencie, gdzieś między drzwiami frontowymi a salonem, przestało nim być, żeby stać się niemal błaganiem, nachalną mantrą, którą jego umysł zawzięcie powtarzał: „Proszę, nie. Proszę, nie. Proszę, nie”. Robił to, chociaż doskonale wiedział, że błaganie nic tu nie pomoże. Podobnie jak wtedy, gdy rak pożarł jego siostrę zaledwie w dziewięć miesięcy. Wycieńczona i w gorączce, ale zdeterminowana jak zawsze, żeby podtrzymywać go na duchu, pocieszać go i o niego dbać, żartowała z uwięzioną przez śmierć i zanurzoną w miękkości poduszki twarzą. „Odejście ze świata zajmie mi tyle samo czasu, ile zajęło przyjście”. Nieustannie prosił z pokorą jakąś wyższą i bezużyteczną siłę, której recytował swoją błagalną formułkę, podczas gdy szedł, powłócząc nogami niczym uniżony sługa, do tamtego małego i ciepłego gabinetu, gdzie lekarz powiedział mu, że jego siostra nie przeżyje najbliższej nocy. Nie, to nie pomogło, chociaż zdecydowany, by stawić temu opór, złączył dłonie w niemej prośbie, wysłuchując nieuniknionego wyroku, od którego nie spodziewał się odwołania (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności